POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Witam wszystkich... Jestem tu po raz pierwszy i bardzo potrzebuję pomocy....

To była miłość od pierwszego wejrzenia - jak tylko zobaczyłam go pierwszy raz - nogi się pode mną ugięły... Uosobienie mojego męskiego ideału... Jego spojrzenie było tak paraliżujące... Pamiętam to do dziś... Zwariowałam na jego punkcie, zawsze chciałam takiego faceta, którego będą mi zazdrościć wszystkie koleżanki i dziewczyny dookoła... Wiedziałam, że każda na niego patrzy, że każda mi zazdrości, czułam się przy nim tak fajnie... Tak dowartościowana tym, że mam takiego faceta... Że każda mi zazdrości - to mi dawało siły... To uczucie jest okropnie silne i chyba dlatego nie mogę uwolnić się od tego faceta...  (Ogólnie mam coś z DDA, mimo tego iż nigdy nie narzekałam na powodzenie i płci przeciwnej i zainteresowanie ze strony mężczyzn, to ogólnie mam niskie poczucie własnej wartości...)..

Sytuacja jest świeża, sprzed tygodnia, ale jeśli chodzi o nasz roczny związek to cały czas było źle... Wieczne pretensje, obwinianie mnie o wszystko, o każdy problem w związku, wyzwiska, wieczna krytyka, kontrola, próbowanie odsaperowania mnie od rodziny i przyjaciół - każdy inny był głupi i gorszy....a nawet popchnięć, przytrzymywania czy podduszania - z mojej strony niestety też bo ten człowiek doprowadzał mnie do takiego stanu... sad((

Wiem, że nic dobrego z tego by nie miało prawa być, jest egoistą - patrzy tylko na siebie, swoje potrzeby i plany, jest wygodny, uparty, chamski, bezuczuciowy i mnie nie szanuje, ale nie potrafię się pozbyć uczucia straty... Wie, że ekstra wygląda i jest pewien siebie... Boli mnie sama myśl, że może być z kimś innym, nie potrafię przestać myśleć, już kilka razy wyciągałam do niego rękę - pokłóciliśmy się okropnie ostatnio, on powiedział, że ma mnie dość, akcji, czepiania o "pierdoły" itp itd - czepiałam się o to samo co on, wymagałam tego, co on ode mnie wymagał, nic innego, ale wszystko było ok tylko do tego momentu jak ja miałam to robić, ale on to już nie bardzo... i się zaczęło... Wymagał ode mnie czegoś, z czego daniem sam miał problem...

Proszę o pomoc... Nie wiem jak sobie poradzić z uczuciem straty...albo z natrętnymi myślami, że już nigdy nie będę miała tak przystojnego faceta - przypominam, że mam wiele sygnałów syndromu DDA, więc posiadanie takiego kogoś przy moim boku dawało mi siłę, poczucie dowartościowania, poczucie, że jestem fajna - widziałam te spojrzenia, dawało mi to satysfakcję i siłę... i jest to naprawdę silne aż do tej pory - jak się tego pozbyć?! jak zmienić kierunek myślenia!?! Nie zwymyślajcie mnie błagam, bo ja sobie zdaję sprawę z mojego problemu, a to już pierwszy krok do wyleczenia, ale nie umiem sobie z tym poradzić !!
Wiem, że napiszecie "ładna miska jeść ci nie da", ale dodam, że ten człowiek to absolutnie przebiegły, cwany manipulator - choćby nie wiadomo co zrobił, to tak to przekręci, zacznie wypominać moje błędy, że wszystko okaże się suma sumarum moją winą, a to sprawia, że za każdym razem płaszczę się przed nim prosząc o zgodę....

Co zrobić z obsesją?! Z natrętnymi myślami ?!! Z tym myśleniem, że przy nim czułam się dobrze i dowartościowana - bo to mnie pcha do tego, aby znów do niego jechać, czy napisać, czy zadzwonić !! ?? a już naprawdę nie chcę się przed nim płaszczyć ;((

Czy ktoś miał kiedyś podobnie ? Jak sobie wtedy poradził ? Co zrobić?? ;((( przez niego jestem wrakiem....
W razie jakichkolwiek pytań, proszę napiszcie - odpowiem, bo wiem, że to wszystko napisane jest chaotycznie...

