Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

Temat: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Hej!
Zrodził mi się taki pomysł na wątek smile
Ostatnio rozmawiałam ze znajomymi i wyraziłam swój pogląd, że dla mnie dawanie kilkudziesięciu tysięcy na wesele jest marnotrawstwem pieniędzy i ja za te kilka-kilkanaście lat na pewno tyle nie dam, jeśli się będę hajtać. Po czym zostałam zakrzyczana, że to tylko raz w życiu, że warto itd.
Z tym że argument "raz w życiu" przejawia się często - przy studniówce, przy magisterce itd. Ale czy warto na jedną noc tyle wydawać? Rozumiem koszt studniówki, który nie jest tak wysoki, ale przy ślubie jest wyższy.
Nie narzekam na brak pieniędzy, ale jednak dla mnie dawanie kilkudziesięciu tysięcy za jeden wieczór to zwyczajne marnotrawstwo - dziwię się ludziom, których nie stać na samochód, na remont mieszkania, na wakacje, albo na wiele innych rzeczy, ale na wesele mieć muszą, a podobno nawet tanie wesele to koszt około 20 tysięcy zł.
Moi rodzice, mimo tego, że pieniądze mieli, zorganizowali po prostu cichy ślub cywilny i obiad w bardzo dobrej restauracji, ale tylko dla najbliższych osób - rodzice, rodzeństwo, świadkowie, kilku przyjaciół.
Zdziwiło mnie zdziwienie znajomych, kiedy powiedziałam, że chciałabym tak samo - bo wolałabym np. dołożyć do kupna dobrego samochodu czy wyjechać na luksusowe wakacje. Co ważne - na weselu często lepiej bawią się goście niż sami młodzi. Nie uśmiecha mi się sponsorowanie chlania i żarcia dla prawie 100 osób właściwie za nic. Kiedy młodzi mają w pełni wyposażone mieszkanie to prezenty wcale nie są opłacalne. Nikomu nie jest potrzebne 5 tosterów, 3 mikrofalówki, kolejna zmywarka - zresztą nawet gdyby mi brakowało, to wolałabym to kupić sama -  co mi pasuje, a nie żeby ktoś wybierał. Albo 50 bukietów kwiatów, które i tak wylądują w koszu.
A Wy jak macie? Uważacie, że to marnotrawstwo czy jednak jedyny dzień w życiu, na który trzeba trochę wydać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

To właśnie jeden z powodów dla których nie warto brać ślubu, zwłaszcza kościelnego. tongue Związki partnerskie powinny obowiązywać w tym kraju od dawien dawna bo sam fakt ich istnienia uprościłby mnóstwo kwestii.

3 Ostatnio edytowany przez luc (2014-09-01 18:28:01)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Metyl napisał/a:

Związki partnerskie powinny obowiązywać w tym kraju od dawien dawna bo sam fakt ich istnienia uprościłby mnóstwo kwestii.

A jak to się ma do wydatku na wesele? Po zawarciu związku partnerskiego też wesele można urządzić wink

co do głównego pytania.
Tak, uważam to za marnotrawstwo i to wielkie. A już w sytuacji gdy komuś się "nie przelewa" uważam wręcz za absurdalne.
Czytałam na forum, że ktoś dwa lata zbierał pieniądze na wesele. Coś w stylu "postaw się a zastaw się'. Rozumiem tradycję, szanuję i sama staram się ją kultywować, ale tam gdzie jest to rozsądne. Wesele jednak taką koniecznością nie jest.
Ale to tylko moje podejście. Ja po prostu nie lubię wesel.
Co kto lubi.

4

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Jak się ma? A tak że związku partnerskiego nie trzeba okraszać bibą na te choćby sto osób, nie trzeba niczego organizować. Nie zawraca się ani sobie ani innym gitary, oszczędza kasę, nerwy, czas i mnóstwo innych rzeczy.

5

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Temat budzi wiele emocji.
Powiem co ja myślę na ten temat.

Slub, wesele - spoko sprawa skoro kogoś stać nie widzę problemu , bardziej zastanawia mnie to ludzie robia wesela nie dla siebie tylko dla gości. Zapraszają wszystkich z rodziny bo tak wypada a nie zwraca się uwagi na to ze naprzykład ciotka klotka ma nas głęboko w 4 literach ale co by to bylo jakby nie została zaproszona.
Nie liczy sie jakość tylko ilosc. Szkoda slów.

Osobiście wole w mniejszym gronie ale zaufanym.

6

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Metyl napisał/a:

Jak się ma? A tak że związku partnerskiego nie trzeba okraszać bibą na te choćby sto osób, nie trzeba niczego organizować.

Tak samo jak nie trzeba okraszać bibą ślubu (czy to cywilnego czy to kościelnego) smile
Stąd moje zastrzeżenie do Twojego postu.
I tu i tu, można urządzić wesele, można też go nie robić. Forma zawierania związku jest bez znaczenia.

7

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Co kto lubi. Myślę, że będę miała wesele i to na ponad 100 osób. Po prostu oboje mamy duże rodziny, spore grono przyjaciół i nas stać. Tylko jest jedna kwestia, kiedy i w sumie gdzie...

8

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Według mnie jeśli ktoś ma pieniądze i lubi wielkie zabawy to może sobie sprawić wesele nawet na 200 osób. Natomiast głupotą jest wyprawianie hucznego wesela jeśli nie ma się pieniędzy, trzeba odkładać kilka lat itd. Lepiej pieniądze wydać na urzadzenie mieszkania, wakacje czy przeznaczyć na przyszłość dziecka (jezeli ma ono pojawić się na świecie) niż na zapraszanie dalekich ciotek, które na weselu zobaczymy po raz pierwszy w życiu.

9

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Brać kredyt na ślub- to jest absurd. lol

U mnie też będzie skromny obiad dla rodziny i najbliższych przyjaciół, a później wycieczka dookoła świata. smile

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ja sobie nie wyobrażam skromnego ślubu. Miałam dwa bardzo wystawne wesela. Na pierwszym było ok chyba żeby nie przesadzić ale tak 280 osób, a na drugim 200. No ale w obydwu wydaniach to były wojskowe śluby. Ja to uważam jak robić wesele to z wielką pompą. Rok temu wychodziłam po raz drugi za mąż, dla nas obydwoje to było już drugie małżeństwo. Byliśmy rozwodnikami. Więc ślub tylko cywilny. Ale wesele z pompą obowiązkowo. Moim zdaniem to robienie drugiego ślubu skromnego to głupota bo to tak jakby ten drugi był mniej ważny. Dla nas był nawet bardziej ważny niż ten pierwszy. A, ze ja uwielbiam takie uroczystości, uwielbiam elegancki styl miałam naprawdę suknie klasa. Nie ma piękniejszego ubioru niż suknia ślubna ,,princessa''. Jak dla mnie bynajmniej. Nie chciałam żadnego skromnego kostiumiku, ani sukienki do kolan, eee dla mnie tylko suknia długa wesel bogate. Ślub to faktycznie jedno z niezapomnianych wydarzeń. Dlatego jak dla mnie taka kolacja w restauracji, skromna uroczystość, obiad i do domu to wielka lipa. Oczywiście jeżeli ktoś nie lubi imprez, nie ma ochoty na przyjęcie no to ma prawo. Ale ja jednak bym nigdy na taki układ nie poszła. Jest tylko taka jedna rzecz, bo ja np lubię taki wystawne imprezy, ale nie jestem osobą zabawową tz ja zatańczę ale nie lubię się wygłupiać nie potrafię się odnaleźć w zabawach weselnych. Ale ja dokładnie orkiestrę przemaglowałam i mieli wytyczne co do minuty kiedy co maja grać, co wolno czego nie. Mieli zakaz urządzania rożnych dziwnych zabaw. Zrobiłam z muzykantami próbę generalną. I było git. Mój mąż to w ogóle tańczyć nie lubi on był bardziej nastawiony ale na zabawę pryz stołach, tylko pierwszy taniec i koniec, i to taki mega skrócony, bo on nie będzie tańczył. Ale ja wcześniej specjalnie na tę okazje chodziłam na kurs tańca, żeby jakoś fajnie wyszło i było ekstra!!! A potem o północy pokaz sztucznych ognij- oczywiście my to opłaciliśmy. Ale ludzie warto było taka imprezę zrobić Polecam wszystkim!!!!!! Wszyscy do tej pory wspominają. Na stołach było wszystkiego, a ile alko poszło, ,,morze'' lol ale raz się żyje. Jak to się mówi jak balanga to balanga.

