Witam
Wiem ze jest tu duzo juz doswiadczonych mamus wiec moze ktos mial stycznosc z ta wada i wie cos wiecej
Dzis na wizycie u pediatry zostałam zapytana czy moj syn byl juz operowany a gdy powiedzialam ze czekamy na wizyte u urologa zostalam poinformowana ze to za dlugo i ze musze juz natychmiast
Przy wypisie ze szpitala powiedziano mi ze operacje te wykonuje sie dopiero w 2 roku zycia i ze mamy sie zglosic do urologa na kontrole ale nie jest to natychmiastowe bo i tak nic teraz nie zrobia
Moze ktos cos wie i podzieli sie wiedza kiedy wykonuje sie te operacje
Cześć pinky.. mój syn przy wypisie ze szpitala jako noworodek.. miał zapisane w książeczce, że podejrzenie spodziectwa i obowiązkowa kontrola po ukończeniu 1 rż...
Udaliśmy się do urologa, któy stwierdził, że to na pewno nie jest spodziectwo.. ale u nas wyszła inna wada..
W każdym razie.. mówiono mi, że przez pierwszy rok życia nic się z tym nie robi..
ale wiem też, że ilu lekarzy tyle opini..
Cześć Minia
Moj mały Mis ma bardzo bardzo duza ta wade i nie wyobrazam sobie zeby takiemu małemu dziecku 4 mce robic takie operacje
A moja Pani dr ktora jest naprawde super wygladala jakby go chciala pokroic na miejscu
Ehhh...
Wiesz.. z jednej strony im wcześniej tym lepiej, bo taka malizna nic później nie pamięta...
mój miał zaboeg na wodniaka jądra jak miał 2,5 roku... długo mu to później w pamięci zostało..
a jak u Was wygląda ta wada? Bo o ile dobrze pamiętam,to sika się krzywo tak?
Wiesz co ma tak jakby caly sprzet odwrocony do gory nogami ![]()
Napletek ktory jest zupelnie nie wyksztalcony a jak siusia to do dołu
Czytam edukuje sie i mnie to przeraza
Biedne te Nasze maluszki
No właśnie.. lekarz tłumaczył nam, że jakoś cewka moczowa jest skrzywiona..
Kiedy masz wizytę u urologa?
My najpierw byliśmy u jednego pediatry, później u innego.. zaliczylismy też urologa i u chirurga dziecięcego.. każdy z nich wykluczał spodziectwo.. ulżyło mi, bo strasznie to przeżywałam..
Ale później jeszcze inny lekarz zauważył właśnie wodniaka.. konsultowałam to z chirurgiem, któy też od razu wysłał nas na operację, któa była nie unikniona..
Najlepiej sprawdzić doagnozę u jeszcze innego lekarza, żeby mieć pewność..
Mam nadzieję, ze znajdzie się tu jakas mama, która podzieli się swoim doświadczeniem w tej kwestii..
Ale to tak chodziliscie kurde i nikt nie zauwazył wodniaka dobrze ze trafiliscie na jednego rozsadnego...
Urologa mamy dopiero 24.11 a to i tak dobry termin
No nic trzeba to jakos przezyć
Młody dość często chorował i u lekarza byliśmy stałym bywalcem.. Chodziliśmy do jednego, który ciągle mi powtarzał, że to że ma jedno jąderko większe to taka jego uroda.. Aż do bilansu 2latka.. W końcu trafiłam na inną panąi doktor, która od razu jak dotknęła to stwierdziła wodniaka..
No ale chirurg powiedział nam, że to było wrodzone i taką operację powinien mieć dużo wcześniej..
Kurde.. odległy ten termin.. ale cóż.. taka nasza służba zdrowia..
I tak dobrze bo w innych szpitalach na przyszly rok ![]()
Matko lekarze to osoby ktore budza we mnie najwieksze obawy
No niestety... ja przekonałam się, ze trafić na dobrego lekarza graniczy z cudem...
W każdym razie życzę małemu, że jeśli już będzie miał ten zabieg, to żeby szybciusio o nim zapomniał..
A Ty przede wszystkim nie czytaj w necie, bo się nie potrzebnie będziesz denerwować.
Własnie do dzis bylam spokojna a teraz zaczelam sie edukowac i przestalam byc spokojna
Dzieki za odpowiedz