Opiszę to na przykładzie. Dodam, ze nie jestem żadną ze stron.
Dziewczyna i chłopak, dobrzy znajomi. Znają się parę ładnych lat. Dziewczynie bardzo podoba się chłopak i okazuje mu to na każdym kroku. Jest trochę nachalna. Dał jej kiedyś do zrozumienia, że mu to przeszkadza, ale w ich relacji nic się nie zmieniło, dalej świetnie się dogadują. Wynika z tego, ze ten jej natarczywy charakter nie stoi na przeszkodzie, by kontynuować znajomość. Lubi się z nią droczyć. Jego zachowanie jest niejednoznaczne, raz ją odrzuca, innym razem prawi komplementy, przytula. Nie ma dziewczyny. Jest ułożonym, zrównoważonym chłopakiem, jednocześnie bardzo towarzyskim. Prawie ideał. Ona mu się podoba pod względem fizycznym. Na pytanie znajomych, dlaczego nie da jej szansy odpowiada, że denerwuje go jej zachowanie. Czy może to być tylko gra pozorów? Czy chłopak kierując się opinią ludzi ze swojego otoczenia, jakimiś swoimi przekonaniami, ideałami itd. może zrezygnować z dziewczyny, którą kocha? Czy jej nawyki, różnica wieku (jest troszkę starsza) mogą być wystarczającą przeszkodą do wejścia w związek? A może po prostu nic do niej nie czuje?
A nie możesz go zapytać? Powodów może być mnóstwo, mamy wywróżyć, czy poddać głosowaniu?
Jest trochę nachalna. Dał jej kiedyś do zrozumienia, że mu to przeszkadza, ale w ich relacji nic się nie zmieniło, dalej świetnie się dogadują. Wynika z tego, ze ten jej natarczywy charakter nie stoi na przeszkodzie, by kontynuować znajomość.
Ale żeby z tej znajomości wyszło "coś więcej" już może.
Mnie wiele rzeczy w znajomych nie przeszkadza, ale właśnie dlatego, że to TYLKO znajomi.
Tak czy siak, skoro masz wątpliwości, to po prostu postaw sprawę jasno, zapytaj się i niech Ci powie jasno, co i jak.
jedyna opcja:
po prostu nic do niej nie czuje?
Nie rób sobie nadziei.
Może chłopak ma naturę myśliwego i nie podoba mu się rola zwierzyny łownej? Poradź znajomej, by zastopowała i zaczęła grać niedotykalską. Chłopak poczuje się w swoim żywiole.
Jak zwykle, Excop napisałam to, co ja pomyślałam ![]()
Takie podawanie się na tacy, nigdy nie jest atrakcyjne, a skoro on juz o tym mówił, że nie lubi nachalnych kobiet, tym bardziej prawdopodobne, że o to właśnie chodzi. Niech dziewczyna spuści trochę z tonu i zobaczy, jak chłopak się zachowa, jesli będzie zainteresowany-okaże to, jeśli nie-to wiadomo, dać sobie spokój.
Mnóstwo sprzeczności z tego postu wynika.
Radzę, pozbyc się nachalności w stosunku do mężczyzn- oni tego nie znoszą. Zresztą mnie też wkurzałyby telefony 10 razy dziennie i 50 smsów w ciągu godziny.
Poza tym facet jak mówi tak to myśli tak. oni są zbyt leniwi na kombinowanie w przeciwnieństwie do nas:)
Jak zwykle, Excop napisałam to, co ja pomyślałam
Takie podawanie się na tacy, nigdy nie jest atrakcyjne, a skoro on juz o tym mówił, że nie lubi nachalnych kobiet, tym bardziej prawdopodobne, że o to właśnie chodzi. Niech dziewczyna spuści trochę z tonu i zobaczy, jak chłopak się zachowa, jesli będzie zainteresowany-okaże to, jeśli nie-to wiadomo, dać sobie spokój.
Może mamy, Lovelka, jakichś wspólnych przodków, poza Adamem i Ewą? Inteligencja jest dziedziczna, jak mówią. Pozdrawiam.
Lovelka17 napisał/a:Jak zwykle, Excop napisałam to, co ja pomyślałam
Takie podawanie się na tacy, nigdy nie jest atrakcyjne, a skoro on juz o tym mówił, że nie lubi nachalnych kobiet, tym bardziej prawdopodobne, że o to właśnie chodzi. Niech dziewczyna spuści trochę z tonu i zobaczy, jak chłopak się zachowa, jesli będzie zainteresowany-okaże to, jeśli nie-to wiadomo, dać sobie spokój.Może mamy, Lovelka, jakichś wspólnych przodków, poza Adamem i Ewą? Inteligencja jest dziedziczna, jak mówią. Pozdrawiam.
hehe, być może
ja również pozdrawiam ![]()
Chłopak nie wchodzi w relację- bo nie chce.
Oczywiście, że może być tak, że gadać mogą super ze sobą, ale jak on sobie ma wyobrazić że na codzień ma taką laskę i ma być za nią odpowiedzialny- to mu się odechciewa.
Podawanie się na tacy zdecydowanie jest złą taktyką... ![]()
Musi trochę pograć niedostępną, faceci czasem lubią zdobywać to co jest poza ich dostępem. Gdy to nie zadziała, to widocznie chcę się, z nią tylko kolegować. Możesz też przekazać koleżance, by przystopowała trochę, z tym charakterem. ![]()
Musi trochę pograć niedostępną, faceci czasem lubią zdobywać to co jest poza ich dostępem. Gdy to nie zadziała, to widocznie chcę się, z nią tylko kolegować. Możesz też przekazać koleżance, by przystopowała trochę, z tym charakterem.
Byle tylko nie za długo i nie przywykła do takiego stanu, bo jak się chłop bedzie starał a z drugiej strony ciągle ściana to mu się w końcu odechce i panna zostanie z niczym;)
maaluszek95 napisał/a:Musi trochę pograć niedostępną, faceci czasem lubią zdobywać to co jest poza ich dostępem. Gdy to nie zadziała, to widocznie chcę się, z nią tylko kolegować. Możesz też przekazać koleżance, by przystopowała trochę, z tym charakterem.
Byle tylko nie za długo i nie przywykła do takiego stanu, bo jak się chłop bedzie starał a z drugiej strony ciągle ściana to mu się w końcu odechce i panna zostanie z niczym;)
No dokładnie, trochę, z umiarem Ona powinna wyczuć wtedy kiedy koniec jak oczywiście facet będzie zainteresowany nią ![]()