"Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-10-07 15:11:10)

Temat: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Drogie Netkobiety (Drodzy Netfaceci)...
Mamy pewien problem dotyczący fetyszy, tego co nas podnieca.
Mianowicie moją dziewczynę bardzo podniecają obroża i kokardy różowe na nagim ciele faceta. Nagość jestem w stanie załatwić, różową obrożę prywatnie też byłbym w stanie założyć, jeśli tak jej zależy, ale kokardy... hmm Są one dla mnie aseksowne. Nie potrafię się przemóc i mam całkowitą blokadę na noszenie kokardy. A problem jest tez w drugą stronę. Ona nie wyobraża sobie 69, a na anala zupełnie nie zgadza się. A tak bardzo chciałbym zająć jej wszystkie otwory jednocześnie: anal, łechtaczkę pieścić palcami, usta zająć francuskim pocałunkiem, nozdrza wypełnić zapachem, a uszy dźwiękami rozkoszy... Ale jak to zrobić, kiedy jej Tył nie jest dostępny?

Nie używaj kolokwializmów.
Pozdrawiam
Yvette

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Boże...uśmiałam się szczerze.Nie wytrzymam.Jakież wy macie problemy;aż strach pomyśleć co będzie dalej.
A tak na poważnie...nie ...poważnie się nie da.Pójdź z Nią na kompromis...Ty będziesz biegał w różowej wstążce a Ona niech Ci pozwoli na Twoje fantazje.

3

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Żebym mógł tak łatwo się przełamać z tą kokardą... hmm

4

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Cos za cos :-D To bylby chyba dobry uklad?? ;-P

5

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.
Galicjanin napisał/a:

Żebym mógł tak łatwo się przełamać z tą kokardą... hmm

Obydwoje widzę jesteście osobami dominującymi w seksie...o Niej świadczy ta obroża;o Tobie zajęcie wszystkich dziurek naraz itd.Trudno to pogodzić...jedynym wyjściem jest kompromis.
Jedno tylko powiem...masz dopiero 20 lat,Ona pewnie też jest młodziutką dziewczyną a wszystko chcecie poznać od razu.Tajniki seksu odkrywa się powoli.Czasem ludziom potrzeba lat na to by się przełamywać i robić ze sobą coraz to śmielsze rzeczy.Co będzie za jakiś czas kiedy wszystko od Niej dostaniesz już teraz?Zastanów się...nie można mieć wszystkiego...zostaw sobie coś w zanadrzu żebyś miał do czego zmierzać.Pomyśl nad tym.

6

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

No przyznam,że  ja również uśmiałam sie od samego rana..............zwłaszcza tym stwierdzeniem o obroży i zajęciu jej tyłu heheh.Z drugiej strony patrzac na te jej fantazje raczej zwierzęce czemu nie pozwala na jak to stwierdziłeś...ujęcie jej tyłu(hehe)Może ta obroża i kokarda daja jej pozycje dominy ,a w pozycji od tyłu czuje sie podporządkowana...szczerze pojęcia nie mam.A co do kokardy ...sorki facet ale nie daj sie  i na dodatek różowa ,nawet teraz jak pomyślę ubaw po pas))))))))))))))))))))))))))

7

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.
zrezygnowanaaa napisał/a:

No przyznam,że  ja również uśmiałam sie od samego rana..............zwłaszcza tym stwierdzeniem o obroży i zajęciu jej tyłu heheh.Z drugiej strony patrzac na te jej fantazje raczej zwierzęce czemu nie pozwala na jak to stwierdziłeś...ujęcie jej tyłu(hehe)Może ta obroża i kokarda daja jej pozycje dominy ,a w pozycji od tyłu czuje sie podporządkowana...szczerze pojęcia nie mam.A co do kokardy ...sorki facet ale nie daj sie  i na dodatek różowa ,nawet teraz jak pomyślę ubaw po pas))))))))))))))))))))))))))

A swoją drogą ta kokarda to dla mnie coś naprawdę zaskakującego...niczym pudelek w różowej obroży i wstążeczce przy szyi...brakuje tylko różowej smyczy i nagrody w postaci różowej landrynki za dobrze wykonane zadanie...hehe...dobre:)

8

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

ahehhehehehe ale mi sie humor poprawił z rana ja nie moge... ma dziewczyna fantazje to trzeba przyznac!  tak jak ktos juz wcześniej napisął trzeba pójsc na kompromis - Ty nałozysz kokarde ona zgodzi sie na 69 i po problemie:P

9 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2009-10-07 13:31:25)

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

A mnie to jakoś nie śmieszy - jest tyyyyyle różnych fetyszy i tyle ludzkich upodobań, że nic mnie już nie zdziwi wink Sama mam kilka dziwnych wink
Również zaproponuję kompromis, ale inny niż Beatriz35 - skoro oboje nie możecie się przemóc do pewnych rzeczy, to róbcie wszystko oprócz tego... Ty załóż obrożę, ale nie noś kokard, a ona niech Ci udostępni wszystkie dziurki oprócz tej jednej tylnej wink
W seksie nie można się do niczego zmuszać, bo mija się to z celem.

