Relacja sie ochłodziła, koniec? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacja sie ochłodziła, koniec?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Witam serdecznie. Mam problem, liczę na poradę, nie mam już z kim o tym pogadać. Otóż od 2 miesięcy jestem z dziewczyną, to związek na odległość, dzieli ans ok. 200km. Nie jest to dla mnie jednak problem. Staramy spedzać ze sobą weekendy. Problem w tym ze ona kiedy jesteśmy razem, daje się dotykać, całować, jest w porządku, śpimy razem, spędzamy miło czas. Ale zaraz jak sie oddalam, ona praktycznie się nie interesuje co u mnie, nie rozmawia o nas w ogóle, nie lubi tych rozmów, rzadko pisze sama pierwsza. Poznałem już jej rodziców, ona moich, mamy wspólnych znajomych którzy nam kibicują. Nie powiem że od początku było dużo lepiej ale jednak nie przeszkadzało mi to bardzo że to ja non stop piszę, pisała do mnie zwroty typu "kochanie" itp. Rozmawiałem z nią raz, napisała że to za szybko, że to dla niej nowa sytuacja ale nic od tamtego czasu się nie zmieniło. Niedawno spróbowałem jeszcze raz porozmawiać że czuję że ona się mało stara, odpowiedziała że za bardzo na nią naciskam. Dodam że dziewczyna nie miała nigdy dobrych realcji z ojcem, nie darzy go pozytwnymi uczuciami, cały czas go nie ma. Ostatnio zaproponowałem jej znów przyjazd do mnie, odpisała że nie wie czy wyrobi się z nauką. Uważacie że to normalne? Kiedy mówię jej że ją kocham ona to odwzajemnia. Ale kilka smsów dziennie to chyba za mało. Uważam się że jak się kogoś kocha to się szuka tego kontaktu w każdej chwili, dąży do spotkań itd. Poradźcie coś, mam przestać się odzywać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Naciskaniem nic nie wskórasz. Będziesz tym złym i niedobrym. Albo zdystansujesz się, albo nie żyjesz.

3

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Ale jak ten dystans ma wyglądać? Nie proponować spotkań? Mam czekać codziennie aż sama napisze? Co sugerujesz?

4 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-22 20:36:31)

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Jak chcesz mieć zdrowy związek (a nie w wyobrażeniach) to musisz dostawać to co chcesz dostać. Fakt, na początku powiedzmy mozesz bardziej sie starać - ale tylko w momencie kiedy widzisz, że kobiecie to sprawia radochę. W innym przypadku odpuszczasz. Duzo lepiej by działało, gdybys miał mnostwo zajęć i nie musiał czekać na "kochliwego esemeska". No coz w skrocie - to rola kobiety, by utwierdzala się czy ją kochasz, taka uczuciowość. Na odwrot to miękkie. Nie mow jej, ze cos zle robi, za mało. Wychodzisz na cierpiącego i dostaniesz na koniec zlewke "nie chce cie krzywdzić".
Korzystaj z tego co masz. Daje to co na spotkaniach, to niech daje. Nie wymuszaj, nie naciskaj. Jak masz inne wyobrażenie na temat związku to jej nie zmienisz, jesli sama nie będzie chciała tego zrobić. Druga sprawa to to, że nie tolerujesz odmowy, jej "wymówek", czym może nawet sobie psujesz samopoczucie. To nie tak ma wyglądać. Rób tak, by mimo negatywnych rzeczy uzyskać pozytywny efekt. Np jak proponujesz spotkanie to miej od razu wyjście awaryjne tak, żeby nie "smutać" że odmówiła, tylko robisz coś ciekawszego. Albo po prostu okaż zrozumienie - okej. Lepiej ją tak nakręcić, by sama chciała się spotykać i widziała w tym cel. Jak nie widzi, to może jednak to nie to?

5

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Ok, dzięki thepass za odpowiedzi smile Chodzi mi co z codziennym kontaktem, nie pisać nic? Czekać na jej wiadomość? A jeśli już napisze, zlać to? Widzisz strasznie mi na niej zależy ale ten konatkat od 2 tygodni wygląda słabo, bardzo słabo.

6

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Ale co Ty chcesz zlewać, jak ona do Ciebie nie pisze, nie kontaktuje z Tobą? W ogole lubi z Tobą rozmawiać?

7

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Myślę, że dziewczyna wystraszyła się Twojego zaangażowania.
Dla niej to jest zbyt duże tempo.
Ty masz tylko ją w głowie.
Ona odbiera to, jako ograniczanie jej przestrzeni życiowej.
Zwolnij nieco, zajmij się czym innym.
Zamiast bombardować ją sms-ami, ogranicz kontakty i oddaj jej inicjatywę.
Zbyt duże znaczenie przypisujesz słowom.
Mówi do Ciebie "kochanie"? A jak ma mówić, skoro śpicie ze sobą?
"Panie Maks"?

Pozdrawiam.

8

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Macie rację, thepass, to nie jest tak że ona się ze mną nie kontaktuje wcale, jeśli ja nie napiszę nic powiedzmy cały dzień to wieczorem prawdopodobnie zapyta co tam. Myślicie że jej nastawienie może się zmienić?

