Ciąża kochanki :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciąża kochanki :-(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Ciąża kochanki :-(

Poł roku temu mąż przyznał się do zdrady. Przechodziliśmy kryzys, ale nie sądziłam, że aż tak poważny.
Poprosiłam, żeby się wyprowadził. Zamieszkał sam, w wynajętym mieszkaniu, obok naszego domu. Codziennie przychodził do dzieci i urabiał mnie. Prosił o wybaczenie i stawał na rzęsach. Bardzo chciał do nas wrócić. Zerwał całkowicie kontakt z kochanką.

Nie będę ukrywała, pomimo zdrady, nadal go kochałam. Po miesiącu zaczęłam się łamać. Myśleć, że może jednak warto spróbować jeszcze raz. W dniu kiedy chciałam mu powiedzieć, żeby wrócił do nas, przyszedł i pokazał mi smsa od byłej kochanki - "Gratki, będziesz tatą. To już trzeci miesiąć"  MASAKRA To co przezyłam, wiedzą tylko nieliczni. Wiem, że on też był/jest załamany tą sytuacją.

Od tego momenty minęły ponad 4 miesiące. Mąz nadal mieszka w wynajętym mieszkaniu. Jednak codziennie na nowo probuje mnie zdobyc. Dzieci sa zdezorientowane sytuacja. Maja po 3 i 4 lata. 

Codziennie waham się co mam zrobić. Serce mówi co innego, rozum jeszcze co innego.

Kochan i nienawidzę. Mam już dość tej huśtawki. Terapia mi nie pomaga. 

Musiałam się wygadać :-(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

Poł roku temu mąż przyznał się do zdrady. Przechodziliśmy kryzys, ale nie sądziłam, że aż tak poważny.
Poprosiłam, żeby się wyprowadził. Zamieszkał sam, w wynajętym mieszkaniu, obok naszego domu. Codziennie przychodził do dzieci i urabiał mnie. Prosił o wybaczenie i stawał na rzęsach. Bardzo chciał do nas wrócić. Zerwał całkowicie kontakt z kochanką.

Nie będę ukrywała, pomimo zdrady, nadal go kochałam. Po miesiącu zaczęłam się łamać. Myśleć, że może jednak warto spróbować jeszcze raz. W dniu kiedy chciałam mu powiedzieć, żeby wrócił do nas, przyszedł i pokazał mi smsa od byłej kochanki - "Gratki, będziesz tatą. To już trzeci miesiąć"  MASAKRA To co przezyłam, wiedzą tylko nieliczni. Wiem, że on też był/jest załamany tą sytuacją.

Od tego momenty minęły ponad 4 miesiące. Mąz nadal mieszka w wynajętym mieszkaniu. Jednak codziennie na nowo probuje mnie zdobyc. Dzieci sa zdezorientowane sytuacja. Maja po 3 i 4 lata. 

Codziennie waham się co mam zrobić. Serce mówi co innego, rozum jeszcze co innego.

Kochan i nienawidzę. Mam już dość tej huśtawki. Terapia mi nie pomaga. 

Musiałam się wygadać :-(

Jedno jest pewne. To co było nigdy już nie wróci. Skaza jest nieodwracalna. Tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie, czy będziesz potrafiła wybaczyć i z tym żyć. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto. Dojdziesz w którymś momencie do godzenia się z czymś, na co nie masz wpływu. To tak jak ze śmiercią bliskiej osoby. Nie ma takiej mocy sprawczej, żeby to się odstało. I wtedy wybierzesz drogę, którą pójdziesz dalej. Im szybciej to się stanie, tym lepiej dla Ciebie. Jedni potrzebują więcej czasu, a inni mniej. To bardzo indywidualne.

A mąż? Jak on to widzi dalej? Co z tamtą kobietą? To było przelotne czy coś głębszego?
Długa i owocna rozmowa między Wami jest bardzo wskazana

3

Odp: Ciąża kochanki :-(

Autorko
i co z dzieckiem kochanki? Jak mąż to widzi?

Odp: Ciąża kochanki :-(

Dziękuję za odpowiedzi.

Magda0502 zyczę Ci z całego serca, żeby potwierdziły się słowa Twojego męża, że to "tylko kawa". Ściskam mocno.

Stokrotka, LonelyM mąż cały czas walczy o naszą rodzinę. Chce chodzić na terapię. Ja zrezygnowałam, nic mi to nie dawało.
Cały czas powtarza, ze bardzo mnie kocha, ze nie wyobraża sobie życia bez nas. Przeprasza za to co się stało. Mowi, ze to był głupi błąd.