Ale wyjaśnimy sobie jedno ja za swoje wesele jedno i drugie  w całości zapłaciłam ja nikt nic nie za sponsorował. Dla mnie to wstyd jak rodzice urządzają. Na całe szczęście mnie stać na wesele. Moi rodzice występowali jako goście w ogóle nie brali udziału w przygotowaniach. Moim zdaniem jak kogoś nie stać na wesele to co ma do zaoferowania?? to i pewnie na wakacje to i na remont nie stać. Jak się jest goły i wesoły to po co się żenić, żeby wziął goły gołego i soli do niego??!!! Chyba że to kogoś świadomy wybór to wtedy w porządku. Ale ja jak mowie polecam wesele z pompą!!!!

Co do prezentów wiadomo najbardziej oczekiwany to pieniążki włóżmy więc do zaproszenia karteczkę z wierszykiem w ramach żartu ,,niby'':Na wesele przybywajcie o prezenty sie nie martwcie, By nie skladac ich na stercie niechaj zmieszcza sie w kopercie

11

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Dla mnie wesele to nie bankiet dla wszystkich, tylko impreza rodzinna oraz znajomi z ktorymi mam świetny kontakt ja i mój narzeczony.
My zaprosimy tych co mamy kontakt i będzie okolo 70 osób.

12 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-09-01 20:28:53)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Mhm, mnie nawet jakby było stać, jakbym miała miliony, to bym nie zrobiła.
Bo to nie dla mnie, tylko dla niemalże obcych ludzi. Ja bym się tylko męczyła - żadna frajda, jak panna młoda musi latać po gościach i z każdym rozmawiać - nawet z ciotką widzianą raz na 4 lata. A potem wszyscy obgadują w rodzinie kto miał jakiś ślub - dla mnie to absurd.

A jeszcze lepsze - mam kolegę, rodzina żyje bardzo skromnie, rodzice, trójka dzieci: jedna po studiach, jeden na studiach, trzecia właśnie skończyła maturę. Jak weszłam do domu to pierwsze co pomyślałam, że remont by się przydał, chłopak NARZEKA, ŻE MATKĘ Z PRACY WYWALILI, że ojciec musi dorabiać na 2 etaty i nie wyrabia ze zmęczenia, ale wesele dla najstarszej było - w hotelu w mieście (nie tanim), dla około 150 osób.

Co do ślubu kościelnego - ja uważam go za zbędny wydatek, bo ani mnie ta suknia nie rajcuje, ani mi się nie uśmiecha dawać księdzu za cokolwiek. O, właśnie, jeszcze jedno pytanie - co myślicie o ślubie kościelnym i jego kosztach - finansowych i czasowych?

Ja sobie to jakoś porównałam:
ślub cywilny - opłata około 80 zł - zwykła opłata skarbowa
ślub kościelny - wg Wyborczej do 2 tys. zł (oczywiście to nie standard, ale bywa i tak)

strój - na ślub cywilny nie trzeba płacić tyle za rzeczy. Można pójść w garsonce, eleganckiej sukience. Co więcej, te rzeczy będą nam służyć także na co dzień - tak samo buty, które tam założymy.

Moim zdaniem ślub kościelny to wydatek na jeden dzień. Tak samo i wesele. Wolałabym kupić cokolwiek co mi będzie służyć, rozkręcić własny biznes, wyjechać w podróż dookoła świata - za te pieniądze jakie niektórzy wywalają w jeden dzień/noc można naprawdę dużo rzeczy zrobić.
A zamiast kupować suknię ślubną wolałabym iść do znanego projektanta i kupić sobie sukienkę w której mogłabym się pokazać częściej niż jeden raz.

No i nakłady czasowe - nauki, odbębnianie tego wszystkiego i jeszcze mówienie o swoim życiu prywatnym. Strasznie długo to trwa, a w USC czeka się miesiąc i nie trzeba spełniać nie wiadomo jakich wymagań... No i nie trzeba chodzić na nauki, a oświadczenie woli jest moim zdaniem bardziej sensowne...

Edit: Dla mnie osobiście zawsze jest coś do kupienia - a to nowy laptop, a to można by zmienić samochód albo telefon, albo coś wyremontować (bo lubię coroczne zmiany wnętrz), a to zakupy (nawet i ciuchowe). Szczerze mówiąc to wolałabym kupić 5 najnowszych najbardziej luksusowych telewizorów (tak żartem mówię wink które by zostały w domu niż dawać na wesele żeby się ludzie nażarli i jeszcze obgadali.

13

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
kammiś napisał/a:

Mhm, mnie nawet jakby było stać, jakbym miała miliony, to bym nie zrobiła.

Też mam właśnie takie podejście.
Ale jak ktoś chce na pokaz, z pompą, to jego sprawa.

14

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
luc napisał/a:
kammiś napisał/a:

Mhm, mnie nawet jakby było stać, jakbym miała miliony, to bym nie zrobiła.

Też mam właśnie takie podejście.
Ale jak ktoś chce na pokaz, z pompą, to jego sprawa.

A no. Albo jak się zakłada firmę to zrobić imprezę - coś w stylu bankietu, ale branżowego. Bardziej mnie takie imprezy jarają niż rodzinne pogaduchy z ciocią-klocią

15

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Są pary, które do tej pory spłacają kredyt zaciągnięty na wesele.
Ja miałam tylko przyjęcie, ale było wspaniale. Na huczne wesele szkoda byłoby mi pieniędzy.

Zamiast wydawać dużo kasy na wesele, lepiej jest pomyśleć o jakimś lokum, aby później nie jęczeć na forum, że teściowa wykańcza psychicznie.

16

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ceny slubu kościelnego są rożne u mnie okolo 500 zl, sukienka okolo 500 zl, przystrojenie kosciola tez okolo 500 zl, zapowiedzi 100 zl.
Mój będzie musiał zaplacic polowe slubu u siebie, mimo ze u mnie bierzemy slub, koszt tak myślę okolo 250 zl.

Koszty są rożne, zależy od miejscowości.

17

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Płacenie księdzu i to w dodatku takich pieniędzy za jego pracę czyli jego jakby nie patrzeć obowiązek to jest jakaś paranoja. Dla mnie to jest chore by płacić grube pieniądze za coś do czego ksiądz jest zobowiązany przez swój 'zawód'. A tym bardziej nie rozumiem jak ludzie mogą się na takie coś godzić i łożyć na 'nic' swoje całe miesięczne czy tam półroczne odkładane z wielkim bólem pieniądze.

18 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-09-01 22:12:34)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ja nie miałam wesela, bo chwilę przed zmarła moja mama i wszystko odwołaliśmy. Minęły cztery lata, a ja ciągle żałuję, że nie przełożyłam ślubu o rok i nie miałam wesela. Była biała suknia, kamerzysta, fotograf, obiad dla rodziny, ale do dziś są momenty, że płaczę z żalu. Bo ja nie miałam wesela z prawdziwego zdarzenia.
Za to mój mąż ma zdanie zupełnie inne i twierdzi, że niczego nie żałuje.
To, czy robić wesele zależy tylko od narzeczonych. Czy marzyli o tym od dziecka? jeśli tak - robić. Jeśli klimat typu wesele na nich nie działa - może lepiej gdzieś wyjechać za tą kasę? Na pewno nie robić wesela, bo tak wypada...

