Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 73 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-09-23 20:38:06)

Temat: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Tekst usunięty przez moderatora - poniżej poziomu forum.

Tym razem chciałbym poruszyć kwestię bycia szarmanckim wśród facetów. Wiecie, grzeczność, szacunek, sawuarwirrwer i te sprawy. Czy to panie w ogóle doceniacie? Ale tak szczerze,bez ściemy. Nie musicie mnie okłamywać, bądźcie ze mną szczere jak Trele Morele xDDD Nie no, na szczerości pełnej spasiba. Czy uważacie to za takie zbytnio na popis, wycackane, nieco kurtuazyjne, czy może traktujecie jak noszenie fryzury na enerdowca-archaiczne, niespotykane, a przy tym trochę dziwne i odpychające. Wiecie co mam na myśli mówiąc bycie szarmanckim. Mam nadzieję? Bo nie chcę wam znowu przybliżać tak jak z kobietami-gwiazdorkami :DD Czy doceniacie na przykład jak facet przeklina w obecności Twojej lub innych kobiet, czy macie wywalone? Mile widziane przepuszczanie kobiety w drzwiach czy to tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia? A może bycie szarmanckim to trochę zbyt grzeczne, może lubicie tak naprawdę coś przeciwnego, chamskich brutali itd. co całując nawet czasem nie spojrzą na was.

Opiszcie swoje refleksje.
Tekst usunięty przez moderatora - poniżej poziomu forum.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Ja lubie szarmanckich mezczyzn i doceniam ich zachowanie.

3

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Przydałaby się jeszcze taka sonda i zaznaczany przedział wiekowy kobiet. Osobiście daje głowę, że im młodsze, tym bardziej olewają. To znaczy tak to widzę. Kobiety które mają 25-30 lat z reguły myślę jako tako doceniają, ale np. 15-20 to już kompletnie nie. Dólny próg 20-tki chyba też nie bardzo.

4

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Ja osobiście to doceniam ale niestety takich facetów jest baabrdzo mało sad

5 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-09-23 19:06:24)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Wciąż w cenie. To są małe gesty, które nic Was nie kosztują, a zupełnie zmieniają postrzeganie mężczyzny. Przytrzymanie drzwi, ładne wysławianie się... bez tego mężczyzna nie jest mężczyzną, a prostakiem. Zazwyczaj jednak pamiętacie o przytrzymaniu drzwi i chwała Wam za to, czasami ciężko je otworzyć (serio). smile

6

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Nie cierpię facetów szarmanckich.
Uwielbiam kulturalnych mężczyzn.

7

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

A gdzie jest granica między kulturalnymi a szarmanckimi? xD

8

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Szarmancki pochodzi od francuskiego "charmant" czyli czarujący, szczególnie odnosi się to do zachowania wobec kobiet.

Teraz sam sobie odpowiedz czym różni się mężczyzna czarujący  od kulturalnego.

9

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Czarujący kojarzy mi się z czarodziejem a kulturalny z kulturystą xDDD Nie no tak serio to trzymajmy się tego, co szarmancki oznacza w języku polskim. Bo we francuskim to jak widzisz ma inne znaczenie. Nie mam na myśli kolesia czarującego, tylko z sawuarwierem.

10

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Co to ten sawuarier?

11

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Słownik PWN podaje:


szarmancki ?odznaczający się wyszukaną grzecznością, zwłaszcza wobec kobiet; też: będący objawem takiej grzeczności?

...wiec nie wiwm o jakim innym znaczeniu w języku polskim piszesz :]

12

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Mieczykowi chodzi o zamierającą galanterię (zapewniam Cię, Mieczyku i najmłodsze Panie, że to słowo nie oznacza wyłącznie wyrobów ze skór zwierzęcych) mężczyzny w postępowaniu z kobietą lub w jej obecności w codziennych sytuacjach. Teraz to się nazywa kulturą osobistą. Mam rację, Iceni?

13

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Sawuarwiviere to zestaw wyszukanych, grzecznych zachowan.

Iceni- nie czytasz ze zrozumieniem? Sama przywołałaś jakieś francuskie znaczenie słowa "szarmancki" co oznacza "Czarujący", to napisałem że trzymajmy się polskiego znaczenia słowa "szarmancki", tego które zaraz potem podałaś cytując tak ładnie ensajklopidię. W czym problem?

Tak się zastanawiam, co by było jakby taką zimną arogancką kobietę albo gwiazdunię jakiś jegomość pocałował w rękę na przywitanie, jak by to potraktowała hahah xDDD albo co gorsza w wieku 17-18 lat :DD Pewnie nie wiedziałaby co zrobić i po 5 sekundach na mysłu dałaby mu z liścia, nie wiedząc co to miało znaczyć xDDDD

14 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-23 21:13:46)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Wydaje mi sie, że galanteria jest bardziej odpowiednim słowem, natomiast kultura osobista to już znacznie szersze pojęcie.

Ja bym w tym kontekście pozostała przy słowie kurtuazja.

Mnie kojarzy się szarmanckość z lekką przesadą, teatralnością, żeby nie powiedzieć nadskakiwaniem.
(Rycerskość brzmi znacznie bardziej romantycznie, ale znów to określenie zawiera w sobie znacznie więcej treści niż tylko savoir-vivre)
Galanteria brzmi trochę zbyt archaicznie... a kurtuazja... to jest to wink

Edit:
Mieczyk, a mogłabym mieć do ciebie małą prośbę?...taką trochę osobistą?

15

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Ja byłabym oczarowana, gdyby mężczyzna na przywitanie pocałował mnie w rękę. Ciekawe, czy będzie mi dane przeżyć coś takiego... Marzenia, fajna rzecz. tongue
Mieczyku, jeśli zamierzasz kiedyś próbować, mam małą wskazówkę. Powinieneś zniżyć się do dłoni kobiety, a nie tylko podnieść dłoń do ust. Ten ukłon jest wyrazem szacunku. wink

16

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Ja nie lubię być całowana w rękę, bo mało który mężczyzna zna na tyle obycia by wiedzieć jak to robić.
A śliniona po ręce być nie znoszę.

