Szwagier-pasożyt - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Szwagier-pasożyt

Witam wszystkich!

Piszę tutaj, gdyż chciałabym, aby ktoś spojrzał na mój problem obiektywnie. Nie wiem już, czy to ja jestem uprzedzona, czy faktycznie w mojej rodzinie istnieje problem.
Mój mąż dostał od rodziców w prezencie mieszkanie. Jako, że to był dla nich niemały wydatek, uzgodnili że będzie tam mieszkał ze swoim młodszym (24 lata) bratem do momentu, kiedy ten skończy studia. Jeszcze przed ślubem zamieszkałam tam i ja i teraz dzielimy mieszkanie we trójkę.
Od początku mam co do tego wspólnego mieszkania wątpliwości: przede wszystkim brat męża uważa, że nie ma w domu żadnych obowiązków - z natury jest wygodnym brudasem, któremu tynk mógłby spadać na głowę a wokół biegać karaluchy, jemu to nie przeszkadza. Jest głuchy na moje uwagi, że o porządek w domu powinien dbać każdy domownik - zostawia wszędzie burdel, rozrzuca okruchy, roznosi błoto, zostawia po sobie brudną toaletę - przykładów można by mnożyć w nieskończoność. Jeszcze NIGDY w życiu nie zdarzyło się, żeby po sobie cokolwiek posprzątał, zawsze robimy to my.
Druga sprawa, to jego zupełna beztroska, jeśli chodzi o opłaty. Wydatkami na dom dzielimy się we dwójkę z mężem, a szwagier mało, że się nie dokłada, to jeszcze ze wszystkiego korzysta i nigdy niczego nie kupuje, oprócz swojego jedzenia. Czasami dochodzi do tego, że bierze sobie bez pytania coś, co kupiłam dla siebie i używa, jakby należało do niego.
Obecnie jestem w 6 miesiącu ciąży, jednak nie widzę zmiany w zachowaniu szwagra. Ostatnio zostawił cały kosz swoich brudnych ubrań z przekonaniem, że skoro robię pranie dla naszej dwójki, to i jemu zacznę. Dzwonił jeszcze do męża z pytaniem, czy będę robiła pranie, bo on potrzebuje pilnie spodni na pojutrze. Mnie nawet nie poprosił! W jego stylu jest też pytanie mnie o to, czy np. kupiłam cukier, bo się skończył. Z powodów zdrowotnych jestem na zwolnieniu lekarskim, więc on uważa, że skoro siedzę w domu, to moim obowiązkiem jest dźwigać dla niego zakupy i zajmować się całym domem.
Pytanie - gdzie w tym wszystkim jest mój mąż? Oczywiście, zwracam mu uwagę na zachowanie brata. Ale on woli zrobić wszystko za niego, aniżeli z nim pogadać. Przyjęło się u nich w rodzinie, że młodszy brat jest poszkodowany, bo zawsze się gorzej uczył, był mniej bystry od brata, mniej mu się udawało, itd. We wszystkim w domu był wyręczany, nigdy nic nie musiał robić a teraz wydaje mu się, że każdy go będzie tak traktował i poza najbliższymi. Szwagier ma do wszystkiego dwie lewe ręce (albo jest po prostu bardzo wygodny i "jedzie" na tej opinii) i nie zapowiada się na zmiany. A ja niedługo urodzę Synka i już się boję,co będzie się działo w domu, kiedy moja uwaga będzie skupiona na dziecku a będzie mniej czasu na domowe obowiązki. Zarośniemy brudem? Nadzieją miała być wyprowadzka szwagra, ale on zawalił studia, musi zaliczyć jeszcze 6 semestrów.
Co robić, żeby nie zwariować?

2

Odp: Szwagier-pasożyt

Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa z mężem.

Po pierwsze, studentem- studentem się jest do 26 rż, potem to człowiek kompletnie dorosły, więc już mu niewiele zostało.
Po drugie, warunek "do skończenia studiów" chyba nie obejmował pojęcia "wieczny student", więc uważam, ze szwagier z warunków umowy się nie wywiązał.
Po trzecie jeśli mąż nie zacznie zachowywać się jak dorosły, odpowiedzialny za SWOJĄ rodzinę którą założył z własnej woli, człowiek, to kiepsko to widzę.

Ciężki orzech do zgryzienia masz, bo to Twój mąż ma sprawę załatwić, a nie Ty.

3 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-10-10 12:53:30)

Odp: Szwagier-pasożyt

splata szwagra zajmie mniej czasu niż splata kredytu:)

4

Odp: Szwagier-pasożyt
nokiaaa napisał/a:

splata szwagra zajmie mniej czasu niż splata kredytu:)

W sumie słuszna uwaga smile


Choć, tak naprawdę mieszkanie jest męża, nie wiadomo czy ustalenia, że brat ma mieszkać były ustne czy notarialne. Do tego brat miał mieszkać tam tylko do skończenia studiów, a ogólnie nie wywiązuje się z umowy.

