Anglia życie w czarnym scenariuszu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Anglia życie w czarnym scenariuszu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Hej Jestem tu nowy postanowiłem więc coś napisać co mnie dobija z czym walczę i niestety jak na razie tą walkę przegrywam. Mieszkam w Anglii już trochę czasu ok 4 lat przyjechałam tu ponieważ życie dało mi bardzo po tyłku przed przyjazdem do UK wiodłem spokojne życie w Polsce miałem dobrą pracę kochającą narzeczoną i gdy wszystko było na swoim miejscu tak jak miało być nagle legło w gruzach ponieważ moja dziewczyna zmarła. Żyłem a zarazem uciekałem i tak też jestem w UK,gdzie z losem się pogodziłem i życiem które wygląda tak samo z dnia na dzień, szukam coś co mnie obudzi i przywróci bo ja nie wiem co robię źle ale pragnę już być szczęśliwy bo wiem że samotność mnie dobija. Jestem tu już niemały kawałek czasu a nie znam nikogo po prostu jestem sam tak jak na pustyni i wiem że to moja wina ale teraz staje przed lustrem i nie wiem jak zacząć nowe życie od początku jak poznać przyjaciół i otworzyć sobie bramę na lepsze jutro. Myślę że jestem wstanie zrobić wszystko by już opuścić samotność tylko że nie bardzo umiem tego uczynić i wiem że jak z siebie to wyrzucę to będzie mi łatwiej. Może ktoś mi coś doradzi z Was,a może jest ktoś tak samotny jak ja i chciałby to zmienić to proszę odezwij się bo we dwojga można więcej. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

witam.
Wiem i rozumiem cię doskonale jak jest ciezko byc samemu zagranica ale nawet jak kogos masz to i tak jest ci ciezko bo ta druga osoba niby jest a jakby jej nie bylo.

Mamy tak ciezkie czasy ze trudno stworzyc zdrowy normalny zwiazek.
Sama wiem jak to jest bo jestem juz mocno dosw. przez zycie......gdybym zostala w pl. moze i bym stanela w miejscu (nie poznala swiata ludzi i nie znala 2 jezykow) ale i tak tesknie za polska.

Trzeba miec duzo szczescia aby tam kogos poznac....moze wyjsciem byloby poznac dziewczyne w pl. i tam ja do siebie zaprosic?

3

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
klementyna napisał/a:

witam.
Wiem i rozumiem cię doskonale jak jest ciezko byc samemu zagranica ale nawet jak kogos masz to i tak jest ci ciezko bo ta druga osoba niby jest a jakby jej nie bylo.

Mamy tak ciezkie czasy ze trudno stworzyc zdrowy normalny zwiazek.
Sama wiem jak to jest bo jestem juz mocno dosw. przez zycie......gdybym zostala w pl. moze i bym stanela w miejscu (nie poznala swiata ludzi i nie znala 2 jezykow) ale i tak tesknie za polska.

Trzeba miec duzo szczescia aby tam kogos poznac....moze wyjsciem byloby poznac dziewczyne w pl. i tam ja do siebie zaprosic?

Wyjście zawsze i takie jest ale do Polski nie chcę wracać za dużo mnie by to kosztowało boję się emocji i wspomnień to za wiele jak dla mnie,myślę że tu chcę póki co zostać i tu spróbować poznać kogoś spokojnego i otwartego na życie. Z natury jestem bardzo spokojny chcę iść do przodu tylko nie mam na to recepty która by była mi pisana.

4

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Zanim zaczniesz próbować znaleźć tę jedyną może postaraj się odświeżyć stare znajomości, poszukać nowych kumpli, wypełnić wolny czas jakimś hobby.
Tak będzie łatwiej i płynniej wyjść z fazy samotności wink

5

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
Iceni napisał/a:

Zanim zaczniesz próbować znaleźć tę jedyną może postaraj się odświeżyć stare znajomości, poszukać nowych kumpli, wypełnić wolny czas jakimś hobby.
Tak będzie łatwiej i płynniej wyjść z fazy samotności wink

Przyjaciół już dawno nie mam zgubiłem ich wszystkich razem ze swym życiem a hobby hmmm chyba tylko przyzwyczajenia np oglądanie tv wieczorami w strugach ciszy i szarości.