BŁAGAM O POMOC sad(((

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

przestan się chować za DDA i usprawiedliwać tym swoje zachowania, decyzje i ich konsekwencje...

3

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

nie chowam się. a raczej zdaję sobie sprawę z moich słabych stron.. chciałabym, aby ktoś mi pomógł...

4

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

usprawiedliwiasz się
piszesz jestem DDA, więc mam niskie poczucie włąsnej wartości więc...

dopóki nie przestaniesz sama w sobie szukać usprawiedliwień, że dajesz sobą pomiatać bo tego potrzebujesz i chcesz, to niczego nie zmienisz

5

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!
onelessproblem napisał/a:

Witam wszystkich... Jestem tu po raz pierwszy i bardzo potrzebuję pomocy....

To była miłość od pierwszego wejrzenia - jak tylko zobaczyłam go pierwszy raz - nogi się pode mną ugięły... Uosobienie mojego męskiego ideału... Jego spojrzenie było tak paraliżujące... Pamiętam to do dziś... Zwariowałam na jego punkcie, zawsze chciałam takiego faceta, którego będą mi zazdrościć wszystkie koleżanki i dziewczyny dookoła... Wiedziałam, że każda na niego patrzy, że każda mi zazdrości, czułam się przy nim tak fajnie... Tak dowartościowana tym, że mam takiego faceta... Że każda mi zazdrości - to mi dawało siły... To uczucie jest okropnie silne i chyba dlatego nie mogę uwolnić się od tego faceta...  (Ogólnie mam coś z DDA, mimo tego iż nigdy nie narzekałam na powodzenie i płci przeciwnej i zainteresowanie ze strony mężczyzn, to ogólnie mam niskie poczucie własnej wartości...)..

Sytuacja jest świeża, sprzed tygodnia, ale jeśli chodzi o nasz roczny związek to cały czas było źle... Wieczne pretensje, obwinianie mnie o wszystko, o każdy problem w związku, wyzwiska, wieczna krytyka, kontrola, próbowanie odsaperowania mnie od rodziny i przyjaciół - każdy inny był głupi i gorszy....a nawet popchnięć, przytrzymywania czy podduszania - z mojej strony niestety też bo ten człowiek doprowadzał mnie do takiego stanu... sad((

Wiem, że nic dobrego z tego by nie miało prawa być, jest egoistą - patrzy tylko na siebie, swoje potrzeby i plany, jest wygodny, uparty, chamski, bezuczuciowy i mnie nie szanuje, ale nie potrafię się pozbyć uczucia straty... Wie, że ekstra wygląda i jest pewien siebie... Boli mnie sama myśl, że może być z kimś innym, nie potrafię przestać myśleć, już kilka razy wyciągałam do niego rękę - pokłóciliśmy się okropnie ostatnio, on powiedział, że ma mnie dość, akcji, czepiania o "pierdoły" itp itd - czepiałam się o to samo co on, wymagałam tego, co on ode mnie wymagał, nic innego, ale wszystko było ok tylko do tego momentu jak ja miałam to robić, ale on to już nie bardzo... i się zaczęło... Wymagał ode mnie czegoś, z czego daniem sam miał problem...

Proszę o pomoc... Nie wiem jak sobie poradzić z uczuciem straty...albo z natrętnymi myślami, że już nigdy nie będę miała tak przystojnego faceta - przypominam, że mam wiele sygnałów syndromu DDA, więc posiadanie takiego kogoś przy moim boku dawało mi siłę, poczucie dowartościowania, poczucie, że jestem fajna - widziałam te spojrzenia, dawało mi to satysfakcję i siłę... i jest to naprawdę silne aż do tej pory - jak się tego pozbyć?! jak zmienić kierunek myślenia!?! Nie zwymyślajcie mnie błagam, bo ja sobie zdaję sprawę z mojego problemu, a to już pierwszy krok do wyleczenia, ale nie umiem sobie z tym poradzić !!
Wiem, że napiszecie "ładna miska jeść ci nie da", ale dodam, że ten człowiek to absolutnie przebiegły, cwany manipulator - choćby nie wiadomo co zrobił, to tak to przekręci, zacznie wypominać moje błędy, że wszystko okaże się suma sumarum moją winą, a to sprawia, że za każdym razem płaszczę się przed nim prosząc o zgodę....

