Dziewczyny chciałabym poznać Wasze opinie na temat długiego karmienia piersią, rozumie karmić rok nawet do dwóch lat,ale wczoraj natknęłam się na koleżankę ze szkoły siedzimy sobie pijemy kawkę podbiega jej synek ma prawie 3,5 roku wyciąga sobie jej pierś i ssie, nie pamiętam swojej reakcji byłam zszokowana, i może niektóre z Was to oburzy ale poczułam lekkie obrzydzenie dziecko bawiące się z innymi w piaskownicy, mówiące pełnymi zdaniami, jedzące wszystko co jest mu potrzebne ssie cyca?? Próbowałam udawać że wszystko jest ok chociaż nie wiedziałam gdzie podziać oczy, na domiar złego koleżanka opowiedziała mi że chciała posłać syna do przedszkola ale po kilku dniach przedszkolanki wezwały ją żeby porozmawiać o tym że jej syn dotyka ich piersi próbuje się do nich dobierać, więc oburzyła się że taka błahostka a one robią halo i dziecko nie chodzi do przedszkola. Macie w otoczenia tak długo karmiące matki? Co o tym sądzicie, czy nie jest lekką przesadą tak długo karmić dziecko? Czy (za przeproszeniem) wywalanie cyców przez tak duże dziecko nie wpływa na jego seksualność i na dzieci w jego otoczeniu?
2 2014-10-15 15:18:19 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-10-15 15:20:36)
Do dwóch lat ok. Nawet WHO zaleca karmienie piersią do 2 r.ż.
Ale dłużej to i mi się wydaje dziwne. Choć moja teściowa karmiła mojego męża do 4 r.ż. A ginekolog opowiadał mi, że miał pacjentkę, która karmiła do 6 r.ż. - to dopiero hardcore ![]()
A co do zachowania w przedszkolu to mogła przedszkolanom powiedzieć dlaczego tak jest, a dziecku w domu wytłumaczyć, że mleczko to tylko w mamusi piersiach i u żadnej innej pani go nie ma. A nie się obraża
O ile jestem gorącą zwolenniczką karmienia naturalnego niemowlaka, to już widok chodzącego dziecka ssącego pierś jest dla mnie niesmaczny....
A potrzebę bliskości można spokojnie zastąpić innymi gestami.
Moja kuzynka karmiła 2 dzieci piersią ,jedno do 3 roku zycia drugie trochę dłużej.
Rozumiem karmienie do max 2 lat,ale potem?
Mało tego ona karmiąc 3 latka,nie krępowała się nikogo,sytuacja taka np.siedzimy na grillu,przychodzi dzieciak mówi że chce cycusia,a ona koszulkę do góry,bez stanika wywala 2 cyce i mówi masz,weź sobie...
No przepraszam ale to już było raczej obrzydliwe,zwłaszcza że piersi po tylu latach karmienia przypominały dwa wiszące worki.
Rasza, po określeniu, że wydaje Ci się to obrzydliwe wątpię by odezwała się tu jakaś mama, która tak długo karmi
A dobrze by było gdyby się odezwała. Interesują mnie powody, dla których kp ciągnie się latami. I przypuszczam, że może nie chodzić o to, że to dziecko tego potrzebuje, mam wrażenie, że to jakaś wewnętrzna potrzeba matki, przywiązanie, podtrzymanie więzi bardziej odgrywa tutaj rolę.
A te przedszkolanki, hmm, pierwszy raz w swojej karierze spotykają się z dzieckiem karmionym tak długo? Trochę dziwna reakcja, akurat one powinny takie kwestie rozumieć i wspólnie z matką próbować je rozwiązać, tak by dziecko do przedszkola mogło chodzić.
Moja kuzynka karmiła 2 dzieci piersią ,jedno do 3 roku zycia drugie trochę dłużej.
Rozumiem karmienie do max 2 lat,ale potem?
Mało tego ona karmiąc 3 latka,nie krępowała się nikogo,sytuacja taka np.siedzimy na grillu,przychodzi dzieciak mówi że chce cycusia,a ona koszulkę do góry,bez stanika wywala 2 cyce i mówi masz,weź sobie...
No przepraszam ale to już było raczej obrzydliwe,zwłaszcza że piersi po tylu latach karmienia przypominały dwa wiszące worki.
hehhe Lena mam nadzieję że chociaż tam facetów nie było?...
7 2014-10-16 12:38:08 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-10-16 12:39:26)
Poly niestety byli
przynajmniej pięciu ![]()
Jak ktos chce karmic tak długo to niech karmi,ale chyba można to robić dyskretnie?
A nie wywalac cyce na widok publiczny i myśleć patrzcie jaka ja fajna jestem bo jeszcze karmię dziecko,
przecież to już z karmieniem nie ma nic wspólnego,ot tak dziecko ma potrzebę pociumciać cycka i tyle ![]()
Nie chce mi się rozpisywać po raz kolejny na temat karmienia piersią więc postaram napisać krótko - w karmieniu dzieci 2-letnich nie widzę nic niestosownego. W karmieniu dzieci 3-letnich w zasadzie też. Z biologicznego punktu widzenia to rzecz całkiem normalna - u ludów pierwotnych właśnie w tym czasie następuje przerwanie karmienia: pomiędzy 2 - 2,5 rokiem życia a 3.
Ale to:
Mało tego ona karmiąc 3 latka,nie krępowała się nikogo,sytuacja taka np.siedzimy na grillu,przychodzi dzieciak mówi że chce cycusia,a ona koszulkę do góry,bez stanika wywala 2 cyce i mówi masz,weź sobie...
No przepraszam ale to już było raczej obrzydliwe,zwłaszcza że piersi po tylu latach karmienia przypominały dwa wiszące worki.
...jest obrzydliwe i prostackie jak bekanie przy stole.
Owszem, karmienie piersią jest czynnością naturalną tak samo jak jedzenie ale nikt z nas, za przeproszeniem, nie żre prosto z miski. Kultura nakazuje nam używać noży i widelców więc nie widzę powodu dla którego tych "noży i widelców" nie miałybyśmy uzywać podczas karmienia piersią...
