Kandydaci.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: Kandydaci..

Cześć wszystkim,

Chciałabym zadać tylko jedno konkretne pytanie odnośnie mojej sytuacji. Jestem singielką, mam 28 lat. Wydaje mi się, że mam powodzenie u facetów, ale lubię wolność i dlatego do tej pory nie byłam raczej związkową osobą. Teraz chciałabym to zmienić i z kimś bym się związała na trochę dłużej. Mam potrzebę poznania kogoś.

W ten weekend byłam umówiona z dwoma mężczyznami. Problem w tym, że żaden mi się nie podoba sad
1 - żonaty, na dodatek jego żona pracuje ze mną, więc gdy moje koleżanki (nie z pacy) dowiedziały się o tym od razu wybiły mi z głowy spotkanie. Szczerze, to mają rację, bo ja sama boję się sytuacji, w której jego żona podchodzi do mnie w pracy i mówi coś w stylu "zostaw mojego męża". Darowałam sobie to spotkanie. hmm

2. - wolny 40 latek. Problem w tym, że on wybitnie mi się nie podoba, jest mojego wzrostu, ja mam 165, nie mogę nawet ubrać obcasów, bo wtedy wygląda jak mój uczeń. Jest gruby i wybitnie nieprzystojny. Wiem, wiem, jestem straszna. Ale efekt tego taki, że NIE MAM NAJMNIEJSZEJ CHĘCI się z nim spotkać. Poznaliśmy się tak, że kiedyś na ulicy podszedł do mnie, wręczył wizytówkę. Spotkałam się z nim raz, po to, żeby "niczego nie przeoczyć", myślałam, że może się przekonam. Ale nie. Nie mogłam się przekonać, zmusić nawet do pocałunku w policzek, uciekałam od tych sytuacji. Przełożyłam to spotkanie.

Ech co robić? Jest mi smutno, bo zamiast latać zakochana, ja naprawdę niczego nie czuję do żadnego z powyższych panów.
Czy jest ze mną coś nie tak? Nie chcę być stara i samotna sad:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kandydaci..

Szukaj dalej.

I zostaw zajętych facetów!

3

Odp: Kandydaci..

Skoro masz powodzenie to w czym problem? big_smile Tylko dwóch kandydatów, w tym zajęty i niepodobający Ci sie?

misza_mi napisał/a:

Ech co robić? Jest mi smutno, bo zamiast latać zakochana, ja naprawdę niczego nie czuję do żadnego z powyższych panów.
Czy jest ze mną coś nie tak? Nie chcę być stara i samotna sad:(

Jak wyżej, szukać dalej. Nic nie jest z Tobą nie tak, no może jedynie to, że włączył Ci sie trybik, chce faceta i to już bo nie chce być stara i samotna. Nic na siłe, jak Ci sie nie podoba to trudno, to normalne.

4

Odp: Kandydaci..

Ty w ogóle  brałas pod uwagę spotkanie z żonatym? yikes koleżanki mądrzejsze od ciebie.

Ciśnienie masz na związek, jak dziecko na zabawkę w sklepie.
Skoro masz powodzenie, to chyba nie ma się czym martwić, wreszcie trafi się jakiś porządny.

5

Odp: Kandydaci..

Tak teraz będę rozliczana z tego, że mam powodzenie. TAK MAM. Faceci się za mną oglądają. Ale to jeszcze nie znaczy, że łatwo znaleźć fajnego faceta. .... Tak brałam pod uwagę żonatego, bo żonaci do mnie lgną.

6

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

Tak teraz będę rozliczana z tego, że mam powodzenie. TAK MAM. Faceci się za mną oglądają. Ale to jeszcze nie znaczy, że łatwo znaleźć fajnego faceta. .... Tak brałam pod uwagę żonatego, bo żonaci do mnie lgną.

Będziesz jak to nazwałaś rozliczana bo nie widzę sensu w pisaniu wątku na forum. Nie rozumiem w czym mielibyśmy Ci pomóc? Wyrwać tego zajętego czy odmłodzić starszego?

Żonaci lgną, a Tobie w to graj!

7 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-10-12 12:24:16)

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

Tak teraz będę rozliczana z tego, że mam powodzenie. TAK MAM. Faceci się za mną oglądają.

To dobrze, powinno Ci być łatwiej w takim razie wybrać kandydata.

misza_mi napisał/a:

Ale to jeszcze nie znaczy, że łatwo znaleźć fajnego faceta. ....

