Hej. Pewien chłopak zaprosił mnie na spacer, zupełnie nic zobowiązującego, jednak tak zjadł mnie stres, ze prawie nic nie mówiłam i zachowywałam się zupełnie jak nie ja, jak myślę o niektórych tekstach które udało mi się wypowiedzieć to palę się ze wstydu. Po spotkaniu stwierdziłam, że powinnam przeprosić za swoje zachowanie i podać powód (straszna nieśmiałość) no i tak wyszło, że umówiliśmy się drugi raz. Teraz mam pytanie: myślicie, że umówił się ze mną bo mu mnie żal i/lub jest za miły, żeby odmówić? Czy w ogóle powinnam iść na to spotkanie czy lepiej nie robić z siebie drugi raz pośmiewiska
mam nadzieję, że teraz stres będzie mniejszy, ale nie mogę tego obiecać
jednocześnie chciałabym pójść aby nauczyć się rozmawiać z ludźmi, nie musi nic z tego wyjść, ponieważ nie jestem w nim zauroczona, ale jeśli to jest przez niego wymuszone to może go nie dręczyć...
1 2014-10-22 14:05:14 Ostatnio edytowany przez ania2147 (2014-10-22 14:12:51)
Umówił się z Tobą bo; byłaś szczera i pewnie chce dać tej znajomości drugą szansę, albo według niego nie było tak źle i dramatyzujesz. Moim zdaniem nie zadręczaj się tak, nie popadaj w panikę i się nie nakręcaj. Chłopak teraz wie, że jesteś bardzo nieśmiała i na pewno Wam to pomoże. Pamiętaj, że to jest człowiek, taki jak Ty, zapewne też się stresuje.
Nie zakładaj, że znowu zrobisz z siebie pośmiewisko. Postaraj się 1 spotkanie obrócić w lekki żart, bądź sobą. Rozmawiaj luźno o zainteresowaniach, pasjach, ulubionych potrawach, kinie i muzyce. Głowa do góry!
Jak Cię zaprosił na spacer drugi raz to mu zależy i Cię polubił. Ja bym się nie umawiał na drugie spotkanie gdyby na pierwszym coś było nie halo. Poza tym możesz mu wprost powiedzieć, że jesteś nieśmiała. Co w tym złego? Jeśli cie lubi i chce być bliżej to zrozumie
umówił się ze mną bo mu mnie żal
Nie wymyślaj. Ciesz się,że znowu się spotkacie
Skoro się zgodził to idź, niezależnie od tego jak to będzie miało wyglądać. Może zabrzmi to przedmiotowo, ale nabierasz obycia. Nieśmiałość można zwalczyć tylko w ten sposób. Kontaktując się z innymi jak najwięcej w sytuacjach które wzbudzają w nas tą nieśmiałość. Tak więc mimo wszystko będziesz do przodu, a porażkami się nie zrażaj (wiem, łatwo się mówi), nigdy nie będzie w 100% jak byśmy chcieli, zresztą wtedy by to wszystko nie miało sensu i byłoby nudno.