17

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
daenerys7 napisał/a:

Ja byłabym oczarowana, gdyby mężczyzna na przywitanie pocałował mnie w rękę. Ciekawe, czy będzie mi dane przeżyć coś takiego... Marzenia, fajna rzecz. tongue
Mieczyku, jeśli zamierzasz kiedyś próbować, mam małą wskazówkę. Powinieneś zniżyć się do dłoni kobiety, a nie tylko podnieść dłoń do ust. Ten ukłon jest wyrazem szacunku. wink

Niekoniecznie marzenia, doczekasz się bo idealnie trafiłaś tongue

18

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Jaką osobistą? Pewnie,żebym skończył już z tym rozkminianiem? Może rzeczywiście bo już mnie to nudzi, wam niektórym trzeba wszystko rozkładać na czynniki pierwsze, pewnie nawet jakbym pisał o seksie to bym musiał wam tłumaczyć, o co chodzi bo byście szukali innych znaczeń, np. z języka angielskiego, że chodzi o płeć.

19

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Ależ nie! Rozkminiaj sobie do woli smile
Ale czy mógłbyś robić to w odrobinę bardziej ... szarmancki sposób?

wink

20

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Ok. <całuje w rękę> Heheh xD

21

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Jasne, że facet kulturalny będzie mile widziany, bo to jest rzadko spotykane, a zdecydowanie zauważane przez kobiety smile
Jak facet okazuje szacunek, zawsze ma kilka punktów do przodu wink

22

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
thepass napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Ja byłabym oczarowana, gdyby mężczyzna na przywitanie pocałował mnie w rękę. Ciekawe, czy będzie mi dane przeżyć coś takiego... Marzenia, fajna rzecz. tongue
Mieczyku, jeśli zamierzasz kiedyś próbować, mam małą wskazówkę. Powinieneś zniżyć się do dłoni kobiety, a nie tylko podnieść dłoń do ust. Ten ukłon jest wyrazem szacunku. wink

Niekoniecznie marzenia, doczekasz się bo idealnie trafiłaś tongue

Kogo masz na myśli? tongue

23

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Mnie się zdarzyło być pocałowaną w rękę, raz na studiach przez takiego znajomego i jeszcze raz przez innego znajomego. No byłam zaskoczona, bo to bardzo rzadkie, a zwłaszcza wśród tak młodych chłopaków jak oni bardzo rzadkie. Mogę powiedzieć, że tego drugiego kolegę lubię,mamy kontakt, a tego pierwszego niezbyt, ale to oczywiście z innych powodów, nie z powodu całowania w rękę, a to już historia zbyt obszerna, by opowiadać tu. Co mogę powiedzieć o samym całowaniu w rękę chociażby? No jest to zaskakujące obecnie, ale miłe. Aczkolwiek no konieczne nie i pewnie dziwnie bym się czuła, gdyby każdy kolega czy znajomy całował w rękę wink

Przepuszczanie w drzwiach, wiadomo, powszechniejsze i jak najbardziej miłe, nie uważam za konieczne, nie myślę o kimś źle, jak tak nie zrobi, bo bez przesady, ale jest to dla mnie bardzo miły gest. Gorzej jednak w szkole patrzyłam na dziecinnych chłopców, którzy dla zasady wpychali się przed nas, dziewczyny, by pokazać, że jak to, że pierwsze nie wejdziemy big_smile big_smile To i jakieś inne to miłe gesty, niekonieczne, ale miłe. Jakiegoś nadskakiwania to zdecydowanie nie oczekuję, bo jestem kobietą, to to nie. Miły gest jest ok, ale jakby tego było zbyt wiele, to wiadomo, że też źle. A kultura osobista pomijając te miłe gesty to podstawa i tu już obowiązuje każdego niezależnie od płci smile

24

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

"gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy..." - dokładnie! Prawdziwych dżentelmenów jest już bardzo mało hmm a szkoda. Bo kobiety uwielbiaja takie drobne gesty jak podanie płaszcza, otworzenie drzwi, odsunięcie krzesła, niesienie zakupów! Także bycie szarmanckim jest jak najbardziej w cenie! smile

25 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-24 08:29:00)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
daenerys7 napisał/a:

Ja byłabym oczarowana, gdyby mężczyzna na przywitanie pocałował mnie w rękę. Ciekawe, czy będzie mi dane przeżyć coś takiego... Marzenia, fajna rzecz. tongue
Mieczyku, jeśli zamierzasz kiedyś próbować, mam małą wskazówkę. Powinieneś zniżyć się do dłoni kobiety, a nie tylko podnieść dłoń do ust. Ten ukłon jest wyrazem szacunku. wink

A widzisz. A znam takie kobiety, które tego nie lubią. Więc tego po prostu nie robię, co nie oznacza, że nie jestem kulturalny w kontaktach z kobietami, a chcąc nie chcąc mam ich dużo na co dzień.

26

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

...a mieczyk dalej szaleje wink smile

27 Ostatnio edytowany przez Maciejewski (2014-09-24 08:24:46)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
gallanonim1 napisał/a:

"gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy..." - dokładnie! Prawdziwych dżentelmenów jest już bardzo mało hmm a szkoda. Bo kobiety uwielbiaja takie drobne gesty jak podanie płaszcza, otworzenie drzwi, odsunięcie krzesła, niesienie zakupów! Także bycie szarmanckim jest jak najbardziej w cenie! smile

Prawdziwych dam jest za to mnóstwo big_smile

Ostatnio koleżanka,która głosi poglądy feministyczne powiedziała jak weszliśmy do sklepu,że fajnie by było gdybym jednak otworzył jej drzwi i ją wpuścił pierwszą,a nie wchodzę jakbym nie miał kultury.
Moja jakże celna riposta,że walczę o jej równouprawnienie zatkała jej buzię na dobre kilkanaście minut:]

28

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Marcjano napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Ja byłabym oczarowana, gdyby mężczyzna na przywitanie pocałował mnie w rękę. Ciekawe, czy będzie mi dane przeżyć coś takiego... Marzenia, fajna rzecz. tongue
Mieczyku, jeśli zamierzasz kiedyś próbować, mam małą wskazówkę. Powinieneś zniżyć się do dłoni kobiety, a nie tylko podnieść dłoń do ust. Ten ukłon jest wyrazem szacunku. wink

A widzisz. A znam takie kobiety, które tego nie lubią. Więc tego po prostu nie robię, co nie oznacza, że nie jestem kulturalny w kontaktach z kobietami, a chcąc nie chcąc mam ich dużo na co dzień.