Ja ma cały czas wahania nastroju. Chwilami myślę, że nie umiem bez niego żyć, za chwilę go nienawidzę. NIe potrafię zrozumieć, że pomimo tego (jak mówi), ze mnie cały czas kocha i kochał - zdradził.

Z kochanką zerwał kontakt dawno. Po smsie od niej, zadzwonił i powiedział, że nigdy nie będzie z nią, bo kocha mnie. Powiedział, że jeśli faktycznie to jest jego dziecko, to będzie płącił alimenty.

Jednak, ponieważ nie potrafie sobie wyobrazić, że mogli by się jeszcze spotykać, żadnego kontaktu, na ten moment, z nią i dzieckiem nie będzie miał. Wiem, ze spadną na mnie gromy typu "dziecko powinno mnieć ojca", trudno, moje dzieci tez powinny mieć normalną rodzinę. W tej chwili ból jest tak duży, że nie wyobrażam sobie ich spotkań.  Mąz zna moje zdanie. Ja mu tego nie narzucam. To on musi podjąć decyzję. Umiał podjąc decyzję o zdradzie, musi podjąć decyzje co dalej.

5

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

Dziękuję za odpowiedzi.



Z kochanką zerwał kontakt dawno. Po smsie od niej, zadzwonił i powiedział, że nigdy nie będzie z nią, bo kocha mnie. Powiedział, że jeśli faktycznie to jest jego dziecko, to będzie płącił alimenty.

Jednak, ponieważ nie potrafie sobie wyobrazić, że mogli by się jeszcze spotykać, żadnego kontaktu, na ten moment, z nią i dzieckiem nie będzie miał. Wiem, ze spadną na mnie gromy typu "dziecko powinno mnieć ojca", trudno, moje dzieci tez powinny mieć normalną rodzinę. W tej chwili ból jest tak duży, że nie wyobrażam sobie ich spotkań.  Mąz zna moje zdanie. Ja mu tego nie narzucam. To on musi podjąć decyzję. Umiał podjąc decyzję o zdradzie, musi podjąć decyzje co dalej.

Będzie ciężko, ale jesteś rozsądna i inteligentna, dasz radę.
Rozumiem taką decyzję, mimo, że krzywdząca dla dziecka.

Odp: Ciąża kochanki :-(

LonelyM, wiem że to krzywdzi malucha. W końcu, ono nie jest winne, że rodzice głupi. Mój mąż, głupi, że zdradził i oszukał swoją rodzinę, ona głupia, że pchała się w to wszystko. Ona wiedziała, ze jest żona, dzieci. Zupełnie jej to nie przeszkadzało.

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

Wiem, że on też był/jest załamany tą sytuacją.

Taaa, jak wkładał kochance to na pewno był załamany :] Żałosny koleś. Powinnaś go kopnąć w tyłek i nie wracać do niego, niech idzie do kochanki. Za 5 lat będzie nowa kochanka jak mu wybaczysz. Nic się nie szanujesz.

8

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

LonelyM, wiem że to krzywdzi malucha. W końcu, ono nie jest winne, że rodzice głupi. Mój mąż, głupi, że zdradził i oszukał swoją rodzinę, ona głupia, że pchała się w to wszystko. Ona wiedziała, ze jest żona, dzieci. Zupełnie jej to nie przeszkadzało.

I poniosą za to konsekwencje, ale najgorsze jest to, że poniosą je również 2 niewinne osoby: Ty i to dziecko.

Nie chcesz nie odpowiadaj, zrozumiem.

Co ich łączyło, po co im to było?

Odp: Ciąża kochanki :-(

Dziecko nie ma tu nic do rzeczy bo jest nastepstwem tego co bylo. Najwyzej beda alimenty (o ile jest ojcem). Co zrobic okresla posrednio postawa Twojego meza i to czy umiesz wybaczyc. Tyle tu jest opisow tragedii innych ludzi, ale zadko sie zdarza ze maz czy zona jest wyrzucony/a od razu z domu. A przeciez razem byloby "latwiej" rozgmatwac cala te sytuacje. Skoro jednak postanowilas sama o wszystkim decydowac to moze pierwotny problem lezal w braku parnerstwa i dominacji jednej ze stron w domu. Zwlaszcza ze widac ze facet ma "slaby" charakter w sensie ze 4 mies. blagania, i dalej to robi to albo mu bardzo zalezy albo jest pantoflarzem. Tutaj brakuje parnerstwa i rozmow. Przeciez w zwiazki na No. 1 jest my, a dopiero na No. 2 my jako urazone jednostki. Obawiam sie ze moze malo kto to dostrzega ale znowu wszystko poszlo nie tak. Trudno tutaj cos poradzic bo i tak to jak kula o plot bedzie.