19 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-09-01 22:44:19)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

500 zł dla księdza za godzinę? (bo chyba tyle trwa msza)
To ja naprawdę wolę dać stówkę do USC i niech nawet i do budżetu państwa idzie a nie do kieszeni księdza. Zapowiedzi 100 zł. Dobre sobie, za jedno ogłoszenie w prasie mniej płaciłam, a za odczytanie jednego zdania z ambony tyle. Wstydziliby się.

20 Ostatnio edytowany przez Insurmountable_Woman (2014-09-01 23:12:58)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

No niestety ślub kościelny może być jeden. Wiadomo są wyjątki no ale w realu to drugi cywilny zazwyczaj jest. Ale cywilny z odpowiednia oprawą też może być bardzo imponujący. Co do sukni ja uwielbiam takie eleganckie długie suknie do ziemi na każdą imprezę tego typu zakładam długą suknie i szpilki, więc dla mnie to suknia ślubna być musiała. Mój mąż to wystąpił w mundurze wojskowym, jak większość jego kolegów, ogólnie oprawa wojskowa była. Żałuje bardzo, ze nie mamy kościelnego no ale cóż. Ja całe wesele przygotowywałam chyba ok 5 miesięcy. Kasy trochę poszło nie powiem, nawet sporo ale się zwróciło. Co do imprez ja lubię tego typu imprezy tak samo branżowe jak i okolicznościowe. Ja uważam, że takie przyjęcia podtrzymują więzy rodzinne, moja rodzina przybyła w całości i byli bardzo zadowoleni z zaproszenia. Poza tym suknia ślubna i całe wesele to taka niepowtarzalna atrakcja, bo jeżeli to garsonka i szpilki w których chodzimy codziennie to nic nowego, rutyna tak samo obiad w restauracji z rodzicami można iść praktycznie w każdy weekend. A wesele orkiestra, sala, bankiet, tyle gości, w końcu gdzie się rodzina spotka jak nie na weselu, chrzcinach itd??!! Najprędzej chyba na pogrzebie, niestety. Zresztą co potem dzieciom opowiadać, jak to rodzice wzięli ślub w cywilnym poszli na obiad a potem do domu, takie nic ciekawego nic do opowiadania, nuda. A jak np nasze wesele do dziś niektórzy wspominają jedno z najlepszych na jakich byli. Cóż nie chwaląc się taki dobry organizator jakim jetem wszystko dopiął na ostatni guzik. Wszystko było dokładnie zaplanowane co do minuty. Mówcie co chcecie a ja uwielbiam takie spędy, ten cały klimat niekiedy blichtr, to moje klimaty. Mimo, że ja ma czasem problemy z odnalezieniem się w grupie, ale na pewno zawsze o wiele trudniej było mi się odnaleźć na dyskotece, czy na prywatkach nigdy nie była na czyjejś 18 takiej młodzieżowej. Moja 18 tez była z pompą ale dla rodziny. Mimo, że ja zbyt rodzinna nie jestem takie przyjęcia od czasu do czasu bardzo lubię.

kammiś tu się z tobą nie zgodzę. Owszem jeżeli dla kogoś ślub to formalność to może chce na tym zaoszczędzić. Ale dla mnie to ślub to jedna z najważniejszych i najpoważniejszych najtrudniejszych decyzji w życiu. Dla mnie jako dla osoby wierzącej ślub to sakrament i patrze na to bardziej z perspektywy duchowej niż materialnej. W tym momencie nie interesuje mnie ile za to powie ksiądz, bo kościół kościołem, ale sprawy techniczne tam też obowiązują, czyli mówię o swoim pierwszym ślubie mieliśmy zamówiony chór, poza tym ,trzeba zapłacić, zakonnicą, za przygotowanie kościoła, kościelnemu, który jest kimś w rodzaju konserwatora, poza tym w koście coś takie jak opłata za prąd, ogrzewanie itp obowiązuje i to nie są małe kwoty. Mój ślub kościelny przygotowywywałam i wiem, że sprawy techniczne też kosztują, to, że ksiądz zarobi owszem. Ale dla mnie sam sakrament małżeństwa jest 100 razy ważniejszy niż to że ksiądz zarobi na mim ślubie. Poza tym urząd cywilny to zwykły państwowy urząd, a kościół to miejsce święte. Bynajmniej dla mnie.

21

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

W związku z tym, że wątek został założony w niewłaściwym dziale, został przeniesiony tam, gdzie jest jego miejsce.
Z pozdrowieniami, mod. Olinka

22

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Insurmountable_Woman napisał/a:

Zresztą co potem dzieciom opowiadać,

ale co tu jest do opowiadania dzieciom? wink wesele to nic interesującego.
Moje dzieci nieraz pytają o różne historie z naszego życia. O wesele nie pytały nigdy.

23

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Dzieci nie planuję, ale jeśli miałabym komukolwiek o czymś opowiadać, to wolałabym opowiadać o dalekiej podróży czy o kursie językowym czy zakładaniu własnego biznesu. Wesele nie jest niczym interesującym, to prawda. Tak się tylko tańczy, chleje i je.

24

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Dzieci nie planuję, ale jeśli miałabym komukolwiek o czymś opowiadać, to wolałabym opowiadać o dalekiej podróży czy o kursie językowym czy zakładaniu własnego biznesu. Wesele nie jest niczym interesującym, to prawda. Tak się tylko tańczy, chleje i je.

25

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Lepiej zaoszczędzić. Z pierwszym weselem nie ma co szaleć, człowiek doświadczenia nie ma, połowy nie dopilnuje, resztę przepłaci i tyle z tego ma, a tak to na konto odłoży  i za parę lat na adwokata będzie jak znalazł.

;D

26 Ostatnio edytowany przez cisowianka (2014-09-02 09:36:41)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Dla mnie wesele moze byc i na 500 osób, jasne jeśli kasa na to pozwoli ale czy my chociaz polowe z gości znamy ? Czy widzieliśmy raptem raz na oczy i drugi raz na weselu ? Tego nie rozumiem, mlodzi zapraszają wszystkich jak leci, bo tak wypada.
Najbardziej mnie to razi ale to tylko moje zdanie.
Ostatnio koleżanka mówi a u mnie na weselu bylo ponad 150 osób, pytam się a znałaś wszystkich od siebie , a ona na to eee nie ale to jakas tam cioteczna stryjenka ciotki. To ja sie pytam po co zapraszać kogoś kogo sie nie zna ? Ktoś nie mial ochoty na utrzymywanie kontaktów przed weselem ale na wesele to chętnie sie idzie.

Moze i jestem z innej planety ale wole skromniejsze w zaufanym gronie znajomych jak i rodziny.

27

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

To każdego indywidualna sprawa. Moja mama mi powiedziała wcześniej, żebym z moim narzeczonym wzięła cichy ślub, nawet bez rodziny bo to strata kasy i ona się bedzie cieszyła, ale mówiła tak dlatego, że jest w trakcie rozwodu z moim tatem. My i tak zdecydowaliśmy się na ślub i wesele. Oboje zostaliśmy tak wychowani i bywaliśmy na weselach w swoich rodzinach, więc chcielibyśmy się też tym dniem podzielić z najbliższymi. Wesele planujemy na około 100 osób, większość to rodzina i to najbliższa z którą utrzymujemy staly, dobry kontakt i kilku znajomych (z pracy, sąsiedztwa). Wesele nie będzie z pompą, nie zarabiamy dużo, ale udało nam się poobliczać i ustalić tak, żeby uzbierać część kasy na wesele przed, a zespolowi, za sale i za obsługę zapłacić po weselu i tym sposobem nie będziemy musieli się zapożyczać. A i u nas da radę zorganizować wszystko! za około 12 tys, więc to jeszcze nie jest majątek. I nawet jeśli coś zostanie to odlożymy na konto dla dziecka. My po prostu chcemy tego wesela, ale nie za wszelką cenę wystawne i szykowne za wielką kasę i pompę, a jedynie tradycyjne, najważniejsze, aby byli najbliżsi. I nie, nie szkoda mi tej kasy wydawać na wesele, bo tego chcemy i na to sobie odkładamy. Jeśli ktoś nie chce wesela to nie musi, każdy ma swoje małe marzenia i zachcianki. Ja wierzę, że nawet ze zorganizowanym weselem, w przyszłości uda nam się również dorobić mieszkania i mieć dobre życie, tak samo jak osobom, które tego wesela nie organizowały.