Oczywiście, że nie wykonanie tego gestu nie świadczy o braku kultury. Praktycznie wszyscy mężczyźni byliby wtedy niekulturalni, a tak nie jest. Marcjano, ryzyk fizyk, jak to się mówi. wink

29 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-24 09:22:46)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

a dajcie juz spokoj z tymi calowaniami w reke czy odsuwaniem krzesla. I jedno i drugie jest kobietom potrzebne jak psu piata noga. Ja niegdy nie lubilam tego cmokania mnie w dlon, obrzydliwy zwyczaj. Za to lubie porzadny, meski, nie oslizly i nie jakis taki "kurza zdechla lapka" uscisk dloni. To jest dla mnie prawdziwe przywitanie dwojga rownych ludzi. A nie bedzie mi jakis obcy gosciu reke slinil albo wasami ja tykal, blee:(
Z krzeslem, poki mam zdrowe rece i nogi tez sobie poradze. Otwieranie drzwi uwazam za pomocne w roznych sytuacjach (zajete rece, ogromniaste jakies drzwi do katedry, starsza, chora osoba, kobieta z wozkiem itp.) No moze jeszcze takie wyjatki jak wejscie do restauracji czy teatru, kiedy ja w sukni i on mi daje zrobic to entre:) ale codzienne wejscie do sklepu czy biura jest dla mnie sytuacja tak zwykla, ze nie oczekuje, aby panowoie stali jak zuraw na warcie z otwartymi drzwiami, az ja przez nie przejde jak Hiacynta Bucket. U nas nikt tego zwykle nie robi (poza ww. sytuacjami) i zadna kobieta nie ma o to pretensji.

Tez jestem za codzienna kultura wobec wszystkich a nie szarmanckoscia wobec kobiet na pokaz.

30

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Całowanie w rękę - niekoniecznie lubiane, ale ja swoim synom przybliżam dobre maniery od lat. Czy się dziewczynom podoba? Bardzo!

31 Ostatnio edytowany przez Maciejewski (2014-09-24 10:37:40)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Mussuka napisał/a:

a dajcie juz spokoj z tymi calowaniami w reke czy odsuwaniem krzesla. I jedno i drugie jest kobietom potrzebne jak psu piata noga. Ja niegdy nie lubilam tego cmokania mnie w dlon, obrzydliwy zwyczaj. Za to lubie porzadny, meski, nie oslizly i nie jakis taki "kurza zdechla lapka" uscisk dloni. To jest dla mnie prawdziwe przywitanie dwojga rownych ludzi. A nie bedzie mi jakis obcy gosciu reke slinil albo wasami ja tykal, blee:(
Z krzeslem, poki mam zdrowe rece i nogi tez sobie poradze. Otwieranie drzwi uwazam za pomocne w roznych sytuacjach (zajete rece, ogromniaste jakies drzwi do katedry, starsza, chora osoba, kobieta z wozkiem itp.) No moze jeszcze takie wyjatki jak wejscie do restauracji czy teatru, kiedy ja w sukni i on mi daje zrobic to entre:) ale codzienne wejscie do sklepu czy biura jest dla mnie sytuacja tak zwykla, ze nie oczekuje, aby panowoie stali jak zuraw na warcie z otwartymi drzwiami, az ja przez nie przejde jak Hiacynta Bucket. U nas nikt tego zwykle nie robi (poza ww. sytuacjami) i zadna kobieta nie ma o to pretensji.

Tez jestem za codzienna kultura wobec wszystkich a nie szarmanckoscia wobec kobiet na pokaz.

Śledząc Twoje posty byłem na 100% przekonany,że jeśli napiszesz coś w tym temacie to będzie to właśnie taki post.
Masz poglądy feministyczne co widać gołym okiem,więc albo albo,jeśli nie potrzebujesz otwierania drzwi przez faceta w codziennych sytuacjach to i będąc w sukni otwórz je sobie wchodząc do restauracji albo jeśli będą za ciężkie to się z nimi sama pomęcz:D

Od razu przypomniała mi się scena z pociągu z filmu 'Dzień Świra' big_smile

32

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Maciejewski napisał/a:

Śledząc Twoje posty byłem na 100% przekonany,że jeśli napiszesz coś w tym temacie to będzie to właśnie taki post.
Masz poglądy feministyczne co widać gołym okiem,więc albo albo,jeśli nie potrzebujesz otwierania drzwi przez faceta w codziennych sytuacjach to i będąc w sukni otwórz je sobie wchodząc do restauracji albo jeśli będą za ciężkie to się z nimi sama pomęcz:D

Od razu przypomniała mi się scena z pociągu z filmu 'Dzień Świra' big_smile

ales wyciagnal inteligentne wnioski, ha ha:)) mieszkam od nastu lat w kraju skandynawskim, gdzie takich pitu pitu pierdul nie stosuje sie, zeby okazac kobiecie szacunek. A otworzenie ciezkich drzwi czy w sytuacji "wysjciowej" dotyczy obu plci. Ja staruszkowi czy ciezarnej babce tez drzwi otworze i przytrzymam. I jesli na wystep pojde w dzinsach, to zadnych drzwi mi nikt tez trzymac nie musi. Ani krzesla spod tylka wyciagac.
Moi koedzy nigdy na codzien kobiet w dzrwiach nie przepuszczaja, ida jak wypadnie, kto pierwszy ten wchodzi, kobieta albo facet. Natomiast zdarza im sie wlasnie wtedy, kiedy idziemy na party i dziewczyny postrojone w kieckach dlugich albo opietych i na szpilach musza sie nasapac, zeby jakies drzwi otworzyc - wtedy panowie pomagaja. Dam sobie jednak reke uciac, ze gdyby to byly drzwi rozsuwane, nikt by o tym nawet nie pomyslal, kto idzie pierwszy a kto drugi.

Polapales teraz o co chodzi?

Moje poglady sa dokladnie odwrotnie proporcjonalne do szowinistycznych, tu masz racje.