6 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-09-16 12:41:11)

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

A to akurat jest tylko i wylącznie twoją wlasną zaslugą i użalanie się nad sobą na pewno przyjaciół ci nie przysporzy.

Rozumiem, że przeżyłeś nieszczęście, bardzo ci współczuję, bo niewiele jest w życiu większych tragedii niż utrata ukochanej osoby, ale tak jak napisałeś - pora ten etap zostawić za sobą.

Nie możesz oczekiwać, że jakaś kobieta się w tobie zakocha skoro SAM SIEBIE widzisz jako nudziarza. Jak się ma ktoś w tobie zakochać jezeli tobie samemu nie chce się odrobinę wysilić.

Oglądanie telewizji jako hobby? No na miłość boską! Ruszże d*** człowieku!

7

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Witaj kasztan 123

Nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumie, ja w prawdzie nie jestem w Uk ale tez zyje juz sporo lat za granica i wiem jak ciezko tu mimo ze niby jest praca, moja na dodatek wyssysa ze mnie ostatnie checi do zycia i moimo ze twkie w zwiazku z ktorego nie mam odwagi odejc, to tu za granica czuje sie jak na pustyni.
Ciezko cos doradzic sama walcze z podobnym problemem od kilku lat wprawdzie mam tu dwie kolezanki i partnera ktory zyje wlasnym zyciem a gdy wracam po pracy do domu to cisza  i brak towarzystwa zabija.
W Anglii zyje wielu Polakow i mam wrazenie ze ze znalezieniem towarzystwa tam jest latwiej, byc moze jednak sie myle.

8

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

bo nikt nie ma gotowej recepty na zycie....
zycie to materia nieprzewidywalna...planujesz - a potem okazuje sieze twoje plany nawet w 1% sie nie sprawdzily.
Zyj tak aby ktos spotkal cie na drodzze i powiedzial ci ze jestes wartosciowym czlowiekiem...wtedy i przyjaciol znajdziesz i kobiete zycia (no chyba ze co do drugiego masz jakies wymagania) wiesz? takie cos jak wymagania psuja zwiazek a ratuja go kompromisy.

9

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
zuala napisał/a:

Witaj kasztan 123

Nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumie, ja w prawdzie nie jestem w Uk ale tez zyje juz sporo lat za granica i wiem jak ciezko tu mimo ze niby jest praca, moja na dodatek wyssysa ze mnie ostatnie checi do zycia i moimo ze twkie w zwiazku z ktorego nie mam odwagi odejc, to tu za granica czuje sie jak na pustyni.
Ciezko cos doradzic sama walcze z podobnym problemem od kilku lat wprawdzie mam tu dwie kolezanki i partnera ktory zyje wlasnym zyciem a gdy wracam po pracy do domu to cisza  i brak towarzystwa zabija.
W Anglii zyje wielu Polakow i mam wrazenie ze ze znalezieniem towarzystwa tam jest latwiej, byc moze jednak sie myle.

Hm szczerze ci powiem to nie wiem ale wydaje mi się że tu ludzie są wszyscy w parach i sa pochłonięci pracą i obowiązkami wiadomo życie we dwojga zawsze jest lepsze od samotności. Co do twojej sytuacji myślę że to jest bardziej z twojego wyboru po prostu twój partner nie jest ciebie wart skoro sam już wytyczył sobie drogę życia. Ja niestety takiego wyboru nie miałem los zabrał wszystko co miałem a teraz zaczynam wrócić do normalności i zrozumieć co mi jeszcze zostało oraz odkryć na nowo swoje wartości ale nie wiedziałem że to takie trudne.

10

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
klementyna napisał/a:

bo nikt nie ma gotowej recepty na zycie....
zycie to materia nieprzewidywalna...planujesz - a potem okazuje sieze twoje plany nawet w 1% sie nie sprawdzily.
Zyj tak aby ktos spotkal cie na drodzze i powiedzial ci ze jestes wartosciowym czlowiekiem...wtedy i przyjaciol znajdziesz i kobiete zycia (no chyba ze co do drugiego masz jakies wymagania) wiesz? takie cos jak wymagania psuja zwiazek a ratuja go kompromisy.