10

Odp: Ciąża kochanki :-(

Maniek
zadałam pytanie w innym wątku? Czy zostałeś zdradzony? I drugie jeszcze dołożę, czy jeśli Twoja żona była by w ciąży z kimś inny też być tak fajnie pisał, że dziecko nie ma tu nic do rzeczy?

Odp: Ciąża kochanki :-(

LonelyM, przechodziliśmy kryzys. Firma mojego męża padła. Szukał pomysłu na siebie, na zycie. Miałam wrażenie, ze zaczynała dopadać go depresja.  Myslałam wtedy, że wspieram go najbardziej i najlepiej jak mogę. Poszłam do innej pracy. Lepiej płatnej, za to wymagającej dużo więcej czasu.
Dodatkowo, dom, dzieci. Czasu coraz mniej. Zaczelismy się od siebie odsuwać. On miał do mnie pretensje o wszystko (zraniona męska ambicja), ja miałam pretensje, że wszystko na mojej głowie. Dodatkowo, nadal ciągnęły się za nami kłopoty finansowe z dawnej firmy męża.

Laska pojawiła się sama. Znaliśmy się  z siłowni. Ona pierwsza zaczęła pisac wiadomości na fb. Wiem, bo pokazał mi wszystko.
Pożniej sprawy potoczyły się szybko. Spotykali się dwa miesiące.  To była odskocznia od rzeczywistości.

Maniek, to nie jest tak, że on lata i błaga. Tak, mieszkamy osobno. Widzimy się codziennie. Codziennie też uczymy się siebie na nowo. Po czyms takim, nie da rady żyć tak samo. Cieszę się, bo potrafimy już, śmiac się razem, spędzać miło czas. MYślę, że idziemy w dobrym kierunku. Nawet, jeśli nie uda nam się stworzyć kochającego związku, to zostaniemy w dobrych relacjach ze względu na nasze dzieci.
Mąż walczy o nas. Ja nadal go kocham i walczę o zaakceptowanie go takim jaki jest.

12

Odp: Ciąża kochanki :-(
stokrotka1978 napisał/a:

Maniek
zadałam pytanie w innym wątku? Czy zostałeś zdradzony? I drugie jeszcze dołożę, czy jeśli Twoja żona była by w ciąży z kimś inny też być tak fajnie pisał, że dziecko nie ma tu nic do rzeczy?

Ma do rzeczy ale co mam Ci odpisac? Z czasem bol jest miejszy. Co do dziecka to "ono sie pojawilo". Stanowi konsekwnecje a nie jest czynnikiem. Moze być jeśli zacznie być tak rozgrywane. Znam taką sytuacje gdzie żona wybaczyła ale ja nie mam szacunku dla tego czlowieka. Bo stazem i liczba dzieci powienien byc odpowiedzialniejszy i sie zabezpieczyc. Tutaj ludzie sa mlodzi, czasami sami nie wiedza co czynia. Patrze wiec na to inaczej. Chodzi mi o to, zeby raz - razem rozwiazywac problem, dwa - dziecko "pojawilo" sie w problemie w trakcie a nie na poczatku, juz po "nawroceniu" sie partnera. Jesli chce on byc z zona, to co dziecko ma tu do rzeczy? Jesli mu wybaczy, zacznie rozmawiac (mam nadzieje) to razem zdecyduja na jakim poziomie bedzie i czy bedzie kontakt ojca z dzieckiem. Mi chodzi zeby nie przeciagac tej sytuacji i tej "separacji". Tobie moge zadac inne pytanie. Jakby wygladaly malzenstwa gdyby tego typu problemy zawsze byly rozwiazywane przez faktyczna separacje od siebie. Wtedy przeciez oboje nie widzieli by swojego zalu, bolu, skutkow dla uczuc, emocji. Wszystko przezywali by sami i byi by sami. Wtedy po co malzenstwo?