33 Ostatnio edytowany przez Maciejewski (2014-09-24 11:47:09)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Doskonale połapałem o co chodzi.
W kraju skandynawskim,w którym mieszkasz to jest wszystko poobracane już do góry nogami i powoli z roku na rok zaciera się różnica pomiędzy facetem,a kobietą.Facet 'kapcieje' ,a kobieta traci cechy kobiece,bo chce równać do lepszych czyli mężczyzn,a z natury lepsza w pewnych kwestiach nigdy nie będzie.

34

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Maciejewski napisał/a:

Doskonale połapałem o co chodzi.
W kraju skandynawskim,w którym mieszkasz to jest wszystko poobracane już do góry nogami i powoli z roku na rok zaciera się różnica pomiędzy facetem,a kobietą.Facet 'kapcieje' ,a kobieta traci cechy kobiece,bo chce równać do lepszych czyli mężczyzn,a z natury lepsza w pewnych kwestiach nigdy nie będzie.

No na szczescie o przyrost naturalny nie musimy sie jeszcze martwic, ani o prace dla tych "lepszych" czy "gorszych":) Bo poki co, to w Polsce mezczyzni na bezrobociu kapcanieja a kobiety im na Zachod zwiewaja i obcym dzieci rodza:)))

Zdziwilbys sie, jak kobieca moze byc kobieta wypoczeta i zadowolona ze swego zycia, tego pozbawionego sztucznej galanterii (nie mylic ze skajem) ale prowadzonego na zasadach rownorzednosci i partnerstwa. Ja wiem, ze dla przecietnego Mietka, to fenomen nie do pojecia. Pojedz, zobacz, sam sie przekonaj.

35 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-24 12:17:42)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Cóż mi po "szarmanckim" facecie, który mnie będzie w rękę cmokał bo taki kulturalny, jak równocześnie nie wie, że te jego usta, według zasad, nawet nie powinny mojej dłoni dotknąć.
Co mi po tym, że krzesło w restauracji odsunie jak jednocześnie nie potrafi kieliszka do białego i czerwonego wina odróżnić. Lub dyskretnie przywołać kelnera.

A sztućce to pan szarmancki wie jak się odkłada? big_smile

Zeby mężczyzna mógł mi nadskakiwać to najpierw siebie musi umieć ogarnąć, ja sobie dam radę wink

36

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Iceni napisał/a:

Ja nie lubię być całowana w rękę, bo mało który mężczyzna zna na tyle obycia by wiedzieć jak to robić.
A śliniona po ręce być nie znoszę.

No to miałaś ogromnego pecha, że trafiałaś tylko na takich co Ciebie ślinili http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Aczkolwiek nie w każdej sytuacji należy kobietę całować w rękę.
Ale my Polacy zawsze z tego słyneliśmy na świecie i było to zawsze bardzo dobrze odbierane przez kobiety.

37 Ostatnio edytowany przez Snake (2014-09-24 12:32:10)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Znam jednego pana, który zawsze całuje kobiety w dłoń na powitanie, starszy, miły gość i inaczej już nie umie big_smile Z moich rówieśników tak na co dzień nie kojarzę nikogo kto całuje w dłoń. Ja twardo nie całuję ale o ile się nie mylę, to kobieta podając dłoń na powitanie ma ją podać w taki sposób aby było wiadomo czy chce aby ją pocałować czy nie chce. Zdarzało mi się, że kobieta ewidentnie pchała mi dłoń pod nos do pocałowania, a ja musiałem zręcznie jej dłoń sprowadzić do zwykłego przywitania. Uczono mnie bowiem, że nie całuję się kobiety w dłoń pod chmurką, a to były takie właśnie sytuacje. Nie wyobrażam sobie żebym miał całować w dłoń kobiety w pracy czy w licznych urzędach, w których muszę bywać. Spotykam się bowiem z partnerem w biznesie lub urzędnikiem, a nie kobietą. Tak naprawdę do całowania w dłoń zostały mi już chyba starsze ciocie dopóki nie wymrą. Przepuszczać w drzwiach przepuszczam, taki nawyk. Zresztą niedawno miałem taką adekwatną sytuację, że podrzucałem swoim autem kobietę w relacjach jak najbardziej biznesowych. Podeszliśmy do mojego samochodu, a mam zepsuty pilot i muszę otwierać auto kluczykiem. Idąc do samochodu się zastanawiałem jak zdążę odblokować zamki i jednocześnie otworzyć jej drzwi pasażera big_smile Oczywiście się nie udało, pani sama sobie otworzyła i nie krzywiła się z tego powodu.

38 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-09-24 12:40:22)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Iceni napisał/a:

Cóż mi po "szarmanckim" facecie, który mnie będzie w rękę cmokał bo taki kulturalny, jak równocześnie nie wie, że te jego usta, według zasad, nawet nie powinny mojej dłoni dotknąć.
Co mi po tym, że krzesło w restauracji odsunie jak jednocześnie nie potrafi kieliszka do białego i czerwonego wina odróżnić. Lub dyskretnie przywołać kelnera.

A sztućce to pan szarmancki wie jak się odkłada? big_smile

Zeby mężczyzna mógł mi nadskakiwać to najpierw siebie musi umieć ogarnąć, ja sobie dam radę wink

Co do sztućców to po skończonej konsumpcji kładziemy je na talerzu po prawej stronie i kierujemy do środka talerza.
Natomiast co do kieliszków to do wina czerwonego używamy szerokich aby wino miało kontakt z powietrzem i wydzielało swój aromat, albo bukiet ( różnie to określają). Są różne rodzaje kieliszków do wina czerwonego.
Do wina białego używamy smukłych kieliszków.
Innych kieliszków używa się do szampana i win musujących.
Tak, że szarmancki pan może i o tym wie i nie ma w tym temacie problemów http://emotikona.pl/emotikony/pic/oczko.gif.
Natomiast szarmancji i szacunku wobec kobiety to nigdy nie jest za dużo.
Takie mam zdanie i go nie zmienię.

39

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Ale my Polacy zawsze z tego słyneliśmy na świecie i było to zawsze bardzo dobrze odbierane przez kobiety.

