Związek z chorym mężczyzną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z chorym mężczyzną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Związek z chorym mężczyzną

Witam was smile

Jestem od 5 lat w związku ze starszym o 12 lat mężczyzną (po rozwodzie), mam 24lata, na początku układało nam się dobrze, nawet bardzo wspólne plany itd. Z czasem okazało się że mój facet ma depresje a raczej jej nawrót (związaną z dzieciństwem), boi się mieć więcej niż jedno dziecko, a nawet do jednego nie jest przekonany, ja bardzo bym chciała mieć dwójkę, on nawet nie chce o tym słyszeć... Do tego ma od niedawna ma straszne problemy z nogami (w przeszłości też je miał ale się do tego nie przyznał), w kółko tylko słucham co go to nie boli itd... no i oczywiście wszelkie ograniczenia czyli zero wyjazdów do ciepłych krajów, zero długiego chodzenia po sklepach a nawet odpada zwykły spacer czy taniec na weselu czy dyskotece. Ja jestem osobą aktywną bardzo, jest mnie wszędzie pełno, lubię się pobawić w przeciwieństwie do mojego partnera, lubie wszelkie podróże jakąkolwiek aktywność, ostatnio zaczęło mi to przeszkadzać, zaczęłam zwracać uwagę na innych facetów porównywać ich, zaczynam się męczyć w tym związku, mam wrażenie że on tak jakby ogranicza mnie na każdym kroku... kocham go, wspieram go w trudnych chwilach ale czasami naprawdę brakuje mi siły, a także takiego spontanu, wspólnej zabawy ciągle jakieś problemy, nie jestem szczęśliwa w tym związku... nie wiem co mam zrobić... wiem że jak go zostawię to on się już na całkowicie załamie a znowu z drugiej strony jeśli z nim zostanę boje się że po paru latach będę tego żałować...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Kochana, masz prawo czerpać ze związku przyjemność, spełnienie i spontan smile
To nie jest tak, że jeśli wymagasz czegoś w zamian to jesteś zła.

Depresja jest trudna choroba, ale partner powinien wyczuwać pewne granice.. Nie można wiecznie obciążać swoimi nastrojami partnera i oczekiwać, że ten nic tylko będzie wspierać, pocieszać  i nie daj boziu - siedzieć w domu na 4 literach na zasadzie źle pojmowanej "solidarności".
Przecież to się idzie wykończyć..
Więc zastanów się na spokojnie jak to naprawdę u was jest. Czy jesteś po prostu chwilowo przeciążona ta sytuacją, czy tak się dzieje od dłuższego czasu,a Ty usychasz w tym związku.

Powiem szczerze, że jest to wyzwanie i o ile ja jestem osoba skrajnie opiekuńczą (wręcz musiałam się z tego leczyć tongue) to jeśli wyczułabym, że partner nic tylko chce ciągnąć więcej i więcej, a to jak ja się czuję ma dla niego minimalne znaczenie, nie oglądałabym się za siebie.

3

Odp: Związek z chorym mężczyzną

A jak go poznawałaś to też wszędzie go było pełno, jak Ciebie, i ostatnio jakoś się zmienił konkretnie, czy od początku był taki..?

Odp: Związek z chorym mężczyzną
Maggic88 napisał/a:

nie jestem szczęśliwa w tym związku...

Przeczytaj kilka razy to co napisałaś. Nie możesz być z kimś z litości, albo bo ci go szkoda, szczególnie jeśli to zupełnie dorosły facet.
Jemu nie pomożesz, a sama się zdołujesz.

5

Odp: Związek z chorym mężczyzną

A robi coś w kierunku tego, aby wyleczyc się z choroby? Czy tylko narzekanie i ograniczenia dla ciebie?
Już nie jest dobrze skoro oglądasz się za innymi i porownujesz.
Jeśli ty stałas sie dla niego mamusią, a nie partnerką, to faktycznie, czas odejść

6

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Jak go poznałam, gdy rozmawialiśmy o wspólnym życiu wszystko nam pasowało, ukrywał przede mną tą chorobę nóg (wiem, że też nie mógł przewidzieć że nastąpi takie pogorszenie), i zapewniał mnie że depresja już nie powróci, że jest wyleczony jednak jest całkiem inaczej... teraz wszystko jest dla niego problemem, gdy mówię mu o swoich marzeniach, momentalnie je skraca, mówi że wymyślam, chodzi tu właśnie o tą dwójkę dzieci, jakieś wyjazdy zagranice na wakacje w miare finansowych mozliwości, mieszkanie 60m2 (tu przezywa znowu nad kredytem, że trzeba będzie wziąć duzy kredyt, a on nie wie czy sobie poradzi finansowo) szczerze przeraża mnie to, ja jestem nauczycielką, ciągle się rozwijam zawodowo mam mnóstwo pracy, on stoi w miejscu narzeka że kasy mu brakuje, gdy zaproponowałam zmianę pracy to powiedział że nie jest w stanie teraz zmieniać pracy... ja się boję że w pewnym momencie zostanę sama z kredytem bo "on nie da rady", z dziećmi... przeraża mnie to... ostatnio mam wrażenie że lepiej się czuje jak jestem sama i nie myślę o tym, zapominam... źle mi z tym, wiem że on mnie bardzo kocha i bardzo mu na mnie zależy... ale we mnie coś pęka, wchodzę w to dorosłe życie z mnóstwem problemów, przerasta mnie to, zazdroszczę parom które nie maja takich problemów jak my mamy... szczerze nie raz miałam ochotę odreagować, przychodziła mi do głowy nawet zdrada jednak powstrzymywałam te myśli, ale nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam...

