dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Witam,
mam obecnie dość zagmatwaną sytuację uczuciową i chyba potrzebuję, żeby ktoś doradził mi "biorąc to na chłodno".... ponieważ mi kończą się już pomysły i scenariusze na możliwy rozwój sytuacji...

jakieś 3 miesiące temu zaczęła się moja bliższa znajomość z pewnym mężczyzną. znamy się już kilka lat, ale bardziej na zasadzie widywania się na imprezach, czy koncertach, nigdy nie gadaliśmy dłużej niż 5 minut - mamy po prostu wspólnych znajomych, co sprawiało, że widywaliśmy się od czasu do czasu.
od owych 3 miesięcy, chyba bez wyraźnego powodu, zaczęliśmy częściej do siebie pisać, jednocześnie zaczęły się częstsze spotkania w większej ekipie, później telefony, smsy do mnie w sprawie obgadania spotkania, wyjazdu itd (mimo, że mieszkam z kumplem owego mężczyzny, telefony i propozycje padały w moją stronę, jednak dotyczyły wspólnych wyjść). po około miesiącu spotkań w większej grupie, chociaż zazwyczaj w 4kę (ja, On, mój współlokator i jego dziewczyna) padła propozycja wyjścia na pizze sami, było miło, ale bez romantycznych uniesień. później były jeszcze 2 czy 3 wyjścia na pizzę również, był u mnie w domu, byliśmy sami, oglądaliśmy film, do niczego nie doszło. teraz wspólny wypad na wakacje - w większym gronie, jednak same pary i my w dwójkę - on musiał wcześniej zakończyć urlop, później nie widzieliśmy się 1.5 tygodnia, 2 razy sam z siebie napisał, że mu tęskno, później ja pisałam, że mnie jego brakuje- odpisał że jemu mnie też i czeka, aż wrócę. pełna nadziei wróciłam z urlopu licząc na niewiadomo co- a tu dupa, powrót do tego, co znam...jedynie mocniejszy uścisk na przywitanie i wtulenie się we mnie i tyle z "romantycznych" chwil... nasza relacja wygląda mniej więcej tak, że on pisze codziennie, zdaje relacje ze swojego dnia, gadamy cały dzień czy przez smsy czy via facebook, 2-3 razy w tygodniu się widujemy albo sami albo z kimś jeszcze (zazwyczaj mój współlokator, gdy On do nas przychodzi). Wydawałoby się, że chce czegoś więcej, bo po co by pisał, dzwonił, chciał się spotykać (nie jest to typ, który posiada kilkanaście koleżanek, raczej obraca się w męskim gronie) ale nic kompletnie z tym dalej nie robi! kilka razy był wstawiony - jak zazwyczaj się wtedy włącza odwaga- u niego nie było żadnych "zapomnień się". raz gdy jechaliśmy taksówką, zarzucił rękę na oparcie fotela i w koncu jego ręka wylądowała na moim ramieniu, ale akurat wtedy dojechaliśmy do domu. kilka razy rzucałam dwuznaczne teksty, żartowałam, czy to ciągłe zapraszanie na pizze to w celu utuczenia mnie, czy uwiedzenia? starałam się rozładować atmosfere; on pozostawał na tego typu uwagi obojętny, albo mnie zbywał. kiedy kilka razy starałam się do niego zbliżyć fizycznie (przytulenie, oparcie głowy o ramię jak siedzieliśmy obok) on nie reagował. tak jakby kompletnie nie był zainteresowany, a wręcz zdarzało mu się prawie "odskoczyć". jednocześnie ciągła chęć kontaktu i wspólnych wyjść, organizacji czasu. czy to jest "friendzone"?