Miałam kiedyś znajomą, która z pewnych względów nadal karmiła piersią swojego ponad 4-letniego syna, ale nigdy, odkąd przestał byc niemowlęciem, tego nie widziałam. Nigdy też nie widziałam żeby szarpał się z jej bluzką. Był nauczony, że karmienie odbywa się tylko 2 razy dziennie, w jego łóżku - rano i przed snem.
Dlatego nie samo karmienie wzbudza mój niesmak, tylko sposób w jaki niektóre mamuśki to robią...
Moja kuzynka karmiła 2 dzieci piersią ,jedno do 3 roku zycia drugie trochę dłużej.
Rozumiem karmienie do max 2 lat,ale potem?
Mało tego ona karmiąc 3 latka,nie krępowała się nikogo,sytuacja taka np.siedzimy na grillu,przychodzi dzieciak mówi że chce cycusia,a ona koszulkę do góry,bez stanika wywala 2 cyce i mówi masz,weź sobie...
No przepraszam ale to już było raczej obrzydliwe,zwłaszcza że piersi po tylu latach karmienia przypominały dwa wiszące worki.
Dokładnie o to mi chodziło, nie samo karmienie bo to normalne że matki karmią dzieci do jakiegoś tam momentu (ale chyba mało która tak długo), a sytuacja mnie obrzydza. Zapomniałam dodać że kiedy syn znajomej wyciągnął sobie "worek" dokładnie jak to nazwałaś obok bawiło się troje innych dzieci koleżanek w podobnym wieku żadne już nie karmione piersią, może nie zdają sobie sprawy w końcu to dzieci ale przyglądały się sytuacji uważnie
10 2014-10-16 14:06:42 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-16 14:07:36)
A gdyby taka matka zamiast "worków" miała ładne, jędrne piersi w koronkowym staniku...?
Lub gdyby zrobiła to mając niemowlę na ręku?
Zastanawiam się czy większy szok budzi długie karmienie, czy epatowanie takimi sponiewieranymi cycami ![]()
no nie wiem mi się wydaje , że do trzech lat to może i w normie, chociaż to i tak już trochę za dużo. Moja znajoma tak karmiła nawet jakieś tam rzeczy stosowała, żeby nie mieć problemów z laktacja, dużo piła i piła też zioła Karmienie Piersią, chyba tak po 3 roku przestała karmić. Ale to podobno też próchnicę powoduje
no nie wiem mi się wydaje , że do trzech lat to może i w normie, chociaż to i tak już trochę za dużo. Moja znajoma tak karmiła nawet jakieś tam rzeczy stosowała, żeby nie mieć problemów z laktacja, dużo piła i piła też zioła Karmienie Piersią, chyba tak po 3 roku przestała karmić. Ale to podobno też próchnicę powoduje
Z tą prochnicą to moze prawda,u dzieci tej mojej kuzynki prochnica rozpoczela sie przed 1 rokiem zycia,a w wieku 3 lat te dzieci praktycznie nie mialy zębow.
Iceni chyba większy szko sprawia wystawianie piersi,i to niezaleznie czy to worki czy jędrne.
Bo nawet te jędrne wywalone na widok 15 osob w roznym wieku fajnie wygladac nie beda,oczywiscie mowie o wywalaniu do karmienia ![]()
To chyba jest kwestia kultury, w jakiej żyjemy. Przyjęło się, że piersią karmione są niemowlęta, więc widok większego dziecka przy piersi budzi dziwne uczucia. To jest przekonanie bardzo silnie wbite w naszą świadomość - matka z maluszkiem u piersi wygląda ok (chociaż też nie dla wszystkich
), matka karmiąca biegające dziecko - nie jest ok. A ponieważ zjawisko jest rzadkie i nie należy do powszechnie przyjętych - powstają dodatkowe dylematy jak to wpłynie na inne dzieci, postrzeganie dziecka w grupie, kontakty z innymi dorosłymi itp.
W niektórych plemionach mniej cywilizowanych części świata, dzieci karmi się piersią dopóki płynie z nich pokarm. Tam nikogo nie dziwią dzieci podbiegające po pierś, aczkolwiek pewnie zwykle dość szybko karmienie się kończy z uwagi na kolejną ciążę matki.
ja planuje karmić dziecko 6 miesięcy max czy to za krótko ?
ja planuje karmić dziecko 6 miesięcy max czy to za krótko ?
A już karmisz, czy tak sobie planujesz "na sucho"?
P.S. Karmienie piersią, nawet wieloletnie, nie powoduje próchnicy - za próchnicę dzie ięcą odpowiada karmienie butelką - a właściwie przyzwyczajenie dziecka do samodzielnego picia z butelki lub kubków niekapków - póki nie wynaleziono plastikowych butelek próchnica u dzieci była rzadkością.
P.S.2 - U ludów pierwotnych karmienie długotrwałe nie jest rzadkością - regularne karmienie nocne oraz spanie z dzieckiem hamuje owulację na około 2 lata, bywa że i do 3. Dopiero po tym okresie u kobiety wraca owulacja i albo pokarm na czas kolejnej ciazy zanika, albo często zmienia smak i dzieci same z sania "zepsutego" mleczka rezygnują.
Model afrykanskiej rodziny z kobietą rodzącą dzieci rok po roku to wynik wplywu wspolczesnej cywilizacji - kobiety afrykanskie zyjace w pierwotnych wspolnotach nadal rodza jedynie po 2 -4 dzieci, więcej rodza tylko w przypadku śmierci któregos z dzie i. Antykoncepcji nie uzywaja, a mimo to mają jedynie po kilkoro dzieci w ciagu calego zycia - to wlasnie wplyw nieplodnosci wywolanej dlugotrwalym karmieniem.
ja planuje karmić dziecko 6 miesięcy max czy to za krótko ?