7

Odp: Związek z chorym mężczyzną
Maggic88 napisał/a:

Witam was smile

Jestem od 5 lat w związku ze starszym o 12 lat mężczyzną (po rozwodzie), mam 24lata, na początku układało nam się dobrze, nawet bardzo wspólne plany itd. Z czasem okazało się że mój facet ma depresje a raczej jej nawrót (związaną z dzieciństwem), boi się mieć więcej niż jedno dziecko, a nawet do jednego nie jest przekonany, ja bardzo bym chciała mieć dwójkę, on nawet nie chce o tym słyszeć... Do tego ma od niedawna ma straszne problemy z nogami (w przeszłości też je miał ale się do tego nie przyznał), w kółko tylko słucham co go to nie boli itd... no i oczywiście wszelkie ograniczenia czyli zero wyjazdów do ciepłych krajów, zero długiego chodzenia po sklepach a nawet odpada zwykły spacer czy taniec na weselu czy dyskotece. Ja jestem osobą aktywną bardzo, jest mnie wszędzie pełno, lubię się pobawić w przeciwieństwie do mojego partnera, lubie wszelkie podróże jakąkolwiek aktywność, ostatnio zaczęło mi to przeszkadzać, zaczęłam zwracać uwagę na innych facetów porównywać ich, zaczynam się męczyć w tym związku, mam wrażenie że on tak jakby ogranicza mnie na każdym kroku... kocham go, wspieram go w trudnych chwilach ale czasami naprawdę brakuje mi siły, a także takiego spontanu, wspólnej zabawy ciągle jakieś problemy, nie jestem szczęśliwa w tym związku... nie wiem co mam zrobić... wiem że jak go zostawię to on się już na całkowicie załamie a znowu z drugiej strony jeśli z nim zostanę boje się że po paru latach będę tego żałować...

Jak to? MIałaś 19lat gdy sie poznaliście, gdy zaczynaliście? Jak to sie stało że wam sie udało,ze zostaliscie parą... weszłam w znajomosc w wieku 19 lat z facetem z podobnąroznica wieku i niestety nie wypaliło, napisz coś na ten temat.

8 Ostatnio edytowany przez mamraczka52 (2014-09-20 23:06:45)

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Gdybym mogła cofnąć czas...
Duszę się w związku, który nie miał i nie ma przyszłości, bo nie potrafiłam podjąć decyzji, kiedy był na to czas.
W związku{małżeńskim} z niepełnosprawnym mężczyzną, kobieta jest jak tyczka, podpora, nigdy nie zazna poczucia bezpieczeństwa, stabilności.
Różnica wieku jeszcze bardziej ten związek skazuje na rozpad. Uciekać, uciekać do potęgi- entej.
Każdy z nas ma tylko jedno życie, nigdy nie przeżyjemy dwa razy tego samego dnia.
Nigdy, dla nikogo nie warto się poświęcać tak bez reszty...
Współczucie, empatia, wszystko ma swoje granice. Teraz, po latach wiem, że zmarnowałam sobie życie.
Patrz- dziwny stan cywilny.

9

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Często od niego słysze że jestem dla niego wszystkim co ma... że dla mnie walczy z tą chorobą że jestem dla niego jedyna motywacją... zdarzało się też, że mówił mi że jesli odejde to on nie da rady, że będzie miał ochote sie zabić... nie wiem co robić naprawdę..

10

Odp: Związek z chorym mężczyzną
Maggic88 napisał/a:

Często od niego słysze że jestem dla niego wszystkim co ma... że dla mnie walczy z tą chorobą że jestem dla niego jedyna motywacją... zdarzało się też, że mówił mi że jesli odejde to on nie da rady, że będzie miał ochote sie zabić... nie wiem co robić naprawdę..

A przestań, to już pod szantaż emocjonalny podchodzi.
Facet ma jednak poważny problem i jedno jest pewne: Ty jego terapeutką nie zostaniesz.

Masakra.

11

Odp: Związek z chorym mężczyzną

No jakoś nie widać żeby z chorobą walczył skoro pogarsza się u niego i jeszcze wszystko przechodzi na ciebie. Ja myslę, że ty i tak już decyzję podjęłaś.