o jego byłych związkach nie wiem praktycznie nic, nie mówi o sobie nic co tyczy emocjonalności, związków, uczuć. generalnie na pierwsze wrażenie wydaje się być bardzo gruboskórny i prosty, ale przy bliższym zapoznaniu widać, że to wrażliwy człowiek. zastanawiam się, czy to jego zachowanie to wynik nieśmiałości, nieporadności? (z tego co wiem, od innych to zazwyczaj to kobiety "rzucały się " na niego krótko po zapoznaniu i zazwyczaj szybko to się konczyło). może nie wie jak to rozegrać? może jestem pierwszą kobietą, która nie rzuciła się na niego po 15 minutach rozmowy, ale zainteresowałam go bardziej, czy to wyglądem, czy osobowością - ciężko stwierdzić. ale może przez to nie wie jak do mnie podejść- ale gdyby tak było, to skoro daje mu jasne sygnały, to mógłby z nich skorzystać? już  kilka osób pytało mnie czy jesteśmy razem, czy się spotykamy - mam wrażenie, że wszyscy to widzą, tylko nie on...

ma ktoś jakiś pomysł?
Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

wydaję mi się że powinnaś trochę odpuścić i zobaczyć co On zdziała

3

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

W sumie to trochę jakbym czytał o sobie tylko, że ja nawet nie pisze, że tęsknię choć tęsknię choć chciałbym czegoś
więcej to nie wiem jak się za to zabrać, a nawet jak już się zbieram na odwagę to myślę co będzie dalej skoro teraz mam
takie problemy to jak sobie radzić potem.

4 Ostatnio edytowany przez Radkka (2014-08-26 23:18:16)

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

kilka razy rzucałam dwuznaczne teksty, żartowałam, czy to ciągłe zapraszanie na pizze to w celu utuczenia mnie, czy uwiedzenia? starałam się rozładować atmosfere; on pozostawał na tego typu uwagi obojętny, albo mnie zbywał. kiedy kilka razy starałam się do niego zbliżyć fizycznie (przytulenie, oparcie głowy o ramię jak siedzieliśmy obok) on nie reagował. tak jakby kompletnie nie był zainteresowany, a wręcz zdarzało mu się prawie "odskoczyć". jednocześnie ciągła chęć kontaktu i wspólnych wyjść, organizacji czasu. czy to jest "friendzone"?
o jego byłych związkach nie wiem praktycznie nic, nie mówi o sobie nic co tyczy emocjonalności, związków, uczuć.

Nie jest zainteresowany. Jakby był to by to okazał. Ale wygodna sytuacja, kobieta go kokietuje, rozbawia, przytula - wcale nie dziwie sie ze chce sie z Tobą dalej spotykać, przeciez nie daje nic od siebie a swietnie sie bawi.

Ps. nawet jesli czuje do ciebie coś wiecej, w co watpie... ale dobra. Powiedzmy sobie szczerze - osoba która nie potrafi wyrazic uczyc czy o nich rozmawiac, nie jest dobrym materialem na partnera (zawsze bedziesz zgadywac jego mysli?).

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Adekwatny dałaś tytuł.
Jak dla mnie facetowi się podobasz i Cię lubi, ale nie chce się angażować w związek z jedną dziewczyną. Ma na coś ochotę, ale nie chce przekroczyć pewnej granicy, bo wie, że wtedy Ty będziesz miała wobec niego jakieś oczekiwania, a jemu to nie na rękę. Sam nie wie czego chce i tak też się zachowuje.
Jak dla mnie, beznadziejny przypadek. Obstawiam, że w końcu Ty się poczujesz za którymś razem urażona jego obojętnością, strzelisz focha , a on zdobędzie wtedy pewność, że wasza znajomość nie ma sensu i się wycofa.

Nie traktuj go jak kandydata, na partnera, tylko jak kolegę. A jak chcesz mieć chłopaka to znajdź sobie takiego, który jest otwarty na związek.

