Witajcie ![]()
Mam nadzieję, że zakładam temat w dobrym dziale.
Dziewczyny... Mam 20 lat, kilka dni temu dowiedziałam się, że jestem zarażona wirusem HPV, niestety, tym najbardziej onkogennym, typ 16. Jestem przerażona, ale "na szczęście" biopsja wykazała, że nic się jeszcze nie dzieję.
W listopadzie cytologię miałam prawidłową, teraz po prawie roku wyszła mi III...
Moja Pani ginekolog oznajmiła, że mam przyjść za 6 miesięcy na cytologię, bo prawdopodobnie organizm zwalczy wirusa. A jeśli nie... to wtedy dopiero będziemy myśleć. Chciałabym się doradzić kobiet, które również miały problem z tym okropnym wirusem lub osoby, które wiedzą coś na ten temat... Co mogę zrobić? Nie chcę bezczynnie czekać 6 miesięcy, gdzie to cholerstwo będzie niszczyło mi zdrowe komórki. Czytałam gdzieś, że można brać leki na odporność, pomóc w ten sposób organizmowi w walce z wirusem.
Jak przez te 6 miesięcy mogłabym o siebie zadbać? Czy spożywać leki, globulki dopochwowe? Niestety nie zapytałam o to mojej ginekolog, ale właściwie mogła sama mi o tym powiedzieć, a nie zostawiać mnie bezczynnie. Proszę, pomóżcie...