Nie planuj ja planowałam że będę karmić piersią i nie mogłam karmić w ogóle. Moja znajoma planowała karmić max pół roku i takie było to dla niej wygodne i tak się przywiązała że skończyła karmić jak dziecko miało 2 lata. osobiście uważam że pół roku to krótko ale nie mogę się wypowiedzieć bo sama nie karmiłam piersią więc tylko sugeruje.
ja planuje karmić dziecko 6 miesięcy max czy to za krótko ?
Nie planuj. To bez sensu. Karmienie skonczysz jak poczujesz że tego chcesz. Ja też myślałam ze będę karmić pół roku. A tym czasem leci juz ósmy miesiąc i mnie to kompletnie nie przeszkadza.
Iceni co do zębów,wiesz moje z butelki piły długo...
Starszy ma 13 lat ząbki zdrowiutkie nigdy nie leczone.
Młodszy póki co ząbki też ma zdrowe.
A ja uważam że dużą winę za próchnicę ponoszą rodzice, moje dziecko ma 3 zęby i je czyścimy mała sama sobie szczoteczką troszkę pogryzie troszkę ja dwa razy dziennie i ma wpojone odkąd ma zęba że trzeba czyścić, moja teściowa na przykład uważa że męczę dziecko a i tak zęby wypadną i dużo osób w moim otoczeniu uważa że przesadzam po co czyścić tak małemu dziecku zęby więc wychodzi na to że dzieci powinny dbać o zęby od 7 lat jak mają już stałe
Rasza to fakt,od mycia się zaczyna dbanie o zęby.
Ja to byłam w szoku jak zobaczyłam ząbki dziecka 10 miesięcznego,w sumie nie wiem czy to zęby przypominało,bo wszystkie były czarne od próchnicy,tak tak u tak małego dziecka.Wizyty u dentysty w tym wieku były juz u nich na porządku dziennym
21 2014-10-16 20:13:51 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-16 20:14:19)
Iceni co do zębów,wiesz moje z butelki piły długo...
Starszy ma 13 lat ząbki zdrowiutkie nigdy nie leczone.
Młodszy póki co ząbki też ma zdrowe.
Jak ja lubię ten argument "bo moje dziecko to robiło i jest zdrowe" :P
Wiesz, mój ojciec od 40 lat pali, w tym przez większość czasu palił 2 paczki dziennie i jest zdrowszy od mojej matki, która w zasadzie nigdy nie paliła. Czy to znaczy, że palenie papierosów nie jest szkodliwe, czy raczej dowód na to, że ma silne płuca?
Długotrwałe używanie butelek do karmienia MA wpływ na powstawanie próchnicy.
Jest to zjawisko już opisane w medycynie i stomatologii.
Jednym z charakterystycznych objawów próchnicy butelkowej jest na przykład psucie się zębów przednich, które normalnie u dzieci niemal nie występowało.
Czy pamiętasz ze swego dzieciństwa jakiekolwiek dziecko w wieku przedszkolnym z popsutymi jedynkami?
Za to psucie się czwórek lub piątek, to podobnie jak u dorosłych - nadmiar słodyczy i niedostateczna higiena.
Iceni nie bo moje dziecko to robiło i jest zdrowe.
Dzieci sa różne ,jednemu zaszkodzi drugiemu nie.
Dlaczego jedne dzieci chorują 3 razy w miesiącu a inne raz na ruski rok? (w tym moje
)
23 2014-10-16 20:45:23 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-16 20:50:16)
Iceni nie bo moje dziecko to robiło i jest zdrowe.
Dzieci sa różne ,jednemu zaszkodzi drugiemu nie.
Dlaczego jedne dzieci chorują 3 razy w miesiącu a inne raz na ruski rok? (w tym moje)
Lena, sorry, ale co to jest za argument.
Istnieje coś takiego jak próchnica butelkowa. Nie jest jedynym rodzajem próchnicy, ale najczęściej występującym.
Poki nie wprowadzono do powszechnego użycia butelek i kubków plastikowych próchnica u dzieci niemal n i e w y s t ę p o w a ł a. Powie ci to każdy dentysta.
( Karmienia przy użyciu szklanych butelek tego nie powoduje, bo butelki szklane są ciężkie i niewygodne dla dziecięcych rączek)
Jeżeli dziecko ma mocne szkliwo to prawdopodobnie n i c mu nie zaszkodzi, ale jeżeli ma szkliwo przeciętnej odporności albo słabe, to mimo wszystko istnieje mała szansa, że dostanie próchnicy od karmienia piersią, nawet jezeli będzie karmione przez 3 lata, chyba że po całych nocach - wtedy jest niewielkie ryzyko. Natomiast to samo dziecko karmione butelką i smoczkiem, które bez przerwy coś z tej butelki popija ma o g r o m n e ryzyko, że próchnicę będzie miało.
I nie ma tu znaczenia, że "dzieci są różne", tak samo dorośli są różni i nie wszystkim palenie szkodzi, ale to nie oznacza, że nie ma reguły. Jest reguła - najczęściej na raka płuc zapadają palacze, a próchnicę dziecięcą najczęściej ( bo prawie wyłącznie) mają dzieci, które długo używały butelki.
Więc naprawdę to, że t w o j e dzieci mają zdrowe zęby to żaden argument w obronie butelek - tysiące innych dzieci m a j ą.
Nigdzie nie napisałam, że karmienie butelką powoduje próchnicę, ale że jeżeli już próchnica występuje, to najczęstszym powodem jest butelka, a nie karmienie piersią.
I koncze off top na temat zębów.
Iceni czy ja bronie butelki? Niech sobie każda karmi jak chce
A co do palenia,sory ale palenie szkodzi wszystkim,tylko u jednego skutki wyjdą, a u drugiego nie
Mam wrażenie, że nic nie zrozumiałaś...
Mam wrażenie, że nic nie zrozumiałaś...
zrozumiałam ![]()
No to podobnie jest z długotrwałym karmieniem butelką - szkodzi wszystkim dzieciom, tylko u jednych skutki wyjdą, a u innych nie ![]()
Dla mnie jest to odrzucajace to zjawisko karmienia kilkulatkow. Np. 5 letniego dziecka.