Co zrobić z obsesją?! Z natrętnymi myślami ?!! Z tym myśleniem, że przy nim czułam się dobrze i dowartościowana - bo to mnie pcha do tego, aby znów do niego jechać, czy napisać, czy zadzwonić !! ?? a już naprawdę nie chcę się przed nim płaszczyć ;((

Czy ktoś miał kiedyś podobnie ? Jak sobie wtedy poradził ? Co zrobić?? ;((( przez niego jestem wrakiem....
W razie jakichkolwiek pytań, proszę napiszcie - odpowiem, bo wiem, że to wszystko napisane jest chaotycznie...

BŁAGAM O POMOC sad(((

Nigdy nie pojmę po co komuś ktoś, kto jest dla niego atrakcyjny tylko dlatego, że inne/inni będą mu go zazdrościć. Dziwny tok myślenia. To nie jest metoda na dowartościowanie się.
Jak widać szczęścia Ci to nie dało, a wręcz przeciwnie.
To możesz zmienić jedynie poprzez pracę nad sobą i chyba bez psychologa się nie obejdzie.

6

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Jesteś DDA - ok. Decydujesz się na zmianę swego sposobu myślenia o sobie, o innych osobach, o relacjach w związku? Idź na terapię. Własną.

Rozpocząć możesz już teraz od przyznania, że jesteś odpowiedzialna za swoje zachowanie. TY. Nikt inny.
Co zrobić z natrętnymi myślami? Nie koncentrować się na nich, nie tworzyć kolejnych scenariuszy z nim w roli głównej, pozwolić tym myślom odpłynąć. Co temu sprzyja? Zajęcie się czymś, może to być praca fizyczna, im trudniejsza i bardziej nieznośna, tym bardziej wymagać będzie Twej uwagi i odciągnie od bujania w obłokach.

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-10-15 19:23:15)

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!
onelessproblem napisał/a:

Witam wszystkich... Jestem tu po raz pierwszy i bardzo potrzebuję pomocy....

To była miłość od pierwszego wejrzenia - jak tylko zobaczyłam go pierwszy raz - nogi się pode mną ugięły... Uosobienie mojego męskiego ideału... Jego spojrzenie było tak paraliżujące... Pamiętam to do dziś... Zwariowałam na jego punkcie, zawsze chciałam takiego faceta, którego będą mi zazdrościć wszystkie koleżanki i dziewczyny dookoła... Wiedziałam, że każda na niego patrzy, że każda mi zazdrości, czułam się przy nim tak fajnie... Tak dowartościowana tym, że mam takiego faceta... Że każda mi zazdrości - to mi dawało siły... To uczucie jest okropnie silne i chyba dlatego nie mogę uwolnić się od tego faceta...  (Ogólnie mam coś z DDA, mimo tego iż nigdy nie narzekałam na powodzenie i płci przeciwnej i zainteresowanie ze strony mężczyzn, to ogólnie mam niskie poczucie własnej wartości...)..

Sytuacja jest świeża, sprzed tygodnia, ale jeśli chodzi o nasz roczny związek to cały czas było źle... Wieczne pretensje, obwinianie mnie o wszystko, o każdy problem w związku, wyzwiska, wieczna krytyka, kontrola, próbowanie odsaperowania mnie od rodziny i przyjaciół - każdy inny był głupi i gorszy....a nawet popchnięć, przytrzymywania czy podduszania - z mojej strony niestety też bo ten człowiek doprowadzał mnie do takiego stanu... sad((


Proszę o pomoc... Nie wiem jak sobie poradzić z uczuciem straty...albo z natrętnymi myślami, że już nigdy nie będę miała tak przystojnego faceta - przypominam, że mam wiele sygnałów syndromu DDA, więc posiadanie takiego kogoś przy moim boku dawało mi siłę, poczucie dowartościowania, poczucie, że jestem fajna - widziałam te spojrzenia, dawało mi to satysfakcję i siłę... i jest to naprawdę silne aż do tej pory - jak się tego pozbyć?! jak zmienić kierunek myślenia!?!

