Cynicznahipo napisał/a:Wstrząs napisał/a:A jesli ona czegos szuka?Ja tez sie spotykam z kims ale nie wiaże z tą kobieta planow na przyszłosć.
A nawet jeśli ona szuka, to co z tego?
Co Cię to obchodzi? Ona ma faceta.
Chcesz być tym drugim? I świnią, która rozwala czyjś związek?
No halo, aby na pewno masz mózg na odpowiednim miejscu?
Już nie wspomnę o lasce, z którą jesteś.
Jak to nic poważnego, to po co się z nią spotykasz? Seksu Ci trzeba, to sobie kup lalkę gumową, a nie się kobietą bawisz.
Dokładnie. Z opisu oboje wydają mi się mocno niedojrzali, szkoda tylko, jeśli na tym ucierpią inne osoby. Autorze, no rób co chcesz, ja tego nie pochwalam, ale jeśli ona chodzi na boki, to lepiej dla jej narzeczonego, że zawczasu się dowie, a skoro oboje tak postępujecie, to jesteście wtedy wybacz, ale oboje siebie warci. Natomiast, to, że jej się podobasz może też być tylko Twoją wyobraźnią.
Edit: Skoro niby spotykasz się tylko z dziewczyną, to owszem, może jej nie krzywdzisz, ale ogólnie dla mnie podrywanie zajętej osoby jest złe. Ktoś inny może uważać inaczej, ja tak uważam. Cóż, ale widać, że chyba nie masz do związków poważnego podejścia, od razu deprecjonujesz jej narzeczeństwo, a kto wie, może to Twoja wyobraźnia, a ona jest w związku szczęśliwa. Wiesz, może tak być też. Ciężko więcej powiedzieć po tym co opisałeś. No ja bym się nie pchała, mnie zajęci nigdy w kontekście związkowym nie interesowali.