6

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Czyli



                                                            Masz ciacho i nie wiesz jak skonsumować



                                  Skoro (kończą się opcje) spróbuj trochę inaczej może się uda cudów nie obiecuje

Jak twoje ciacho lekko wypiło to nic a co jakbyś udała trochę bardziej i postarała się o urwany obcasik troszkę kulejąc poprosić o pomoc w przemieszczaniu ku przodowi i całkiem niechcący uwiesić się na jego szyi całując,następnie się wtulić mocno i powiedzieć że chciała byś aby tobie tak pomagał nie tylko teraz ale każdego dnia

Zaproś do domu (włącz fajną cicha muzykę) poprosić o pomoc w przemeblowaniu, malowaniu, myciu okien, doborze odpowiedniego (tylko nie oglądajcie telewizji nic tak ludzi nie oddala) np. telefonu mebla tapety, wazonu, obrazu, może jakaś gra planszowa taboo w czasie waszych wspólnych chwil postaraj się jak najwięcej przekazać nie tylko słowami,ale zapachem, gestem mowa ciała możesz się przednim trochę otworzyć zapytać o jego ocenę życia co czuje jakie ma pragnienia czy miał kiedyś zawód miłosny i czy ma wobec ciebie jakieś zamiary  (te dwa ostatnie trochę mocne)

                  Możesz troszkę udać że masz lekką grypę poproś aby kupił tobie coś na wynos zjecie sobie razem i porozmawiacie

                                                        Lub po prostu pocałuj go i powiedz że go kochasz



                                                                           Zbyś

7 Ostatnio edytowany przez bambam (2014-08-27 00:09:55)

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną
Radkka napisał/a:

Ale wygodna sytuacja, kobieta go kokietuje, rozbawia, przytula - wcale nie dziwie sie ze chce sie z Tobą dalej spotykać, przeciez nie daje nic od siebie a swietnie sie bawi.

Ps. nawet jesli czuje do ciebie coś wiecej, w co watpie... ale dobra. Powiedzmy sobie szczerze - osoba która nie potrafi wyrazic uczyc czy o nich rozmawiac, nie jest dobrym materialem na partnera (zawsze bedziesz zgadywac jego mysli?).

nie jest tak do końca, że nic nie daje w zamian. kilka razy proponował pomoc w jakiejś sytuacji, na wspólnym wyjeździe pytał czy mi w czymś nie pomóc, czy coś mi kupić w sklepie jak szedł, albo kupił mi coś, mimo, że nie prosiłam. jeśli rzucałam "podajcie coś tam" to zawsze on do mnie przychodził i podawał... to chyba o czymś świadczy...?
zgadywanie myśli raczej nie wchodzi w grę, ja się tylko ciągle łudzę, że jak już będzie wiedział, co ja czuje i że może na mnie polegać, to to się zmieni... bo teraz to wygląda tak, jakby nas obojga do siebie ciągnęło, tylko żadne z nas nie chce tego pierwsze przyznać (ja ze względu na to, że mimo wielu znaków na niebie i ziemii, które zauważają już nawet osoby z zewnątrz-nie mam 100 procentowej pewności. Ale on też może mieć takie same obawy...) Bardziej to widzę tak, jak pisze DiMatteo. A że do tej pory to kobiety robiły wobec niego pierwszy krok, to nie wie jak się do tego zabrać. wiem że raz był w poważnym związku, ale się rozeszli, był też z dziewczyną z innego miasta, koło 100 km i jeździł do niej co weekend, kiedyś - jak jeszcze nie byliśmy tak blisko - wspominał, że szuka normalnej kobiety, na stałe.
więc nie sądzę, że to dla niego zabawa... pytanie czy nie okazuje uczuć, bo nie wie jak, czy jest tak emocjonalnym ignorantem że "przeszło mu przez myśl", że skoro fajna ze mnie babka i się dogadujemy, to może by spróbować, ale nie zauważa puszczanych przeze mnie "zielonych świateł" i trzeba kawe na ławę wyłożyć, bo inaczej nie skuma. 

nie jest też typem faceta, który opowiada o swoich miłosnych podbojach... a jego koledzy ciągle rzucają teksty typu "jak byłem z tą laską to robiła mi to i to", "a ta dupa to jest niezła" itp. a od niego w życiu takich rzeczy nie słyszałam. raczej mówi o kobietach z szacunkiem, wydaje mi się, że jest dość dyskretny jeśli chodzi o "te sprawy".

