Witam
postanowiłam tu zajrzeć, ponieważ nie jestem w stanie poradzić sobie sama ze sobą. Musze wyrzucić z siebie złe emocje i po prostu się wyżalić, więc może od początku.
Mojego męża poznałam na pierwszym roku studiów, byłam młoda i szaleńczo zakochana. Zrezygnowałam dla niego z całego mojego życia, zerwałam kontakt z przyjaciółmi bo według niego tylko on powinien się liczyć. Nigdy nie powiedział tego wprost, ale dawał do zrozumienia. na początku sielanka, miłośći zauroczenie. Później pojawiły się problemy, na początku potrafił przestawać się odzywać na kilka dni, więc płakałam dzwoniłam prosiłam, aby mi wyjaśnił o co chodzi, milczał jak zaklęty, po czym dowiadywałam się np, że ktoś mu powiedział że go zdradzam. cios. ale zawsze sobie to tłumaczyłam jego miłością. potem wszystko znów wracało do normy.
kiedy zachorował mój ukochany tatuś, był przy mnie wspierał mnie, pocieszał, albo po prostu pozwalał się wypłakać po jego śmierci.
Czułam że jest tym jedynym i właściwym, aby założyć własną rodzinę i wypełnić pustkę po jednym z rodziców.
po ślubie dobrze było może z miesiąc, obraził się bo były chłopak wysłał mi życzenia świąteczne. zmieniłam nr tel. przestałam się kontaktować z całym światem i miałam nadzieje ze będzie dobrze. kochałam go nad życie, ale czułam że go tracę. próbowałam rozmów o tym co mnie boli, co chce zmienic, starałąm się, on nie widział problemu. po urodzeniu synka było coraz gorzej. Ojcem jest wspaniałym, ale ja przestałam dla niego istnieć. seks był jak zawsze cudowny, ale nic poz tym zero czułości, rozmów, całusów. wydawało mi się że po prostu taki jest, że nie umie inaczej.
kiedy rozpoczęłam prace, było tylko gorzej, nie umiał zaakceptować tego że spotykam się z ludźmi, i z cichego męża zaczeły wypływać emocje, ale tylko złe. wiec ciągle słyszę ze go zdradzam, ze kogoś mam. to nie było prawdą, zawsze liczyl się tylko on. milczałam kiedy pił i wygłaszał monologii, że jestem fałszywa, ze nigdy go nie kochałam, ze go zdradzam i ze jestem załosna. milczałam i wierzyłam że to się zmieni że się opamięta.
on nigdy nie stronił od kobiet,przystojny lubił sie podobać, nigdy nie udowodniłam mu zdrady, ale nie jestem pewna czy tak właśnie nie było.
coś we mnie pękło w weekend po jakiejs imprezie mąż wrócił wczesniej do domu, kiedy ja wrociłam , rozmawiał z moją mama, był kompletnie pijany i mówił coś na temat jaką jest piękną kobietą itd. nie umiem sobie z tym poradzić. mama jest lojalna ale mąz zrobił mi najgorszą krzywde w zyciu. nie wyrzuciąłm go z domu, mamay dziecko. jestem wykształconą osobą, mam dobra prace a nie umiem sie wydostac z tego związku. boje się że będę sama już zawsze, a tego nie chce. zawsze marzyłam o rodzinie. mam 28 lat a moje życie legło w gruzach. mój maz woli moją matkę. nie jestem w stanie tego przeżyć. nie umiem sobie z tym poradzić. to chyba największy cios jaki mogłabym sobie wyobrazić.
gdyby nie dziecko, nic nie trzymałoby mnie przy życiu.
zcuje do męża odrazę, ale mimo wszystko tęsknie za jego czułością.
nie wiem co robić , albo raczej wiem ale nie mam odwagi.
Witam ,sytuacja nie jest łatwa ponieważ Jesteście rodziną ,lecz musisz sama przemyśleć czego tak na prawdę chcesz i czy jest to osiągalne.Kobieta nie może z siebie zrobić niewolnicy i rezygnować z przyjaciół ,nie można sie tak poddać dla faceta ,bo on z siebie nie zrezygnował .Często tak bywa ,że takich osób sie nie szanuje.Miłość -miłością ,ale trzeba zostawic cos tylko dla siebie .Musisz zawalczyc o siebie-pamietaj to Ty Jesteś najważniejsza bo to jest Twoje życie.Nie namawiam do rozwodu bo to ,Ty musisz podjać pewne decyzje ,ale zobacz on już na początku znajomośći zachowywał sie egoistycznie wobec Ciebie a po ślubie sie tylko zmieniło na gorsze
.On zachowuje sie ja ,,pan i władca,,a GDZIE W TYM WSZYSTKIM jESTEŚ TY???.
Cześć justys.
Czy kiedy mąż wytrzeźwiał, potwierdził, że jest zainteresowany Twoją matką? Póki co, wnioskuję, że jest obsesyjnie zazdrosny, nie kontroluje się "pod wpływem", a podrywanie innych kobiet to dla niego sposób, by "odegrać się" na Tobie/potwierdzić swą wartość.
Rozumiem, że teściowa generalnie mu się podoba, ale nie wyrokowałabym jeszcze, że woli ją niż Ciebie.
Faktem jest natomiast, że jego zazdrość i kompleksy niszczą Ciebie i Wasze małżeństwo.
To , ze powiedział Twojej mamie , że jest piękną kobietą jeszcze nic nie znaczy. Co znaczy "itd"? co jeszcze zrobił?
Ile lat ma Twój mąż?
Mąż ma 31 lat. Nic więcej chyba nie zrobił, ale ja czuje, że być może gdyby miał do tego okazję, albo moja matka wyraziła zgodę, to do czegoś by doszło.
Podobno o czym się po trzeźwemu pomyśli, tyo po pijanemu powie...
Z wlasnej woli zrezygnowalas dla niego ze swojej autonomii. Biorca zawsze chce wiecej, coraz wiecej. Ty nie narzekasz na swoj status w zwiazku, Ty biadolisz bo tresure masz za ciezka. Powinnas zmienic punt zaczepienia i nie probowac lagodzic tresury a zaczac byc taka jaka bylas przed poznaniem go.
Justyś, szukasz u nas pomocy ale pomoc możesz tylko sobie sama.
Ty musisz wyznaczyć granice. Ty wiesz co dla Ciebie ważne. Kochasz Go? Kochasz ale to co Ci serwuje a na co Ty wyrażasz zgodę prowadzi w przepaść.
Gdybym tu opisała swą historię byłaby podobna,a jak się skończyła moja wielka miłość? Nie skończyła się... z mojej strony, postanowiłam kochać w oddali. Po 20 latach w związku, nie wytrzymalam, nie dawałam rady dłużej żyć. Tysiące pytan, tysiące dróg a żadna nie prowadziła do wyjścia. Najtrudniej było sobie powiedzieć DOŚĆ- Zrobiłas wszystko, następny ruch zależy od niego.
Jedno co mogę Ci poradzić, to tylko tyle abyś wyszła z tym co czujesz do ludzi, przyjaciółka, mama, może psycholog.
Wiem tu jesteś anonimowa, a ciężko tak "skarżyć na ukochanego i go obgadywać" na żywo.
Mozesz wyrzucić z siebie te zle emocje i w spokoju zastanowić się co dalej z tym zrobić. Nie czekaj takjak ja aż dzieci urosną, bo może problem zniknie, on się tylko przeobrazi, a Ty stracisz siły i młode lata.
Zrobiłaś pierwszy krok, a to już dużo...
Powodzenia.