Witam, prosze pomozcie mi, nie wiem co mam robic...
Tydzien temu definitywnie moj byly chlopak zerwal ze mna...nie moge sie z tym pogodzic, nie dopuszczam do siebie zadnej mysli, dalej mam nadzieje ze moze jednak wroci. Nasz zwiazek moze nie trwal dlugo ale uczucie, ktorym ja go darzylam bylo bardzo silne i bardzo dlugie... Czekalam na niego poltora roku, bo mial dziewczyne, a pozniej po rozstaniu z nia chcial sie pozbyc uczucia do niej... W zasadzie to znalam go od dziecka ale od poltora roku bylam w nim zakochana. Ma on 4 starszych od siebie braci, ktorzy maja juz swoje rodziny, wiec mieszka ze swoimi starszymi rodzicami... Ma wszystko co chce... Samochod, dzialke... Moim zdaniem jest wychowany jak jedynak...
Bylam z nim bardzo szczesliwa bo w koncu go mialam... Kochalam i kocham go bardzo
A problem pojawil sie z tym, ze ja czasami lubialam sie napic, nie przeszkadzalo mu to nawet sam mnie podpuszczal do picia.. Pewnego razu o wszystkim dowiedziala sie jego mama, porozmawial ze mna na ten temat, mowil ze mnie kocha i nie wyobraza sobie zycia beze mnie i ja obiecalam ze wiecej sie nie napije.. Wszystko bylo w porzadku dopoki nie pojechalam spotkac sienze swoja przyjaciolka bo on nie mogl bo umowil sie na mecz a naprawde w tym dniu nie chcialam byc sama... Moja przyjaciolka to ona zawsze chciala zebym sie z nia napila, zawsze kiedy spotykalysmy sie to chciala pic, kilka razy odmowilam jej to byla na mnie obrazona i wtedy kiedy pojechalam sie z nia spotkac, ona oczywiscie proponowala alkohol ale ja odmowilam, mowilam ze skonczylam z tym i o dziwo dala mi spokoj. Ona upila sie jak zwykle... A ja bylam czysta jak lza ani kropelki bo przeciez obiecalam ukochanemu... Siedzialysmy wieczorem na placu zabaw i nagle jechala policja, Patrycja zaczela sie chowac ja nie bo nie mialam nic do ukrycia... Oni zawrocili ale nie jechali do nas tylko do ludzi, ktorzy w najlepsze bawili sie w samochodzie i pili... Zaczelysmy wtedy uciekac stamtad no bo przeciez Patrycja pijana... Nie wiem co jej strzelilo do glowy i wstawila posta na fb... Dzieki 13-nastoletniej bratanicy mojego bylego dowiedziala sie o tym jego mama... ;(( wkurzyl sie bardzo, zerwal ze mna przez sms... Probowalam to wyjasnic, dzwonilam do niego ale on nie chcial mnie sluchac bo niby wiedzial wszystko i wiedzial ze pilam a to nie prawda! W koncu ublagalam go zeby sie ze mna spotkal i zgodzil sie... Plakalam prawie caly czas, bylam niewinna, nic nie zrobilam ;(( gdy sie spotkalismy to wyjasnilam mu wszystko wygladalo ze wszystko bedzie w porzadku, przytulil mnie powiedzial ze nie zostawil ale powiedzial tez ze potrzebuje troche czasu... I po tygodniu nie oddzywal sie wiec postanowilam mu napisac sms, ze juz dluzej nie moge czekac bo mnie to niszczy, ze plakalam caly czas i ze moge jeszcze na niego czekac ze go kocham a on odpisal mi ze przeprasza ale mi nie wierzy i mi nie ufa ;(((( i ze on nie bd stal miedzy mna alkoholem i Patrycja i ze nie bede problemem dla jego rodzicow ;((( przeciez nigdy go nie oklamalam, nigdy a mimo wszystko mi nie wierzy ;((( przeciez mu obiecalam, zrobilabym dla niego wszystko! Nawet bylabym skonna zerwac kontakt z Patrycja dla niego bo naprawde bardzo go kocham ;((( prosze doradzcie mi co moge jeszcze zrobic ;((( porozmawiac z jego rodzicami? Bo naprawde sama juz nie wiem ;(((mowil ze mnie kocha, ze nie wyobraza sobie beze mnie zycia ;((
Przepraszam za dlugosc ale naprawde pomozcie bo jest mi bardzo ciezko z tym ;((
Ile masz lat??