co do kuszenia czymś innym o czym pisze Zbyś. Na obcasach nie chodzę, nie jestem też zwiewną kobietką, która potrzebuje pomocy, on już to wie, więc byłoby nienaturalnie. na codzień ubieram  się na luzie, kiedyś ubrałam spódnice i buty na małym obcasie, poszliśmy grupą na mecz do pubu, ale nie dało to jakiegoś piorunującego efektu, ale też raczej nie jest osobą, która patrzy na wygląd. jednak jak jesteśmy w grupie, ciągle na mnie patrzy, czuję i widzę jego spojrzenie, kiedy je łapię przez chwilę na siebie patrzymy z uśmiechem, a potem wracamy do rozmowy. znajomi mówią, że jak coś mówię, to mnie uważnie słucha, nabija się jak ktoś palnie jakąś głupotę, albo powie jakiś obleśny żart, a z moich żartów zawsze się śmieje, nawet, jeśli nie są śmieszne.
nie mówię, że to świadczy nie wiadomo o czym, ale widać, że traktuje mnie inaczej jak resztę towarzystwa...

8

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Wydaaje mi się, że powinnaś zaryzykować i powiedzieć mu wprost, że podoba Ci się i zaczyna być dla Ciebie kimś więcej, niż kolegą, przyjacielem. Trzeba dumę i obawy schować do kieszeni i wejść na głębszą wodę.
Jeśli jest Tobą zainteresowany - problem rozwiązany. Jeśli nie, cóż, będzie trochę niezręcznie i tyle. Myślę jednak, że sprawa warta jest świeczki, więc - do boju! Pozdrawiam.

9

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną
bambam napisał/a:

nie jest tak do końca, że nic nie daje w zamian. kilka razy proponował pomoc w jakiejś sytuacji, na wspólnym wyjeździe pytał czy mi w czymś nie pomóc, czy coś mi kupić w sklepie jak szedł, albo kupił mi coś, mimo, że nie prosiłam. jeśli rzucałam "podajcie coś tam" to zawsze on do mnie przychodził i podawał... to chyba o czymś świadczy...?
zgadywanie myśli raczej nie wchodzi w grę, ja się tylko ciągle łudzę, że jak już będzie wiedział, co ja czuje i że może na mnie polegać, to to się zmieni... bo teraz to wygląda tak, jakby nas obojga do siebie ciągnęło, tylko żadne z nas nie chce tego pierwsze przyznać (ja ze względu na to, że mimo wielu znaków na niebie i ziemii, które zauważają już nawet osoby z zewnątrz-nie mam 100 procentowej pewności. Ale on też może mieć takie same obawy...) Bardziej to widzę tak, jak pisze DiMatteo. A że do tej pory to kobiety robiły wobec niego pierwszy krok, to nie wie jak się do tego zabrać. wiem że raz był w poważnym związku, ale się rozeszli, był też z dziewczyną z innego miasta, koło 100 km i jeździł do niej co weekend, kiedyś - jak jeszcze nie byliśmy tak blisko - wspominał, że szuka normalnej kobiety, na stałe.
więc nie sądzę, że to dla niego zabawa... pytanie czy nie okazuje uczuć, bo nie wie jak, czy jest tak emocjonalnym ignorantem że "przeszło mu przez myśl", że skoro fajna ze mnie babka i się dogadujemy, to może by spróbować, ale nie zauważa puszczanych przeze mnie "zielonych świateł" i trzeba kawe na ławę wyłożyć, bo inaczej nie skuma. 

nie jest też typem faceta, który opowiada o swoich miłosnych podbojach... a jego koledzy ciągle rzucają teksty typu "jak byłem z tą laską to robiła mi to i to", "a ta dupa to jest niezła" itp. a od niego w życiu takich rzeczy nie słyszałam. raczej mówi o kobietach z szacunkiem, wydaje mi się, że jest dość dyskretny jeśli chodzi o "te sprawy".