5

Odp: Szwagier-pasożyt

ja to bym do tesciow pojechala i ostro skrytykowala synalka.
i ze jak tak ma byc, to ty sie wyniesiesz bo szkoda twojego zdrowia, i niech sama mama obskakuje trutnia!

6

Odp: Szwagier-pasożyt

Witam ponownie!

Chciałabym odświeżyć temat, jako że jestem już wykończona tą sytuacją, niedługo rodzę i sama już nie wiem, co począć. Zastanawiam się, czy mam się wyprowadzić do rodziców i tam w spokoju przeżywać ostatnie dni ciąży?
Zbliżają się święta, postanowiłam owinąć prezent męża w papier, szukałam taśmy klejącej u szwagra w pokoju. Co znalazłam? Swój długopis, który dostałam w prezencie, który przechowuję w szufladzie w etui bo ma dla mnie wartość sentymentalną. Kiedy mnie nie było w mieszkaniu, postanowił przeszukać sobie moje rzeczy i widocznie spodobało mu się "cacko". Na pytanie, skąd to wziął, beztrosko odpowiedział, że gdzieś znalazł. Oprócz tego, postanowił poczytać sobie moje dokumenty...Trzymałam tam teczkę z wypisem ze szpitala, gdzie było napisane, że poroniłam (to była pierwsza ciąża)... Tylko z mężem o tym wiedzieliśmy i nie chcieliśmy nikomu o tym mówić, tymczasem on bezczelnie kiedyś spytał, czy takie coś miało miejsce. Mąż mu nigdy o tym nie mówił, zatem on wygrzebał to z mojej prywatnej szuflady. Ręce opadają, nie mam już sił, zjadają mnie nerwy za takie obrzydliwe naruszanie mojej prywatności a mój mąż tylko zwrócił mu uwagę i uważa, że jest ok. Kiedy się z mężem sprzeczamy, szwagier podsłuchuje i od razu nadaje to do teściowej a ona za chwilę pisze/dzwoni i pyta, co się tam u nas dzieje. Czuję się jak intruz. Nie jestem u siebie, bo to mieszkanie męża, czy to jednak stanowi przyzwolenie na robienie takich rzeczy? Nie mam sił, pomóżcie...

7

Odp: Szwagier-pasożyt

A szwagier zna słowo kultura ?

8

Odp: Szwagier-pasożyt

Ja bym zastrajkowala. Pojechala do rodzicow synalka (z mezem) i wszyatko im wygarnela, ze sluzaca niczyja nie jestem i zagrozila, ze jak nie, to wracam do rodzicow.

Nie pozbedziesz sie go lagodnymi srodkami - rodzicom pewnie jest na reke, ze to ty sie z nim uzerasz a nie oni. Jesli pozwolisz, zeby ta sytuacja trwala, to wejda ci na glowe.

Wlasciwie to najlepiej jakby i synalek byl przy rozmowie - i powiesz konkretnie, ze jest pasozyt i nie bedziesz tego tolerowac.

bo tu juz lagodnie sie nie da.

9

Odp: Szwagier-pasożyt

Twoim prawdziwym problemem jest Twoj maz.
Porozmawiaj z nim na SPOKOJNIE i zazadaj wyprowadzki szwagra. Jak nie to ty sie wyprowadzasz. W ciazy potrzebujesz spokoju i pomocy.

10 Ostatnio edytowany przez Nadina (2014-12-16 16:05:08)

Odp: Szwagier-pasożyt

Rozmowy były autorki z mężem i co?
Nic nie dało.
Popieram to co napisała Iceni.
Zrób awanturę z teściami, wagarnij wszystko, mężowi również i jedź do rodziców.
Nie potrzebne Ci teraz żeby się takim gadem jak Twój szwagier przejmować.
Powodzenia


EDIT: A mężowi duży kopniak w d...

11

Odp: Szwagier-pasożyt

Łeee, jak Ty do tej pory sprawy nie rozwiązałaś to już nie rozwiążesz. Za miękka w uszach jesteś smile

12

Odp: Szwagier-pasożyt
nikki87 napisał/a:

(...)
Zbliżają się święta, postanowiłam owinąć prezent męża w papier, szukałam taśmy klejącej u szwagra w pokoju. Co znalazłam? Swój długopis, (...)

Jak Kali ukraść to dobrze.
Jak Kalemu ukraść to źle.

