Witam Was wszystkich serdecznie,
jestem Aga i mam problem otóż jestem w ciąży z czego ogromnie się cieszę, tylko pracuję w Niemczech a chcę rodzić w Polsce.
Chodzi oto , że to mój ósmy tydzień pracodawca jeszcze nic nie wie. Oboje z chłopakiem pracujemy w tej samej firmie, ale oboje do końca roku.
I chciałam sie dowiedzieć czy jesli powiem pracodawcy że jestem w ciąży to czy po skończeniu tu pracy on ma prawo mnie wymeldować i wyrejestrować?
Czy mogę będąc w Polsce i rodząc w Polsce ubiegać się o jakąś pomoc socjalną na dziecko przez to , że pracowałam tu w ciąży? Gdy będę kończyć tu prace to będzie jakiś 17-18 tydz już. Niewiem co mam robić czy moge się starać o jakakolwiek pomoc finansową z Niemiec będąc w Polsce. Jakby ktoś mógłby mi pomóc byłabym bardzo wdzięczna. Dodam jeszcze że pracuje już tu piąty rok.. tylko że co roku od marca do 22 grudnia i na ten czas kiedy zjeżdżam do domu jestem to ponoć niepłaci mój pracodawca za mnie składek.. i kiedy mam urlop i jade do domku to też tak robi. Tylko niewiem jak to jest naprawdę bo boję się zapytać a tu w mojej firmie różnie mówią.. jak to Polacy dużo kłamstw.. A i słyszałam że żonha mego kolegi z pracy mogła dostawać 300euro na miesiąc mimo iz jest w Polsce a on tu pracuje. Także jak to jest z tą pomocą socjalną dla ciężarnych? Z gółry dziękuję za odpowiedź. pozdrawiam.
Witaj,
kiedyś przed laty moja córka , w czasie pracy w Niemczech, podobnie jak Ty, zaszła w ciążę.
Wróciła do Polski, aby rodzić tutaj. Pracowała na czarno. Gdyby była tam zameldowana, nie byłoby problemu - urodziłaby tam i miała, tym samym , wszystkie możliwe świadczenia socjalne.
Ty masz tę możliwość, nawet jeżeli pracodawca przez jakiś okres wymeldowuje Cię i nie opłaca ubezpieczenia.
Jesteś tam zatrudniona już od pięciu lat, a więc przypuszczam, że operujesz ( lepiej lub gorzej niemczyzną ). Jeżeli prawdą jest, że w czasie Twojej nieobecności ( grudzień-marzec) jesteś bez meldunku i ubezpieczenia, zrób coś na własną rękę, bo w przyszłości będzie to owocowało pomocą finansową dla Ciebie i Twojego dziecka.
Wynajmij już teraz malutkie mieszkanko ( okaż zaświadczenie, że masz pracę - jeszcze) i opłacaj go, albo zamieszkaj w Niemczech. To jest ten diabelski niemiecki krąg: nie masz pracy, nie otrzymasz zameldowania. Na stan dzisiejszy jesteś zatrudniona, a więc z wynajmem nie byłoby problemu. Kasa chorych: płać prywatnie: około 130 euro miesięcznie. Wybór masz ogromny - od AOK do Knapschafft...Przemyślcie to z partnerem i podejmijcie decyzję.
Wszystkie opowiastki typu: znajoma czy żona kolegi dostają to czy tamto - mijają się , w większości z prawdą. Czasy filantropii i wspaniałomyślności Niemców pomału, ale konsekwentnie maleją do minimum.
A może rozmowa z pracodawcą przydałaby się, co ?
Pozdrawiam...