12

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Wiem jedno gdybym wiedziała że tak to teraz będzie wyglądać nie pakowałabym się w ten związek... aktualnie on jest na terapii 3 dni... ja wczoraj wykorzystałam sytuacje i poszłam ze znajomymi do klubu się pobawić, on o tym nie wie bo miałby strasznie pretensje do mnie... odreagowałam trochę, nie piłam alkoholu ale świetnie się bawiłam, ludzie w moim wieku, i znowu obserwowanie par tańczących na parkiecie i zazdrość że ja nawet na taki głupi taniec nie mogę liczyć... wiem że to głupie ale kurde po jakimś czasie nawet takich pierdół jak taniec z ukochanym na parkiecie - no zaczyna mi tego brakować, zwracam na to uwagę... tańczyłam z dobrym znajomym, trochę odreagowałam no ale ta rzeczywistość ciągle na mnie ciąży jest... nie jest mi z tym dobrze że go okłamuje ale z drugiej strony co mi innego pozostaje...

13

Odp: Związek z chorym mężczyzną

nawet gdybym chciała go zostawić to nie wiem jak to zrobić... nie chce go zranić a wiem, że to zrobię, pojawia się strach, że on sobie coś zrobi, że się zabije... wariuje już... jakąkolwiek decyzje bym nie podjęła będzie ona tak czy siak zła...

14

Odp: Związek z chorym mężczyzną

co do leczenia choroby... jesli chodzi o depresje to sie leczy chodzi na terapie... może to potrwać 3 lata a nawet więcej,.. co do nóg, chodzi do lekarza, ale nie wiadomo jeszcze czy jest to choroba uleczalna czy nie, on raczej uważa że tak już będzie... jak ze sobą rozmawiamy zawsze jest temat bólu, i tego jak mu to utrudnia życie... wspieram go ale czasami to mi brakuje wsparcia żeby w tym dalej tkwić...

15

Odp: Związek z chorym mężczyzną

I tak sługo wytrzymałaś.

Musisz zrozumieć pewien mechanizm, który niestety większość osób chorych na depresję (mniej lub bardziej świadomie) przejawia, mianowicie: roszczeniowość.
Z racji tego, że oni cierpią chcą w tym cierpieniu się "solidaryzować" na swój specyficznie pojmowany sposób - wtedy czują się zaopiekowani i kochani. Jeśli tego nie dostają reakcje bywają różne, z reguł dość infantylne i powiedzmy ..mało nacechowane wdzięcznością wink

Dlatego Autorko, postaw sprawę jasno i nie czuj się winna, a widzę że już i tak nieźle Cię w to poczucie wmanewrował.
Związek nie polega wyłącznie na byciu dla kogoś wsparciem, bo nawet największe zasoby wymagają uzupełnienia z tej drugiej strony, a Ty tego nie masz..

A co do jego straszenia, to nie daj się zmanipulować. Nie jest dzieckiem i czas przestać zachowywać się jak dziecko.

16

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Tak czytam te twoje posty droga autorko i obawiam się że jesteś na dobrej drodze do zdrady.

Musisz być konsekwentna i jak tak ci z nim źle to odejdź, nie warto być z kimś na siłę.

17

Odp: Związek z chorym mężczyzną

Przypomnę Twój pierwszy post na tym forum sprzed kilku miesięcy.

Ja jestem z facetem 15 lat starszym... od 5 lat razem, jest moim najwspanialszym przyjacielem i najukochańszym partnerem, choć tyle już jesteśmy razem między nami jest nadal tak jak byśmy poznali się miesiąc temu... to jest kwestia charakteru, osobowości człowieka, dopasowania, my się nawzajem uzupełniamy, mamy takie samo podejście do życia, nie ma żadnej "różnicy pokoleń", po prostu spotkały się dwie połówki i różnica wieku nie jest tutaj istotna... ja nie wyobrażam sobie życia z nikim innym...

Przykro mi, że to napiszę, ale jak się jest młodą i niedojrzałą osobą to się nie pcha w trudne relacje, które wymagają silnej psychiki i doświadczenia. W tej chwili oboje tkwicie w toksycznej relacji, on - bo dla niego jesteś pewnie jedyną najbliższą osobą, ty -  bo czujesz się za niego odpowiedzialna, poświęcasz mu całe swoje zasoby.

Długo to już nie potrwa, mam dla Ciebie zadania do zrobienia na najbliższy miesiąc:
1. Posłać jego do psychiatry, deprecha to ciężka nieuleczalna choroba i sam sobie z nią nie poradzi.
2. Pójść z nim do mopsu może załatwić mu jakąś opiekę, może jakieś zajęcia dla takich osób jak on w okolicy, żeby nie siedział sam w domu.
3. Dać sobie spokój z tą relacją, iść w miasto do ludzi na swoim poziomie i w swojej kategorii wiekowej, i zapomnieć. Im szybciej to zrobisz tym lepiej dla Ciebie i dla niego.

18

Odp: Związek z chorym mężczyzną

No a ja nie rozumiem jednego. Lubisz podróżować, tańczyć - on nie lubi, albo nie może. A musisz to robić z nim? Nie możesz iść/jechać ze znajomymi? Czy będąc w związku trzeba razem chodzić nawet do przysłowiowego kibla? Moim zdaniem taki oddech jest nawet wskazany.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z chorym mężczyzną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024