Zakładając, że poza wyglądem też jesteś fajna i masz coś więcej do zaoferowania.


misza_mi napisał/a:

Tak brałam pod uwagę żonatego, bo żonaci do mnie lgną.

Wolni nie lgną?

8

Odp: Kandydaci..

Ach, no tak swój do swego ciągnie wink Łap tych żonatych i bądźcie szczęśliwi, co tam żona, dzieci, kto na to teraz patrzy? Nie ograniczaj się.

9

Odp: Kandydaci..

Nie bądźcie naiwni dziewoja nie szuka związku tylko ostrego chędożenia tongue
Najlepiej do tego nadają się żonaci o ile to nie jest troll, to kolejny wątek jakiejś niezależnej i myślącej, że może mieć wszystko miss wioski tongue

10

Odp: Kandydaci..

Masz powodzenie, a do wyboru tylko brzydki 40 latek, albo żonaty? No chyba coś nie bardzo z tym powodzeniem jednak XD

11

Odp: Kandydaci..
Teo napisał/a:

Masz powodzenie, a do wyboru tylko brzydki 40 latek, albo żonaty? No chyba coś nie bardzo z tym powodzeniem jednak XD

Bo ona myli powodzenie z oglądającymi sie za nią facetami big_smile To dwie różne sprawy big_smile

12

Odp: Kandydaci..
Teo napisał/a:

Masz powodzenie, a do wyboru tylko brzydki 40 latek, albo żonaty? No chyba coś nie bardzo z tym powodzeniem jednak XD

Trafna uwaga xD

13

Odp: Kandydaci..

Wcale się nie dziwie, że nie jesteś nimi zainteresowana. Wiesz, to tak nie działa, że masz to wszystko na zawołanie, czasem na coś głębszego trzeba poczekać. Lapanie się takich znajomości z żonatymi do niczego dobrego nie prowadzi. Daj sobie czas, może założ sobie konto na jakimś portalu, lub częściej wychodz z domu.

14

Odp: Kandydaci..

Linka 0007 - dziękuje za wpis.

Widze, ze można się tu spotkać z jatką zazdrosnych kobiet. Straszne. Przecież na forum szuka się porady.

Dla jasności, jak 2 randki mam zaplanowane na weekend myślę, że to niezły wynik. Faceci są nieśmiali, nie wszyscy proponują spotkanie. W tygodniu też jestem umówiona, no worries wink

Chodziło mi bardziej o to, czy fakt, ze ktoś kto o mnie zabiega i jest fajny, ale odrzuca mnie jego wygląd fizyczny powinien wpływać znacząco na moje posunięcia?

Nie mam nic przeciwko starszym i wolnym. Niby dlaczego powinnam mieć?

Pffffff.

15 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-12 15:53:33)

Odp: Kandydaci..

Żeby jacyś sensowni byli tu podani. Jeden "niedostępny" bo żonaty, a drugi skrajnie nieatrakcyjny, choć odważny (bo jak przeżyć w świecie miłości będąc okrąglutkim 165cm) i fajny.
Jak prowokacja. Powodzenie ;D chyba powodzenia!
Jeśli nie, to kogo pytasz czy mogłabyś się "zmusić"? Teoretycznie jest możliwość przyzwyczajenia się do wyglądu z czasem + zobaczenia większej ilości dobrych cech, ale to jest naprawde skrajny przykład. Nieprzystojny, gruby, niski. Dodaj jeszcze że bezdomny?

16

Odp: Kandydaci..

Pierwsze wrażenie też jest ważne, poczekaj na kogoś kto Ci będzie odpowiadał pod względem wyglądu i charakteru. Nie zmuszaj się do niczego na siłe, umawiaj się i poznawaj. W końcu z tym człowiekiem musisz się czuć komfortowo i dobrze. Miłość wtedy sama przyjdzie, nieplanowana:)

17

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

Linka 0007 - dziękuje za wpis.

Widze, ze można się tu spotkać z jatką zazdrosnych kobiet.

A o co mam być zazdrosna? O tego żonatego, czy tego brzydkiego? XD

18

Odp: Kandydaci..

ale jak ci nie pasuja to po co sie zastanawiac nie idziesz i tyle nie chodzi sie na sile na randki jak ktos komus nie odpowiada

19

Odp: Kandydaci..

Widzę, że coraz to nowsze głupie problemy nastolatki wymyślają...
''Hej, mam straszny problem, mam 2 randki w weekend, ale na żadną nie chcę iść''.
Heloł, jaja sobie robisz?


