Witajcie,
pół roku temu rozstałam się z facetem, po >5 latach związku. Decyzja była wspólna, jednak w praktyce padło na mnie- na zasadzie "on wcale nie jest ze mną szczęśliwy, ja chyba też nie, nie marnujmy życia". Oczywiście to ja po wszystkim wyłam i zmagałam się sama ze sobą, czy dobra decyzja itd. Musicie wiedzieć, że nawet pisząc tą wiadomość płaczę
On? Wydawał się niewzruszony, wszystko wydawało się być dla niego tak samo, pomimo, że mnie nie ma. Później wielokrotnie mówił, że się martwi, że czuje się winny, tylko mówił. Przez jakieś 4 miesiące po rozstaniu, rozmawialiśmy ze sobą co jakiś czas, co tydzień co dwa. Potem on zaproponował, jako, że ja przy każdej rozmowie się rozklejałam, żebyśmy tak często nie rozmawiali. Ja zaczęłam układać sobie życie na nowo, trochę na siłę, jestem z kimś (ta osoba wie, że ja jeszcze nie przetrawiłam rozstania). No i nie gadaliśmy od ok półtora miesiąca. Chciałabym się dowiedzieć co u niego słychać, jak mu idzie. Nie chcę nawiązywać do tego co było, po prostu on jest na prawdę fajnym człowiekiem i zależy mi na jego szczęściu. Jak myślicie, czy w takiej sytuacji mogę z nim pogadać, bo może nie myślę logicznie?
P.S. Od dłuższego czasu mam maratony koszmarów, nigdy w życiu tak nie miałam. Może jakoś podświadomie się o niego martwię, bo nie wiem co u niego?
1 2014-08-23 13:43:48 Ostatnio edytowany przez MeryJenny (2014-08-23 13:46:27)
No nie myslisz logicznie wiążac sie z kims na siłe
I tak krzywdzisz ludzi i siebie ![]()
No nie myslisz logicznie wiążac sie z kims na siłe
I tak krzywdzisz ludzi i siebie
Wydaje mi się, że po tamtym związku będę płakać nawet i za rok.. Każdy zna prawdę, to jest świadomy ewentualnych konsekwencji. To ta osoba naciskała, ja mogłabym być jeszcze sama i płakać sobie samemu. Mam jednak nadzieję, że się zakocham i zapomnę.
No tak, z litosci sie zgodzilas i liczysz, ze sie zakochasz kiedys. Tylko pytanie jak, jesli i tak mocniejsze emocje masz do tamtego i ciagle Cie kusi, by z nim sie znajomić? To sie moze nigdy nie urwać.
5 2014-08-23 14:09:15 Ostatnio edytowany przez MeryJenny (2014-08-23 14:12:51)
No tak, z litosci sie zgodzilas i liczysz, ze sie zakochasz kiedys. Tylko pytanie jak, jesli i tak mocniejsze emocje masz do tamtego i ciagle Cie kusi, by z nim sie znajomić? To sie moze nigdy nie urwać.
Nie każdy związek się zaczyna od wielkiego BUM. Mamy wiele wspólnego i może z czasem coś z tego będzie- tak jak w każdym związku. Jedyna różnica jest taka, że jest mi żal tego wszystkiego z przeszłości, że mam żal do siebie. Nie kocham mojego byłego (nie tak romantycznie), po prostu jest dla mnie ważny, bo stanowi znaczną część przeżytego wspólnie życia. No i zwyczajnie zależy mi na jego szczęściu (nikt świństwa sobie nawzajem nie zrobił). Po prostu zwyczajnie nam nie wyszło, co jest chyba w tym wszystkim najgorsze.
Moim zdaniem nawiązywanie kontaktu z Ex w celu "Co slychac " ma sens tylko w przypadku całkowitego wyleczenia sie z tej osoby. Inaczej nie.
Wczesniej i tak powinnaś pogadac z partnerem czy nie ma nic przeciwko abyś zadzwoniła do Ex.
W Twoim wypadku wydaje mi sie ze nie jestes jeszcze wymęczona i nie ma sensu dzwonić.
Nie powinnas do niego dzwonic. Wciaz nie jest Ci obojetny, wiec lepiej trzymac sie od niego z daleka. Wiem, ze to nie bedzie latwe, ale tak bedzie dla Ciebie lepiej. Czasem nie wiedziec - to po pierwsze, a po drugie skup sie na obecnym zwiazku i przestan rozpamietywac przeszlosc. Wiem wiem - latwo mowic. Zdaje sobie sprawe ze to trudne, ale nie dzwon.