Co zrobić z obsesją?! Z natrętnymi myślami ?!! Z tym myśleniem, że przy nim czułam się dobrze i dowartościowana - bo to mnie pcha do tego, aby znów do niego jechać, czy napisać, czy zadzwonić !! ?? a już naprawdę nie chcę się przed nim płaszczyć ;((

Czy ktoś miał kiedyś podobnie ? Jak sobie wtedy poradził ? Co zrobić?? ;((( przez niego jestem wrakiem....

Witaj,

ja mam podobnie: chce mieć faceta, którego będzie mi zazdrosić otoczenie. Nie jestem DDA, ale również mam zaniżowne poczucie własnej wartości.
Chciałam iść do najlepszego liceum w mieście, potem na najlepszy uniwersytet w kraju etc. wszystko po to aby dowartościować się. Niestety, większość podjętych decyzji była zła i obecnie jestem w kropce w kwestii wykształcenie, bo to które wybrałam nie pozwoliło mi rozwinąć się prawdziwie.

Tak samo, jak nie pozwala się prawdziwie rozwijać zwiazek z kimś na pokaz. Schlebianie otoczenia może i jest przyjemne, ale a dłuższą metę nic nie daje. Bo chyba każdy z nas szuka szczęścia w związku, poszanowania własnej osoby, rozwijania sie wspólnie.
Natomiast to co opisujesz jest straszne: kłótnie, irytacja, przemoc fizyczna; opisujesz swojego faceta jako manipulator i egoista. Przecież to wszytsko jest do kitu, [wulgaryzm]!

Wszyscy Ci napiszą, że musisz podjąć się pracy nad sobą: co jest mega trudnym zadaniem. Nie będę się tutaj zbytnio wymądrząć bo ja ledwo co zaczęłam, ciągle się potykam, ale coś tam już zdziałałam.


Czy ktokolwiek wie, jak Wasza sytuacja wygląda od środka? No bo naprawdę nie ma tutaj nic do pozazdroszczenia....

8

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

~do LonelyM

to nie tak, że tylko dlatego... on po prostu jest przystojny i poczucie, że jest obok mnie taki ktoś, że ten chłopak wybrał właśnie mnie, dodawało dużo do samooceny... cieszyłam się z tego, kto by się nie cieszył... nie dość, że znów zakochana, to jeszcze w takim fajnym chłopaku ze wzajemnością... smile

teraz, ze względu właśnie na niską samoocenę, patrzenie na to, co mówią i myślą inni - jedna z moich największych wad, która właśnie teraz nie pozwala mi normalnie żyć - to wszystko mnie zaczęło przerastać... cieszę się tylko jak śpię, a rano pierwsze o czym pomyślę, to właśnie przypomnienie sobie, że przecież już nie jesteśmy razem...
chciałabym zmienić myślenie...skupić się na sobie...na tym, żeby to mi było dobrze... i między innymi dlatego, pytam czy ktoś miał podobnie i jak sobie z tym poradził...

9

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Tak, ja mam/miałam podobnie. Moja historia z ex zakończyła się wraz z nadejściem sierpnia. Pierwsze tygodnie były katastrofą. Fizycznie funkcjonowałam jak mogłoby się wydawać normalnie. Wewnętrznie czułam jednak wielką  pustkę, poczucie niesprawiedliwości, żalu, gniewu, wręcz nienawiści. Mój ex również jest przystojny, pewny siebie, z udanym życiem zawodowym, początkującą karierą. Wydawało mi się, że złapałam boga za nogi i tylko kwestią czasu jest to kiedy zobaczy, że jestem go nic niewarta smile Z dnia na dzień uzależniałam się od niego, na co on swoją drogą świetnie pracował... wink
Minęło 2 i pół miesiąca. Czasami jest lepiej, czasami gorzej, tak czy inaczej widzę, że robię postępy. Z początku skupiłam się na pomniejszaniu jego zasług dla tego związku, zdjęciu różowych okularów i spojrzeniu trzeźwo na to jaką jest osobą, jaki miał stosunek do tego związku i co wkładał. Rozpoczęłam mozolny proces odidealizowania go, który trwa do dziś. Jednocześnie skupiłam się na sobie, na swoim życiu, na poznawaniu czego chcę od związku, od mężczyzny, na tym co sama mogę zaoferować. Odkryłam tym samym, że jestem osobą, która kocha za bardzo, czego jedną z przyczyn jest niskie poczucie wartości. Pracuję nad tym. Staram się zrozumieć co spowodowało, że zainteresowałam się takim mężczyzną a nie innym, co takiego posiada, czego mi samej brakuje. Nie uważam żebym była już wyleczona, myślę, że ta mozolna praca trochę potrwa.
To co mogę Ci poradzić to zwyczajne zajęcie się sobą. Rozwijanie zainteresowań, inwestowanie w swoją osobę poprzez np. lekturę tego forum i literatury psychologicznej.