Oj Lexiu, rozczaruje Cie:) Nigdy ani ja, ani wiele z moich kolezanek nie lubilysmy tego sarmackiego cmoku w dlon. Juz jako mloda panna wzbranialam sie przed tego typu zachowaniami. Bo z jakiej to racji..ani ja papiez, ani Pani Matka ani jego kobieta, zeby mnie po rekach jakis obcy mezczyzna calowal. Kiedys damy dlon w rekawiczkach podawaly, teraz usta jakiegos jejmoscia beda dotykac mojej skory? Nie, dzieki.

I nie wiem jak to za inna granica, ale tutejsze panie, niezbyt rewelacyjnie reaguja na te polskie cmoki (widzialam podczas szkolen moich klientow tu na miejscu).

40

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Heheh w sumie wam się nie dziwię podejdzie do was taki typowy Zbyniu,obślini rękę jeszcze pewnie za pomocą wąsów zostawi resztki pokarmu na dłoni haha xDDDDD Ja osobiście tak nie robię i nie znam nikogo, kto tak robi, bo mano by się go chyba za dziwaka.

Przypomniał mi się numer co kumpel kiedyś odwalił-na ławce miejsca zajęta, stoi dziewczyna, taka z tych atrakcyjnych bardziej :DDD I kolega pyta nie schodząc, czy chce usiąść. Ona, że chętnie. A kolega dodaje "no ale na moje kolana, nie? hehe" I tak ją rozśmieszył, że faktycznie usiadła heheh xDDD

41

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
mieczyk napisał/a:

Przypomniał mi się numer co kumpel kiedyś odwalił-na ławce miejsca zajęta, stoi dziewczyna, taka z tych atrakcyjnych bardziej :DDD I kolega pyta nie schodząc, czy chce usiąść. Ona, że chętnie. A kolega dodaje "no ale na moje kolana, nie? hehe" I tak ją rozśmieszył, że faktycznie usiadła heheh xDDD

I pewnie w swej naiwnosci byl przekonany, ze zachowal sie jak szrmancki gentelman?;)) A tu sloma wylazla i to calymi snopkami:)

42

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Kultura jest zawsze w cenie i zawsze warto. Zawsze. Co do bycia szarmanckim, jesli nie robi sie tego na pokaz (a nie powinno sie) to nie ma w tym nic zlego.  Nie mysle, ze dla kobiet jest wazny fizyczny aspekt tych gestow. Kobiety to lubia jak mysle z dwoch powodow. Po pierwsze czuja sie zauwazone, po drugie to pokazuje, ze jako mezczyzna jestes zdolny do aktywnosci.

43

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Mussuka-to był akurat odrobinę młodszy koleś, oni mają taki prymitywny humor. Osobiście dla mnie też to było żenujące:)

A ja mam takie pytanie,bo byłem kiedyś w takiej sytuacji- zapytam ni z gruchy ni z pietruchy, co sądzicie o... macaniu facetów przez kobiet? xDDD Hahaa, to nie to o czym myślicie- mam na myśli takie typowo włoskie gesty, ja miałem sytuację na przykład że musiałem pocieszać spłakaną koleżankę. Lipna sytuacja,bo człowiek powinien pocieszyć (była sama i płakała,jej chłopaka nie było), a ja kiedyś do niej sam startowałem. No i w takiej sytuacji jak się pociesza wiadomo, trochę ją "podotykałem" że tak powiem,w sensie złapałem, może nie jakoś mocno przytuliłem, tak wiecie, pocieszając. No tak samo jak się nawet kumplowi by zrobiło-objęło się i gadało że jutro będzie lepiej. Tylko czy w stosunku do kobiety taka fizyczność jest na miejscu? Czy powinienem po prostu usiąść obok i pocieszać jedynie słownie, czy poklepywanki i przytulanki są w takiej sytuacji ok? Znam gościa który w ramach podziękowań na przykład klepie kobiety po plecach :DDD Co o tym sądzicie dziewoje? xD

44

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Mussuka napisał/a:
mieczyk napisał/a:

Przypomniał mi się numer co kumpel kiedyś odwalił-na ławce miejsca zajęta, stoi dziewczyna, taka z tych atrakcyjnych bardziej :DDD I kolega pyta nie schodząc, czy chce usiąść. Ona, że chętnie. A kolega dodaje "no ale na moje kolana, nie? hehe" I tak ją rozśmieszył, że faktycznie usiadła heheh xDDD

I pewnie w swej naiwnosci byl przekonany, ze zachowal sie jak szrmancki gentelman?;)) A tu sloma wylazla i to calymi snopkami:)

W Skandynawii rzecz nie do pomyślenia big_smile

45

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
mieczyk napisał/a:

Mussuka-to był akurat odrobinę młodszy koleś, oni mają taki prymitywny humor. Osobiście dla mnie też to było żenujące:)

A ja mam takie pytanie,bo byłem kiedyś w takiej sytuacji- zapytam ni z gruchy ni z pietruchy, co sądzicie o... macaniu facetów przez kobiet? xDDD Hahaa, to nie to o czym myślicie- mam na myśli takie typowo włoskie gesty, ja miałem sytuację na przykład że musiałem pocieszać spłakaną koleżankę. Lipna sytuacja,bo człowiek powinien pocieszyć (była sama i płakała,jej chłopaka nie było), a ja kiedyś do niej sam startowałem. No i w takiej sytuacji jak się pociesza wiadomo, trochę ją "podotykałem" że tak powiem,w sensie złapałem, może nie jakoś mocno przytuliłem, tak wiecie, pocieszając. No tak samo jak się nawet kumplowi by zrobiło-objęło się i gadało że jutro będzie lepiej. Tylko czy w stosunku do kobiety taka fizyczność jest na miejscu? Czy powinienem po prostu usiąść obok i pocieszać jedynie słownie, czy poklepywanki i przytulanki są w takiej sytuacji ok? Znam gościa który w ramach podziękowań na przykład klepie kobiety po plecach :DDD Co o tym sądzicie dziewoje? xD

A co to za macanki jesli dziewczyne przytulisz i po plecach poklepiesz?;)Zaznaczam: po plecach;) Jak jej to pomoglo to git i po sprawie.

46

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

mieczyk, jeśli są między Wami przyjacielskie relacje i ona potrzebowała tego, to uważam, że nie jest żadnym nietaktem jak ją przytuliłbyś. To pocieszenie, przytulenie przyjaciela/przyjaciółki i dla mnie tu płeć nie ma nic do rzeczy, o ile tu chodzi o pocieszenie, a nie, by naprawdę pomacać i wykorzystać sytuację...