Odnośnie kontaktu z Patrycją. Nie zostawia się przyjaciela dla faceta/dziewczyny.
Ja 18 a on 19.
Wiem o tym ale to mozna powiedziec przez nia on ze mna zerwal... Wie jaka ona jest... ![]()
Ja 18 a on 19.
Wiem o tym ale to mozna powiedziec przez nia on ze mna zerwal... Wie jaka ona jest...
Przez nią? Przecież jest z Tobą a nie z nią.
Swoją drogą to za młoda jesteś, aby tyle pić.
zranionaaaaaa! napisał/a:Ja 18 a on 19.
Wiem o tym ale to mozna powiedziec przez nia on ze mna zerwal... Wie jaka ona jest...Przez nią? Przecież jest z Tobą a nie z nią.
Swoją drogą to za młoda jesteś, aby tyle pić.
I zrozumialam to, nie chce pic i obiecalam ze nie bede a mimo wszystko stracilam go ;(
Jak ma się problemy alkoholowe to należałoby się leczyć, aby nad tym zapanować. Swoją drogą chłopak to jakiś maminsynek skoro decyzje podejmuje pod wpływem rodziców. Zerwanie przez smsa? Hahahahahahahahahahahaha dorośnijcie a potem się bawcie w "miłość" ![]()
Jak ma się problemy alkoholowe to należałoby się leczyć, aby nad tym zapanować. Swoją drogą chłopak to jakiś maminsynek skoro decyzje podejmuje pod wpływem rodziców. Zerwanie przez smsa? Hahahahahahahahahahahaha dorośnijcie a potem się bawcie w "miłość"
Nie mam problemu z alkoholem... Umiem nad tym zapanowac, nie potrzebne mi to do szczecia
Ej ej ej jaki problem z alkoholem? Każdy z nas jak mial 18 lat to ta popijał co weekend albo i częściej no ale w sumie mówię to jako facet ![]()
Prosze powiedzcie co mam zrobic? Dac sobie spokoj czy mimo wszystko probowac to naprwic? Naprawde mi zalezy ![]()
Daj czas na opadnięcie emocji ![]()
Beznamietnosc napisał/a:Jak ma się problemy alkoholowe to należałoby się leczyć, aby nad tym zapanować. Swoją drogą chłopak to jakiś maminsynek skoro decyzje podejmuje pod wpływem rodziców. Zerwanie przez smsa? Hahahahahahahahahahahaha dorośnijcie a potem się bawcie w "miłość"
Nie mam problemu z alkoholem... Umiem nad tym zapanowac, nie potrzebne mi to do szczecia
Też tak kiedyś mówiłem
. Nie potrzebowałem, panowałem nad tym
. Skoro temat alkoholu jest tak istotny w Twoich wypowiedziach.......wydaje mi się, że coś na rzeczy jest. Obiecałaś, że nie będziesz pić. Obiecują takie rzeczy alkoholicy.
Tak na marginesie, co chcesz naprawiać? I jaki masz na to pomysł? Decyzje musisz podejmować SAMODZIELNIE. Wg własnego uznania. Jedni na forum będą ZA, drudzy PRZECIW. Masz całe spektrum opinii. Wybierasz Ty. Stan na wysokości zadania a nie domagaj się gotowej recepty. Przecież tak naprawdę nikt nie wie jak jest naprawdę.