Dla mnie jest nieprzyjemnym widokiem jak matka karmi niemowle i musze to widzec.
Ale, czy to jest nienormalne, albo obrzydliwe ogolnie? Nie wiem
Dla mnie obrzydliwe ogolnie jest to dziwaczne wychowywanie dzieci, ktore jest stosowane przez niektore stukniete baby i tam karmienie piersia do poznego wieku tez jest tego czescia.
Ale jesli ktos karmi tylko, a poza tym normalnie wychowuje, no to chyba nie jest to jakies chore.
Znajoma karmiła dziecko do ok. 4 r.ż. Musiała, bo mała nie tolerowała innych pokarmów, miała silną alergię na niemal każdy pokarm. Koleżanka była na diecie bezglutenowej i bezbiałkowej przez cały ten czas. Nie wywalała piersi na widok publiczny, choć karmiła na żądanie, a dzieciak był ciągle głodny. Widziałam ją karmiącą na spacerze w lesie, w samochodzie, w domu i zawsze dała radę założyć taką bluzkę, żeby w dekolcie mieściła się pierś, twarzyczka dziecka i żeby nie było nic widać. Ja jestem zwolenniczką tak długiego karmienia, jak to tylko możliwe. Dzieci często same wiedzą, co dla nich najlepsze i w pewnym wieku po prostu samodzielnie się odstawiają.
Autorko, widac, że sama nie masz dzieci.
Jedyne z czym się zgadzam, to, że można karmic 'dyskretnie', a nie przy innych ludziach, którzy niekoniecznie chcą na to patrzec.
Ogólnie sprawa karmienia piersią, to według mnie sprawa tylko i wyłącznie matki i dziecka.
Nie widzę nic niestosownego w karmieniu 2 latka. To raczej ludzie, którzy tego nie rozumieją i robią z tego problem, mają coś z głową.
Wnioskuje że autorka jednak ma dziecko. Napisała że nie mogła karmić.
Mnie samą odrzuca widok 3 letniego dziecka ciągnącego mleko z piersi.
Rozumiem karmić rok, półtora, ale nie przedszkolaka. Sama nie wyobrażam sobie by teraz mój prawie dwu letni synek mi pierś sciągnął. ( karmiłam 5 miesięcy bo synek odrzucił mleko w jakiejkolwiek postaci).
Chyba, że faktycznie z przyczyn zdrowotnych jest to wskazane.
I nie obchodzą mnie tu żadne ludy jakieś tam ani co jest zdrowe co powoduje próchnice itd. Pisze o własnych odczuciach dla mnie to jest dziwne i niesmaczne.
Koniusia, a czy nie jest czasem tak, że pierś samą w sobie postrzegasz bardziej jako coś seksualnego niż jako narząd służący do czynności naturalnej, fizjologicznej, jaką jest karmienie? Bo co cię tak naprawdę zniesmacza? Fakt, że dziecko 3-letnie ma w ustach sutek? Przecież to to samo dziecko, ta sama buzia i ta sama pierś, co 3 lata wcześniej. Poza tym dla dziecka cycuś nie stanie się obiektem seksualnych pragnień jeszcze przez długi czas... Dla niego to nadal tylko źródło pokarmu, nic więcej.
Nie chodzi tu o aspekt seksualny. Po prostu uważam że takie duże dziecko, które je już w zasadzie to co reszta domowników może obejść się bez piersi. I zapewne miałabym oczy jak spodki gdybym na spacerze w parku zobaczyła przedszkolaka pijącego z piersi.
Myślę, że w parku byś takiej sceny nie zobaczyła. Zresztą mamusie, które decydują się na tak długie karmienie raczej są odporne na takie spojrzenia, jak twoje
. One robią to co najlepsze dla swoich dzieci, a zdanie osób "oburzonych i zniesmaczonych" mają w głębokim.
35 2014-12-20 18:50:13 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-12-20 18:52:21)
Moja córka ma 17 miesięcy i nadal ją karmię. Plan jest do 2 r.z, zostałam już nazwana ohydną, obrzydliwą a nawet zboczoną
. Czy się tym przejmuję? Nie, bo głupota ludzka, to nie mój problem.
Nawet jeżeli zobaczę kilkuletnie dziecko karmione cyckiem to nie mnie jest to oceniać, bo to nie moja sprawa. Nie oceniam mam karmiących od początku mm, chociaż wiem, że gdybym to zrobiła to zastałabym nazwana nietolerancyjną wywłoką która się wtrąca w nie swoje sprawy. Oczekuję więc nie wtrącanie się w moje.
Robię to co uważam za najlepsze dla mojego dziecka. W Pl nie karmię publicznie co by mojemu dziecku nie odbierać apetytu zabójczymi spojrzeniami
, ale jeżeli komuś przeszkadza widok innych karmiących matek to niech po prostu nie patrzy, jak dla mnie proste rozwiązanie :-)
Kobra99 a powiedz mi jak często karmisz w dzień? Pytam z ciekawości bo mój syn ma 9 miesiecy i często jest tak że karmię tylko rano i wieczorem, bo po prostu nie ma.kiedy więcej dać piersi a bo to kaszka, a to obiadeki, w miedzy czasie jakiś chrupki i tak dzień zalatuje. A jak to wygląda ze starszymi dziećmi?
Moja córka ma 17 miesięcy i nadal ją karmię. Plan jest do 2 r.z, zostałam już nazwana ohydną, obrzydliwą a nawet zboczoną
. Czy się tym przejmuję? Nie, bo głupota ludzka, to nie mój problem.
Nawet jeżeli zobaczę kilkuletnie dziecko karmione cyckiem to nie mnie jest to oceniać, bo to nie moja sprawa. Nie oceniam mam karmiących od początku mm, chociaż wiem, że gdybym to zrobiła to zastałabym nazwana nietolerancyjną wywłoką która się wtrąca w nie swoje sprawy. Oczekuję więc nie wtrącanie się w moje.
