Ciesze sie,ze jestes spokojna i opanowana ;-) uparta to i ja jestem jak ten moj.
Wiesz co ja dzis postanowilam, ze na pare dni postanowie byc niedostepna, jestem ciekawa jak zareaguje. Przyjaciolka mi tak radzi, jak i pare osob na forum. Bo wiesz u mnie to jest tak- jest wygodny i wie ze ma mnie na kazde zawolanie...napisze 1 smsa teraz do mnie, bo w ciagu dnia nie moze hehe ( mimo ze siedzi w domu-no ale dobra) zapyta czy mozemy porozmawiac ale ja nic nie zareaguje...cisza. Wiem ze mnie nie zostawi, tego jestem pewna nawet jak juz w zwiazku nie bedziemy...ale jak to ktos mowil, czasami musi dotrzec do dna by zrozumiec i sie odbic.
Bede spokojna, mila ale musze tez z dystansem. Jesli chcesz mozesz tez tak sprobowac!
Pamietaj jednak, spokoj i bez emocji!
Tak, to prawda- moze sie zdarzyc przemoc fizyczna, ale u mnie na szczescie do tej pory to sie nie zdarzylo, co jedynie pare wyzwisk k..., s..., a na drugi dzien wielkie przeprosiny. Bledne kolo. Trzeba zrozumiec, to jest choroba, niektorzy smieszy to, pisza a zostaw go itp.ale ciezko zostawic gdy sie kocha...
Tak wiec, mam nadzieje,ze jutro pogadamy ;-) spokojnej nocy i pamietaj milo, konkretnie ale spokojnie, a i nie poruszaj tematu zwiazku!
Buziaki.