Nigdy na wygląd nie patrzyłem bo już raz się przekonałem że to błędny pomysł zawszę patrzę na charakter ponieważ ja jestem bardzo spokojny a tym bardziej nie lubię się kłócić poza tym kocham prawdę bo wiem że kłamstwo tylko i wyłącznie prowadzi do rozstań wolę już najgorszą prawdę niż kłamstwa tylko po to bo komuś wydaje się że tak jest lepiej.

11

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
Iceni napisał/a:

A to akurat jest tylko i wylącznie twoją wlasną zaslugą i użalanie się nad sobą na pewno przyjaciół ci nie przysporzy.

Rozumiem, że przeżyłeś nieszczęście, bardzo ci współczuję, bo niewiele jest w życiu większych tragedii niż utrata ukochanej osoby, ale tak jak napisałeś - pora ten etap zostawić za sobą.

Nie możesz oczekiwać, że jakaś kobieta się w tobie zakocha skoro SAM SIEBIE widzisz jako nudziarza. Jak się ma ktoś w tobie zakochać jezeli tobie samemu nie chce się odrobinę wysilić.

Oglądanie telewizji jako hobby? No na miłość boską! Ruszże d*** człowieku!

Wszystko zależy od człowieka może jestem i słaby ale dużo rzeczy zrozumiałem wiem że życie jest niesprawiedliwe bo dlaczego akurat ja, dlaczego zabrano mi całe moje plany na całe życie,wszystko było już gotowe do ślubu zostało tylko 6 dni ale dla mnie będzie to trwało już wiecznie pewnie do końca moich dni.

12

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Witaj ponownie

Fajnie, ze sie odezwales ta rozumie cie tobie los zabral to co bylo najwazniesze wpadles w letarg ale  mysle powoli zaczynasz sie budzic u mnie zycie potoczylo sie tez nie pomyslnie na pewne sprawy nie mialam zbyt wielkiego wplywu zostalam postawiona przed faktem dokonanaym(jestem tak zwana kobieta po przejsciach), zwiazek z nowym partnerem to kwestia wyboru, praca ktorej nie znosze to juz troche mniej bo dzis ciezko cokolwiek  tu znalesc szczegolnie jak sie jest obcokrajowcem, nie wiem jak ta sprawa wyglada w Anglii. Nowy parner wiem ze w pewnym sensie pomylka i glowie sa mysli o odejsciu ale oczywiscie jest tez strach co dalej przeciez nikt nie chce byc sam.Kurcze a i tak chociazby dzis mam wolne od pracy a on jest w drodze do Madrytu na mecz oczywiscie jako fan a ja sobie siedze prawie tak jak zwykle w pustym mieszkaniu sacze  jem obiadek i sacze kieliszek czerwonego winka i tak sie zastanawiam dlaczego ciagle spadzamy czas wolny osobno.
Wiem jak dobijajaca jest samotnosci, moze to banalne ale byc moze czas poszukac jakiegos hobby, byc moze czeste wizyty w kraju troche zmienia ten stan.
Jasne wokol jest sporo ludzi ale te znajomosci sa bardzo powierzchowne ale wszyscy jacys zabiegani za wlasnymi sprawami, tubylcy maja tez inne podejscie do zycia, zwiazkow etc i tym bardziej trudno nawiazuje sie znimi nowe przyjaznie czy nawet kolezenskie znajomosci, byc moze lezy to tez w moim charakterze.
Ten temat jak przestac czuc sie samontna za granica podobnie jak ciebie boli mnie i nurtuje juz pare ladnych lat ale jednak do tej pory nie znalazlam prawie zadnego rozwiazania.
Czesto przychodza mi mysli do glowy o powrocie do Polski ale zarazem przytlacza strach o zaczynaniu wszystkiego poniekad od nowa.