13

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

LonelyM, przechodziliśmy kryzys. Firma mojego męża padła. Szukał pomysłu na siebie, na zycie. Miałam wrażenie, ze zaczynała dopadać go depresja.  Myslałam wtedy, że wspieram go najbardziej i najlepiej jak mogę. Poszłam do innej pracy. Lepiej płatnej, za to wymagającej dużo więcej czasu.
Dodatkowo, dom, dzieci. Czasu coraz mniej. Zaczelismy się od siebie odsuwać. On miał do mnie pretensje o wszystko (zraniona męska ambicja), ja miałam pretensje, że wszystko na mojej głowie. Dodatkowo, nadal ciągnęły się za nami kłopoty finansowe z dawnej firmy męża.

Laska pojawiła się sama. Znaliśmy się  z siłowni. Ona pierwsza zaczęła pisac wiadomości na fb. Wiem, bo pokazał mi wszystko.
Pożniej sprawy potoczyły się szybko. Spotykali się dwa miesiące.  To była odskocznia od rzeczywistości.

Maniek, to nie jest tak, że on lata i błaga. Tak, mieszkamy osobno. Widzimy się codziennie. Codziennie też uczymy się siebie na nowo. Po czyms takim, nie da rady żyć tak samo. Cieszę się, bo potrafimy już, śmiac się razem, spędzać miło czas. MYślę, że idziemy w dobrym kierunku. Nawet, jeśli nie uda nam się stworzyć kochającego związku, to zostaniemy w dobrych relacjach ze względu na nasze dzieci.
Mąż walczy o nas. Ja nadal go kocham i walczę o zaakceptowanie go takim jaki jest.

Skoro myślisz rozsądnie, to dasz sobie radę ze wszystkim, mimo, że lekko nie będzie. Najpierw musisz dojść do ładu sama ze sobą, potem będzie już z górki.
A czy ona nie zatruje Wam życia?

Odp: Ciąża kochanki :-(

Maniek, my już nie jesteśmy tacy najmłodsi. Ja mam 38, mąż 40 lat. Dlatego też, podchodzę do tego inaczej.Gdyby miał 20 lat, to powiedziałabym, młody zaszalał. Zdaża się. Ale nie dojrzały nfacet. Chociaż teraz to myslę, że pomimo 40 lat, to zwykły gówniarz.

15 Ostatnio edytowany przez LonelyM (2014-10-18 10:14:33)

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

Maniek, my już nie jesteśmy tacy najmłodsi. Ja mam 38, mąż 40 lat. Dlatego też, podchodzę do tego inaczej.Gdyby miał 20 lat, to powiedziałabym, młody zaszalał. Zdaża się. Ale nie dojrzały nfacet. Chociaż teraz to myslę, że pomimo 40 lat, to zwykły gówniarz.

Trochę nie bez powodu mówi się, ze facetom w okolicy 40-tki odwala - druga młodość , codzienność zaczyna przytłaczać stąd chęć ucieczki do czasu beztroskich lat

Odp: Ciąża kochanki :-(

LonelyM, Ona trochę mi "przeszkadza". Próbowała walczyc. Pisała mi wiadomości, że mój m bardzo ją kocha, ze dziecko było zaplanowane itp. Takie głupoty.

Ja odpisałam roz i później ja olałam. Teraz jest spokój. Jednak myslę, ze jak dziecko się urodzi to znowu się zacznie.

17

Odp: Ciąża kochanki :-(

wiesz już przecież - życie nie zawsze bywa łatwe i proste
są i takie trudne scenariusze jak twój
na forum mamy pełno przykładów skomplikowanych sytuacji

wszystko zależy od tego czego się chce i na ile można siebie ... zmienić
możesz iść dalej przez życie ze swoim mężem i mieć swoją rodzinę, to jest realne
możesz z nim się rozstać i budować dalej swoje życie bez niego

to ty wybierasz, ty decydujesz o swoim życiu - masz na nie wpływ
co dla ciebie najważniejsze?
gdzie widzisz siebie za kilka lat?

ulegamy emocjom ale mamy też ... rozum, korzystajmy z niego jak najczęściej, połączmy te dwie siły i przeżyjmy swoje życie jak najpełniej
nikt za nas naszego życia nie przeżyje

18

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

LonelyM, Ona trochę mi "przeszkadza". Próbowała walczyc. Pisała mi wiadomości, że mój m bardzo ją kocha, ze dziecko było zaplanowane itp. Takie głupoty.

