Niby w trakcie rozwodu .... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niby w trakcie rozwodu ....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Niby w trakcie rozwodu ....

Hej ,nurtuje mnie cos od jakiegos czasu ..

Otóz poznałam faceta, od poczatku twierdził,ze jest po rozwodzie,ale trakcie naszych blizszych kontaktow przyznał sie,ze sprawa jest w toku.. Co mnie nie pokoji to to,ze ..rozwód jest w toku o winie żony,wiec wiadomo ,moze sie ciągnąć,ale ,ze adwokat jemu zalecił zadnych konatktów towarzyskich, zadnego pokazywania sie z kobiętą,ponieważ zona moze obrócić to przeciwko niemu ...Na pytanie kiedy była pierwsza sprawa,on mówi,ze jakis czas temu,ale dokładnie nie pamieta,hmm...no nic,moze faceci tak maja ,ale ... Czy tak moze byc jak mowi ten adwokacina ,bo niestety nie mam zadnych wspolnych znajomych,zeby to wybadac jak jest naprawdę ,a nie chce byc tez jego zabawką na cięzkie dni, choc mówi,ze mnie bardzo kocha. Prosze o opinie co myślicie ...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
kanzaki napisał/a:

... twierdził,ze jest po rozwodzie,ale ..... przyznał sie,ze sprawa jest w toku.......rozwód jest w toku o winie żony,....adwokat jemu zalecił zadnych konatktów towarzyskich, ...,ponieważ zona moze obrócić to przeciwko niemu ...Na pytanie kiedy była pierwsza sprawa,on mówi,ze jakis czas temu,ale dokładnie nie pamieta,.... nie chce byc tez jego zabawką na cięzkie dni, ......

no bez żartów , i Ty mu wierzysz ?

3

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Jesli zobaczysz wniosek rozwodowy bedziesz pewna ze to jest prawda .
Jesli bedzie sie bal ci go pokazać moze oznaczać ze zyje z Zona normalnie jako małżeństwo a ty bedziesz jego kochanka i dlatego nie możecie sie pokazywać aby Zona nie odkryła waszego romansu .

4 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-09-24 16:15:35)

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Po pierwsze jakoś tego nie łykam,że facet nie pamięta kiedy miał pierwszą sprawę rozwodową. Na wstępie Cię oszukał mówiąc, że jest po rozwodzie, jak dla mnie sprawa jest grubymi nićmi szyta.
Na twoim miejscu bym go poprosiła o pokazania pozwu rozwodowego, żeby mieć pewność, iż w ogóle taki złożył.

Tak jak o tym piszesz, to ja mam myśl, że facet jest żonaty i żona nic o żadnym rozwodzie nie wie. A cała historia ma uzasadnić dlaczego nie możecie się jawnie spotykać.

Ni wierzę też, że facet w czasie rozwodu szczerze wyznaję komuś wielką miłość. To zwykle tak nie działa. To chyba, że bardzo chce młodsza dziewczynę zaciągnąć do łóżka.
Nic tu nie nie gra, nie angażuj się dopóki nie będziesz pewna, że facet Cię nie wikła w jakąś niefajną historię.

5 Ostatnio edytowany przez kanzaki (2014-09-24 16:20:25)

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Tak wiem wiem,ale piszemy wieczorami,własciwie całymi dniami mamy kontakt ze sobą, wieczorami do mnie dzwoni jak jest w domu, przed snem ,nie słysze w tle dziecka,a ma małe , na całe weekendy jest ze mna ,tylko,ze nie w jego miejscu zamieszkania..

6

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Jak długo sie spotykacie ? To jest związek na odległość?

7 Ostatnio edytowany przez kanzaki (2014-09-24 16:28:28)

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

spotykamy sie juz ok 3 miesiecy , tak mamy do siebie ok 200km .. Ten rozwod co on bierze z zona to jest o orzekaniu o winie,ze ona jest winna.. W sumie czytałam troche na ten temat i wiem,ze tego typu sprawy się ciagną ..

