Witam ![]()
Otoz od pewnego czasu(moze pol roku) zaobserwowalam u siebie problem. Podczas masturbacji lub stosunku czuje zblizajacy sie orgazm ,jest coraz fajniej. Pozniej nastepuje orgazm ,ale taki nie pelny ,bez tej parosekundowej rozkoszy. Fizycznie mam wszystkie objawy. Skurcze pochwy i lechtaczki ktore wystepuja przy orgazmie ,i spadek napiecia i inne objawy orgazmu. Poprostu orgazm ,ale nie czuje tego co powinnam czuc.
W obecnej chwili jest tak 50/50.
Po tym niepelnym orgazmie tylko sie denerwuje i chce jeszcze i jeszcze by wkoncu dojsc.
To moze wynikac ze zbyt duzej ilosci seksu i masturbacji? W tygodniu mam srednio moze z 6-8orgazmow zarowno pelnych jak i nie.
Czy moze wynika to z tego ze czesto odplywam myslami? Nie moge nieraz sie skupic na przyjemnosci i sama nie wiem czemu uciekam myslami czesto do tematow nie zwiazanych z seksem.
Moze za bardzo tez czasami mysle o tym by dojsc podczas stosunku lub masturbacji.