Ja odpisałam roz i później ja olałam. Teraz jest spokój. Jednak myslę, ze jak dziecko się urodzi to znowu się zacznie.

niestety, mogą być ciężkie miesiące przez Tobą
jeśli nie jest tak jak ona to przedstawia, to musi być zdesperowana i dlatego naraża się na kompromitację zachowując w ten sposób

Zdaję sobie sprawę, że będziesz się motać we własnych odczuciach, czego chcesz, co zrobić i jak sobie poradzić najzdrowiej dla własnej psychiki, ale nadejdzie moment, że będziesz musiała zdecydować w którą stronę iść dalej. I to będzie trudne, bo żadna decyzja nie będzie oczywista.
A mąż jakie widzi rozwiązanie?

Odp: Ciąża kochanki :-(

Mąż, twardo cały czas mówi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Chce wszystko naprawić.
Z kochanką nie jest już dawno. Wszystkie kontakty z nią zerwał.

Dziewczyna jest bardzo zdesperowana. Myslę, że zakochała się w nim. On, niestety potraktował ją jak zabawkę. Tak jak pisałam wcześniej - ucieczka od rzeczywistości.

20

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

Mąż, twardo cały czas mówi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Chce wszystko naprawić.
Z kochanką nie jest już dawno. Wszystkie kontakty z nią zerwał.

Dziewczyna jest bardzo zdesperowana. Myslę, że zakochała się w nim. On, niestety potraktował ją jak zabawkę. Tak jak pisałam wcześniej - ucieczka od rzeczywistości.

...mimo wszystko trochę (a nawet bardzo) przykre jest to, jak Tamta kobieta została potraktowana. I potraktował Ją Człowiek, z którym chcesz żyć.
Przepraszam, może mój post jest nie na miejscu.

Odp: Ciąża kochanki :-(

O'kruszka masz rację. Jednak, tak jak pisałam wcześniej, ona doskonale wiedziała, ze wchodząc w związek z mężem, rozwala rodzinę.  Nie patrzyła na to, ze są dzieci. Dlatego czy mi jej szkoda? Po ludzku tak, ale większych uczuć we mnie nie wzbudza.

22

Odp: Ciąża kochanki :-(

ja Twoje odczucia rozumiem, Twoje zdanie i Twoje emocje.
chodzi mi bardziej o Niego... że - jak sam powiedział - zabawił się. Człowiekiem, Kobietą.
Pozwoliłam sobie to napisać, bo może weźmiesz pod uwagę tą cechę Swojego męża, jeśli będziesz się zastanawiać nad przyszłością, przebaczać, walczyć ...

23 Ostatnio edytowany przez PomimoOptymistka (2014-10-18 22:30:10)

Odp: Ciąża kochanki :-(

O'Kruszynko, on tego nie powiedział. To moja interpretacja sytuacji. On, cały czas powtarza, ze zacza z nią pisać, a później spotykać, bo to była głupia ucieczka od problemów w domu.

Odp: Ciąża kochanki :-(

Rozmawiałam dzisiaj z koleżanką, która trzy lata temu, również przeżyła zdradę męża. Była twardą kobietą. Pomimo, wielu starań męża oraz tego, że naprawdę go kochała, bardzo szybko rozwiodła się z nim. Mowiła, ze nie była w stanie znieść bólu zdrady, czuła się upokorzona. Czuła również, że jeśli się z nim nie rozstanie, to nigdy nie spojrzy sobie w oczy. Łatwiej było jej się rozejść, ponieważ nie  mieli dzieci.

Mąż, nie chciał rozwodu. Długo po nim jeszcze walczył o nią. W końcu dał sobie spokój. Wyjechał do Norwegii do pracy. Nie utrzymują ze sobą kontaktu.

Romawiałam z nią i opowiedziałam jej swoja historię. O swoich wahaniach, rozterkach, bólach. Wiecie co powiedziała, ze najbardziej w życiu żałuje, że nie dała mu szansy. Powiedziala, ze jeśli naprawdę kocham męża to powinnam dać mu szansę naprawienia błędu. Powiedziała, ze oboje powinniśmy walczyc o nas. Ona tego nie zrobiła i w tej chwili bardzo, bardzo tego załuje. Była w dwóch związkach, nic z tego nie wyszło, ponieważ nadal kocha męża. Bol zdrady zelżał. W tej chwili mogła by wybaczyć mu wszystko. Zrozumiała, ze pomimo wszystko to był naprawdę fajny facet.