8

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

W sprawach rozwodowych, w których małżonkowie są skłóceni, adwokaci faktycznie mogą sugerować, by nie upubliczniali oni nowych związków. Mogłoby dojść do przerzucania winy za rozpad małżeństwa.

Niemniej niepokojące jest, że Twój facet "sprzecznie zeznaje". Najpierw jest rozwiedziony, potem okazuje się, że nie jest. Nie pamięta daty ostatniej rozprawy. Nawet przybliżonej?

Jeśli nie chcesz prosić go o dowód na piśmie, zapytaj, czy udziela się na jakiejś społecznościówce i niech Cię doda do znajomych. Zwiększy to Twoje szanse na kontakt z kimś, kto mógłby Ci o nim opowiedzieć więcej. (Ustawienia prywatności na takich portalach powinny chronić przed inwigilacją żony, więc argument, że to ryzykowne odpada.)

Jeśli będzie się od tego wykręcał, zacznij się zastanawiać.

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Nie dość, że facet mieszka daleko, ma małe dziecko i jest żonaty. Czy Ty naprawdę nie masz ciekawszych opcji na związek?
Prawdopodobieństwo, że coś dobrego z tego będziesz miała, jak dla mnie, jest nikłe.

10

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

No nic ,dałyście mi troche do myslenia, dzisiaj go przyszpile niech mi zdjecie z ostatniej sprawy wezwania o rozwód wysyła ,nie mu uja ....

Niby wszystko wiarygodne,ale ja wiecznie sie w taki sposob spotykac nie bede, bez sensu i szkoda mojego czasu.


Czy nie mam innej opcji,niewiem ,pewnie mam,ale czy chce ... zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie

11 Ostatnio edytowany przez stokrotka1978 (2014-09-24 16:58:24)

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Autorko
grubymi nićmi szyte,  naprawdę. Adwokaci nie zalecaja afiszowania sie ale winna jest niby ona a sad bada chronologie zdarzeń jak coś czyli jesli byla jej wina i się rozeszli to Ty nie jestes przyczyną rozpadu i nie trzeba sie ukrywać.

Reasumując albo jesteś kochanką albo w najlepszym razie plasterkiem dla misia, ktory nie traktuje Cię poważnie.

A jeśli chodzi o date sprawy,  wszyscy rozwodnicy to doskonale pamiętają.

12

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Jak poprosisz go o zdjecie nie Zdziw sie jak usłyszysz :
- nie mam przy sobie
- jest w miejscu zameldowania
- pies zjadł , dziecko podarlo itp

Jak sie wgłębiasz w forum znajdziesz historie ze faceci tak latami kręcili a na końcu okazało sie ze o rozwodzie wogole nie bylo mowy w małżeństwie.

Moze twoj jest inny i mówi prawdę ale sprawdz to odrazu smile
Daj znac co sie wydarzyło smile

13 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-09-24 17:08:47)

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Stokrotka... Ja nie pamietam smile... Zadnej smile
Edit: a mialem dwa rozwody.

14

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
stokrotka1978 napisał/a:

Autorko
grubymi nićmi szyte,  naprawdę. Adwokaci nie zalecaja afiszowania sie ale winna jest niby ona a sad bada chronologie zdarzeń jak coś czyli jesli byla jej wina i się rozeszli to Ty nie jestes przyczyną rozpadu i nie trzeba sie ukrywać.

Sprawa jest jeszcze w toku, a pozwana może starać się zdjąć winę z siebie i szukać dowodów na wcześniejszy rozpad małżeństwa. Z winy powoda.

W polskim sądownictwie może dochodzić do orzekania o obustronnej winie, nawet jeśli wkład jednej z nich to 80%, a drugiej  20%. Całkowita wina za rozpad małżeństwa spadnie na pozwaną tylko wtedy, jeżeli powód - partner kanzaki - wykaże, że małżeństwo było i d e a l n e, nim żona zaczęła "szaleć".