A tak poważnie, znajdź sobie jakiś większy życiowy problem. Odpowiedź na Twoje wątpliwości, to: skoro żaden Ci się nie podoba, to znaczy, że spotkanie się byłoby bez sensu. Szukaj kogoś, kto Ci się spodoba.

20

Odp: Kandydaci..

Teo - zazdrosna jesteś o to, że jestem pewna siebie, i nie spędzam życia w necie z 7000 postów na koncie wink proste.
Netfacet - nie rozumiem, dlaczego włączasz "bezdomność" do przymiotów, mój problem polega na tym, że on się baaardzo stara, a ja nie mam serca tak mu odmawiać, jest mi go po prostu trochę żal.
Cyniniczna hipo - czy ja piszę , że mam "straszny problem", nawet nie używam słowa "problem".

Mam wrażenie, że trzeba być chyba umierającym, zdradzonym, albo w jakiś dotknięty sposób pokrzywdzonym przez los, żeby ktoś się tu na forum z szacunkiem do kogoś odezwał. Różni są ludzi, różne wrażliwości, różne problemy, trudne sytuacje, niekończenie bardzo ciężkie.

Więcej dojrzałości życzę i mniej kompleksów ludzie wink

21

Odp: Kandydaci..

Mar 3 - byłam z nim na jednej randce, on chyba się zakochał, przynajmniej tak twierdzi i postanowił nie odpuszczać. Jestem zasypywana telefonami, smsami, fajnie mi się z nim rozmawia, jest mądry, ale niestety nie pociąga mnie fizycznie. Ja dla niego jestem podobno ideałem i bardzo mnie pragnie. Aż taką s*** nie jestem, żeby powiedzieć mu "wyp***". Powiedziałam mu, że możemy być dobrymi kolegami. Przynajmniej na ten moment.

22

Odp: Kandydaci..
iLoveMyLambs napisał/a:

Szukaj dalej.

I zostaw zajętych facetów!

O tak , idealnie napisane smile szukaj dalej ale zajętych facetów nie ruszaj.

23

Odp: Kandydaci..

A on i tak robi sobie złudne nadzieje i jeśli nie ma ani 0,1% szans że Ci sie to zmieni, to tylko z każdym dniem krzywdzisz go bardziej.
Jezeli mogłabys bazowac na czymkolwiek co Ci sie moze podobac w nim. Usmiech, spojrzenie, miny. Cokolwiek. Coś co byłoby dla Ciebie moze nie tyle pociągające (bo nie wiem czy macie tak, że na sam wygląd np klaty robicie sie mokre) ale zeby choc urokliwe było.
Tak czy siak te dwa przykłady uważam dalej za bardzo skrajne. I akurat jeden jakby już mniej atrakcyjnym być nie można było...

24

Odp: Kandydaci..

Klata to nie wszystko, mi akurat zawsze podobali się wysocy, i to jedna cecha z wyglądu, która ma dla mnie znaczenie.
sad

25

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

Klata to nie wszystko, mi akurat zawsze podobali się wysocy, i to jedna cecha z wyglądu, która ma dla mnie znaczenie.
sad

A możesz wytłumaczyć czemu?
- bo jak wysoki to z góry dopisujesz mu cechy typu silny, zapewni bezpieczenstwo - co nie znaczy, że niski nie może bo te cechy tylko dopisałaś
- bo lubisz sie czuć zdominowana, mniejsza i słabsza

No i bo co ludzie powiedzą.

Możemy tu wkraczać na biologie, ale jednak są kobiety które wiążą się nawet z niższymi od siebie. Nie wiem czy umiem to wytłumaczyc dobrze. Że niby wysocy Ci sie podobają, a tak naprawde nie dlatego, że są wysocy, a dlatego że wysocy z reguły mają cechy które Ci sie podobają. Czyli dopiero ważne by były te cechy, a nie sam wzrost.

Co nie zmienia faktu, że masz to do własnej interpretacji, a na tym etapie raczej powinnaś mu podziękować lub powiedzieć wprost, że nie "na razie koledzy", a że raczej nic nie zanosi się w lepszym kierunku i na nic nadziei mu nie dasz, bo możesz sobie jutro znaleźć kogoś innego. Prosto i na temat.

Poza tym jak zakochał się od 1 wejrzenia... no dziwi mnie jak on przeżył 40 lat.

26

Odp: Kandydaci..