10

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!
miedzianaa napisał/a:

Tak, ja mam/miałam podobnie. Moja historia z ex zakończyła się wraz z nadejściem sierpnia. Pierwsze tygodnie były katastrofą. Fizycznie funkcjonowałam jak mogłoby się wydawać normalnie. Wewnętrznie czułam jednak wielką  pustkę, poczucie niesprawiedliwości, żalu, gniewu, wręcz nienawiści. Mój ex również jest przystojny, pewny siebie, z udanym życiem zawodowym, początkującą karierą. Wydawało mi się, że złapałam boga za nogi i tylko kwestią czasu jest to kiedy zobaczy, że jestem go nic niewarta smile Z dnia na dzień uzależniałam się od niego, na co on swoją drogą świetnie pracował... wink
Minęło 2 i pół miesiąca. Czasami jest lepiej, czasami gorzej, tak czy inaczej widzę, że robię postępy. Z początku skupiłam się na pomniejszaniu jego zasług dla tego związku, zdjęciu różowych okularów i spojrzeniu trzeźwo na to jaką jest osobą, jaki miał stosunek do tego związku i co wkładał. Rozpoczęłam mozolny proces odidealizowania go, który trwa do dziś. Jednocześnie skupiłam się na sobie, na swoim życiu, na poznawaniu czego chcę od związku, od mężczyzny, na tym co sama mogę zaoferować. Odkryłam tym samym, że jestem osobą, która kocha za bardzo, czego jedną z przyczyn jest niskie poczucie wartości. Pracuję nad tym. Staram się zrozumieć co spowodowało, że zainteresowałam się takim mężczyzną a nie innym, co takiego posiada, czego mi samej brakuje. Nie uważam żebym była już wyleczona, myślę, że ta mozolna praca trochę potrwa.
To co mogę Ci poradzić to zwyczajne zajęcie się sobą. Rozwijanie zainteresowań, inwestowanie w swoją osobę poprzez np. lekturę tego forum i literatury psychologicznej.

od czego zaczęłaś? jak pozbyłaś się myśli - co sobie powtarzałaś, jak mantrę, kiedy one nadchodziły? Co robiłaś, kiedy po raz kolejny miałaś ochotę zadzwonić/napisać/pojechać do niego... ?
ja cały czas patrzę przez pryzmat pięknych początków - pamiętam pierwsze spotkanie, wrażenie, jakie na mnie wywarł, jaki był miły i intrygujący... żyję jego wyidealizowanym obrazem, nie potrafię się go pozbyć, wydaje mi się, że skoro na początku potrafił być miły i kochany, to może i równie dobrze być taki teraz, ale chyba on jednak pokazał swoją prawdziwą twarz.... Bardzo ciężko jest to myślenie przezwyciężyć... On był 'bogiem' i to doskonale wiedział, a mnie traktował z góry... chociaż zawsze powtarzał, że jestem jego ideałem kobiety i kandydatką na żonę...
A jaką literaturę czytałaś? Czy coś miało do Ciebie jakieś większe przesłanie?