47

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Przyjacielskie nie, bardziej koleżeńskie. Znajomy-znajomy, dobrze się rozumiemy ale z przyjacielstwem bym nie przesadzał. Po prostu jak ją zobaczyłem to mi się włączyła opcja sawuarwievre w mózgu i podbiłem,w dodatku ładna była to myślałem "podliże się, może tego" xDDD Nie no, świruję. Nie no, relacja kolega-koleżanka. To był trochę automatyzm,ale nie wiem czy mogła tego nie potraktować trochę jako spoufalanie. No siedzi pod salą, płacze,nikogo w okół, no to chyba wypadało podejść i pociueszyć. Już nie będę rozstrząsać o co chodziło,bo dla mnie sprawa banalna w sumie.

No macanki nie-macanki ale jak się przytulę to kontakt jest, zwłaszcza z walorami dziewczyny :DDD Po plecach chyba nie,ale nie wiem, może ma gilgotki albo jest podatna na dotyk :DDD

Tu nie chodziło o wykorzystanie sytuacji,choć nie wiem czy ona tego tak nie odebrała.

48

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

No, jak koleżanka-kolega to w sumie też można przytulić, dlaczego nie. Jak nie będzie chciała, to sama odepchnie. Nie chodzi o bardzo silne przytulenie, by czuć jej walory, ale delikatne, choć wiadomo, że i wtedy coś poczujesz. No, ale owszem, jest to forma pocieszenia po prostu, przytulenie lekkie, rozmowa.

49

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

A,no i jeszcze pikanterii trochę sytuacji mógł nadać fakt że jej chłopak chodził ze mną i z nią do naszej klasy. NO ale to chyba ma jednak obojętne znaczenie w obliczu sytuacji. Objąłem ją, poklepałem trochę, może lekko przytuliłem,nie pamiętam czy czułem walory, czy nie. Widzicie,też umiem zachować się klasowo.

50

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Co do sztućców to po skończonej konsumpcji kładziemy je na talerzu po prawej stronie i kierujemy do środka talerza.
Natomiast co do kieliszków to do wina czerwonego używamy szerokich aby wino miało kontakt z powietrzem i wydzielało swój aromat, albo bukiet ( różnie to określają). Są różne rodzaje kieliszków do wina czerwonego.
Do wina białego używamy smukłych kieliszków.
Innych kieliszków używa się do szampana i win musujących.
Tak, że szarmancki pan może i o tym wie i nie ma w tym temacie problemów http://emotikona.pl/emotikony/pic/oczko.gif.
Natomiast szarmancji i szacunku wobec kobiety to nigdy nie jest za dużo.
Takie mam zdanie i go nie zmienię.

A mi się to czasem myli bo w protokole dyplomatycznym są trochę inne zasady, a z tego mnie dusili bardziej:P

51

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Natomiast szarmancji i szacunku wobec kobiety to nigdy nie jest za dużo.
Takie mam zdanie i go nie zmienię.

Ależ nie zmieniaj!
Tylko dlaczego to zachowanie ograniczasz tylko do kobiet?
A nie lepiej jeżeli ktoś zachowuje się uprzejmie w stosunku do wszystkich?

Ja nie lubię być traktowana z jakims wyróżnieniem, a bardzo źle się czuję kiedy ktoś zachowuje się nieuprzejmie w stosunku do innej osoby.
A szczegolnie mnie to razi jeżeli.
odbywa się to w kierunku osób wykonujących swoją pracę np. kelnerów, recepcjonistki, wkspedientki itp.

Prawdziwą przyjemnością jest obserwowanie kiedy ktoś jest po prostu uprzejmy.

Bez wzgledu na plec, miejsce i sytuację.

52

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Iceni napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Natomiast szarmancji i szacunku wobec kobiety to nigdy nie jest za dużo.
Takie mam zdanie i go nie zmienię.

Ależ nie zmieniaj!
Tylko dlaczego to zachowanie ograniczasz tylko do kobiet?
A nie lepiej jeżeli ktoś zachowuje się uprzejmie w stosunku do wszystkich?

Ja nie lubię być traktowana z jakims wyróżnieniem, a bardzo źle się czuję kiedy ktoś zachowuje się nieuprzejmie w stosunku do innej osoby.
A szczegolnie mnie to razi jeżeli.
odbywa się to w kierunku osób wykonujących swoją pracę np. kelnerów, recepcjonistki, wkspedientki itp.

Prawdziwą przyjemnością jest obserwowanie kiedy ktoś jest po prostu uprzejmy.

Bez wzgledu na plec, miejsce i sytuację.

No tak, dla mnie też to nie ulega wątpliwości smile Jeśli ktoś byłby bardzo uprzejmy dla kobiet, za to chamski dla facetów, to raczej dobrego zdania bym o nim nie wyrobiła. Może rzadko aż tak się zdarza, no ale fakt, i dla mnie jak pisałam najważniejsza jest ogólna kultura osobista. Jakby jej nie było, facet by zachował się po prostu chamsko, to dla mnie wtedy był skreślony po prostu. Wyczucie, kultura osobista to podstawa smile

53 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-09-26 10:01:10)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Mussuka napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Ale my Polacy zawsze z tego słyneliśmy na świecie i było to zawsze bardzo dobrze odbierane przez kobiety.

Oj Lexiu, rozczaruje Cie:) Nigdy ani ja, ani wiele z moich kolezanek nie lubilysmy tego sarmackiego cmoku w dlon. Juz jako mloda panna wzbranialam sie przed tego typu zachowaniami. Bo z jakiej to racji..ani ja papiez, ani Pani Matka ani jego kobieta, zeby mnie po rekach jakis obcy mezczyzna calowal. Kiedys damy dlon w rekawiczkach podawaly, teraz usta jakiegos jejmoscia beda dotykac mojej skory? Nie, dzieki.

I nie wiem jak to za inna granica, ale tutejsze panie, niezbyt rewelacyjnie reaguja na te polskie cmoki (widzialam podczas szkolen moich klientow tu na miejscu).