Misza_mi jak Ty możesz tak traktować ludzi? Wiesz Teo poświęciła swój czas wojny, aby Ci odpisać a Ty jej za to ciśniesz, że jest nieatrakcyjna, zazdrosna i nie ma prywatnego życia, bo ma ponad 7000 postów na forum?! I to tylko dlatego, że śmiała skrytykować Twój pomysł randkowania z żonatym facetem? Przecież sama napisałaś, że zrezygnowałaś z niego tylko dlatego, że jego żona pracuje tam gdzie Ty i najadła byś się wstydu, gdyby w czasie pracy podeszła do Ciebie z pretensjami! Aż mi szkoda Ciebie, serio.
Ale tak poza tym ja nie rozumiem jednego i było by miło, gdybyś mi to wyjaśniła. A mianowicie: jeśli masz takie wspaniałe powodzenie to czemu nam opisałaś tylko te dwa skrajne przypadki mężczyzn, z którymi się spotykasz? Pytasz nas co masz zrobić z nimi, piszesz że nie chcesz zostać sama na starość. Jeśli masz takie powodzenie to czemu nam akurat tylko tych dwóch Panów przedstawiłaś?
thepass ale ja w tym momencie nie rozumiem Ciebie. Co Ci przeszkadza fakt, że misza woli wyższych facetów? Co próbujesz udowodnić, że kobiety kierują się stereotypami w doborze facetów? To chyba indywidualna sprawa kobiety jakiego woli faceta. Jeśli Ty byś się dobrze czuł z wyższą kobietą to już Twoja sprawa, ale nie czepiaj się, że ktoś woli inaczej. wink

27

Odp: Kandydaci..

Mi nie przeszkadza to wcale, tylko jej i to ona chce sie "przekonać" do niego lub pyta jak to zrobić. Tak to zrozumiałem. Dlatego próbuje rozpracować. Jak w skrócie ujmujesz "tylko tacy mi sie podobają" to takim trzeba od razu mowic definityniwnie nie, a nie rozmyślać. Rozmyślają ci, którzy chcą dać szanse i pogrzebać w swoich prawdziwych potrzebach.

28

Odp: Kandydaci..

Dziewczyno, ogarnij się zamiast wytykać wszystkim zazdrość.
Prowadziłaś sobie beztroskie singielskie życie aż tu naglę doszłaś do wniosku, że fajnie byłoby żeby było inaczej i jesteś święcie zdziwiona, że nie stoją do Ciebie w kolejce bijąc się o cudowną księżniczkę.
Jak na razie masz do dyspozycji faceta, który ma żonę, nie trzeba chyba mówić, że to najzwyklejsze świństwo i niskiego grubaska. Skąd ta desperacja? Nie lepiej zamiast kilku randek zaliczyć jedną ale z osobą, która jest atrakcyjna i pociągająca w jakiś sposób dla Ciebie?
Nie chcesz nikogo zranić i odrzucić ... naprawdę wzruszające, jaka z Ciebie dobra kobieta. Nie odrzucisz faceta żeby go nie krzywdzić, ale żonę, z której mężem się spotkasz to już krzywdzić można.

29

Odp: Kandydaci..

No dobra thepass zwracam honor.:D

30

Odp: Kandydaci..

Od końca:
Agnik - nikogo nie krzywdzę, żony tybardziej, ponieważ się z jej mężem nie spotkałam. Myślę, że to dobrze o mnie świadczy. A przez myśl może mi to przejść, skoro facet proponuje mi wciąż spotkanie.
Thepass - tak wolę wyższych, bo czuję się zdominowana, bezpieczna itd. nie ma w tym żadnej filozofii.
Myszeczka - strasznie się emocjonujesz i nadinterpretujesz, słowa " Ty jej za to ciśniesz, że jest nieatrakcyjna, zazdrosna i nie ma prywatnego życia, bo ma ponad 7000 postów na forum?" to TWOJE SŁOWA, nie miałam na myśli nieatrakcyjności, jedynie fakt, że teoretyzowanie na forum jest znacznie łatwiejsze niżeli skonforntowanie się z realną sytuacją. Pisać można zawsze i oblewać ludzi chamskimi komentarzami. Jak ktoś nie przeżył do końca nie będzie wiedział jak człowiek się czuje w danym momencie, a ja napisałam na NETKOBIETY, bo myślałam, że znajdę tu doświadczone, inteligente emocjonalnie kobiety, które nie postrzegają świata :czarny-biały, albo zły-dobry. 
jeśli masz takie wspaniałe powodzenie to czemu nam opisałaś tylko te dwa skrajne przypadki mężczyzn, z którymi się spotykasz?
Mogę ci wytłumaczyć, ale nie mam tyle czasu, bo właśnie przygotowuję raport do pracy smile.
Myślę, że mam powodzenie: zawsze zaczepi mnie jakiś facet w autobusie, tramwaju, koledzy w pracy dają mi to do zrozumienia, mam jeszcze 2 kandydatów w zanadrzu: jeszcze bardziej starszego i jednego po trzydzieste (stanu wolnego) ale niestety wszyscy skupiają się a fizyczności, co nie bardzo mi pasuje.