W tej sytuacji nie dziwiłoby mnie, że stara się on ukrywać nowy związek, bo raczej trudno byłoby mu udowodnić, że stworzył go już w trakcie rozwodu. Pozwana mogłaby też argumentować, że jest to dowód, że mąż od dawna nie ma z nią więzi psychicznej, nigdy nie miał, naraża dziecko na kontakty z przypadkowymi osobami, a tak w ogóle o rozwód wnosi, bo poznał nową d.upę i chce wytargać więcej kasy na prezenty dla niej.

Nie zmienia to faktu, że facet powinien był być z Tobą szczery, kanzaki. Masz prawo domagać się od niego wyjaśnień, bo stworzył dziwną sytuację i nie wiesz, na czym stoisz.

15

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
Koczilla napisał/a:
stokrotka1978 napisał/a:

Autorko
grubymi nićmi szyte,  naprawdę. Adwokaci nie zalecaja afiszowania sie ale winna jest niby ona a sad bada chronologie zdarzeń jak coś czyli jesli byla jej wina i się rozeszli to Ty nie jestes przyczyną rozpadu i nie trzeba sie ukrywać.

Sprawa jest jeszcze w toku, a pozwana może starać się zdjąć winę z siebie i szukać dowodów na wcześniejszy rozpad małżeństwa. Z winy powoda.

W polskim sądownictwie może dochodzić do orzekania o obustronnej winie, nawet jeśli wkład jednej z nich to 80%, a drugiej  20%. Całkowita wina za rozpad małżeństwa spadnie na pozwaną tylko wtedy, jeżeli powód - partner kanzaki - wykaże, że małżeństwo było i d e a l n e, nim żona zaczęła "szaleć".

W tej sytuacji nie dziwiłoby mnie, że stara się on ukrywać nowy związek, bo raczej trudno byłoby mu udowodnić, że stworzył go już w trakcie rozwodu. Pozwana mogłaby też argumentować, że jest to dowód, że mąż od dawna nie ma z nią więzi psychicznej, nigdy nie miał, naraża dziecko na kontakty z przypadkowymi osobami, a tak w ogóle o rozwód wnosi, bo poznał nową d.upę i chce wytargać więcej kasy na prezenty dla niej.

Nie zmienia to faktu, że facet powinien był być z Tobą szczery, kanzaki. Masz prawo domagać się od niego wyjaśnień, bo stworzył dziwną sytuację i nie wiesz, na czym stoisz.

Własnie to tez przed chwilą usłyszałam z ust mojej kolezanki prawniczki, dzis postanowiłam,ze .. chce zobaczyc ten pozew i wtedy bedzie wiadomo, jezeli go nie ma ,zgubił,pies mu zjadł,czy dziecko podarło,to dla mnie sprawa oczywista, tym bardziej,ze nie wspominałam wczesniej,ale mam zajebista intuicję ,wiec jak juz mi cos tu zaswitało, to cos musi być na rzeczy ... Bede pisac ...

16

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Lancaster Ty kogucie... Ja jestem w trakcie i nie pamiętam pierwszej rozprawy.

17

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
lichotnik napisał/a:

Lancaster Ty kogucie... Ja jestem w trakcie i nie pamiętam pierwszej rozprawy.

Widać, tak się nimi przejął
(to żart, Lancacter!).

18

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Facet kłamie...albo w ogóle się nie rozwodzi albo za jego winą jest rozwód dlatego nie może się z kobieta pokazywać...

19

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

kanzaki uważaj na siebie
mój M. tak zakręcił laskę tą niby grą, że podczas ostatniej ich rozmowy - kończącej wszystko - pani j. powiedziała mu, że mogłaby z nim być... matka trójki dzieci ... ale ON ŁASKAIWE WYBRAŁ MNIE - swoją żonę, matkę dwójki dzieci wink ... zobaczymy czy dokonał dobrego wyboru wink

więc nie daj się wkręcić w piękną gadkę smile

20

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

oj śmierdzi to z daleka...

mój mówił tak ładnie "jestem w trakcie walk rozwodowych" no i okazało się że żadnych walk nie było, niektórzy faceci tak mówią, żeby zabić ewentualne wyrzuty sumienia kobiety i oczywiście być ok albo bardziej niż ok bo taki biedny robaczek cierpiący...

oczywiście ja mam swój bagaż doświadczeń i jestem uprzedzona ale raczej bądź ostrożna czujna itp. niech poukłada swoje życie, niech się rozwiedzie i niech wtedy zadzwoni....