Robię to co uważam za najlepsze dla mojego dziecka. W Pl nie karmię publicznie co by mojemu dziecku nie odbierać apetytu zabójczymi spojrzeniami, ale jeżeli komuś przeszkadza widok innych karmiących matek to niech po prostu nie patrzy, jak dla mnie proste rozwiązanie :-)
Kobra, trzymam kciuki, żeby ci się udało
. Jesteś fantastyczną mamusią i dajesz swojemu dziecku wszystko, co najlepsze. Dobrze, że masz gdzieś to, co myślą inni, najważniejsze jest to, żeby dziecko było zdrowe.
Autorko, widac, że sama nie masz dzieci.
Jedyne z czym się zgadzam, to, że można karmic 'dyskretnie', a nie przy innych ludziach, którzy niekoniecznie chcą na to patrzec.
Ogólnie sprawa karmienia piersią, to według mnie sprawa tylko i wyłącznie matki i dziecka.
Nie widzę nic niestosownego w karmieniu 2 latka. To raczej ludzie, którzy tego nie rozumieją i robią z tego problem, mają coś z głową.
Akurat tu Cię zaskoczę że dziecko mam. Napisałam wyraźnie że dziecko jest starsze ma 3,5 roku nie 2 latka jak napisałaś więc różnica jest duża, nie robię z tego problemu chciałam tylko zapytać o zdanie inne kobiety więc nie widzę powodu żeby mnie obrażać sugerując że mam coś z głową, bo ewidentnie tyczyło się to do mnie.
Chyba bym oszalała gdyby moja Lusia (22 msc) nadal ssała pierś.
Przecież to, ani nigdzie wyjść, ani się wyluzować.
Ciągle bym się zastanawiała czy zechce pierś czy nie, akurat w momencie gdy np jem obiad na urodzinach teściowej.
Zdrowie, zdrowiem, ale nie sądzę, że przez to iż dwu-trzylatek nie ssie piersi był skazany na bycie chorowitym anemikiem.
P.S. Karmienie piersią, nawet wieloletnie, nie powoduje próchnicy - za próchnicę dzie ięcą odpowiada karmienie butelką - a właściwie przyzwyczajenie dziecka do samodzielnego picia z butelki lub kubków niekapków - póki nie wynaleziono plastikowych butelek próchnica u dzieci była rzadkością.
.
moje dziecko nie miało butli bo po 10 mies karmienia przeszłam na łyżeczkę , a mimo to ma juz 3 ząbki do leczenia
zaznaczam że nie jada słodyczy bo jest uczulone na czekolade , więc słodkości sa bardzo ograniczone
a wracając do tematu 3-3,5 letnie dziecko karmione piersią ... dla mnie to stanowczo za długo , bo jak dla mnie takie mleko nie ma zbytnich wartosci tylko jakies przyzwyczajenie dziecka albo matki
Czy pamiętasz ze swego dzieciństwa jakiekolwiek dziecko w wieku przedszkolnym z popsutymi jedynkami?
tak pamiętam , moja koleżanka takie miała ...
I co? Bo twoja córka tak miała to jakiś dowód? Proponuję porozmawiać z dentystą i przekonać się co on powie...
Tak duże dzieci na nie mają już odruchu ssania , absolutnie ( cyc i smoczek u parolatków powinien isc już dawno w out), tylko to jest efekt tzw przyzwyczajenia . Gryzon wszystkizębny niech je posiłki stale, cycek w tym wieku to jest jakiś objaw nałogu, odstawkę robić jak najszybciej ,a nie dziecku zaburzać prawidłowy rozwój jak na wiek przyslatlo. Na pewno ssanie piersi przez parolatka nie jest adekwatna czynnoscią w jego wieku . Jakaś mlemla uwsteczniona rośnie
43 2014-12-22 23:48:31 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-22 23:49:12)
"Prawidłowy rozwój" -no tak się składa, ze w społeczeństwach pierwotnych dzieci są karmione do około 3 roku życia. A żaden ssak nie odstawia młodych od karmienia kiedy tylko naucza się jeść pokarm stały, zawsze jest jakiś czas przejściowy, kiedy młode je i taki, i taki pokarm.
To właśnie nasze zwyczaje są zaburzone i nienaturalne.
Długie karmienie nie jest normalne, źle wpływa na psychikę... A tak po za tym, po co... Cycki się rozciągają ;/
Długie karmienie nie jest normalne, źle wpływa na psychikę... A tak po za tym, po co... Cycki się rozciągają ;/
Robiłaś jakieś badania na ten temat?
46 2014-12-23 00:48:17 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-12-23 00:54:31)
"Prawidłowy rozwój" -no tak się składa, ze w społeczeństwach pierwotnych dzieci są karmione do około 3 roku życia. A żaden ssak nie odstawia młodych od karmienia kiedy tylko naucza się jeść pokarm stały, zawsze jest jakiś czas przejściowy, kiedy młode je i taki, i taki pokarm.
To właśnie nasze zwyczaje są zaburzone i nienaturalne.
3.5- 4 l dziecko NIE ma już wrodzonego odruchu ssania i ciamkanie cyca jest porostu efektem jego przyzwyczajenia , wręcz nieprawidłowych nawyków . Tak samo jak w tym wieku od dawna już od smoczka powinno zostać odstawione , tak samo od ssania cycka . Okres naprzemienny produktów stalych z ssaniem mleka już dawno się skonczyl u przedszkolaka, daawnoo licząc w kilkunastu/dziesięciu miesiącach
Doopcie tez 5 latkom matule podcierają po toalecie , bo to takieee "opiekuńcze" , wręcz wrodzony nawyk "dzidzi czyt . 4-5 latka uwsteczniania go do wieku niemowlęcego. Idzie do przedszkola /szkoły takie paroletnie niemoctwo i później wielka histeria , bo za dużo się wymaga od małego ciamajdy , który totalnie odstaje od norm i wymogów w każdym temacie, bo takie nieporadne ciapostwo .