Dziękuję za wypowiedzi,
wink

31 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2014-10-12 21:24:24)

Odp: Kandydaci..

To czemu nie umowisz się z tymi, którzy zaczepiają Cię w autobusie czy w innych miejscach? Daj sobie spokój z tymi dwoma, a zacznij dostrzegać innych mężczyzn. Nic więcej nie jestem w stanie Ci doradzić. Czy posłuchasz to już od Ciebie zależy. wink
EDIT: A dlatego niektórzy krytykują, bo potrafią bardziej zrozumieć te żony, które są zdradzane przez facetów i powinnaś to zrozumieć. Nie dziw się, że ktoś to skrytykował, bo prawdaj est taka, że z żonatym się nie umówiłaś, bo żona jest Twoją koleżanką z pracy. I dziwisz się, że ktoś się bulwersuje?

32

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

Tak teraz będę rozliczana z tego, że mam powodzenie. TAK MAM. Faceci się za mną oglądają. Ale to jeszcze nie znaczy, że łatwo znaleźć fajnego faceta. .... Tak brałam pod uwagę żonatego, bo żonaci do mnie lgną.

Co z tego że się oglądają to nie jest powodzenie zaraz że się za tobą oglądają smile spotykałem się z ładnymi dziewczynami z wyglądu ale miały kibel w głowie więc na tym jednym spotkaniu to powodzenie się skończyło. Gruby żonaty gość w wieku 40 lat i to jest powodzenie hehe

33

Odp: Kandydaci..

ja nawet nie biorę pod uwagę spotkanie z żonatym facetem yikes a jeśli mi się ktoś nie podoba to nawet nie daję żadnego kontaktu, bo po co. Szkoda mojego i jego czasu.

34

Odp: Kandydaci..

gruby czy żonaty są jednymi z ...Hans...
i nie obrażaj mnie, ze jak ładna to ma jak ty prostacko określasz kibel w głowie.
Myślę, że dużo w swoim życiu osiągnęłam dzięki SOBIE.
I chyba jesteś jeszcze za młody na tak kategoryczne stwierdzenia wink

35

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

gruby czy żonaty są jednymi z ...Hans...
i nie obrażaj mnie, ze jak ładna to ma jak ty prostacko określasz kibel w głowie.
Myślę, że dużo w swoim życiu osiągnęłam dzięki SOBIE.
I chyba jesteś jeszcze za młody na tak kategoryczne stwierdzenia wink

Wtrącę się smile Tak, ja znudzona, co własnego życia nie ma XD

Polemizowałabym z Twoim stwierdzeniem z cytatu, albowiem sama się nieco wyżej przyznajesz, że wszyscy się za Tobą oglądają, a jedynie propozycje dostajesz od starszych, albo żonatych i są to propozycje jednoznaczne, więc no... Może czas zmienić styl ubierania się? big_smile

36

Odp: Kandydaci..
Teo napisał/a:

Może czas zmienić styl ubierania się? big_smile

Haha no wreszcie jakies konkrety big_smile

37

Odp: Kandydaci..

Nie wiem co chciałaś osiągnąć przez ten post ostatni, chyba coś nie zagrało.
Jeśli chodzi o styl to stawiam na kobiecą seksowną elegancję. To prawda, lubię podkreślać swoją kobiecość i nie wyzbędę się tego.
Niestety nie jestem jedną z tych, co idzie jak jej zagrają smile Jestem sobą i stawiam na siebie.
Życzę wszystkim dobrej nocy smile

38

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

Jak ktoś nie przeżył do końca nie będzie wiedział jak człowiek się czuje w danym momencie, a ja napisałam na NETKOBIETY, bo myślałam, że znajdę tu doświadczone, inteligente emocjonalnie kobiety, które nie postrzegają świata :czarny-biały, albo zły-dobry.

