Nie radzę sobie, rozstanie po długim związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radzę sobie, rozstanie po długim związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Nie radzę sobie, rozstanie po długim związku

Nie wiem, czy dobrze trafiłam. Jestem tu nowa i w zasadzie tylko dlatego, że sobie nie radzę. Jestem młodą osobą, przed 20-stym rokiem życia i pewnie z tego powodu nie rozumiem jego postępowania. Mam za sobą 4,5 letni związek. W tym czasie mieliśmy pół roku przerwy. Przez pierwszy rok było cudownie, pomimo problemów, które stwarzała moja rodzina. Później on przestał znosić tę sytuację i zaczął poznawać inne kobiety. Bywały momenty, kiedy był wspaniały i chwile, kiedy miałam go dość. Cały czas wydawało mi się, że w końcu się poprawi, chociaż zaczął wytykać mi braki, które uzupełniały jego przyjaciółki (poświęcanie wolnego czasu, wygląd etc.). Straciłam poczucie wartości, czułam się niedoceniona, nieatrakcyjna. Cały czas zapewniał, że mnie kocha. W końcu pokłóciliśmy się o te znajomości, rozstaliśmy na pół roku, ale nie mogłam dojść do siebie, przestać płakać, zapomnieć o nim. Dałam mu drugą i ostatnią szansę. Już 1,5 miesiąca później poznał dwie dziewczyny na Woodstocku, na który pojechał beze mnie, z kolegami. Dostawał smsy, w których nazywały go słoneczkiem, pisał z nimi. Zaczął podrywać dziewczyny przez internet, fantazjować z nimi i generalnie pisali sobie, co by razem robili w łóżku. Naliczyłam tych dziewczyn z 5. Mówił, że to z nudów, że to nic nie znaczy, miał już przestać, ale dalej to robił. Nie chciał nawet ze mna pogadać przez telefon ani przez chwile albo nie odbierał kilka godzin, bo nie chciał, bo pisał z nimi. Pojechaliśmy w tym roku na Woodstock, to miał być nasz pierwszy wspólny taki długi wyjazd. Już w pociągu poszedł szukać nowych kolegów i koleżanek, chwalił mi się, że dotknął pupę jakiejś dziewczyny. Powiedział, żebym nie myślała sobie, że będzie cały Woodstock ze mną przebywał. Pierwszej nocy go nie było, bo był z kolegami, drugiej ćpał z jakąś dziewczyną w jej namiocie. Wcześniej namawiał mnie na trójkąty, a przy tym wszystkim zapewniał o swojej miłości. Przez ten cały czas woodstockowy pilnował mnie jego kolega, z którym teraz sie spotykam. Trzeciej nocy uciekłam od mojego chłopaka, żeby być z jego kolegą, bo mój chłopak znów mnie olał, a ja później nie odbierałam już od niego. Mam wrażenie, że gdybym wtedy nie uciekła byłoby dobrze. Po powrocie do domu przyznałam mu sie, że całowałam się z tym kolegą. Wyzwał mnie od najgorszych i groził mi. Później dowiedziałam się od kolegów, że zdradził mnie ostatniej nocy, że zdradzał również wcześniej. On mówi, że był mi wierny. Osobiście wiem tylko o dziewczynach z internetu. Wiem, że nie mogę do niego wrócić, bo zrobiłabym sobie krzywdę, ale nie rozumiem tej jego miłości, tego co się stało, jest mi strasznie ciężko, cały czas o nim myślę, najchętniej bym mu wybaczyła. Po prostu sobie nie radzę. Przepraszam, że tak obszernie to opisałam, ale chwilowo lepiej się od tego poczułam. Ja po prostu wiem, że nie mogę do niego wrócić, ale wierzę nadal, że to dobry człowiek i pewnie dlatego sobie nie radzę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie radzę sobie, rozstanie po długim związku

"wierzę nadal, że to dobry człowiek i pewnie dlatego sobie nie radzę".

Problem chyba w tym w co Ty wierzysz. Często jest różnica między tym jak jest a jak sobie to wyobrażamy.

To co piszesz tu o swoim chłopaku i tym co o nim myślisz wygląda jakbyś to Ty była pod wpływem narkotyku a nie on.
Pomijając już akt wyznania Twojej wiary, zastanawia mnie jak wyobrażasz sobie przyszłość u boku takiego partnera?
Co Ci się właściwie podoba w tym związku? I w czym objawia się jego miłość do Ciebie?
Przepraszam ale nie widzę tu nic prócz chorego przywiązania.

I pytanie z innej beczki: Czym Ty się zajmujesz oprócz tej relacji? Pracujesz? Uczysz się? Jak chcesz spędzić resztę życia?
Masz jakiś plan? Jakieś marzenia, pomysły do zrealizowania?

A co do ludzi używających życia w każdym calu... poczytaj więcej o nałogach, jak się niewinnie wszystko zaczyna i do czego doprowadza i to nawet tych "dobrych ludzi". To co dziś Cię bawi kiedyś może doprowadzić do płaczu i bólu z którym sama sobie nie poradzisz.

3

Odp: Nie radzę sobie, rozstanie po długim związku

Przykro mi to pisac, ale ty jesteś mega naiwna. Miałaś wystarczająco dużo sygnałów wcześniej, o tym jaki twój chłopak jest, a jest po prostu zwykłym babiarzem, i jeśli chcesz się nim dzielić z tabunami dziewczyn, z którymi będzie sypiał-to jasne pogódź się z nim.
Twoja historia i twoje podsumowanie, że najchętniej byś mu wybaczyła, to chyba jakiś żart jest, kompletna głupota. Olej go teraz, zanim zmarnujesz kolejne lata na tego pajaca.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radzę sobie, rozstanie po długim związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024