Powiem Wam szczerze, że jak słucham takich historii, to naprawdę myslę, że trzeba spróbować. MOże nie wyjdzie, może będę żałować, bo zrobi znowu to samo, może...ale może poukładamy wszystko i kiedyś poczuje się znowu szczęsliwa?

25

Odp: Ciąża kochanki :-(
PomimoOptymistka napisał/a:

O'kruszka masz rację. Jednak, tak jak pisałam wcześniej, ona doskonale wiedziała, ze wchodząc w związek z mężem, rozwala rodzinę.  Nie patrzyła na to, ze są dzieci. Dlatego czy mi jej szkoda? Po ludzku tak, ale większych uczuć we mnie nie wzbudza.

Autorko, nie masz zielonego pojęcia co Twój małżonek tamtej nagadał, żeby ją urobić, chyba że to ona była stroną aktywną...

Odp: Ciąża kochanki :-(

Assassin, wszystkiego nie wiem i chyba nawet nie chcę wiedzieć. Czytałam ich maile, smsy i wiadomości na fb. Nie chcę bronić męza, ale ona naprawdę była bardzo aktywna. To ona naciskała na spotkania. Wtedy kiedy on parę razy próbował zerwać tą znajomość , wypisywała cuda. Doszedł do tego szantaż.
Mąż okazał się bardzo słabym facetem. Zwatpił w nas. ona to wyczuła. Mąż pisał o swoich wahaniach, o rodzinie żonie. Zupełnie jej to nie przeszkadzało.

27 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-10-19 22:09:32)

Odp: Ciąża kochanki :-(

Maniek ty zawsze usprawiedliwiasz zdradzających pytanie czemu ?
Może sam zdradziłeś żonę a może nawet ją, jesteś jej mężem...
Już widzę jak wybaczasz żonie gdy okazuje się że dziecko nie jest twoje. Ze zdradzającymi jest tak że za zwyczaj sami nie wybaczyli by tego co sami naważyli. I to jest w tym wszystkim najgorsze sad

28

Odp: Ciąża kochanki :-(

Witam,
3 lata temu przeszłam to co ty i nawet byłam w twoim wieku. Kiedy wydał się romans byłego męża świat mi się zawalił jak każdej z nas w takim momencie. Byłam na etapie przebaczenia i dania mu nowej szansy. Były mąż bardzo żałował i kajał się niemiłosiernie a jednocześnie odkryłam, ze ma dalej kontakt z kochanka tylko jest bardzo, bardzo ostrożny. Jak jego dalsze kontakty wyszły na jaw ona przysłała sms-a, że jest w ciąży- nie mogłam uwierzyć, myślałam, że to zły sen- on również mnie zapewniał,że to był błąd , że nie chce z tą kobietą mieć nic do czynienia- to był tylko jego STRACH. Okazało sie ,że kłamała, ale ja nie miałam już siły ani ochoty walczyć o człowieka, który nawet nie wysilił się żeby zabezpieczyć się z kochanka - poczułam wstręt , bo okazało sie ,że ta kobieta jest mężatką i ma małe dzieci. Zapewne się zakochał, ale ta miłość kosztowała go utratę rodziny, nie potrafiłam przebaczyć , czułam się jak śmieć - rozwiodłam się i nie żałuję. On nie związal się z kochanką - znalazł następną kobietę z 3 dzieci i ma z nią również dziecko. Jedynie żal mi naszych dzieci- bo tatuś poczuł się tak dotknięty rozwodem, że zerwał z nimi całkowity kontakt- dzieci w podstawówce!!!!
Udowodnił mi, że dobrze zrobiłam rozwodząc się z nim, niestety ostatnio doszło do mnie, że zdradza nową partnerkę.

29

Odp: Ciąża kochanki :-(
O'kruszynka napisał/a:
PomimoOptymistka napisał/a:

Mąż, twardo cały czas mówi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Chce wszystko naprawić.
Z kochanką nie jest już dawno. Wszystkie kontakty z nią zerwał.

Dziewczyna jest bardzo zdesperowana. Myslę, że zakochała się w nim. On, niestety potraktował ją jak zabawkę. Tak jak pisałam wcześniej - ucieczka od rzeczywistości.

...mimo wszystko trochę (a nawet bardzo) przykre jest to, jak Tamta kobieta została potraktowana. I potraktował Ją Człowiek, z którym chcesz żyć.
Przepraszam, może mój post jest nie na miejscu.