Chyba tak jest jak ja piszę, Znajduje dużo podobnych cech w swoim i jego zachowaniu. Ja też mam problemy z okazywaniem uczuć ale zawsze jak mogę to staram się pomóc, odnoszę się do kobiet z szacunkiem i w życiu nie pochwaliłbym się swoim podbojami. Takie zachowanie trochę bierne wynika też faktu, że miał do czynienia z silnymi kobietami (może jego matka już taka była i wtedy się nauczył) takimi, które same wychodzą z inicjatywą wiec zostawia Ci miejsce na Twoje działania też pewnie żeby się upewnić co do Twoich intencji/uczuć. Takie łapanie sygnałów jest trudne jeśli nie ma doświadczenia - ja też tak czasami mam, że się zastanawiam nad czymś ale ponieważ potem nie mam jakiegoś potwierdzenia to kończy sie tym, że pewnie mi się zdawało.
Myślę, że takie szczere wyłożenie sprawy kawa na ławę bez tych wzajemnych podchodów, które nie wychodzą mogłoby pomóc. Mi by pomogło smile

10

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną
angela567 napisał/a:

wydaję mi się że powinnaś trochę odpuścić i zobaczyć co On zdziała

Myślę, że wręcz przeciwnie.  smile

11

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną
adamajkis napisał/a:
angela567 napisał/a:

wydaję mi się że powinnaś trochę odpuścić i zobaczyć co On zdziała

Myślę, że wręcz przeciwnie.  smile

Niby dlaczego?  skoro.cały czas Ona wychodzi z inicjatywą to.teraz powinna zobaczyć czy jemu zależy tak samo jak.jej

12

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Też uważam że powinnać wziąć sprawy w swoje ręce i porozmawiać otwarcie, co to wszystko znaczy. Już jakiś czas się spotykacie i jak długo jeszcze będziecie uprawiać takie podchody? Widać że nie jesteś zadowolona z tego friendzone a więc czas z niej wyjść smile Zrób pierwszy krok i lepiej żałuj niż go zrobiłaś niż że nie zrobiłaś. Nie wiadomo ile on się będzie zbierał na jakiś odważniejszy gest. Może to być miesiąc albo dwa, albo ewentualnie siedem big_smile

Moja bliska przyjaciółka miała podobny problem. Poznała chłopaka, który generalnie bardzo uczynny, rozmowny, chętnie się z nią spotykał. Ale- jeśli ona zaproponowała. On nie wychodził z inicjatywą. Na spotkaniach zachowywali się jak para- uściski, całowańśko i tak dalej (no sex). Jednak nic z jego inicjatywy nie wychodziło. Również zachęciłam moją koleżankę do zapytania go o co chodzi w ich znajomości. On powiedział że... decyzja należy do niej i uszanuje ją, jakakolwiek by nie była. Hm, dało to trochę do zrozumienia, że facet miał wyjebango. Obie z koleżanką mamy powiedzenie: choćby skały srały to facet jest w stanie zrobić wszystko dla kobiety. A wtedy nie robił zupełnie nic.

Jest to nieco inna historia no ale... Nie trwaj w tym zbyt długo, bo po co? Nie masz 16 lat by grać w jakieś podchody smile

Tak mi się wydaje.

Pozdrawiam!

13

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

właśnie jest tak, że to on wychodzi z inicjatywą; dotyczy to spotkań, wyjazdów, wypadów, koncertów, filmów, żarcia smile ja się tylko na to godzę. właśnie niedawno zapytał, czy może wpaść na film w sobotę. zmotywowaliście mnie do działania i jeśli podczas tego wieczora on żadnym gestem nie pokaże mi, że ma wobec mnie bardziej "romantyczne" zamiary, zapytam go po prostu jak odbiera naszą znajomość i zobaczymy co powie. pewno będzie niezręcznie, ale tak jak napisaliście; lepiej żałować, że się coś zrobiło.  szkoda by było, jakby za jakiś czas się okazało, że oboje chcieliśmy czegoś więcej, tylko baliśmy się sobie o tym powiedzieć smile

14

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Daj koniecznie znać jaki przebieg i wynik miała ta rozmowa smile