28

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ja bym chciała przyjęcie tak na góra 20 osób.
Ale może to wynika z tego, że u mnie w rodzinie każdy świętuje w swoim gronie.
Przykład świąt - zawsze byliśmy w trójkę - ja i rodzice. Brat ojca tak samo - on, żona i dziecko. Nigdy się tego nie łączyło.
Wolę kameralne przyjęcia. A niektórych z rodziny (np. matki mojego ojca - ona nie jest dla mnie babcią - na wesele bym nie wpuściła nawet, wolałabym zasieki postawić). Zaraz pewnie się posypią gromy na moją głowę, jaka to ze mnie wyrodna wnuczka, ale jak ktoś nie chciał mnie znać od niemowlaka i ja dzisiaj nie wiem nawet jak wygląda, to ja go znać nie chcę, choćby i miał umierać. Kłótnia z synową to nie jest powód żeby udawać że się nie zna wnuczki na ulicy i nie mieć z nią kontaktu przez 20 lat.
Ja ze swojej strony zaprosiłabym tylko: matkę, ojca, dwie przyjaciółki, dwóch kumpli, kuzynkę, wujka i ciotkę, moją byłą opiekunkę z dzieciństwa. Koniec gości z mojej strony smile
Nawet nie wiem po co miałabym zapraszać całą daleką rodzinę, z którymi kontakt utrzymuję właśnie na ślubach, weselach i pogrzebach tylko i wyłącznie.

29

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Kammis - z mojej strony to bardzo podobnie jest jak u Ciebie. Znaczy sie nie wiele będzie osób, kazdy żyje swoim życiem i mnie również nie proszono na różne wesela wiec i ja nie mam zamiaru zapraszać.
U mnie będą rodzice, siostra, szwagier, babcia, wujek i parę koleżanek. Z mojej strony to gora 20 osób będzie u mojego faceta trochę wiecej ale z samego tego ze on ma swietny kontakt z braćmi ciotecznymi, siostrami i ma większą rodzine bliższą ode mnie.

Jasne moglabym zaprosic rodzine z Warszawy, Lublina, Kraków ale nie widzę takiej potrzeby. Nie interesują sie moim życiem to z jakiej racji miałabym ich zaprosic? Bo tak wypada ? To nie dla mnie.

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

W mojej rodzinie jest zawsze z pompą, a ja nie chcę w ogóle wesela. Nigdy mnie to nie rajcowało.. Chcę ślubu w kościele, pięknej uroczystości w wyjątkowej oprawie i koniec - nic więcej. Po kościele goście do domu, a my do hotelu na szaloną noc poślubną big_smile

31

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
statystyczna_polka napisał/a:

W mojej rodzinie jest zawsze z pompą, a ja nie chcę w ogóle wesela. Nigdy mnie to nie rajcowało.. Chcę ślubu w kościele, pięknej uroczystości w wyjątkowej oprawie i koniec - nic więcej. Po kościele goście do domu, a my do hotelu na szaloną noc poślubną big_smile

No cos w sam raz dla mnie big_smile

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
cisowianka napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

W mojej rodzinie jest zawsze z pompą, a ja nie chcę w ogóle wesela. Nigdy mnie to nie rajcowało.. Chcę ślubu w kościele, pięknej uroczystości w wyjątkowej oprawie i koniec - nic więcej. Po kościele goście do domu, a my do hotelu na szaloną noc poślubną big_smile

No cos w sam raz dla mnie big_smile

Rodzina jeszcze nie wie... trochę będą marudzili, ale co mi tam, to mój ślub, oni już swoje mieli big_smile

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Eee a dla mnie noc poślubna to nic specjalnego. Wręcz przeciwnie dla mnie to bardziej by było męczenie się i obębnienie czegoś niż seks. Po tak intensywnym weselu to padaliśmy z nóg. Naprawdę woleliśmy się przespać te kilka godz, bo wesele się skończyło o 3 nad ranem. Przespałam się do 9, a potem szykowanie do poprawin. Znów fryzjer, kosmetyczka, znów strojenie. Trzeba było sali dopilnować. Ale ja uwielbiam takie organizowanie imprez, więc to mój żywioł. My nasze wesele to odsypialiśmy jeszcze w domu cały poniedziałek. Tacy byliśmy ,,zajechani'' ale impreza niezapomniana. Bo seks to nic nadzwyczajnego, jak dla mnie codziennie można uprawiać. Zresztą ja jak jestem zmęczona to nie mam siły i ochoty. Potem w podroży poślubnej to owszem dużo razy, ale to już było na spokojnie, byliśmy wypoczęci. Inna sprawa. Dużo kasy nas kosztował ten pokaz sztucznych ogni ale takie widowisko warte jest każdej ceny. Zresztą dla nas wesele to była bardziej zachcianka niż wydatek. Zwróciła się, ale nawet jakby nie to i tak bym wesele zrobiła. Ja jakąś szaloną romantyczką nie jestem, nie rajcuje mnie jakiś cichy romantyczny ślub we dwoje kameralnie, dla mnie to nuda. W ogóle ja nie lubię kameralnych imprez lubię wielkie spędy, owszem czasem gorzej czuję się w grupie ale np jeżeli ta grupa jedzie razem na wycieczkę wtedy wolę sama. Ale na wesele jak jest dużo ludzi robią się grupy zamknięte. I to lubię. Poza tym ta podniosła atmosfera, ta cała dekoracja, te stroje, uwielbiam imprezy tego typu. Zresztą ja zbyt rodzinna nie jestem ale jak już organizuję imprezę to min 50 osób. Ja rodzeństwa nie mam ale ma dużo ciotecznych, stryjecznych, widujemy się właściwie na przyjęciach. Ale właśnie o to chodzi. Porozmawiamy, mnie np ciekawi co tam u rodziny słychać. Nawet jak mamy średni kontakt. Ja lubię wymieniać grzeczności, życzenia, uśmiechy. Te przyjęcia są raczej sztywne niż jakieś wyjątkowo kabaretowe. Ale uważam, że życzliwe. Zresztą u nas zawsze imprezy bywały huczne, imieniny, święta, wesele, na chrzcinach moich córek było chyba ze 100 ludzi, na komunii może i więcej. Zawsze przyjęcia robimy w lokalu bo w domu by się technicznie nie dało rady zorganizować. Ale u nas to nie jest obiad i dziękuje jak już zabawa to pół nocy.

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Insurmountable_Woman napisał/a:

Eee a dla mnie noc poślubna to nic specjalnego. Wręcz przeciwnie dla mnie to bardziej by było męczenie się i obębnienie czegoś niż seks. Po tak intensywnym weselu to padaliśmy z nóg. Naprawdę woleliśmy się przespać te kilka godz, bo wesele się skończyło o 3 nad ranem. Przespałam się do 9, a potem szykowanie do poprawin. Znów fryzjer, kosmetyczka, znów strojenie. Trzeba było sali dopilnować. Ale ja uwielbiam takie organizowanie imprez, więc to mój żywioł. My nasze wesele to odsypialiśmy jeszcze w domu cały poniedziałek. Tacy byliśmy ,,zajechani'' ale impreza niezapomniana. Bo seks to nic nadzwyczajnego, jak dla mnie codziennie można uprawiać. Zresztą ja jak jestem zmęczona to nie mam siły i ochoty. Potem w podroży poślubnej to owszem dużo razy, ale to już było na spokojnie, byliśmy wypoczęci. Inna sprawa. Dużo kasy nas kosztował ten pokaz sztucznych ogni ale takie widowisko warte jest każdej ceny. Zresztą dla nas wesele to była bardziej zachcianka niż wydatek. Zwróciła się, ale nawet jakby nie to i tak bym wesele zrobiła. Ja jakąś szaloną romantyczką nie jestem, nie rajcuje mnie jakiś cichy romantyczny ślub we dwoje kameralnie, dla mnie to nuda. W ogóle ja nie lubię kameralnych imprez lubię wielkie spędy, owszem czasem gorzej czuję się w grupie ale np jeżeli ta grupa jedzie razem na wycieczkę wtedy wolę sama. Ale na wesele jak jest dużo ludzi robią się grupy zamknięte. I to lubię. Poza tym ta podniosła atmosfera, ta cała dekoracja, te stroje, uwielbiam imprezy tego typu. Zresztą ja zbyt rodzinna nie jestem ale jak już organizuję imprezę to min 50 osób. Ja rodzeństwa nie mam ale ma dużo ciotecznych, stryjecznych, widujemy się właściwie na przyjęciach. Ale właśnie o to chodzi. Porozmawiamy, mnie np ciekawi co tam u rodziny słychać. Nawet jak mamy średni kontakt. Ja lubię wymieniać grzeczności, życzenia, uśmiechy. Te przyjęcia są raczej sztywne niż jakieś wyjątkowo kabaretowe. Ale uważam, że życzliwe. Zresztą u nas zawsze imprezy bywały huczne, imieniny, święta, wesele, na chrzcinach moich córek było chyba ze 100 ludzi, na komunii może i więcej. Zawsze przyjęcia robimy w lokalu bo w domu by się technicznie nie dało rady zorganizować. Ale u nas to nie jest obiad i dziękuje jak już zabawa to pół nocy.

No tak, ale ja nie planuję wesela, dlatego nie mam po czym być zbyt zmęczona na noc poślubną smile

35

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Insurmountable_Woman napisał/a:

Eee a dla mnie noc poślubna to nic specjalnego. Wręcz przeciwnie dla mnie to bardziej by było męczenie się i obębnienie czegoś niż seks. Po tak intensywnym weselu to padaliśmy z nóg. Naprawdę woleliśmy się przespać te kilka godz, bo wesele się skończyło o 3 nad ranem. Przespałam się do 9, a potem szykowanie do poprawin. Znów fryzjer, kosmetyczka, znów strojenie. Trzeba było sali dopilnować. Ale ja uwielbiam takie organizowanie imprez, więc to mój żywioł. My nasze wesele to odsypialiśmy jeszcze w domu cały poniedziałek. Tacy byliśmy ,,zajechani'' ale impreza niezapomniana. Bo seks to nic nadzwyczajnego, jak dla mnie codziennie można uprawiać. Zresztą ja jak jestem zmęczona to nie mam siły i ochoty. Potem w podroży poślubnej to owszem dużo razy, ale to już było na spokojnie, byliśmy wypoczęci. Inna sprawa. Dużo kasy nas kosztował ten pokaz sztucznych ogni ale takie widowisko warte jest każdej ceny. Zresztą dla nas wesele to była bardziej zachcianka niż wydatek. Zwróciła się, ale nawet jakby nie to i tak bym wesele zrobiła. Ja jakąś szaloną romantyczką nie jestem, nie rajcuje mnie jakiś cichy romantyczny ślub we dwoje kameralnie, dla mnie to nuda. W ogóle ja nie lubię kameralnych imprez lubię wielkie spędy, owszem czasem gorzej czuję się w grupie ale np jeżeli ta grupa jedzie razem na wycieczkę wtedy wolę sama. Ale na wesele jak jest dużo ludzi robią się grupy zamknięte. I to lubię. Poza tym ta podniosła atmosfera, ta cała dekoracja, te stroje, uwielbiam imprezy tego typu. Zresztą ja zbyt rodzinna nie jestem ale jak już organizuję imprezę to min 50 osób. Ja rodzeństwa nie mam ale ma dużo ciotecznych, stryjecznych, widujemy się właściwie na przyjęciach. Ale właśnie o to chodzi. Porozmawiamy, mnie np ciekawi co tam u rodziny słychać. Nawet jak mamy średni kontakt. Ja lubię wymieniać grzeczności, życzenia, uśmiechy. Te przyjęcia są raczej sztywne niż jakieś wyjątkowo kabaretowe. Ale uważam, że życzliwe. Zresztą u nas zawsze imprezy bywały huczne, imieniny, święta, wesele, na chrzcinach moich córek było chyba ze 100 ludzi, na komunii może i więcej. Zawsze przyjęcia robimy w lokalu bo w domu by się technicznie nie dało rady zorganizować. Ale u nas to nie jest obiad i dziękuje jak już zabawa to pół nocy.

Tylko po co mam udawać zyczliwa ? Jestem sobą , jak mi sie cos nie podoba mowie wprost. Dla mnie zaproszenie rodziny calej tylko dlatego żeby sie pokazać jest nie jest na miejscu.  Takie przyjęcia są a raczej powinny być organizowane tylko i wyłącznie dla ludzi z którymi mam kontakt którzy są ze mna w kontakcie zawsze a nie tylko na imprezkach. Ale kazdy robi jak uważa i jak mu sie podoba. Na szczęście nikt nie wymusi na mnie wesela jakiego nie chce.

36

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
kammiś napisał/a:

Ale może to wynika z tego, że u mnie w rodzinie każdy świętuje w swoim gronie.

Nawet nie wiem po co miałabym zapraszać całą daleką rodzinę, z którymi kontakt utrzymuję właśnie na ślubach, weselach i pogrzebach tylko i wyłącznie.

Ja jestem bardzo "rodzinna" i mam dużą rodzinę za strony rodziców. Utrzymuję kontakt prawie ze wszystkimi, chociaż z niektórymi rzadki.
Dodatkowo raz w roku jeden z kuzynów organizuje imprezę na świeżym powietrzu (leśniczówka) i tam się spotykamy. jest okazja do pogadania, do poznania nowych osób wchodzących do rodziny etc. Na weselach takich rozmów nie da się prowadzić.
Dlatego wesel nie lubię, a z rodziną i tak utrzymuję kontakt.

Insurmountable_Woman napisał/a:

Te przyjęcia są raczej sztywne

Właśnie wink

37

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
kammiś napisał/a:

500 zł dla księdza za godzinę?

Nie chcesz mi chyba powiedzieć że to jest dla Ciebie wielka nowość. tongue

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Znaczy ja jestem mistrzynią sztywnych przyjęć, uwielbiam je. Dobrze się czuje jak jest taka sztywna podniosła atmosfera ale taka życzliwa. Za to nie lubię imprez takich jak piknik, gril, ognisko. Eeee to nie dla mnie. Sto razy wolę siedzieć z ciotką przy elegancko zastawionym stole i plotkować na temat rodzinne niż np siedzieć na ławce, na polanie i piec kiełbasę na kiju. Gril- coś okropnego, tu się kopci, tam się przypala nie chce się rozpalić, zresztą takie przyjęcia na świeżym powietrzu to taka bardziej  partyzantka, bo na sali czy w domu jest blisko toaleta można wyjść poprawić makijaż, umyć ręce, przejrzeć się w lustrze. A na grilu zazwyczaj jest tak, ze jest jakiś ręcznik jednorazowy woda w butelce. Takie trochę nie bardzo. Poza tym ja nie przepadam za jedzeniem na takich ognisku np. bo nie lubię ketchupu, musztardy, sosów itd potem mam problem, z wątrobą, cebula w każdej postaci jest dla mnie nie do zniesienia jak widzę czuję, nawet jak ktoś obok ma np szaszłyka z cebula to muszę wyjść bo sam zapach mi przeszkadza. Poza tym te napoje, nie lubię napojów gazowanych coli, fantu, Zbyszko, wody gazowanej nic nie lubię. A na grillu mało się zdarza, żeby była porządna kawa, albo dobrze parzona herbata. Zazwyczaj są napoje. Na przyjęciu w sali masz ten komfort, ze zawsze można zawołać obsługę i Ci przyniosą. Poza tym jak nie lubię się wygłupiać, nie lubię luźnych pogawędek.
Zresztą ja uwielbiam się stroić więc gdzie jak nie na np wesele. U mnie jest np tak, że wiele osób z rodziny poznałam właśnie na weselu. Zresztą wesele to jedyna taka okazja w sowim rodzaju. Ja lubię imieniny, urodziny, rocznice ślubu, święta, sylwester wszystko obchodzić z rozmachem. Zresztą jak pewien kuzyn się żenił w rodzinie u nas i zaprosił tylko na cywilny nie poszedł nikt. Bo pomyśleli tak, ,,cóż iść 15 min, posiedzieć, kasę dać i do domu ani fajne ani ciekawe''. Potem żałował bo stać ich było, a potem jak byli u innych na weselach to pozazdrościli jak ich dziecko miało chyba 6 lat wtedy zrobili wesele z pompą. Tylko jedna rzecz której nie lubię na weselach to kamerzysta, po co nagrywać wszystko i wszystkich. Wiadomo wesele to prywatna impreza i taka ,,ukryta kamera'' zbędna.