W pierwotności selekcja naturalna góruje a takze zupełnie inne czynniki przeważają, nieporównywalne do naszej kultury, naszego sposobu funkcjonowania, przetrwania i naszego schematu życia , reguł nijak mającego odniesienie do pierwotnych społeczeństw
4 letnie dziecko nie, ale ty napisałaś: "odstawkę robić jak najszybciej ,a nie dziecku zaburzać prawidłowy rozwój jak na wiek przyslatlo".
Najszybciej to się da parę miesięcy po urodzeniu - a to nie jest zgodne z prawidłowym rozwojem.
48 2014-12-23 00:57:50 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-12-23 00:59:23)
4 letnie dziecko nie, ale ty napisałaś: "odstawkę robić jak najszybciej ,a nie dziecku zaburzać prawidłowy rozwój jak na wiek przyslatlo".
Najszybciej to się da parę miesięcy po urodzeniu - a to nie jest zgodne z prawidłowym rozwojem.
Wlasnie pisząc zdanie "" cycek w tym wieku to jest jakiś objaw nałogu, odstawkę robić jak najszybciej .." miałam na myśli wiek dziecka o jakim autorka napisała , czyli 3.5 i wzwyż starsze dzieci
Jak dla mnie to już jest przekroczenie "dopuszczalnego" wieku , stad moja radykalna opinia ,ze odstawkę jak najprędzej robic , bo pójdzie do szkolnej zerówki z cyckiem mamy w buzi... krzywda dla dzieciaka psychiczna
Aaa... to przepraszam, nie do końca dobrze zrozumiałam
Najwidoczniej już mi się tryb świąteczny myślenia włączył ![]()
A jakie tabletki polecicie podczas karmieni piersia?
51 2024-03-21 16:15:59 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-03-21 16:18:00)
O fuj 3.5 latek na piersi co juz ma zeby i potradi jesc sam juz sporo innego jedzenia to juz dla mnie jest obrzydzenie tak samo. Tak normalny okres karmienia to rok czasu(chociaz sama karmilam tylko 2 tygodnie i przerzucilam sie na mm). Wogole jak sie za dlugo dziecko karmi mlekiem to moze miec anemie, moja kolezanka karmilam synka 17 miesiecy jakie on jej cyrki odstawial przy odstawianiu dark sie jakby go obdzierali ze skory , dodatkowo kolezanka dostala raz silnego stanu zapalnego,miala nawal pokarmu, wysoka goraczka, zemdlala az byla na silnych antybiotykach. Co innego karmic piersia niemowle co wiadomo jak sie urodzi nie moze nic innego jesc tylko mleko, ale jak juz dzieciak ma taki wiek,ze zjada normalnie obiady, je jakies jogurty,deserki, owoce itp a za 5 minut wisi na cycku to dla mnie to jest jakies obrzydliwe... no sie rozpisalam, a sobie wlasnie robilam domowy mus jablkowy, niedlugo jade po corke do szkoly, a pozniej moze gdzies razem pojedziemy albo niewiem co bedziemy robic,bo cos deszcz pada co chwile
O fuj 3.5 latek na piersi co juz ma zeby i potradi jesc sam juz sporo innego jedzenia to juz dla mnie jest obrzydzenie tak samo. Tak normalny okres karmienia to rok czasu(chociaz sama karmilam tylko 2 tygodnie i przerzucilam sie na mm). Wogole jak sie za dlugo dziecko karmi mlekiem to moze miec anemie, moja kolezanka karmilam synka 17 miesiecy jakie on jej cyrki odstawial przy odstawianiu dark sie jakby go obdzierali ze skory , dodatkowo kolezanka dostala raz silnego stanu zapalnego,miala nawal pokarmu, wysoka goraczka, zemdlala az byla na silnych antybiotykach. Co innego karmic piersia niemowle co wiadomo jak sie urodzi nie moze nic innego jesc tylko mleko, ale jak juz dzieciak ma taki wiek,ze zjada normalnie obiady, je jakies jogurty,deserki, owoce itp a za 5 minut wisi na cycku to dla mnie to jest jakies obrzydliwe... no sie rozpisalam, a sobie wlasnie robilam domowy mus jablkowy, niedlugo jade po corke do szkoly, a pozniej moze gdzies razem pojedziemy albo niewiem co bedziemy robic,bo cos deszcz pada co chwile
- nie, WHO okresla opytymalny czas karmienia do 2 roku zycia dziecka.
- nie, dziecko karmione piersią, ktore miało prawidłowo rozszerzoną dietę nie ma anemii od karmienia
- ewentualny stan zapalny nie zalezy od długości karmienia
- nawał pojawia sie tylko raz, w dodatku na samym początku karmienia, więc tez nie ma nic wspólnego z długim karmieniem.
Mi lekarz przepisał Limetic (właśnie jednoskładnikowe), zapewniając, że nie mają żadnego negatywnego wpływu na karmienie piersią ani dla mnie ani dla dziecka. Sama też się po nich bardzo dobrze czuje Dobrze jest na pewno branie tabletek skonsultować z ginekologiem: https://ginekolog-rzeszow.pl/ Od siebie daję namiar do pani doktor z Rzeszowa. Powinna dobrać odpowiednie tabletki i doradzic co się najlepiej sprawdzi.
