Tata nas opuścił... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez kropka_90 (2014-08-22 17:41:32)

Temat: Tata nas opuścił...

Cześć. Najpierw chciałabym napisac pare słów o sobie. Mam na imię Ania, mam 23 lata, w czerwcu skonczyłam studia i mam kochającego chłopaka. Mieszkam w domu rodzinnym w małej miejscowosci, ale od pewnego czasu szukam pracy w innym miescie. Mój problem polega na tym, że mój tata nas zostawił i mam strasznego doła. Wydaje mi się, że tata nie mógł zniesc atmosfery w domu, mama codziennie wszczynała awantury, bo tata wracał do domu tylko na noc (mówiła że tata ma kochankę i by wynosił sie z domu), i ostatnio nawet brat był przeciwko jemu, mówił mu ciagle ze go nienawidzi itd czasem nawet chciał się z nim bić. Ja zawsze byłam oczkiem w głowie taty i może dlatego to mnie bardzo wszystko boli sad Od miesiąca tata nawet juz nie nocuje w domu (ale wszystkie jego rzeczy są w domu) ani prawie w ogole nie przychodzi do domu. Przestał nocować kiedy do niego zadzwoniłam i pierwszy raz wygarnęłam mu co o nim myśle (zrobiłam to dlatego, bo zdenerwowałam się gdy mój chłopak mi powiedział, że znajoma jego mamy powiedziała jej cos złego na temat mojego taty). Z reguły jestem osobą cichą, troche nieśmiałą i zamknięta w sobie, nigdy nie pyskowałam rodzicom ani głosno nie wyrażałam swoich uczuć, dlatego na pewno było dla niego wielkim zaskoczeniem to że tak mu nagadałam. Teraz czuję się winna, ze to przeze mnie mój tata teraz nie chce wracac do domu sad Dzwoni do mnie czasem i pyta co u mnie, ale ja nawet nie mam odwagi powiedziec mu to co czuje, mówie mu ze wszystko ok, nawet nie mam odwagi zapytac gdzie nocuje, itd bo podczas rozmowy z nim zaczyna łamac mi sie głos i zaraz chce mi sie płakac. Mam mieszane uczucia, bo raz czuję złosc a jak do mnie dzwoni i słysze jego smutny głos to zaczynam za nim tęsknic sad

Czy ktos miał kiedys miał taka sytuacje w domu? Nie chce byc przeciwko tacie ani przeciwko mamie, chce by było jak dawniej..
Pewnie będziecie pisać, że zachowuje sie jak dziecko i powinnam życ swoim życiem, ale jestem osoba bardzo wrażliwą i nie moge o tym nie myslec a kocham oboje rodziców tak samo... i w głebi serca czuję się jeszcze taka mała dziewczynkę która czasem tata przytulił i pocałował..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Tata nas opuścił...

Chcesz by bylo jak dawniej? Chcesz aby tata wracal do domu i slyszal glupie wyrzuty od matki
Pomysl o nim, myslisz ze byl szczesliwy? Myslisz ze jest mu teraz latwo
Postaw sie w jego sytuacji,  kazdy normalny czlowiek po takich akcjach kiedys peknie i spakuje menel
Podziekuj mamie

3

Odp: Tata nas opuścił...

Wiem, że nie jest mu łatwo, bo znam go nie od dziś i mogę tylko domyslac się co czuje. Ale mojej mamie też nic nie da sie przetłumaczyc, jak zaczełam sie na nią fochac to ona zaczeła mi tłumaczyc że zachowuje sie jak dziecko, bo tata ma inna a z domu zrobił sobie hotel.. jakbym pokazała że stoję za tatą wtedy byłabym tą złą. Strasznie boli mnie to wszystko, ale dziękuję Olka_kontrolka za pare słów otuchy.. może faktycznie lepiej jest teraz, przynajmniej tata nie musi teraz wysłuchiwać wyrzutów mamy ani brata ani ja nie jestem teraz tego świadkiem, ale mimo to jest mi źle.. brakuje mi tego jak plątał sie po domu, gotował obiad, jak czasem ogladalismy mecze sad taka pustka jest teraz.. i bardzo cięzko jest mi się z tym pogodzic..