39

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Metyl napisał/a:
kammiś napisał/a:

500 zł dla księdza za godzinę?

Nie chcesz mi chyba powiedzieć że to jest dla Ciebie wielka nowość. tongue

Nie chadzam do kościoła, więc nie wiem.

40

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Impreza to impreza a nie sztywna biesiada.
Co to za impreza gdzie siedzi sie sztywno ale jest sie życzliwym ?
No bez urazy ale dla mnie to tragedia, ja mam isc na wesele swietnie sie bawić a nie byc sztywna i na silę zyczliwa.

41

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ja myślę, że nie można powiedzieć, co jest lepsze - bo i podróż dookoła świata, i nowy telewizor, i wesele to jakaś forma rozrywki. Co kto lubi. Śmieszy mnie tylko podejście osób, które mówią np. "ja to bym chciał(a) skromne wesele, ale rodzice się nie zgadzają (alternatywnie - ale co znajomi powiedzą)". No przykro mi, ale jeśli ktoś się porywa na małżeństwo, a nadal słucha rodziców albo w takiej sprawie przejmuje się zdaniem znajomych? Przesada.

Ja tam akurat chętnie zrobiłabym wesele, mam dobry kontakt z rodziną (którą mam dużą), więc nie byłoby to takie "na pokaz" - po prostu i bez okazji spotykam się z nimi, więc i na wesele bym zaprosiła. Ach, i moim zdaniem, kammiś, generalizujesz, bo wesele nie musi oznaczać "chlania i żarcia", no ale to zależy, jakich kto planowałby gości i jakie wesele. Raz, że można zrobić je całkiem bezalkoholowe, a dwa, że chociaż alkohol na weselach w mojej rodzinie zawsze był, to nigdy nie wyglądało to jak "chlanie" - nikt się nie zalewał w trupa, nie leżał pod stołem, nie klepał o połowę młodszych dziewczyn po tyłku itd. Mam na myśli to, że duże wesele też można zrobić z klasą, tak samo jak skromniejsze - większa ilość osób nie musi robić z ludzi zwierząt. tongue

42

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Eileen napisał/a:

Ja myślę, że nie można powiedzieć, co jest lepsze - bo i podróż dookoła świata, i nowy telewizor, i wesele to jakaś forma rozrywki. Co kto lubi. Śmieszy mnie tylko podejście osób, które mówią np. "ja to bym chciał(a) skromne wesele, ale rodzice się nie zgadzają (alternatywnie - ale co znajomi powiedzą)". No przykro mi, ale jeśli ktoś się porywa na małżeństwo, a nadal słucha rodziców albo w takiej sprawie przejmuje się zdaniem znajomych? Przesada.

Ja tam akurat chętnie zrobiłabym wesele, mam dobry kontakt z rodziną (którą mam dużą), więc nie byłoby to takie "na pokaz" - po prostu i bez okazji spotykam się z nimi, więc i na wesele bym zaprosiła. Ach, i moim zdaniem, kammiś, generalizujesz, bo wesele nie musi oznaczać "chlania i żarcia", no ale to zależy, jakich kto planowałby gości i jakie wesele. Raz, że można zrobić je całkiem bezalkoholowe, a dwa, że chociaż alkohol na weselach w mojej rodzinie zawsze był, to nigdy nie wyglądało to jak "chlanie" - nikt się nie zalewał w trupa, nie leżał pod stołem, nie klepał o połowę młodszych dziewczyn po tyłku itd. Mam na myśli to, że duże wesele też można zrobić z klasą, tak samo jak skromniejsze - większa ilość osób nie musi robić z ludzi zwierząt. tongue

Może źle się wyraziłam... Chodziło mi o to że nie mam ochoty nikomu sponsorować dużej kolacji i alkoholu (nawet i w małych ilościach) - nie o zachowanie. Po prostu nie jestem sponsorem wink

43

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Trochę dziwi mnie takie podejście. Nie, nie samo to, że nie chcesz wesela, bo to akurat jest częste, natomiast nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby ktoś uznawał to za sponsorowanie innych. Jeszcze zastanowiło mnie to, co pisałaś wcześniej - coś o porównywaniu wartości prezentów ślubnych do kosztów związanych z weselem. Bo rozumiem osoby, które wesela nie chcą, bo po prostu szkoda im pieniędzy, ale... bez takiego strasznego kalkulowania, czy im się to zwyczajnie "opłaca" - przecież to nie jest inwestycja. wink Nie wiem, to tak, jakbym, kupując rodzinie prezenty na święta/urodziny/inne okazje, myślała o tym, żeby kupić jak najtańsze, ale żeby dostać jak najwięcej. big_smile
Co prawda sama o weselu swoim nawet jakoś bardzo dokładnie nie myślałam, ale chyba nie podchodziłabym do niego w ten sposób - mimo że nie jestem osobą rodzinną, to często z rodziną się widuję przy różnych okazjach, zwyczajnie ich "lubię" i nie miałabym nic przeciwko temu sponsorowaniu im zabawy - ale pod warunkiem, że nie musiałabym brać na to kredytu/pożyczać pieniędzy od rodziców/odkładać na później remontu mieszkaniu itd.

No i mam nadzieję, że jak była 2 tygodnie temu na weselu, to nie przeliczali prezentu ode mnie na koszt jednego gościa.

44

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Eileen napisał/a:

Trochę dziwi mnie takie podejście. Nie, nie samo to, że nie chcesz wesela, bo to akurat jest częste, natomiast nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby ktoś uznawał to za sponsorowanie innych. Jeszcze zastanowiło mnie to, co pisałaś wcześniej - coś o porównywaniu wartości prezentów ślubnych do kosztów związanych z weselem. Bo rozumiem osoby, które wesela nie chcą, bo po prostu szkoda im pieniędzy, ale... bez takiego strasznego kalkulowania, czy im się to zwyczajnie "opłaca" - przecież to nie jest inwestycja. wink Nie wiem, to tak, jakbym, kupując rodzinie prezenty na święta/urodziny/inne okazje, myślała o tym, żeby kupić jak najtańsze, ale żeby dostać jak najwięcej. big_smile
Co prawda sama o weselu swoim nawet jakoś bardzo dokładnie nie myślałam, ale chyba nie podchodziłabym do niego w ten sposób - mimo że nie jestem osobą rodzinną, to często z rodziną się widuję przy różnych okazjach, zwyczajnie ich "lubię" i nie miałabym nic przeciwko temu sponsorowaniu im zabawy - ale pod warunkiem, że nie musiałabym brać na to kredytu/pożyczać pieniędzy od rodziców/odkładać na później remontu mieszkaniu itd.

No i mam nadzieję, że jak była 2 tygodnie temu na weselu, to nie przeliczali prezentu ode mnie na koszt jednego gościa.

Różnica jest taka że prezenty kupuję dla NAJBLIŻSZYCH. I tymże najbliższym mogę wszystko sponsorować. Ale nie przysłowiowej cioci-kloci, którą widzę raz na 2 lata.