13

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
zuala napisał/a:

Witaj ponownie

Fajnie, ze sie odezwales ta rozumie cie tobie los zabral to co bylo najwazniesze wpadles w letarg ale  mysle powoli zaczynasz sie budzic u mnie zycie potoczylo sie tez nie pomyslnie na pewne sprawy nie mialam zbyt wielkiego wplywu zostalam postawiona przed faktem dokonanaym(jestem tak zwana kobieta po przejsciach), zwiazek z nowym partnerem to kwestia wyboru, praca ktorej nie znosze to juz troche mniej bo dzis ciezko cokolwiek  tu znalesc szczegolnie jak sie jest obcokrajowcem, nie wiem jak ta sprawa wyglada w Anglii. Nowy parner wiem ze w pewnym sensie pomylka i glowie sa mysli o odejsciu ale oczywiscie jest tez strach co dalej przeciez nikt nie chce byc sam.Kurcze a i tak chociazby dzis mam wolne od pracy a on jest w drodze do Madrytu na mecz oczywiscie jako fan a ja sobie siedze prawie tak jak zwykle w pustym mieszkaniu sacze  jem obiadek i sacze kieliszek czerwonego winka i tak sie zastanawiam dlaczego ciagle spadzamy czas wolny osobno.
Wiem jak dobijajaca jest samotnosci, moze to banalne ale byc moze czas poszukac jakiegos hobby, byc moze czeste wizyty w kraju troche zmienia ten stan.
Jasne wokol jest sporo ludzi ale te znajomosci sa bardzo powierzchowne ale wszyscy jacys zabiegani za wlasnymi sprawami, tubylcy maja tez inne podejscie do zycia, zwiazkow etc i tym bardziej trudno nawiazuje sie znimi nowe przyjaznie czy nawet kolezenskie znajomosci, byc moze lezy to tez w moim charakterze.
Ten temat jak przestac czuc sie samontna za granica podobnie jak ciebie boli mnie i nurtuje juz pare ladnych lat ale jednak do tej pory nie znalazlam prawie zadnego rozwiazania.
Czesto przychodza mi mysli do glowy o powrocie do Polski ale zarazem przytlacza strach o zaczynaniu wszystkiego poniekad od nowa.

Hej powiem Ci tak że do Polski nie chciałbym wrócić chyba to już nie dla mnie poza tym jestem w kraju w którym jest mi dobrze czyli mam dobrą pracę z której nawet sporo odłożę a w polsce wiesz jak to jest. Wspomnienia by mnie zabiły

14

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Ja tez niestety nie wroce do kraku, oczywiscie chicalabym wrocic ale chyba nie poradzilabym sobie jeszcze bardziej niz tutaj mam na mysli kwestie finansowe to znaczy raczej pracy bym nie znalazla.
U mnie jakgorsze jest cost takiedo ze stoje czasem w takim rozkroku pomiedzy Polska a zyciem tutaj.
Wracajac do twojego tematu ja podobnie jak ty czuje sie do bolu samotna mimo ze podloze mojej samotnosci jest inne. Moze znajdzie sie na tym forum ktos kto ze swoja samotnoscia za granica  sobie poradzil i bedzie w stanie udzielic wielu osobom w podobnej sytuacji jakis wskazowek.
Czasem zwyczajnie fajnie jest tutaj popoisac to pomaga chociaz troche poczuc sie mniej samotnym.
Zycze Ci zeby twoje zycie potoczylo sie w kieruku w ktorym sobie zyczysz.

15

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
zuala napisał/a:

Ja tez niestety nie wroce do kraku, oczywiscie chicalabym wrocic ale chyba nie poradzilabym sobie jeszcze bardziej niz tutaj mam na mysli kwestie finansowe to znaczy raczej pracy bym nie znalazla.
U mnie jakgorsze jest cost takiedo ze stoje czasem w takim rozkroku pomiedzy Polska a zyciem tutaj.
Wracajac do twojego tematu ja podobnie jak ty czuje sie do bolu samotna mimo ze podloze mojej samotnosci jest inne. Moze znajdzie sie na tym forum ktos kto ze swoja samotnoscia za granica  sobie poradzil i bedzie w stanie udzielic wielu osobom w podobnej sytuacji jakis wskazowek.
Czasem zwyczajnie fajnie jest tutaj popoisac to pomaga chociaz troche poczuc sie mniej samotnym.
Zycze Ci zeby twoje zycie potoczylo sie w kieruku w ktorym sobie zyczysz.