4

Odp: Tata nas opuścił...
kropka_90 napisał/a:

Wiem, że nie jest mu łatwo, bo znam go nie od dziś i mogę tylko domyslac się co czuje. Ale mojej mamie też nic nie da sie przetłumaczyc, jak zaczełam sie na nią fochac to ona zaczeła mi tłumaczyc że zachowuje sie jak dziecko, bo tata ma inna a z domu zrobił sobie hotel.. jakbym pokazała że stoję za tatą wtedy byłabym tą złą. Strasznie boli mnie to wszystko, ale dziękuję Olka_kontrolka za pare słów otuchy.. może faktycznie lepiej jest teraz, przynajmniej tata nie musi teraz wysłuchiwać wyrzutów mamy ani brata ani ja nie jestem teraz tego świadkiem, ale mimo to jest mi źle.. brakuje mi tego jak plątał sie po domu, gotował obiad, jak czasem ogladalismy mecze sad taka pustka jest teraz.. i bardzo cięzko jest mi się z tym pogodzic..

Ale z drugiej strony jak jest naprawde czy twoj tata ma inna kobiete czy nie ,bo jesli tak to chyba normalne ,ze Twoja mama robi mu awantury  i nie chce zyc w trojkacie.

5 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-22 19:26:54)

Odp: Tata nas opuścił...

Miałam taką sytuację w domu, tylko ja przechodziłam ją już na początku gimnazjum. Prawda jest brutalna, nigdy nie będzie tak jak dawniej. Mama będzie miała do ciebie pretensje, że rozmawiasz z tatą, a tata, że rozmawiasz z mamą. To czasami jest bardzo ciężkie. W twojej sytuacji jest taki plus, że przynajmniej twój tata nie ma cię gdzieś (mój jest pracoholikiem i poświęca mi bardzo mało czasu, praktycznie wcale). Trzymaj się, człowiek jest silniejszy niż czasami się wydaje, nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić do jakich rzeczy możemy przywyknąć. Jest jeszcze drugi aspekt rozstań, a mianowicie kwestie finansowe, niby się gada, że alimenty i takie tam... Ale to są śmiesze pieniądze. Ogólnie te rozwody to jedna wielka ściema. Kuratorzy próbują ci wciskać kit, że nic się nie zmieni, a prawda wygląda tak, że tracisz zdrowy kontakt z jednym z rodziców (z tym, z którym nie mieszkasz, czyli zazwyczaj z ojcem) i dodatkowo znacząco obniża się standart życia jeżeli chodzi o kwestie finansowe. Samotnym matkom jest dużo ciężej, a państwo nie robi nic, by jakoś im pomóc.

6

Odp: Tata nas opuścił...
olka_kontrolka napisał/a:

Chcesz by bylo jak dawniej? Chcesz aby tata wracal do domu i slyszal glupie wyrzuty od matki
Pomysl o nim, myslisz ze byl szczesliwy? Myslisz ze jest mu teraz latwo
Postaw sie w jego sytuacji,  kazdy normalny czlowiek po takich akcjach kiedys peknie i spakuje menel
Podziekuj mamie

Co za bzdura. Jeżeli mama miała rację i tata faktycznie miał kochankę, to te awantury są w pełni uzasadnione.
Co to znaczy, że tata wracał do domu tylko na noc?
Autorko, masz 23 lata, masz oczy i swój rozum, nie wkręcaj się w żadne "to moja wina", bo to dobre dla dzieci. Co wiesz o tej sytuacji? Mam wrażenie, że twoja relacja z mamą jest kiepska.

7

Odp: Tata nas opuścił...

Herugaa, mój tata od kilku lat jest na emeryturze, a ostatnio coraz czesciej było tak że wychodził rano a wracał w nocy i tak w koło. Zaczełam zauwazac to dopiero teraz, gdy skonczyłam studia. Wczesniej uczyłam sie w innym miescie i tez tam troche pracowałam wiec do domu wracałam przewaznie na weekendy i swieta a wtedy tata czesciej był w domu i czekał juz na mnie z obiadem i buziakiem. Moja mama jest pracoholiczką, jest włascicielka duzego sklepu (który prowadzi sama), wiec moje relacje z nia nie są za dobre, i jak juz wczesniej pisałam jestem osoba zamknieta w sobie i bardzo wrażliwa wiec cieżko mi rozmawiac z mama na takie trudne tematy. Zwierzam się troche jedynie mojemu chłopakowi, który po częsci wie jaka mam sytuacje w domu. Mama nawet nie wie, że odbieram telefony od taty.
Duzo wychodze do znajomych, spotykam sie z chłopakiem, staram sie mało siedziec w domu, by o tym wszystkim nie myslec, ale czasem sie nie da, nikt nie wie co tak naprawde czuje i jak mi jest cięzko. Nie chce nawet mówic tacie jak mnie to wszystko boli, bo pewnie bardzo by sie tym zmartwił sad
Dziękuje bardzo za Wasze opinie i porady, nawet nie wiecie jak każda odpowiedz na mój post jest dla mnie ważna, przynajmniej wiem, ze nie jestem sama.