15

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

powiedziałam tak, jak napisałam. on  powiedział, że zdecydowanie chce, żeby to było coś więcej niż zwykła przyjaźń, ale on takie sprawy lubi rozgrywać powoli i z tego to wszystko wynika. ulżyło mi, bo przynajmniej wiem, na czym stoi. ciekawi mnie tylko, czy teraz jak już to sobie powiedzieliśmy, to sprawy nabiorą rozpędu, czy to jego "powoli" będzie trwało kolejne miesiące big_smile ale przynajmniej wiem, że jest na co czekać smile

Dziękuję Wam za rady!

16

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Właściwie to nie jest zainteresowany, ale może weźmie dla świętego spokoju, albo jak nie znajdzie nic lepszego.

17

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Według mnie, należałoby mu uświadomić, że trzymając się własnego "stylu" angażowania się w związek, powinien brać pod uwagę Twój stosunek do tego, bo, jak sama zauważyłaś, może to trwać miesiącami, jeśli nie latami.

18

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

racja, na pewno jeśli sprawa będzie się przeciągać, to mu to powiem, ale na tą chwilę mi się też nigdzie nie spieszy, a wolę tak, niż wiązanie się z kimś, kogo znam krótko/nie za dobrze. ale powiem wam, że już widać lekką zmianę w jego zachowaniu, także jestem dobrej myśli smile

19

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

W tym wypadku przyznaję Ci całkowitą rację.
Jeśli tak do tego podchodzisz, to znaczy, że wodze tego zaprzęgu są znów w Twoich rękach. Powodzenia.

20

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

W tym wypadku przyznaję Ci całkowitą rację.
Jeśli tak do tego podchodzisz, to znaczy, że wodze tego zaprzęgu są znów w Twoich rękach. Powodzenia.

21

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

wprawdzie jest to dla mnie zupełnie nowa sytuacja, bo wcześniej byłam 5 lat z jednym chłopem, potem 1,5 roku sama i wtedy pojawił się on. ja mam naturę zdobywcy, bardzo szybko i mocno się angażuję w nowe znajomości (w ciągu tego 1,5 roku przeżyłam kilka ciężkich "zauroczeń" facetami, którzy wykazywali minimalne zainteresowanie moją osobą, albo nawet niektórzy mówili wprost, że chcą czegoś więcej i nic i tak z tego nie wychodziło). z nim tak nie było, na początku serce nie biło jak szalone kiedy tylko go widziałam... raczej miło, z uśmiechem, uprzejmie, ale bardzo spokojnie. jednak ostatnio, kiedy nie widzieliśmy się dłuższy czas, poczułam jak bardzo mi brakuje naszych rozmów i jego towarzystwa. może więc warto czasami przystopować i poczekać, dać się wykazać komuś innemu, a nie zabiegać o każde spojrzenie czy rozmowę, o pocałunek czy randkę już, zaraz. smile

22

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Skoro uważasz, że warto poczekać, czekaj. Widzę, że zapadł Ci głęboko w serce.
Sama zapewne wiesz, Bambam, że rozsądek w takich wypadkach wyjeżdża na dłuugi urlop.
Czekaj więc, ale z ręką na pulsie. Pozdrawiam.

23

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Skoro uważasz, że warto poczekać, czekaj. Widzę, że zapadł Ci głęboko w serce.
Sama zapewne wiesz, Bambam, że rozsądek w takich wypadkach wyjeżdża na dłuugi urlop.
Czekaj więc, ale z ręką na pulsie. Pozdrawiam.

24

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Ciekawe jak się relacja rozwinęła smile

25

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Ja sadze ze jest gejem i po prostu bardzo Cie lubi. On sam pewnie chcialby miec rodzine bo czuje presje spoleczna a Cb traktuje jak kogos z kim chcial by byc ale nie dal.by rady

26

Odp: dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Albo jest nieśmiały  i ciężko mu zrobić konkretny krok

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dziwna relacja z emocjonalnie niedostępnym mężczyzną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024