Powoli też mam jakąś tam nadzieje ale nie ukrywam że jest ciężko. Ja nie szukam związku tylko przyjaźni bo wiem że to jest najlepsza oferta a na związek kiedyś przyjdzie czas może za 10 lat ktoś zapuka i otworzy swoje serce dla mnie,ale też jak mówią ludzie że nie ma miłości bez przyjaźni. Życie toczy się dalej a ja stoję w miejscu i czekam bardzo na zmiany po prostu potrzebuję tych zmian.

16

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Mam wrazenie ze wartosciowy, cieply z ciebie czlowiek i na pewno jak troche sie otworzysz na swiat znajdziesz wartosciowe przyjeznie, eh fajnie sie pisze ale trudniej z tym w praktyce:).

17

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
zuala napisał/a:

Mam wrazenie ze wartosciowy, cieply z ciebie czlowiek i na pewno jak troche sie otworzysz na swiat znajdziesz wartosciowe przyjeznie, eh fajnie sie pisze ale trudniej z tym w praktyce:).

Właśnie to tak wygląda ale cóż kiedyś było dobrze może i jeszcze kiedyś będzie nadzieja jest słaba ale jest może czas coś ujawni albo przyzwyczai do smutku i samotności

18

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

Witaj.

Ja kiedyś mieszkałam w uk ...miło to wspominam bardzo.
Ale życie potoczyło się inaczej.

Ja tęsknie za pl. tam mam swoją rodzinę swój dom chyba już ten wiek nie pozwala mi się przyzwyczaić do nowego miejsca.

a w którym miejscu jesteśw uk?

Co do poznania osoby swojego życia musisz sam odp. sobie na pytanie czy naprawde tego chcesz i czy jestes na to gotowy?

19

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
klementyna napisał/a:

Witaj.

Ja kiedyś mieszkałam w uk ...miło to wspominam bardzo.
Ale życie potoczyło się inaczej.

Ja tęsknie za pl. tam mam swoją rodzinę swój dom chyba już ten wiek nie pozwala mi się przyzwyczaić do nowego miejsca.

a w którym miejscu jesteśw uk?

Co do poznania osoby swojego życia musisz sam odp. sobie na pytanie czy naprawde tego chcesz i czy jestes na to gotowy?

Hej a ja jestem w okolicach Bristolu. Co do miłości mojego życia to już ciężko o tym pisać ponieważ trudno poznać przyjaciela A co do ciebie to zmiana zamieszkania to kwestia sił ja wiem że w Anglii jest tanie i fajne życie szkoda że tylko samotne ale czas wszystko pokaże może los tym razem będzie łaskawszy a Ty gdzie teraz emigrujesz ???

20

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu

ja wyemigrowalam do de.....deutschland.....jes tu wiecej pracy ale za to strasznie mi ciezko sie przyzwyczaic powiem szczerze.
najprawdopodobniej w przyszlym roku zjezdzam do polski....jeszcze dokladnie niewiem kiedy ale czuje ze tam jest moje miejsce.

moge odwiedzac przyjaciol czy to w de czy w uk ale to raczej tylko bylyby odwiedziny.

wiem jak jest w pl. zdaje sobie z tego sprawe ale jestem dobrej mysli....musze nie mam wyjscia:)

21

Odp: Anglia życie w czarnym scenariuszu
klementyna napisał/a:

ja wyemigrowalam do de.....deutschland.....jes tu wiecej pracy ale za to strasznie mi ciezko sie przyzwyczaic powiem szczerze.
najprawdopodobniej w przyszlym roku zjezdzam do polski....jeszcze dokladnie niewiem kiedy ale czuje ze tam jest moje miejsce.

moge odwiedzac przyjaciol czy to w de czy w uk ale to raczej tylko bylyby odwiedziny.

wiem jak jest w pl. zdaje sobie z tego sprawe ale jestem dobrej mysli....musze nie mam wyjscia:)

Ja myślę że moje miejsce jest w UK tanie życie dużo pracy a w Polsce bieda i życie od 1 do 1 więc to już chyba nie dla mnie ale jak ma się rodzinę itp to zawsze jest raźniej mam nadzieje że wszystko ułoży się po twojej myśli a jak nie to przyjedz do UK i na pewno będziesz zadowolona

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Anglia życie w czarnym scenariuszu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024