8

Odp: Tata nas opuścił...
kropka_90 napisał/a:

...
Duzo wychodze do znajomych, spotykam sie z chłopakiem, staram sie mało siedziec w domu, by o tym wszystkim nie myslec, ale czasem sie nie da, nikt nie wie co tak naprawde czuje i jak mi jest cięzko. Nie chce nawet mówic tacie jak mnie to wszystko bolibo pewnie bardzo by sie tym zmartwił sad
Dziękuje bardzo za Wasze opinie i porady, nawet nie wiecie jak każda odpowiedz na mój post jest dla mnie ważna, przynajmniej wiem, ze nie jestem sama.

Jesteś dużą dziewczynką... mam wrażenie, że nazbyt LOKUJESZ siebie w CENTRUM tej sytuacji, w której na dodatek na NIC wpływu nie masz... Twoi rodzice mają prawo mieć swoje życie BEZ oglądania się na to, że DOROSŁE dziecko może poczuć się urażone. BO co z ich bólem? Przeżyjesz za nich?
To zdaje się bardzo egoistyczne, żeby nie rzec narcystyczne podejście sad
Myślę, że MASZ prawo utrzymywać kontakty z obojgiem wedle potrzeb - BEZ robienia z tego wielkiego halo. I bez zbędnych komentarzy. Już "jedną nogą" byłaś poza domem a on "kręcił się" jak musiał - teraz wróciłaś i... Właśnie: czego Ty oczekujesz?

9

Odp: Tata nas opuścił...

Tylko wcześniej przynajmniej nocował w domu, czułam jego obecnosc, a teraz w ogole go juz nie ma i wiem że chciałby wrócić ale na pewno ma dość tych awantur i wyrzutów mamy i brata.. a jak z nim rozmawiam przez tel to czuje smutek w jego głosie a raz gdy spotkałam sie z nim poza domem to płakał i mówił jak bardzo mnie kocha.. a gdy studiowałam miałam od niego wszystko co chciałam, dlatego boli mnie teraz to wszystko, bo wiem że jest zagubiony a ja nie mogę zrobić nic by mu pomóc, bo przeciez nie powiem by wrócił, chociaz chciałabym, jak kazda córka chciałaby mieć oboje rodziców przy sobie.

10

Odp: Tata nas opuścił...

Aniu, pisałaś o tym, że dla mamy największym autorytetem jest jej mama i być może tu leży początek Waszych problemów rodzinnych. Jeśli Twoja mama ze wszystkimi problemami leciała do babci, to tato na pewno źle się z tym czuł. Możliwe, że babcia podburzała Twoją mamę przeciwko niemu. Stąd brały się napięcia między rodzicami, awantury, a Twój tato coraz gorzej czuł się w swoim domu. Twój wyjazd na studia mógł to spotęgować, bo byłaś jedyną osobą w rodzinie z którą miał dobry kontakt. Nic dziwnego, że wolał więcej czasu spędzać poza domem i być może spotkał kogoś, komu może się wygadać. Nie piszesz gdzie nocuje, ale chyba nie chce Was opuszczać skoro nie zabrał z domu swoich rzeczy. Zapytaj tatę jak się czuje i gdzie mieszka, być może tego potrzebuje rozmowy z Tobą. Rozumiem, że to bardzo trudne dla Ciebie, ale nie bój się mówić rodzicom i bratu co czujesz. Masz prawo do swoich emocji.

11

Odp: Tata nas opuścił...

A ja mam wrażenie, że Ania, to nie 23 lata ma, a 13, a przynajmniej taką mentalność.

12

Odp: Tata nas opuścił...

ŻEBY było mniej "jaka to JA jestem biedna i nieszczęśliwa" a więcej CO MOŻNA zrobić, by sytuację załagodzić - bo to wszak ICH druga połowa życia, ONI się zbliżają bardziej ku schyłkowi - nie chciałabym by je sobie zmarnowali i zamienili się w zgorzkniałe staruszki... to jeszcze smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024