9 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-02-26 21:57:10)

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Ewidentnie naciskając chylisz waszą znajomość ku upadkowi. Laska Ci powiedziała dokładnie: "nie naciskaj", to nie naciskaj. Ja sam nie lubię kiedy kobita jest zbyt nachalna, i zapewniam Cię, że one też tego nie znoszą, bo oprócz związku każdy ma jeszcze swoje normalne życie, zajęcia, na które chce poświęcać czas.  A Ty po 2 mscach związku swoje życie widzisz w ciągłym [wulgaryzm] kochliwych smsów i spotkaniach z [wulgaryzm]. I dziwisz, że dziewczyna szuka sobie przestrzeni? Ja nie.

Moja propozycja: lekko odpuść. Daj jej się wykazać. Bądź cierpliwy. Niech ona pisze pierwsza przez następnych kilka dni. Dobrze gdybyś też w trakcie rozmowy szybko musiał spadać pod pretekstem, że właśnie wybierałeś się nie wiem, pobiegać czy coś.

I to nie jest przepis na tydzień, a później powrót do [wulgaryzm] smsów 24/7. Ucz się cierpliwości i wyhamowania z zaangażowaniem nadmiernym.

10

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Dzięki wam za pomoc, postaram się już nie być tak nachalny w stosunku do niej, jeśli nie będzie się chciała spotkać to trudno smile Po prostu zawsze miałem w świadomości że skoro oboje chcemy to oboje się mocno angażujemy ale czas pokaże.

11

Odp: Relacja sie ochłodziła, koniec?

Odświeżę temat. Dziewczyna do mnie przyjechała, zachowała się w porządku, przywiozła upominek mojej matce i dzieciakom brata. Wystroiła się jak nigdy. Ogólnie było fajnie tylko znów zaczęła się rozmowa o naszym związku rano, nie pamiętam już co dokładnie mówiliśmy, w każdym bądź razie na koniec powiedziała że jeśli się boję rozczarować to... i tu nic nie powiedziała. Ale jakoś tam uspokoiłem sytację. Wróciła do siebie, rozmawialiśmy wiadomo, nic się nie zmieniło, ja pisałem rzadziej po prostu. Później przyjechała do niej koleżanka, poszły się bawić do klubu, nie miałem nic przeciwko ale na drugi dzień trochę chłodno z nia gadałem, później się nie odzywałem, napisałem tylko jak święta mijają, po 2 wiadomości i koniec, potem znów nic, za 2 dni oczywiście zapytałem czy coś się stało a ona że nic tylko nie miała czasu, zaproponowałem spotkanie w weekend, zgodziła się. No to ok, dalej ograniczyłem kontakt, napisała na następny dzień, pogadaliśmy, później znów 2 dni nic, w dzień spotkania napisała, umówiliśmy się o której będę. Przyjechałem, oczywiście spotkania jak zawsze ok. Nawet miałem wrażenie że sama chciała żebym ją całował, przytulał itd. Spedzilismy ze sobą 3 dni, odwiedziliśmy mojego znajomego w tym czasie, on oprowadził nas po mieście, generalnie fajny czas. Dziewczyna zrobiła mi kanapki na drogę, pożegnaliśmy się, kazała napisać jak dojade. I scenariusz znów ten sam, kilka dni po wyjeździe jeszcze fajnie, im dalej tym gorzej. Smsów już praktycznie nie ma, pozostał fejsbuk, czasem codziennie, czasem co dwa dni. Nie pisanie jak widzę też nie przynosi skutku za bardzo. Po tej imprezie na której była z koleżanką odniosła wrażenie że się obraziłem o to że tam poszła bo nie pisałem do niej przez parę dni.  Mamy wyjazd zaplanowany wspólny z jej znajomymi już od dawna za 2 tygodnie. W trakcie rozmowy na fb zapytałem czy sie w międzyczasie zobaczymy może, odpisała że nie wie bo musi zacząć pisać 1 rozdział do pracy magisterskiej ma go oddać do końca roku. Napisałem ze rozumiem w porządku. Tylko ona ma duzo wolnego w tygodniu, ma niewiele zajęć. Pozatym dodam ze na początku naszej znajomości miała ciężkie egzaminy a pisaliśmy 20 razy więcej, dzwoniłem, spotkalismy się u niej, spędziłem tam noc. Pozatym zauważyłem że dla innych potrafi byc miła, zainteresowana itd. Czy są to moi znajomi czy jej, odnoszę wrażenie że z nimi rozmawia jakoś inaczej, ciekawiej niż ze mną.
Myślicie że już przegrałem? Że teraz moge już tylko stać z boku i patrzeć na rozwój wydarzeń? Bardzo mnie to męczy bo przez to nie mogę normalnie żyć, zainwestowałem w ten związek sporo, dlatego chciałbym żeby było chociaż tak jak na początku, chodź nie było wspaniale to przynajmniej byłem szczęśliwy.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacja sie ochłodziła, koniec?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024