11

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Dla mnie też proces się jeszcze nie zakończył. Ciągle próbuję przezwyciężyć dołki jakie przytrafiają mi się regularnie raz na trzy/cztery dni. Mam już wypracowane jakieś tam metody, które faktycznie działają (jak nie jedna to inna zawsze zadziała w jakimś stopniu).
Przede wszystkim tak jak wcześniej mówiłam próbuję trzeźwo spojrzeć na jego osobę. U mnie tych dobrych chwil było może 5-10% z całego romansu (bo związek to ciężko nazwać). Przypominam sobie wszystkie sytuacje, w których oczekiwałam na jego wsparcie i zrozumienie, a spotykałam się z jawnym lekceważeniem i stawianiem muru do siebie. Wiem, ze sama stworzyłam sobie jego idealny obraz, a ten facet powiedzmy sobie szczerze zbudowany jest z mnóstwa wad, które CO NAJWAŻNIEJSZE byłyby totalną przeszkodą w budowaniu czegoś więcej niż romans. Więc ujmując to najkrócej: sprowadzam się na ziemię jak przypominają mi się te fajne, filmowe wręcz momenty i zaczynam myśleć o realnej przyszłości jaka by na mnie/ na nas czekała, co akurat jest łatwe do przywidzenia.
W porządku metodą jest także wymyślenie sobie jakiegoś abstrakcyjnego obrazu, który przywołujemy automatycznie w chwili nachodzenia nas gryzących wspomnień. Wszystko jedno co, ważne żeby miało pełno szczegółów i było rozbrajające smile
No i ważna jest też praca nad akceptacją siebie, budowanie własnej wartości- tu pomagają afirmacje codziennie powtarzane do lustra.
Jeśli masz ciężkie momenty to często pomaga zwykłe wyrzucenie z siebie złych emocji na papier, tak po prostu dla siebie. Często już po napisaniu kilku zdań zdajemy sobie sprawę, że kurczę już pomogło i myśl sama odchodzi. smile
Co do literatury to polecam przede wszystkim taką, która rozwinie Twoją samoświadomość, a nie będzie stricte o tym "jak zapomnieć". Masz się skupić na swojej osobie, więc wałkowanie Twojego exa nie ma najmniejszego sensu- myślami masz nadawać sobie mocy, a nie człowiekowi, który z Twojego życia się wyniósł.
Przeczytaj sobie np.: L. Hay "Jak uzdrowić swoje życie"- mocno budująca pozycja, z mnóstwem ćwiczeń i afirmacji albo R. Norwood "Kobiety, które kochają za bardzo", bo na pewno masz coś z tego. Obie znajdziesz w formie ebooków smile

12

Odp: POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Czyli gdyby był brzydki to by Ci było łatwiej od niego odejść? To weź go oszpeć podczas awantury, wtedy będzie brzydki i już nie będzie nikt Ci go zazdrościł!
to jest oczywiście sarkazm!
Kobieto Ty weź dorośnij! Gdyby ktokolwiek z Twojego otoczenia się dowiedział co z niego za typ to od razu zaczął by Ci współczuć, a nie zazdrościć!
Większej głupoty to ja tu nie przeczytałam!
Wybrał Ciebie nie dlatego, że jesteś taka wyjątkowa i cool, ale dlatego, że inne szybko go zostawiały. Jesteś bardzo naiwna jeśli myślisz, że on się zmieni. I jesteś sama sobie po części winna, że on Cię tak traktuje, bo mu na to POZWOLIŁAŚ! Dalej się zachwycaj jego urodą, gratuluję podejścia do życia, serio.
I przepraszam, ale nie potrafię delikatniej Ci odpowiedzieć, bo widzę, że te delikatne odpowiedzi nic Ci nie pomagają.
Ile jeszcze czasu zamierzasz tak się chować za tym DDA? Tutaj nie ma co się użalać nad sobą, tylko trzeba podjąć konkretne kroki! Idź do psychologa i słuchaj uważnie jego rad. On Ci pomoże wyjść z tej sytuacji i będzie cały czas przy Tobie. Dasz radę, ale musisz się ogarnąć, a nie myśleć kategoriami, że jest ładny, więc szkoda od takiego ciacha odejść!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » POMOCY!! Jak uwolnić się od faceta jako DDA?!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024