10

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Anemonne ma rację. Może ustalcie że do do rozmów o  tych fantazjach wrócicie za miesiąc/ pól roku/ rok i wtedy spróbujecie je spełnić? A nuż za ten okres czasu ona przekona się że warto spełnić Twoją fantazję byś Ty spełnij jej? a może wymyśli coś nowego i już nie będziesz musiał latać po domu w różowej kokardzie?

11

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Myślę że z czasem po rozmowach (nie przekonywaniu na siłę oczywiście) dojdziecie do kompromisu jakiegoś, który Wam obojgu będzie pasował. Może nawet i kokardka i tył? Może się uda wink

12

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

ja tam uważam że jeśli ją to podnieca to postaraj się nie sprawiać jej przyrości i kochaj się z nią w tych różowych kokardach - nie bądź takim egoistą, mnie nie podnieca np jak mój facet każe mi wiązać mocno włosy wysoko w kucyk mam wrażenie że kiepsko wygladam wręcz aseksownie jak dla mnie, ale nic nie mówię, tylko biorę gumkę i wiąże bo wiem że jego to podnieca i to mu sie podoba... jeśli ona zobaczy że jesteś otwarty na nowości to może sama się "otworzy" TAM big_smile powodzenia

13

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Galicjanin i jak??? rozmawiales z nia???

powiem Ci na swoim przykladzie: moj facet kombinowalby w lozku,
tez bardzo chce analnego,ale ja nie moge sie przemoc.To moja jedyna
'dziewicza' dziurka i koniec.Uwazam,ze ta akurat jest od....
Dlatego cokolwiek by nie robil,to sie nie zgodze.Chyba,ze za pare lat
zmienie zdanie.

Mysle,ze w Waszym przypadku dobry bedzie kompromis.Znajdzcie jakies
rozwiazanie,ktore bedzie korzystne dla Ciebie jak i zarowno dla niej.
Poza tym,dziewczyna jest mloda(wnioskuje tak,bo Ty masz 20l)ale napisz
dla pewnosci w jakim jest wieku.
Dla niej pewne rzeczy moga byc 'fuj' i bedzie potrzebowala czasu,zeby
do pewnych rzeczy sie przelamac.Najwazniejsze,zebys nie naciskal.
Moze pewnego dnia sama tego zechce.

14

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Należy się zastanowić dlaczego jesteście razem i uprawiacie seks/kochacie się. Jeśli między wami jest prawdziwa miłość, to siłą rzeczy polega ona na uszczęśliwianiu drugiej osoby. W takiej sytuacji nie powinno być mowy o wymuszaniu takich czy innych zachowań seksualnych przez żadną ze stron. Jeśli jest to uprawianie seksu w formie zaspokajania swojego popędu przy pomocy drugiej osoby - to można próbować naciskać i negocjować - jak w biznesie.

15 Ostatnio edytowany przez Galicjanin (2009-10-11 20:25:49)

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Nie miałem ostatnio wystarczająco czasu, by tu napisać cokolwiek. Ale skoro znalazłem go to zacznę wyjaśniać/opisywać sytuację...
Co do dominacji w seksie wg. Beatriz35... Nie jestem co do tego pewien smile Zważywszy na to, że nasz związek jest związkiem na odległość i jest niewiele okazji do zbliżeń. Rozmów za to było mnóstwo. Co do obroży... to pomysł z obrożą był wspólny i dotyczył znacznie szerszego zastosowania niż łóżkowe i początkowo dotyczyła bardziej jej, a pomysł tak mi się spodobał, że postanowiłem nie poprzestać na takim zdobieniu jej szyi (choć już wtedy nie byłaby różowa=D ). A różowa miała być jedynie przytwierdzeniem ów kokardy do mojej szyi. W ogóle do tych fantazji erotycznych doszliśmy poprzez rozmowę i jeszcze przed pierwszym stosunkiem. ;]

aGniesha napisał/a:

Myślę że z czasem po rozmowach (nie przekonywaniu na siłę oczywiście) dojdziecie do kompromisu jakiegoś, który Wam obojgu będzie pasował. Może nawet i kokardka i tył? Może się uda wink

Ten cytat najlepiej opisuje obecną sytuację. Oboje doszliśmy do kompromisu takiego, który powinien zadowolić oboje. Choć nie powiem, do jakiego. smile
Ech... jesteśmy dość zwariowaną parą. big_smile

16

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Takie pary są najfajniejsze ;D
Powodzenia i życzę w przyszłości problemów raczej nie o kolorze różowym tongue

17

Odp: "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Nie no,moglbys zdradzc, co wymysliliscie big_smile Dla przyszlych pokolen ;>

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » "Bo to co nas podnieca..." to niekoniecznie innych.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024