13

Odp: Szwagier-pasożyt

Przeciez rada o rozmowie z rodzicami brata to przepraszam ale glupota. Co oni maja wspolnego z ta sytuacja? Zupelnie nic. Jesli ktos powinien cos z tym zrobic to tylko maz autorki. Ale sytuacja jest trudna bo po prostu nadal obowiazuje umowa a mieszkacie wspolnie z kims kto przekracza granice dobrego wychowania. I moim zdaniem nic sie nie da z tym zrobic. Ew. swoj pokoj mozna zamykac. Wymagac wypelniania obowiazkow. W takich sytuacjach pomaga tylko twarde kosnekwentne wymaganie czegos i odpowiednie wychowanie (ale szwagier zostal juz odpowiednio wychowany co trudno cofnac). Najlepiej wiec przeczekac bo inni maja gorzej. Czy macie pokoj dla dziecka? Czy zajmuje go szwagier?

Otoz kiedys ludzie mieli gorzej. Jak ja bylem maly to w domu byl lokator a potem rodzina brata. Dlatego uwazam ze nie masz komfortowo ale tez nie az tak tragicznie.

14

Odp: Szwagier-pasożyt
nokiaaa napisał/a:

splata szwagra zajmie mniej czasu niż splata kredytu:)

Ja też uważam, że to byłoby najlepsze rozwiązanie tego problemu. Zwłaszcza, że autorka pisze, że szwagier zawalił studia i zostało mu jeszcze 6 semestrów! Przecież to 3 lata, a może i więcej, facet może studiować w nieskończoność. Wziąć kredyt i oddać rodzicom połowę wartości mieszkania, jednocześnie pozbywając się wrzoda w trybie natychmiastowym.
Jest jeszcze jedna szansa, że nowy członek rodziny tak da do wiwatu, że wujek po prostu nie wytrzyma i sam ucieknie.

15

Odp: Szwagier-pasożyt

Chyba bym zwariowała w takim towarzystwie


Nie rozumiem Twojego Męża. Przecież widzi co sie dzieje i tak po prostu to toleruje (bo inaczej sie tego nazwać nie da). Powinien sie zatroszczyć o Ciebie wiedząc w jakim stanie jesteś i uwzględniając dodatkowo stan zdrowia i poprzednią ciążę.

Z rodzicami nie ma co gadać bo to nie jest dziecko. To dorosły człowiek. Co z tego że student. Też jestem studentką i musze sobie sama radzić bo Taty nie stać żeby mi "fundować" studia. Życie jest drogie ale w tym wieku facet (zdrowy facet) nie ma problemu by znaleźć prace. Jakąkolwiek, nawet minimalna płaca starczy chyba na mieszkanie i jedzenie. On nie musi sie martwić o utrzymanie rodziny tylko o własne dupsko. Facet w tym wieku jeszcze sie nie potrafi usamodzielnić? On już mógłby mieć żonę i dziecko bo w jego wieku ludzie tez juz zakładają własne rodziny a on nie dość że korzysta dopóki rodzice otwierają portfele to jeszcze Tobie na głowie siedzi. Nie jesteś jego matką ani służącą. Twój mąż powinien sie za niego zabrać a jak nie to zrób to sama kiedy już urodzisz i odzyskasz choć odrobinkę sił (chociaż przy dziecku to nie będzie łatwe). Ileż można na takie coś pozwalać?

16

Odp: Szwagier-pasożyt

Powtorze: problemem jest Twoj maz. On powinien stac za Toba murem. Ale nie stanie bo to jego mlodszy braciszek, jego zna dluzej od Ciebie...

Mialem bardzo podobny problem z mlodszym bratem mojej zony, choc nie tak drastyczny jak u Ciebie, jest tu gdzies opisany. Zakonczyl sie wyprowadzka szwagra z jego wlasnej inicjatywy. Zona przyznala mi po tym, ze mialem racje, uwazajac go za lenia, choc wczesniej go bronila. Niestety kilka miesiecy minelo i juz o tym zapomniala, teraz znowu nie moge na niego zlego slowa powiedziec. Mysle, ze podobny mechanizm wystepuje u Twojego meza.

17

Odp: Szwagier-pasożyt

Skoro rozmowy były i nic nie dały, to ja bym się po prostu wyprowadziła i powiedziała, że wrócę (z dzieckiem już), jak albo szwagra nie będzie, albo dostosuje się do Waszych zasad w Waszym domu.
Jakbym wróciła, a okazało się, że jest to samo, to z powrotem wyprowadzka i powrót dopiero po wyprowadzce szwagra.

Sama jestem bałaganiarą, ale jeśli mieszkam u kogoś, to się trzeba dostosować. A grzebanie w cudzych rzeczach, DOKUMENTACH... to mi się w głowie nie mieści, nie rozumiem, dlaczego po tym Twój mąż w ogóle go nie wyrzucił z domu.

Rozmowa z teściami jest bez sensu - sama zrobisz z niego dziecko.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024