45 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-03 02:07:06)

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ja chciałabym mieć wesele i postaram się na to odłożyć, nie jakieś bardzo wystawne, ale chciałabym. Jeżeli jednak zobaczę, że nie ma szans albo będzie to równać się hmm zadłużeniu, to wtedy mogę odpuścić i obiad np dla bliskich. Kredytu na wesele brać nie zamierzam co to to nie, to też dla mnie granica i jakbym musiała brać, to wtedy owszem wesela nie będzie. Ja na weselu też bardzo dużo ludzi nie chcę zapraszać, ale tak mało raczej też nie, tak po środku powiedźmy. No, ale dla mnie to jest tak, że jeśli ktoś ja ja chce wesele po prostu, uważa, że to dla niego fajne, to jest ok, no bo czemu nie, jeśli ktoś po prostu chce dla samego siebie? To preferencja i nie widzę w tym nic dziwnego. Jeśli jednak jest to co innego, na zasadzie "zastaw się" a postaw się, to tak tego za bardzo nie rozumiem, takiego na pokaz. Dla mnie powinno robić się to dla siebie, a czy ktoś woli obiad w restauracji czy wesele to już dla mnie indywidualna kwestia i to jak dla mnie już ocenie nie powinno podlegać.

Jeśli mi się uda, to po prostu wolę no i tyle. A jak nie to też płakać nie będę oczywiście, ale wolałabym tak. Tak to wygląda z mojego punktu widzenia. Oczywiście ktoś może to uznać za marnotrawstwo, ale jeśli jednak będzie mnie stać, będę czuła potrzebę, bo chcę ogólnie wesela, to nic nikomu do tego, że tak powiem smile Jak tego chcę, to jak będę mieć pieniądze, to po prostu nie będzie mi ich wtedy szkoda. A jak ktoś nie chce wesela, to jasne, że szkoda by mu było pieniędzy. To zależy czego się chce. Dla Ciebie samej może być marnotrawstwem, dla kogoś inaczej, w końcu każdy robi ze swoją kasą co chce. Aczkolwiek też by mnie zdziwiło, jeśli ktoś robi to dlatego, by przypodobać się rodzinie, lepiej robić to dla siebie smile

Co do prezentów, kasy. Jeśli właśnie zrobię wesele, to nie będę liczyć, że ma się zwrócić. Generalnie najważniejsze będzie dla mnie, że są osoby, które chce, żeby były, nikogo nie obgadam jak da coś małego czy coś w tym stylu. Ważna jest obecność. Dlatego zrobię jak będę widzieć czy mnie stać. Jasna sprawa dla mnie. Dlatego owszem nie popieram liczenia na siłę, by się zwróciło czy sugerowania, że ma być kasę, he tongue Owszem, na pewno się przyda patrze młodej, ale bez przesady. No i ważne jest dla mnie to, że lubię wesela, że to będzie dla mnie fajne jak będzie, co oczywiście nie znaczy, że wesele ma być pijacką popijawą. Oczywiście pewnie ktoś się upije, ale poza tym lubię klimat wesel.

Bez tych przaśnych zabaw, ale po prostu z fajną muzyką, w gronie takim lubię wink Wtedy wiem, że zapamiętam to raczej na długo, bo po prostu lubię. A ktoś inny może mieć inaczej, wiadomo wink A dla mnie właśnie to jeden dzień, ale bardzo ważny, więc skoro lubię wesela, to nie widzę sensu, żeby sobie odmawiać, jeśli będę mogła. Jak nie będę mogła, to trudno, bez tego będzie ślub. A jak ktoś nie lubi wesel, to dla niego wtedy jest tylko jeden dzień i przesadne wydawanie kasy i szkoda by mu było na to, bo nie lubi tego. A ja mam po prostu inaczej, więc nie będzie tak szkoda, jeśli uda się. Kwestia co się lubi itp.

A i jestem przeciwna też myśleniu, że trzeba dać za talerzyk czy coś. Ja tak nie uważam, że tak musi być. Dla mnie to zależy ile kto może. No ale nie myślałabym nawet, że musi być tyle i tyle. Nie jestem łasa na pieniądze tak specjalnie jak niektórzy. Po prostu lubię wesela i to najbardziej dlatego jak pisałam. A sama jak idę na wesele, to staram się dać, no ile mogę, czemu nie, ale jak nie jestem w stanie dać tyle co talerzyk, to daję mniej, wiadomo, raczej mądra osoba zrozumie.

46

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ja wesel nie lubie... ta muzyka, te zabawy, po prostu jak dla mnie to zero klasy. nie umiem bawic sie przy disco polo a jakies wyciaganie na sile i tanczenie na pokaz z wysokim podnoszeniem nog jest dla mnie zalosne. Po prostu wesela nie sa dla mnie. a jakbym miala pomyslec ze np. moj facet jako ma oceniac na takim weselu jak tancza jakies laforybdy to bym chyba je pozabijala (a byla na weselu taka "zabawa") hmm

47

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Na weselu nie musi być disco polo wink Aczkolwiek ja nawet lubię do potańczenia disco polo. U nas pewnie będzie kiedyś i disco polo i trochę innych np popowych itp, lubię takie. Lubię też rockowe, ale to nie wiem czy goście by się tak dobrze bawili. No więc pewnie tak zostawię.

Pytałaś też o ślub. Ja chciałam kościelny, ale jednak doszłam do wniosku, że za bardzo wierząca nie jestem, wierze w Boga czy to, że ogólnie ktoś nas stworzył, ale z KK jestem na bakier, z wieloma kwestiami się nie zgadzam. Nie nazywam się już sama więc katoliczką, więc faktycznie kiepsko może byłoby brać kościelny. Niemniej, nawet jak będę miała cywilny to raczej i tak pójdę w białej sukni, po prostu chcę, a na cywilnym to już dowolność jak panna młoda chce. Ostatnio u nas był cywilny i panna młoda widziałam miała piękną białą suknię smile Tego dnia chcę po prostu suknię "z pompą" i wyglądać jak księżniczka wink Bardzo podobają mi się takie suknie w kształcie litery A i pewnie taką będę kiedyś miała.

48

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
kammiś napisał/a:

Ja wesel nie lubie... ta muzyka, te zabawy, po prostu jak dla mnie to zero klasy. nie umiem bawic sie przy disco polo a jakies wyciaganie na sile i tanczenie na pokaz z wysokim podnoszeniem nog jest dla mnie zalosne. Po prostu wesela nie sa dla mnie. a jakbym miala pomyslec ze np. moj facet jako ma oceniac na takim weselu jak tancza jakies laforybdy to bym chyba je pozabijala (a byla na weselu taka "zabawa") hmm

Kammiś, nie chcę, żeby to wyglądało tak, że Cię namawiam, bo tak nie jest big_smile, ale... przecież jeśli to by było Twoje wesele, Twoje pieniądze, to i Twoje... wytyczne. Nikt by Ci nie kazał montować wodzireja z mało ambitnymi przyśpiewkami itd., mogłabyś sobie przecież zaplanować imprezę taką, jaką byś chciała. Bo akurat tu się zgadzam, jeśli cokolwiek sama opracuję na swoje wesele, to na pewno... playlistę. big_smile Jasne, postarałabym się, żeby była zróżnicowana, parę piosenek disco polo w perspektywie całej nocy - żaden problem, ale też no... wszystko z umiarem.

A tak się zastanawiam jeszcze, właściwie tutaj pojawiają się dwie opcje najczęściej - ze 20 osób, sami najbliżsi na obiedzie vs. setka gości albo więcej & całonocne szaleństwo. A nie da się np. zrobić całonocnego "balu" dla 20 osób albo wielkiego obiadu dla setki? wink

49

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Ślub kościelny czy cywilny? Huczne wesele czy skromne przyjęcie?

