Witam drogie Panie
Mam ogromny problem. Otóż 2 miesiące temu zerwała ze mna była dziewczyna , z która bylem ponad 2 lata . Związek jak związek - bywało lepiej i gorzej. W momencie kiedy wydawało mi sie ze jest lepiej nagle z dnia na dzień powiedziała , że sie wypaliła i nie moze mi nic zaoferować . To był dla mnie szok. Popełniłem błąd bo przez pierwszy miesiać płaszczyłem się przed nią . Przepraszałem , mówiłem ,że sie zmieniłem itp. W koncu po jakimś czasie powiedziała mi , że powinniśmy zerwać narazie kontakt bo nie moge sobie poradzić z tą sytuacja. Przystałem na to i przestałem się w ogóle kontaktować po czym ona po niespełna tygodniu nalegała na spotkanie. Wiec poszedłem się z nia spotkać i było jakoś tak inaczej . Jakby po koleżensku ale na koncu na pożegnanie mnie na chwile przytuliła po czym wsiadła do autobusu i jeszcze potem mi pomachała z takim dziwnym wyrazem twarzy (jakby smutnym) . Ja wyjechałem już do swojego miasta na studia i czekam aż ona dojedzie . Jeszcze przed moim wyjazdem mielismy sie spotkać ale specjalnie nic nie pisałem . Ona napisała potem z jakby małymi pretensjami ze chyba tak miało być , że sie nie spotkamy , a pozniej pare dni temu jak szybko zakonczylem pisanie z nia SMS odpisała ze jakos nie moze złapać kontaktu. Ogólnie laska udaje tez taka szaloną singielke , ze chce poznawac teraz ludzi i ze pomoże jej w tym przebojowość . Niby pokazuje mi jak to jest jej dobrze być samej. Nie wiem jakie kroki podjąć jak przyjedzie .. Czy znowu do niej podbijać tak zeby to widziała czy po prostu olać . Boje sie , ze pozna wiele nowych osób z racji tego , że idzie dopiero na pierwszy rok .. .Co doradzicie , jaka jest wasza opinia ?
Ale nie rozumiem troche, czy Ty chcesz z nia być,czy nie, czy boisz sie,ze kogos pozna..no nie kumam za bardzo w czym rzecz..
ja chce zeby ona do mnie wróciła
ja chce zeby ona do mnie wróciła
To utrzymuj z nia kontakt, pisz do niej ,wyslij jej kwiaty poczta kwiatową
ucieszy sie , mile zaskoczy,zastanowi ...
myślałem , ze raczej w odwrotną stronę powinienem działać . olac ją zeby zobaczyla ze bez niej daje sobie rade i zaczeła znowu walczyc .. o ile jej zalezy
myślałem , ze raczej w odwrotną stronę powinienem działać . olac ją zeby zobaczyla ze bez niej daje sobie rade i zaczeła znowu walczyc .. o ile jej zalezy
przeciez teraz ja olewa i co i nawet sie nie odzywa ...
raz na jakiś czas sie odezwie . Nawet zaproponuje spotkanie