Na miejscu czy też nie jest to jednak fakt. Jaka by nie była ta kobieta, też ma uczucia, które przeważnie nie rodzą się bez przyczyny

30 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-10-20 14:32:51)

Odp: Ciąża kochanki :-(
LonelyM napisał/a:
O'kruszynka napisał/a:
PomimoOptymistka napisał/a:

Mąż, twardo cały czas mówi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Chce wszystko naprawić.
Z kochanką nie jest już dawno. Wszystkie kontakty z nią zerwał.

Dziewczyna jest bardzo zdesperowana. Myslę, że zakochała się w nim. On, niestety potraktował ją jak zabawkę. Tak jak pisałam wcześniej - ucieczka od rzeczywistości.

...mimo wszystko trochę (a nawet bardzo) przykre jest to, jak Tamta kobieta została potraktowana. I potraktował Ją Człowiek, z którym chcesz żyć.
Przepraszam, może mój post jest nie na miejscu.

Na miejscu czy też nie jest to jednak fakt. Jaka by nie była ta kobieta, też ma uczucia, które przeważnie nie rodzą się bez przyczyny

Kazda relacja miedzy ludźmi ( sąsiedzka, koleżeńska , współpracownicy w firmie ) wiąże sie z jakimiś "uczuciami " przyjaźń , sympatia,przywiązanie,  -  ale trzeba być świadomym w jakim kierunku idzie ta relacja. Kochanka nie zakochała sie w ciągu minuty i miała świadomość w co sie pcha. Wiedziała jakie moga byc konsekwencje. Albo zostawi żonę albo zostawi ją. Zaryzykowała po tak krotkiej znajomości ( 2mc )i  zaszła w ciąże. Szkoda w tym wszystkim tego dziecka , bo cóz ono jest winne.

31

Odp: Ciąża kochanki :-(

Ale nie zmienia to faktu że winna jest osoba zdradzająca a kochanek czy kochanka  winna czy winna jest jeśli ma męża bo nikt inny jej czy jego nie ma prawa rozliczyć

32

Odp: Ciąża kochanki :-(

Znasz moją sytuację,jest podobna.Tyle,że Dziecko kochanki i męża prawdopodobnie już się narodziło(wczoraj był termin porodu).Nie ma z nią kontaktu,kochanka wróciła do męża(mąż zdeklarował się wychować jak swoje-w co trudno mi nadal uwierzyć!),mąż jest ze mną i dziećmi,bo dałam mu szansę.

Codzienie walczę,żeby go nie znienawidzić.Kocham go i nienawidzę jednocześnie-trudno tak żyć...Teraz jest mi podwójnie ciężko,bo Dziecko jest na świecie.Coraz częściej myślę,że źle zrobiłam...Płacę za to zbyt wysoką cenę.

Taka huśtawka będzie jeszcze trwała,nie wiem kiedy zniknię...Może nigdy?

Jeśli się stara,warto dac szansę.Najwyżej wam się nie uda,ale nie zarzucisz sobie,że nie spróbowałaś.

Odp: Ciąża kochanki :-(

Od mojego ostatniego postu miną ponad miesiąc. Jak jest? Jest dobrze.

Mieszkamy z m znowu razem. Chcemy zbudować nasz związek od nowa. Mąż robi wszystko, żebym czuła jego miłość. Ja również się staram. Obydwoje chcemy żyć razem, pomimo tego co się wydarzyło.

Tak jak pisałam wyżej - jest dobrze, ale jeszcze bardzo długa droga przed nami. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś będzie tak jak wcześniej.  Niestety, ale na zaufanie m będzie musiał pewnie poczekać pare lat.

Jestem zdecydowanie spokojniejsza niż miesiąc temu. Chyba uświadomiłam sobie, że nic w życiu nie jest "na zawsze". Oczywiście, że myśl o tamtej kobiecie codziennie jest w mojej glowie. Ból serca, tez jest codziennie, jednak potrafię już funkcjonować, zapominając na jakiś czas o tym. Wczesniej, byłam cała pochłonięta mysla o niej i o zdradzie.

Dałam mu/nam szansę. Mąz wie, że więcej szans nie będzie. Teraz też, wie, ze może być tak, że nie dam rady i odejdę. Jednak próbujemy, bo chcemy być razem. Nie dla dzieci, dla rodziny, tylko dla siebie.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciąża kochanki :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024