JuliaUK33 napisał/a:O fuj 3.5 latek na piersi co juz ma zeby i potradi jesc sam juz sporo innego jedzenia to juz dla mnie jest obrzydzenie tak samo. Tak normalny okres karmienia to rok czasu(chociaz sama karmilam tylko 2 tygodnie i przerzucilam sie na mm). Wogole jak sie za dlugo dziecko karmi mlekiem to moze miec anemie, moja kolezanka karmilam synka 17 miesiecy jakie on jej cyrki odstawial przy odstawianiu dark sie jakby go obdzierali ze skory , dodatkowo kolezanka dostala raz silnego stanu zapalnego,miala nawal pokarmu, wysoka goraczka, zemdlala az byla na silnych antybiotykach. Co innego karmic piersia niemowle co wiadomo jak sie urodzi nie moze nic innego jesc tylko mleko, ale jak juz dzieciak ma taki wiek,ze zjada normalnie obiady, je jakies jogurty,deserki, owoce itp a za 5 minut wisi na cycku to dla mnie to jest jakies obrzydliwe... no sie rozpisalam, a sobie wlasnie robilam domowy mus jablkowy, niedlugo jade po corke do szkoly, a pozniej moze gdzies razem pojedziemy albo niewiem co bedziemy robic,bo cos deszcz pada co chwile
- nie, WHO okresla opytymalny czas karmienia do 2 roku zycia dziecka.
- nie, dziecko karmione piersią, ktore miało prawidłowo rozszerzoną dietę nie ma anemii od karmienia
- ewentualny stan zapalny nie zalezy od długości karmienia
- nawał pojawia sie tylko raz, w dodatku na samym początku karmienia, więc tez nie ma nic wspólnego z długim karmieniem.
A co mnie obchodzi WHO ze scepionkami na srovida pokazali swoja" inteligencje". 2- letnie dziecko dawno juz ma zeby i zjada praktycznie prawie wszystko co dorosly czlowiek i dla mnie to jest obrzydliwe trzymac takie dziecko wyrosniete na cycku juz nie wspomne, ze trzeba byc masochistka, zeby zebate dziecko przystawiac sobie do piersi
Lady Loka napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:O fuj 3.5 latek na piersi co juz ma zeby i potradi jesc sam juz sporo innego jedzenia to juz dla mnie jest obrzydzenie tak samo. Tak normalny okres karmienia to rok czasu(chociaz sama karmilam tylko 2 tygodnie i przerzucilam sie na mm). Wogole jak sie za dlugo dziecko karmi mlekiem to moze miec anemie, moja kolezanka karmilam synka 17 miesiecy jakie on jej cyrki odstawial przy odstawianiu dark sie jakby go obdzierali ze skory , dodatkowo kolezanka dostala raz silnego stanu zapalnego,miala nawal pokarmu, wysoka goraczka, zemdlala az byla na silnych antybiotykach. Co innego karmic piersia niemowle co wiadomo jak sie urodzi nie moze nic innego jesc tylko mleko, ale jak juz dzieciak ma taki wiek,ze zjada normalnie obiady, je jakies jogurty,deserki, owoce itp a za 5 minut wisi na cycku to dla mnie to jest jakies obrzydliwe... no sie rozpisalam, a sobie wlasnie robilam domowy mus jablkowy, niedlugo jade po corke do szkoly, a pozniej moze gdzies razem pojedziemy albo niewiem co bedziemy robic,bo cos deszcz pada co chwile
- nie, WHO okresla opytymalny czas karmienia do 2 roku zycia dziecka.
- nie, dziecko karmione piersią, ktore miało prawidłowo rozszerzoną dietę nie ma anemii od karmienia
- ewentualny stan zapalny nie zalezy od długości karmienia
- nawał pojawia sie tylko raz, w dodatku na samym początku karmienia, więc tez nie ma nic wspólnego z długim karmieniem.A co mnie obchodzi WHO ze scepionkami na srovida pokazali swoja" inteligencje". 2- letnie dziecko dawno juz ma zeby i zjada praktycznie prawie wszystko co dorosly czlowiek i dla mnie to jest obrzydliwe trzymac takie dziecko wyrosniete na cycku juz nie wspomne, ze trzeba byc masochistka, zeby zebate dziecko przystawiac sobie do piersi
Srjulka jak zwykle mundra.
56 2024-03-22 14:43:15 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-03-22 14:43:58)
JuliaUK33 napisał/a:Lady Loka napisał/a:- nie, WHO okresla opytymalny czas karmienia do 2 roku zycia dziecka.
- nie, dziecko karmione piersią, ktore miało prawidłowo rozszerzoną dietę nie ma anemii od karmienia
- ewentualny stan zapalny nie zalezy od długości karmienia
- nawał pojawia sie tylko raz, w dodatku na samym początku karmienia, więc tez nie ma nic wspólnego z długim karmieniem.A co mnie obchodzi WHO ze scepionkami na srovida pokazali swoja" inteligencje". 2- letnie dziecko dawno juz ma zeby i zjada praktycznie prawie wszystko co dorosly czlowiek i dla mnie to jest obrzydliwe trzymac takie dziecko wyrosniete na cycku juz nie wspomne, ze trzeba byc masochistka, zeby zebate dziecko przystawiac sobie do piersi
Srjulka jak zwykle mundra.
No tak po co karmic dzieciaka, ktory juz sobie witaminy i mineraly pobiera z innego pokarmu, a pokarm matki tez czytalam badania rowniez z czasem traci na wartosci najlepszy jest pierwsze 6 mies do roku czasu,pozniej juz dzieciak nie potrzebuje wisiec na cycku a robi to jedynie z potrzeby bliskosci i przyzwyczajenia a piers traktuje jak smoczek uspokajacz, a nie pokarm niezbedny do zaspokojenia glodu
Lady Loka napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:A co mnie obchodzi WHO ze scepionkami na srovida pokazali swoja" inteligencje". 2- letnie dziecko dawno juz ma zeby i zjada praktycznie prawie wszystko co dorosly czlowiek i dla mnie to jest obrzydliwe trzymac takie dziecko wyrosniete na cycku juz nie wspomne, ze trzeba byc masochistka, zeby zebate dziecko przystawiac sobie do piersi
Srjulka jak zwykle mundra.