21

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
kanzaki napisał/a:

No nic ,dałyście mi troche do myslenia, dzisiaj go przyszpile niech mi zdjecie z ostatniej sprawy wezwania o rozwód wysyła ,nie mu uja ....

Niby wszystko wiarygodne,ale ja wiecznie sie w taki sposob spotykac nie bede, bez sensu i szkoda mojego czasu.


Czy nie mam innej opcji,niewiem ,pewnie mam,ale czy chce ... zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie

I jak, kanzaki? Udało Ci się z facetem porozmawiać/zdobyć zdjęcie?

22

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
Koczilla napisał/a:
kanzaki napisał/a:

No nic ,dałyście mi troche do myslenia, dzisiaj go przyszpile niech mi zdjecie z ostatniej sprawy wezwania o rozwód wysyła ,nie mu uja ....

Niby wszystko wiarygodne,ale ja wiecznie sie w taki sposob spotykac nie bede, bez sensu i szkoda mojego czasu.


Czy nie mam innej opcji,niewiem ,pewnie mam,ale czy chce ... zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie

I jak, kanzaki? Udało Ci się z facetem porozmawiać/zdobyć zdjęcie?

Tak ,udało sie. Widziałam dokument rozwodowy ,tak wiec sprawa odbyła sie 30 kwietnia 2014,czyli mówił prawde ... Aż mi głupio teraz ,ze go tak podejrzewałam ..

23

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Głupio by ci było za rok jak rozwód okazałby sie fikcja smile

Teraz masz sprawe jasna smile

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Jego wina, że go podejrzewałaś , bo Cię okłamał. Tak się nie buduje zaufania z drugą osobą.

25

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

I ok. Dobrze, że się wyjaśniło. Nie masz czego sobie wyrzucać, bo to on doprowadził do dwuznacznej sytuacji. Zawsze możesz mu wyłożyć, że nie jesteś naiwna i chcesz wiedzieć, na czym stoisz, a nie chcesz niszczyć innej kobiecie rodziny. Jeśli jest w porządku, powinien dojrzeć w takiej postawie same zalety. :-)

Oby to było ostatnie takie nieporozumienie między Wami.

26

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

jak dla mnie : nie ma co być Ci głupio, lepiej zapobiegać niż leczyć wink

także powolutku do przodu smile ale dopóki nie ma rozwodu - staraj nie angażować się za mocno, różnie to bywa

trzymam kciuki smile

27

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

No i sie porobiło słuchajcie ...moj owy ksiaze pewnego pieknego dnia powiedział mi,ze wyjezdza do Rosji i nie bedzie miał mozliwosci zbytniego kontaktu ze mna, na całe dwa tygodnie. Cos mnie tkneło i moja intuicja mi powiedziała,ze cos kreci, oczywiscie dzwoniłam i nie odebrał,ale najlepsze było,ze sygnał telefonu był czystym dziwiekiem,a powinnien byc inny skoro dzowniłam za granice. To był juz znak, oczywiscie pisał, jak on strasznie za mna teskni i bal bla bla bla słokie pierdzenie , wrócił i cóz sie okzałao,ze nagle nie ma czasu odpisac nawet ,nie mowiac juz ,ze mogłby zadzwonic ...bo tez czasu nie miał,praca praca praca .... a potem juz na zawsze przestał sie odzywac .

Znalazłam jego zone na facebooku big_smile okazało sie ,ze zonę nadal ma i co najlepsze to ona wniosła pozew o rozwód dwa lata temu,ale zawiesiła,bo on ja błagał,ze sie poprawi !!!! Bosze czyli wciaz byli razem jako zwiazek małzenski,bo zadnej sprawy nie miał,a pismo sobie druknał i obrobic. Kawała Chu...ja !!!!! Oczywiscie zona była w lekkim szoku,ale nie zdziwiło jej to ,bo on od zawsze kłamał ja, nie szanował rodziny i pił alkohol.