No to Mussu chyba tutaj mamy inne zdanie.
Powiem Ci, że mój ojciec rodowity mieszkaniec naszego miasta tego mnie uczył.
Owszem wy młode dziewczyny nie musicie tego znosič.
Mnie matka uczyła, że w tramwaju czy autobusie należy zawsze ustąpić kobiecie miejsca i ja tak postępuję.
A teraz co się dzieje?
Siedzą młodzi, klną i jeszcze browara walą i to jest szarmancja, kultura?
Masakra

54

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Iceni napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Natomiast szarmancji i szacunku wobec kobiety to nigdy nie jest za dużo.
Takie mam zdanie i go nie zmienię.

Ależ nie zmieniaj!
Tylko dlaczego to zachowanie ograniczasz tylko do kobiet?
A nie lepiej jeżeli ktoś zachowuje się uprzejmie w stosunku do wszystkich?

Ja nie lubię być traktowana z jakims wyróżnieniem, a bardzo źle się czuję kiedy ktoś zachowuje się nieuprzejmie w stosunku do innej osoby.
A szczegolnie mnie to razi jeżeli.
odbywa się to w kierunku osób wykonujących swoją pracę np. kelnerów, recepcjonistki, wkspedientki itp.

Prawdziwą przyjemnością jest obserwowanie kiedy ktoś jest po prostu uprzejmy.

Bez wzgledu na plec, miejsce i sytuację.

Sorrki, ale ja zawsze staram się być uprzejmy dla wszystkich.
Wiem, że mogę być źle potraktowany, ale to mi się może kiedyś odwdzięczy.

55

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Mnie matka uczyła, że w tramwaju czy autobusie należy zawsze ustąpić kobiecie miejsca i ja tak postępuję.
A teraz co się dzieje?
Siedzą młodzi, klną i jeszcze browara walą i to jest szarmancja, kultura?
Masakra

Lex, ale to nie ma zwiazku z szarmancja wobec kobiet, tylko z ogolnym schamieniem spoleczenstwa. Rownie skandalicznie zachowuja sie dzis dziewczyny  jak i chlopcy. Jak tu byc szarmanckkim wobec zwyklej chamskiej prostaczki?

Ja ustepuje miejsca osobom w potrzebie: starszym, chorym, ciezarnym, objuczonym itp. W tym mezczyznom. O, np. czesto w tych autobusach jadacych z lotniska do samolotu stoi tata z dzieciakiem na reku i jeszcze z z jakas walizeczka - jemu predzej ustapie niz zdrowej mlodej babce.
Nie widze zadnego powodu, dla ktorego mezczyzna musi stac, a kobieta w sile wieku i zdrowa musi siedziec. To akurat dla mnie zagadka. Oboje maja zdrowe nogi, z jakiego powodu jej ustepowac?

56 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-09-26 11:05:33)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Mussu ale od wieków zawsze uważało się, że kobieta jest słabsza, że kobieta wymaga opieki etc.
Natomiast facet to jest silny i nie zniszczalny.
Mogą na mnie gadać co chcą, a ja i tak ustąpie miejsca.
A jak będzie potrzeba to cmoknę w rękę.
A tak na marginesie to czy pocałowanie w rękę kobiety o czymś nie świadczy http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif?
Dla mie tak.
Mussu czy Ty chciałabyś aby facet w rozmowie z Tobą używał słów takich jak ku**w, pier**l się, jesteś poj***na etc.
Teraz to jest na porządku dziennym.
Dlatego chyba czas umierać.
Jestem już eksponatem muzealnym, a zaraz będę archeologicznym http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Ale takie życie.

57 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-09-26 11:07:38)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Mussuka napisał/a:

Ja ustepuje miejsca osobom w potrzebie: starszym, chorym, ciezarnym, objuczonym itp. W tym mezczyznom. O, np. czesto w tych autobusach jadacych z lotniska do samolotu stoi tata z dzieciakiem na reku i jeszcze z z jakas walizeczka - jemu predzej ustapie niz zdrowej mlodej babce.
Nie widze zadnego powodu, dla ktorego mezczyzna móusi stac, a kobieta w sile wieku i zdrowa musi siedziec. To akurat dla mnie zagadka. Oboje maja zdrowe nogi, z jakiego powodu jej ustepowac?

Mussu a zastanowiłaś sie dlaczego ustępujesz miejsca.
Ja wiem dlaczego.
Bo to wyniosłaś z domu.
Masz to we krwi.
A jak idziesz to Ci słoma z butów nie wypada.
Tak zostałaś wychowana.
Rdzenni mieszkańcy tego miasta zawsze zachowywali się szarmancko wobec kobiet i je szanowali.
Ja naprawdę nie potrafię inaczej się zachowywać.
Nic na to nie poradzę.
A czy to jest jakąś ujmą ?
Nawet podobno mówię z akcentem tego miasta, z czego się bardzo cieszę.
To jest dla mnie zaszczytem i tym się chlubię.

58

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Rdzenni mieszkańcy tego miasta zawsze zachowywali się szarmancko wobec kobiet i je szanowali.
Ja naprawdę nie potrafię inaczej się zachowywać.
Nic na to nie poradzę.
A czy to jest jakąś ujmą ?
Nawet podobno mówię z akcentem tego miasta, z czego się bardzo cieszę.
To jest dla mnie zaszczytem i tym się chlubię.

Nie ma takiego miasta na swiecie, w którym mężczyźni  ZAWSZE zachowywaliby się szarmancko wobec kobiet. Nie ma.

Ani teraz, ani wczesniej.

Być może tak sądzisz, bo nie jesteś kobietą big_smile

59

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Mussu ale od wieków zawsze uważało się, że kobieta jest słabsza, że kobieta wymaga opieki etc.
Natomiast facet to jest silny i nie zniszczalny.
Mogą na mnie gadać co chcą, a ja i tak ustąpie miejsca.
A jak będzie potrzeba to cmoknę w rękę.
A tak na marginesie to czy pocałowanie w rękę kobiety o czymś nie świadczy http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif?
Dla mie tak.
Mussu czy Ty chciałabyś aby facet w rozmowie z Tobą używał słów takich jak ku**w, pier**l się, jesteś poj***na etc.
Teraz to jest na porządku dziennym.
Dlatego chyba czas umierać.
Jestem już eksponatem muzealnym, a zaraz będę archeologicznym http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Ale takie życie.