No tak po co karmic dzieciaka, ktory juz sobie witaminy i mineraly pobiera z innego pokarmu, a pokarm matki tez czytalam badania rowniez z czasem traci na wartosci najlepszy jest pierwsze 6 mies do roku czasu,pozniej juz dzieciak nie potrzebuje wisiec na cycku a robi to jedynie z potrzeby bliskosci i przyzwyczajenia a piers traktuje jak smoczek uspokajacz, a nie pokarm niezbedny do zaspokojenia glodu
Nie, pokarm matki nie traci na wartości, bo dopasowuje się do aktualnych potrzeb dziecka, więc zawsze dostarcza to, czego aktualnie dziecku potrzeba. Nie, dziecko.nie traktuje piersi jak smoczka. Jak najbardziej za to może potrzeblwać dalej pić mleko.
Julka, miałas niemowlaka w domu, to co, skończyla rok i odstawilas całkowicie mm, bo już nie potrzebuje?
Moje roczne dziecko je 4 stałe posiłki i mimo to pije dalej mleko 4x na dobę. Bo tak potrzebuje.
Mleko to też naturalna odporność, ktorej taki 3latek potrzebuje na początku przedszkola. Wiele matek mrozi mleko chocby po to, zeby potem podawac własnie przy chorobach.
58 2024-03-22 19:57:10 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-03-22 19:58:45)
JuliaUK33 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Srjulka jak zwykle mundra.
No tak po co karmic dzieciaka, ktory juz sobie witaminy i mineraly pobiera z innego pokarmu, a pokarm matki tez czytalam badania rowniez z czasem traci na wartosci najlepszy jest pierwsze 6 mies do roku czasu,pozniej juz dzieciak nie potrzebuje wisiec na cycku a robi to jedynie z potrzeby bliskosci i przyzwyczajenia a piers traktuje jak smoczek uspokajacz, a nie pokarm niezbedny do zaspokojenia glodu
Nie, pokarm matki nie traci na wartości, bo dopasowuje się do aktualnych potrzeb dziecka, więc zawsze dostarcza to, czego aktualnie dziecku potrzeba. Nie, dziecko.nie traktuje piersi jak smoczka. Jak najbardziej za to może potrzeblwać dalej pić mleko.
Julka, miałas niemowlaka w domu, to co, skończyla rok i odstawilas całkowicie mm, bo już nie potrzebuje?
Moje roczne dziecko je 4 stałe posiłki i mimo to pije dalej mleko 4x na dobę. Bo tak potrzebuje.Mleko to też naturalna odporność, ktorej taki 3latek potrzebuje na początku przedszkola. Wiele matek mrozi mleko chocby po to, zeby potem podawac własnie przy chorobach.
Akurat ja nie musialam odstawiac mm, bo jak corka miala 7 miesiecy to sie uczyla pic mm z kubka niekapka. Ja juz.miala 10 miesiecy to pozegnala sie z butelka na dobre I caly czas tylko z kubka chciala pic. I od 12 miesiecy do tego kubka dawalam jej juz zwykle mleko. Oddstawienie mm? Nawet go nie odczulam poszlo tak latwo,ze do dzis nie wierze.
Lady Loka napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:No tak po co karmic dzieciaka, ktory juz sobie witaminy i mineraly pobiera z innego pokarmu, a pokarm matki tez czytalam badania rowniez z czasem traci na wartosci najlepszy jest pierwsze 6 mies do roku czasu,pozniej juz dzieciak nie potrzebuje wisiec na cycku a robi to jedynie z potrzeby bliskosci i przyzwyczajenia a piers traktuje jak smoczek uspokajacz, a nie pokarm niezbedny do zaspokojenia glodu
Nie, pokarm matki nie traci na wartości, bo dopasowuje się do aktualnych potrzeb dziecka, więc zawsze dostarcza to, czego aktualnie dziecku potrzeba. Nie, dziecko.nie traktuje piersi jak smoczka. Jak najbardziej za to może potrzeblwać dalej pić mleko.
Julka, miałas niemowlaka w domu, to co, skończyla rok i odstawilas całkowicie mm, bo już nie potrzebuje?
Moje roczne dziecko je 4 stałe posiłki i mimo to pije dalej mleko 4x na dobę. Bo tak potrzebuje.Mleko to też naturalna odporność, ktorej taki 3latek potrzebuje na początku przedszkola. Wiele matek mrozi mleko chocby po to, zeby potem podawac własnie przy chorobach.
Akurat ja nie musialam odstawiac mm, bo jak corka miala 7 miesiecy to sie uczyla pic mm z kubka niekapka. Ja juz.miala 10 miesiecy to pozegnala sie z butelka na dobre I caly czas tylko z kubka chciala pic. I od 12 miesiecy do tego kubka dawalam jej juz zwykle mleko. Oddstawienie mm? Nawet go nie odczulam poszlo tak latwo,ze do dzis nie wierze.
Czyli podmienilas na cos innego:)
JuliaUK33 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Nie, pokarm matki nie traci na wartości, bo dopasowuje się do aktualnych potrzeb dziecka, więc zawsze dostarcza to, czego aktualnie dziecku potrzeba. Nie, dziecko.nie traktuje piersi jak smoczka. Jak najbardziej za to może potrzeblwać dalej pić mleko.
Julka, miałas niemowlaka w domu, to co, skończyla rok i odstawilas całkowicie mm, bo już nie potrzebuje?
Moje roczne dziecko je 4 stałe posiłki i mimo to pije dalej mleko 4x na dobę. Bo tak potrzebuje.Mleko to też naturalna odporność, ktorej taki 3latek potrzebuje na początku przedszkola. Wiele matek mrozi mleko chocby po to, zeby potem podawac własnie przy chorobach.
Akurat ja nie musialam odstawiac mm, bo jak corka miala 7 miesiecy to sie uczyla pic mm z kubka niekapka. Ja juz.miala 10 miesiecy to pozegnala sie z butelka na dobre I caly czas tylko z kubka chciala pic. I od 12 miesiecy do tego kubka dawalam jej juz zwykle mleko. Oddstawienie mm? Nawet go nie odczulam poszlo tak latwo,ze do dzis nie wierze.
Czyli podmienilas na cos innego:)
Tak na zwykle mleko