Ślub kościelny jest ważnym sakramentem dla osób wierzących. I można go zorganizować tak, by wydatki na niego poniesione były naprawdę minimalne (można znaleźć księdza, który nie weźmie ani grosza, nie trzeba szyć/kupować jednorazowej, strojnej, sukni; można wziąć ślub w sukience/garsonce, którą później zakłada się wielokrotnie; można wziąć ślub konkordatowy ? odpadają wówczas wydatki związane z  organizacją drugiego, cywilnego, ślubu, it.p.).
Dla osób luźno związanych z kościołem katolickim (lub każdym innym) ślub w świątyni jest zbędną imprezą, niewierzącym - nie zostaje udzielony.

Nie ma też żadnego obowiązku wyprawiania jakiegokolwiek wesela. Można po wyjściu z kościoła/USC rozejść się, można zorganizować skromny obiad dla najbliższej rodziny (rodzice + dziadkowie + rodzeństwo), można zorganizować przyjęcie lub całonocne wesele dla 30-40 osób, można wyprawić wesele dla 100 i więcej osób. Można oszczędzać, można wziąć kredyt, można przeznaczyć na wesele bieżące dochody. Wszystko zależy od marzeń, sytuacji finansowej, rodzinnej, it.p.
Każdy przeznacza własne pieniądze na to, co dla niego jest ważne. Dla jednych jest to huczne wesele, dla drugich samochód, dla trzecich ? mieszkanie/dom, jeszcze dla innych podróż, it.p.. Są też osoby, które stać i na huczne wesele, i na podróż, i na samochód, i na dom. I nikomu nic do tego na co ktoś wydaje  s w o j e  pieniądze.  Co innego, gdy na ślub i wesele łożą rodzice lub inni członkowie rodziny młodych, wówczas oni też mają znaczący głos w sprawie.

Opisując swoje marzenia o ślubie/przyjęciu/weselu oraz uzasadniając swój wybór może warto nie używać pogardliwego języka, może warto nie deprecjonować marzeń i decyzji innych osób?

50

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Wielokropku zgadam się z każdym słowem smile

51

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?
Insurmountable_Woman napisał/a:

Ja sobie nie wyobrażam skromnego ślubu. Miałam dwa bardzo wystawne wesela. Na pierwszym było ok chyba żeby nie przesadzić ale tak 280 osób, a na drugim 200. No ale w obydwu wydaniach to były wojskowe śluby. Ja to uważam jak robić wesele to z wielką pompą. Rok temu wychodziłam po raz drugi za mąż, dla nas obydwoje to było już drugie małżeństwo. Byliśmy rozwodnikami. Więc ślub tylko cywilny. Ale wesele z pompą obowiązkowo. Moim zdaniem to robienie drugiego ślubu skromnego to głupota bo to tak jakby ten drugi był mniej ważny. Dla nas był nawet bardziej ważny niż ten pierwszy. A, ze ja uwielbiam takie uroczystości, uwielbiam elegancki styl miałam naprawdę suknie klasa. Nie ma piękniejszego ubioru niż suknia ślubna ,,princessa''. Jak dla mnie bynajmniej. Nie chciałam żadnego skromnego kostiumiku, ani sukienki do kolan, eee dla mnie tylko suknia długa wesel bogate. Ślub to faktycznie jedno z niezapomnianych wydarzeń. Dlatego jak dla mnie taka kolacja w restauracji, skromna uroczystość, obiad i do domu to wielka lipa. Oczywiście jeżeli ktoś nie lubi imprez, nie ma ochoty na przyjęcie no to ma prawo. Ale ja jednak bym nigdy na taki układ nie poszła. Jest tylko taka jedna rzecz, bo ja np lubię taki wystawne imprezy, ale nie jestem osobą zabawową tz ja zatańczę ale nie lubię się wygłupiać nie potrafię się odnaleźć w zabawach weselnych. Ale ja dokładnie orkiestrę przemaglowałam i mieli wytyczne co do minuty kiedy co maja grać, co wolno czego nie. Mieli zakaz urządzania rożnych dziwnych zabaw. Zrobiłam z muzykantami próbę generalną. I było git. Mój mąż to w ogóle tańczyć nie lubi on był bardziej nastawiony ale na zabawę pryz stołach, tylko pierwszy taniec i koniec, i to taki mega skrócony, bo on nie będzie tańczył. Ale ja wcześniej specjalnie na tę okazje chodziłam na kurs tańca, żeby jakoś fajnie wyszło i było ekstra!!! A potem o północy pokaz sztucznych ognij- oczywiście my to opłaciliśmy. Ale ludzie warto było taka imprezę zrobić Polecam wszystkim!!!!!! Wszyscy do tej pory wspominają. Na stołach było wszystkiego, a ile alko poszło, ,,morze'' lol ale raz się żyje. Jak to się mówi jak balanga to balanga.

Ale wyjaśnimy sobie jedno ja za swoje wesele jedno i drugie  w całości zapłaciłam ja nikt nic nie za sponsorował. Dla mnie to wstyd jak rodzice urządzają. Na całe szczęście mnie stać na wesele. Moi rodzice występowali jako goście w ogóle nie brali udziału w przygotowaniach. Moim zdaniem jak kogoś nie stać na wesele to co ma do zaoferowania?? to i pewnie na wakacje to i na remont nie stać. Jak się jest goły i wesoły to po co się żenić, żeby wziął goły gołego i soli do niego??!!! Chyba że to kogoś świadomy wybór to wtedy w porządku. Ale ja jak mowie polecam wesele z pompą!!!!

Co do prezentów wiadomo najbardziej oczekiwany to pieniążki włóżmy więc do zaproszenia karteczkę z wierszykiem w ramach żartu ,,niby'':Na wesele przybywajcie o prezenty sie nie martwcie, By nie skladac ich na stercie niechaj zmieszcza sie w kopercie

Teraz poczekamy na huczny rozwód i trzecie huczne weselisko

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

raz12 widzę, że dobrze mi życzysz /: Cóż
W każdym razie między nami układa się bardzo dobrze. Właśnie między innymi z powodu wesela jesteśmy małżeństwem. Bo gdyby mi się jakiś trafił co chciałby cichy skromny ślub, to nawet nie byłoby mowy o ślubie. Dla mnie to pakiet ślub i wesele albo nic. Bo jak się już ludzie w sprawie wesela nie umieją dogadać i mają inne zdania to co to będzie w życiu?!
Dlatego moim zdaniem ślub jest swojego rodzaju testem na to czy ktoś się nadaję do nas. Moim zdaniem jeżeli dwie osoby chcą huczne wesele znaczy, dobrana para, jeżeli obydwie strony chcą cichy ślub, dobrana para. Jeżeli jedno chce huczny a drugie cichy radzę sobie darować i zostać przyjaciółmi.

53

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Kiedyś było tak przyjęte " zastaw się a postaw się " ale teraz jest inaczej, ja brałam cywilny miałam przyjecie weselne dla najbliższej rodziny , były i tańce ,ale później wyjechaliśmy w podroż poślubna było cudownie . Kasa zaoszczędzona a naprawdę jest co wspominać .

54

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Suknie mozna uzywana upolowac za pare stowek (plus czasami koszt pralni dla odswiezenia)
Zapytaj na sali o dekoracje. My mielismy w cenie i bylo ladnie  Spytali tylko o kolor.
Kolezanka na innej sali sama chciala to kawal kasy wydawala.
Obraczki sa tanie na allegro - maz ma taka od kiedy zgubil oryginal i mowi ze lepsza. Tez rozwazam wymiane bo moja za ciasna sie cos robi...
Buty kup takie, ktore bedziesz mogla jeszcze gdzies zalozyc
W przypadku alkoholi dobrze jest zamówić w hurtowniach http://www.alkoparty.pl/whisky Daję namiar na takie miejsce http://www.alkoparty.pl/whisky

55

Odp: Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Słyszałem że w alkoparty sprzedają podrobione alkohole. Więc lepiej nie ryzykować. A jeszcze ktoś się zatruje.

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Lepiej wydać pieniądze na ślub czy zaoszczędzić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024