Lex, za te slabizne kobieca to Ci sie klaps w pupe nalezy:) mniejsze to moze i jestesmy, ale wcale nie takie znowu popierdulki slaniajace sie na nogach. Kobieta wiecej czasem sily i wytrzymalosci ma niz niejeden wielki goryl http://emotikona.pl/gify/pic/goryl.gif

Wlasnie dlatego nie lubie takiego podkreslania watlosci i niuporadnosci kobiecej przez te drzwi otwierane, krzeselka podstawiane albo odsuwane, plaszczyki zdejmowane jak z przedszkolaka, ustepowanie miejsca kiedy nie mam gipsu na nodze ani 4-ch siat z zakupami na tydzien.

Kultura zachowania to duzo wiecej niz szarmanckosc. O ile pierwsze moze egzystowac bez pierwszego, o tyle w druga strone ani rusz.

I ne zmieniaj sie drogi http://emotikona.pl/gify/pic/dinozaur.gif, retro jest zawsze w modzie http://emotikona.pl/emotikony/pic/0vishenka_33.gif

60 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-09-26 12:36:49)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Iceni napisał/a:

Nie ma takiego miasta na swiecie, w którym mężczyźni  ZAWSZE zachowywaliby się szarmancko wobec kobiet. Nie ma.

Ani teraz, ani wczesniej.

Być może tak sądzisz, bo nie jesteś kobietą big_smile

Iceni było takie miasto.
Tylko to już niestety historia.
Teraz jest więcej przyjezdnych niż rdzennych mieszkańców.
Ponadto, wszyscy moi znajomi ( faceci ) którzy się tu urodzili i są w moim wieku, zachowują się tak samo.
Bardzo szanują kobiety.
Ale jak chcesz to ja mogę ( aczkolwiek z trudem) wchodzić na to forum nie mówiąc dzień dobry tylko witajcie poje*y.
Czy o to Ci chodzi.
Dla mnie jak facet do kobiety co słowo mówi ku*wa to jest śmieć, który traktuje ją jak szmatę.

61

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Lexpar napisał/a:

Ale jak chcesz to ja mogę ( aczkolwiek z trudem) wchodzić na to forum nie mówiąc dzień dobry tylko witajcie poje*y.
Czy o to Ci chodzi.
Dla mnie jak facet do kobiety co słowo mówi ku*wa to jest śmieć, który traktuje ją jak szmatę.

Lexiu, a fuj! Gdzies Ty sie takiego slownictwa nauczyl? http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif

pewnie ogladajac szol toki w naszej kochanej TV http://emotikona.pl/emotikony/pic/0elvis.gif

62 Ostatnio edytowany przez słomkowa (2014-09-26 14:05:12)

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

A mi sie podoba to jakie stanowisko przyjmuje Lexpar
Jestem kobieta, jestem silna ale czy mi czegos ubedzie jak mi mezczyzna miejsca ustapi lub pocaluje w reke?
Dla mnie to jest mile i zaskakujace zawsze pozytywnie wink
To zadna ujma na honorze bo "mam zdrowe nogi i moge sobie postac"

Mam takiego chlopaka w pracy, 31 lat
Mily, kulturalny, nie przeklina a samo "zajebiscie" brzmi w jego ustach wulgarnie, przepuszcza w drzwiach, otwiera, jak jest u mnie w pokoju i siadam to podsuwa mi krzeslo, zawsze ustepuje miejsca, mowi "prosze i dziekuje", podaje reke na przywitanie i pozegnanie i dla mnie najwiekszy fenomen - jak dwie osoby rozmawiaja a on chce cos dodac to mowi "przepraszam, moge sie wtracic"

Do tego nienaganne ubranie, fryzura, zawsze obciete paznokcie, czysty mundur nawet ten bojowy i buty

Taki mlody -stary wink

63

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
słomkowa napisał/a:

Mily, kulturalny, nie przeklina a samo "zajebiscie" brzmi w jego ustach wulgarnie, mowi "prosze i dziekuje", podaje reke na przywitanie i pozegnanie i dla mnie najwiekszy fenomen - jak dwie osoby rozmawiaja a on chce cos dodac to mowi "przepraszam, moge sie wtracic"

Do tego nienaganne ubranie, fryzura, zawsze obciete paznokcie, czysty mundur nawet ten bojowy i buty

te przymioty wybieram na TAK, zawsze i wszedzie i tak samo obowiazujace panie

a te:

słomkowa napisał/a:

przepuszcza w drzwiach, otwiera, jak jest u mnie w pokoju i siadam to podsuwa mi krzeslo, zawsze ustepuje miejsca

rezerwuje dla osob do tego uprawnionych i w potrzebie. Zwlaszcza to podsuwane krzeslo;))

64

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?
Mussuka napisał/a:

Wlasnie dlatego nie lubie takiego podkreslania watlosci i niuporadnosci kobiecej przez te drzwi otwierane, krzeselka podstawiane albo odsuwane, plaszczyki zdejmowane jak z przedszkolaka, ustepowanie miejsca kiedy nie mam gipsu na nodze ani 4-ch siat z zakupami na tydzien.

Chyba mam deja vu, bo wydaje mi się, że już w podobnym temacie spierałyśmy się. Jeszcze tylko Snake'a brakuje wink

Mnie takie zachowanie ze strony mężczyzn nie kojarzy się z podkreślaniem wątłości i nieporadności kobiet. W każdym razie, ja tak się nie czuję i tak tego nie odbieram.
Ale podobnie jak Lexpar - jestem http://s10.rimg.info/d96506a1ea85d7300745948ca9d69576.gif
Gorzej, bo mój 19-letni syn (przeze mnie/dzięki mnie) - też.

65

Odp: Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Hehe no fakt moze nie w potrzebie, ale jesli on chce a wrecz ma taki odruch to co my mamy z nim tymi drzwiami sie przepychac wink ?
Jest tak nauczony i tu brawa dla jego mamy wiec niech mu bedzie, niech otwiera te drzwi wink

Posty [ 1 do 65 z 73 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bycie szarmanckim - archaiczne, kurtuazyjne czy wciąż w cenie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024