Bylismy w zwiazku ponad 2 lata, zaczal popadac w depresje na poczatku tego roku ktora trwa po dzis dzien, raz jest lepej raz gorzej. Ma terapie, leki- chce wygrac.
Wspieram go. Bo kocham. Rozmawiamy spotykamy sie glownie z jego inicjatywy/nie chce byc nachalna, powiedzial,ze zalezy mu na dobrych relacjach ale nie chce sie angazowac bo juz raz zostal skrzywdzony ( przez to ta depresja- sprawy sie skomplikowaly, wyszly problemy ktorymi musi postawic czola przez jego eks)
Nasz zwiazek byl dobry, rozumielismy sie idealnie.
Do czasu depresji...
Teraz rozmawiamy codziennie, mowie mu ze jak jest mu dobrze samemu,to to to sie liczy bo zwiazki to rozne itp. Ze kobieta czy facet to dodatek...
Lecz wczoraj napisalam mu smsa,ze bardzo wspieram ciesze sie jak jest radosny czasami i niech wie ze w sercu dalej kocham go. Odpisal ze woli przemilczec tego smsa.
Nie wiem co mu chodzilo? Dzisiaj rankiem dzwonil pozyczyl milego dnia, zapytal o samopoczucie i obiecal wieczorem zadzwonic.
hmm.. może jakaś mu to tez kiedys napisała i on się zaangażował i ona go zostawiła i może nie wierzy w takie teksty.. ? Może to na tym u niego polega..
Ty go znając nie wiesz, a pytasz na forum. Co jest lepsze od szczerej rozmowy w cztery oczy? Zapytaj go o co mu chodziło.
Co mi zostaje? Trwac przy nim, by wiedzial ze kocham naprawde. Czekac, ale ile. Wiem ze to powazna choroba. Wiem ze czasem czlowiek mowi takie rzeczy o ktorych pojecia nie ma.
Dzisiaj ma dzwonic, pogadamy jak zawsze o wszystkim i o niczym ale chyba nie porusze tego tematu.
Prosisz o interpretację słów faceta, który cierpi na depresję i ma zmienne nastroje. Pomysl jest w tym jakiś sens?
Jaki sens byc kochającą przyjaciółką? Lubisz czuc sie wykorzystana?
Może nie mógł odpowiedzieć tym samym wyznaniem, a nie chciał Cię ranić.
Może też Cię kocha, ale nie chce Cię obarczać swoimi problemami.
Może miał biegunkę, latał do toalety i nie miał czasu na szerszą odpowiedź.
Może uprawiał dziki seks z kochanką i nie bardzo miał głowę do innego rodzaju miłości.
Może właśnie czcił minutą ciszy zabitego komara.
Może go zaskoczyłaś.
Może jest niezdecydowany.
Może... może zapytaj go, skąd my mamy wiedzieć? ![]()
Zapytalam. Okreslil to tak,ze nie chce nigdy byc w zwiazku, a to przez eks ktora go do tego stanu doprowadzila co doprowadzila, nerwica depresja, problemy z sercem. Ze na poczatku bylo dobrze miedzy nami i mial wobec mnie plany to temu ze czul sie silny i zdrowy, a teraz jest chory. Chce bym sobie zycie ulozyla.
Nie chce tracic ze mna kontaktu bo zalezy mu ale jak bede chciala urwac to uszanuje mimo ze ciezko mu bedzie.
I napisalam mu, ze bede go wspierac bo liczy sie on, jego zdrowie samopoczucie na ta chwile!