Nie moge w to uwierzyc jak tak człowiek moze zrobic .

W kazdym badz razie ,w piatek jade szanownego Pana odwiedzic razem z jego zoną do jego mieszkania, ciekawe co zrobi jak mnie zobaczy  , mina bezcenna big_smile big_smile big_smile

Zemsta jest słodka big_smile

28

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

A on wie, ze Wy juz wiecie? smile

29

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Ała... zaboli... big_smile

No i takie sprawy odbierają tym którzy faktycznie złożyli pozew i faktycznie się rozwodzą wiarygodność :-P
Kill'im

30

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
Lancacter napisał/a:

A on wie, ze Wy juz wiecie? smile

Wogole nie kojarzy,mysli chyba ,ze zona wynajeła detektywa, bo nie wspomnialam wczesniej,ze pozdrowiła go ode mnie big_smile

31

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
kanzaki napisał/a:
Lancacter napisał/a:

A on wie, ze Wy juz wiecie? smile

Wogole nie kojarzy,mysli chyba ,ze zona wynajeła detektywa, bo nie wspomnialam wczesniej,ze pozdrowiła go ode mnie big_smile

To Ty na ten piatek zamow jeszcze kamerzyste - bedziesz miala co potem ogladac:)

32

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Chcemy bilety big_smile

Czekamy z niecierpliwością... big_smile

33

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Dobre, dobre... Prosimy o relacje jak już będzie po wink

Scena jak z filmu big_smile

34

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Tak sie powinno robic. Podoba mi sie takie postepowanie. Wlasnie ukrywanie prowadzi do roznych "patologii". Kto wie moze bedziecie mogli zyc otwarcie w trojke? Wiele osob marzy o takiej sytuacji.

35

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....
kanzaki napisał/a:

Hej ,nurtuje mnie cos od jakiegos czasu ..

Otóz poznałam faceta, od poczatku twierdził,ze jest po rozwodzie,ale trakcie naszych blizszych kontaktow przyznał sie,ze sprawa jest w toku.. Co mnie nie pokoji to to,ze ..rozwód jest w toku o winie żony,wiec wiadomo ,moze sie ciągnąć,ale ,ze adwokat jemu zalecił zadnych konatktów towarzyskich, zadnego pokazywania sie z kobiętą,ponieważ zona moze obrócić to przeciwko niemu ...Na pytanie kiedy była pierwsza sprawa,on mówi,ze jakis czas temu,ale dokładnie nie pamieta,hmm...no nic,moze faceci tak maja ,ale ... Czy tak moze byc jak mowi ten adwokacina ,bo niestety nie mam zadnych wspolnych znajomych,zeby to wybadac jak jest naprawdę ,a nie chce byc tez jego zabawką na cięzkie dni, choc mówi,ze mnie bardzo kocha. Prosze o opinie co myślicie ...

Witaj.Obawiam sie,ze ten pan cale zycie sie tak "rozwodzi".I obawiam sie,ze jestes dla niego tylko i wylacznie zabawka.A jezeli nie daje Ci ta mysl spokoju,zazadaj kategorycznie wjasnien i nie pozwol soba manipulowac.A potem juz Twoja decyzja czy chcesz byc dalej oszukiwana czy lepiej porzucic takiego Romeo?pzdr.

36

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Widze zes w temacie smile

37

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Oj, Kanzaki, to się porobiło. Daj znać, jak będziesz po rozmowie. Oczywiście, jeśli będziesz miała ochotę.

38

Odp: Niby w trakcie rozwodu ....

Ajj wiecie co , wiec nie pojechałam, stwierdziłam,ze piepsze to ,nie był tego wart. Żona dostała do sprawy rozwodowej zapiski naszych rozmów i zdjecia , powinno jej to pomoc.Ogolnie z nia kontakt uciełam, przykro mi cholernie,ze mnie tak "kolejny " facet wystawił. 

I jak tu zaufac kolejnemu ,blokada niesamowita sad

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niby w trakcie rozwodu ....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024