No i właśnie takie kobiety tutaj znajdziesz - które mają w życiu ważniejsze dylematy, niż ''oj, z którym typem powinnam iść na randkę''.
Sorry, nie piszę tego po to, by Cię obrazić, tylko żeby Ci uświadomić, że robisz problem z niczego.

Nie rozumiem, po co umawiać się z kimś, kto Cię nie kręci. Marnowanie czasu i brak szacunku do samej siebie, moim zdaniem.
Poczekaj, aż pojawi się ktoś, kto Cię realnie zainteresuje. Nie wiem, skąd u Ciebie to parcie na ''znalezienie kogoś''. Masz jeszcze czas.

39

Odp: Kandydaci..
misza_mi napisał/a:

gruby czy żonaty są jednymi z ...Hans...
i nie obrażaj mnie, ze jak ładna to ma jak ty prostacko określasz kibel w głowie.
Myślę, że dużo w swoim życiu osiągnęłam dzięki SOBIE.
I chyba jesteś jeszcze za młody na tak kategoryczne stwierdzenia wink

A ja wszystkich ładnych do jednego worka nie wsadzam. To ile lat według ciebie trzeba miec na tak kategoryczne stwierdzenia 50? czy może 80 ? teraz akurat z nikim nie jestem to się tam od czasu do czasu spotykam więc zdałem relacje jak jest, ile ty masz lat ?.

40

Odp: Kandydaci..
hans9123 napisał/a:

ile ty masz lat ?.

28..

41

Odp: Kandydaci..

a po mojemu- to z całej wypowiedzi autorki wynika, że chętnych to ona ma, ale do łóżka.
ma powodzenie u żonatych(znaczy niedociupcianych, )oglądają sie w autobusie, na ulicy...
znaczy niezła dupa jest.....i tyle.

a tu się dziewczynie miłość marzy, romantyczna, i związek...
a kandydaci tylko łóżkowi....

42

Odp: Kandydaci..

Może takich przyciągasz, to że Cię adorują to nie znaczy, że od razu masz im dawać numery i z wszystkimi się spotykać. Do mnie gdy zagaduję facet, który mi nie odpowiada to mówię, że jestem zajęta i po problemie:) Na szczęście w ostatnim czasie zauważam, że faceci są coraz śmiali, niż kiedyś i zagadają na ulicy, w autobusie czy w sklepie. Więc czekaj na odpowiedni moment.

43

Odp: Kandydaci..

A ja nie rozumiem tylko czemu wy takie wrogie jesteście do niej? Fakt: należy jej się opierdziel za to, że myśli o randkach z żonatymi, ale atakując ją nic nie wskuracie. Jej trzeba wytłumaczyć, że to jest niewłaściwe podejście, a nie ją obrażać. Bo takim zachowaniem rodzi się tu niepotrzebny konflikt.
Misza odpisz mi proszę szczegółowo na mój poprzedni post, bo jak na razie zauważyłam, że odpowiadasz tylko na zaczepki, a nie na konkretne posty, które mogą Ci faktycznie pomóc.

44

Odp: Kandydaci..
oldorando napisał/a:

a po mojemu- to z całej wypowiedzi autorki wynika, że chętnych to ona ma, ale do łóżka.
ma powodzenie u żonatych(znaczy niedociupcianych, )oglądają sie w autobusie, na ulicy...
znaczy niezła dupa jest.....i tyle.

a tu się dziewczynie miłość marzy, romantyczna, i związek...
a kandydaci tylko łóżkowi....

I do tego brzydcy... aż z litości się z nimi umawia...I mówi "przynajmniej na razie"... ;-)

Mógłbym być złośliwy i napisać że przy tak wysokiej samoocenie nic dziwnego że godnego kandydata nie ma...rozsądni milczą a reszta zaczepia i wręcza wizytówki.Reszta to pragmatycy (odnosząc się do cytatu.. ;-))

Zastanowiłaś się czego chcesz od takiego faceta? Bo jak na razie wygląda to na szukanie na ślepo.
To wyjdzie przy pierwszych rozmowach, że chcesz związku ale nie wiesz czego od tego oczekujesz.
Sugeruję skup się na danej osobie, związek jak będzie miał wyjść wyjdzie...
Bo jak na razie opisujesz przerzucanie kawałków mięsa na półce, żeby co lepiej wyglądający kawałek wybrać.
A wytrawni kucharze,znający smak skupiają się na czymś innym... :-)

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024