Cześć dziewczyny czytam to forum od dłuższego czasu ale w końcu nie wytrzymałam i muszę was zapytać o zdanie na temat mojego faceta bo to trochę dziwna sytuacja. Spotykam się z nim już od czterech miesięcy on ma 32 lata mieszka z rodzicami ( a chyba w tym wieku powinien mieszkać już sam) z drugiej strony myślę że jest zaradny, w sumie jako facetowi nic nie brakuje jest przystojny inteligentny, oczytany. Rodzice dali mu gospodarstwo rolne sadzi jakieś warzywa i kwiatki, rzadko się spotykamy bo ciągle narzeka na brak czasu i to mnie dołuje, skończył studia i teraz studiuje drugi kierunek, natomiast nie wiem czemu tak inteligentny facet pracuje na roli. Jak przedstawić go koleżankom jako rolnika, ja mam już 27 lat pracuje w biurze w małej firmie we Wrocławiu i wynajmuje z koleżanką mieszkanie. Myślę że jego sytuacja finansowa jest kilkanaście razy lepsza od mojej natomiast nie rozumiem czemu nie wyprowadzi się od rodziców w sumie ma do Wrocławia kilka kilometrów. Nie wiem dziewczyny poradzcie coś czy kontunować taki związek, jak koleżankom go przedstawiać jako faceta pracującego na roli sama już nie wiem...
Jeśli to nie jest prowokacja to zastanów się jak on ma Ciebie przedstawić znajomym...
Oto miejska księżniczka, która woli zarabiać grosze przy parzeniu kawy zamiast splamić rączki pracą? W dodatku ma 27 lat i mieszka z koleżanką jak studentka...
Tobie ocenę faktów przyćmiło totalnie slowo "rolnik", ale, obiektywnie patrząc na Twój opis sytuacji, on jest o niebo lepiej ustawiony niz Ty. I jakoś sensowniej (i perspektywiczniej) to jego życie wygląda niż Twoje.
Oczywiście, że nie kontynuować.
Może jest lepiej ustawiony ode mnie, natomiast nie może on znaleść dla mnie więcej czasu żeby np gdzieś razem pojechać bo ciągle jeździ ciężarówką i rozwozi te swoje kwiatki po hurtowniach a w weekendy studiuje zaocznie na uniwersytecie. Jakoś sama nie wiem nie mogę się przekonać do sytuacji w której ktoś ma stały etat i wychodzi rano do pracy wraca po południu i ma czas dla drugiej osoby natomiast on pracuje czasem całe dnie i jeszcze w nocy jeździ.
Ludzie mają różne priorytety. Jeśli dla Ciebie nieakceptowalny jest brak czasu, praca rolnika i niechęć do przeprowadzenia się do miasta - słabo widzę waszą wspólną przyszłość.
Anka, daj mu spokój, ja wiem, że przystojny, inteligentny, zaradny, z kasą i prawdopodobnie drugi taki nigdy Ci się już nie trafi, ale..... NIE PASUJECIE DO SIEBIE, koniec, kropka.
Masz rację, opinia koleżanek jest ważniejsza niż porządny facet, rzuć go w cholerę.
eee tam nie przejmuj sie opiniami koleżanek to Ty z nim będziesz nie one... Jeśli Ci na nim zależy to dlaczego miała bys sobie go odpuszczać ze wzgledu na to co powiedzą koleżanki ![]()
Kobiecy głos rozsądku w postaci mojej poprzedniczki? Aż ciężko uwierzyć ![]()
Anna, to, że jest rolnikiem to ciekawe, oryginalne. I albo koleżanki to zrozumieją albo nie. Jak tu ktoś napisał to Ty musisz wiedzieć czego chcesz a nie Twoi znajomi (jakkolwiek ich zdanie jest dla Ciebie ważne, bo na pewno jest). Jeśli są normalni to przyjmą to naturalnie. Co w tym wstydliwego, czy gdyby któraś z Twoich koleżanek opowiedziała by Ci o czymś takim to jak byś zareagowała? Może na to spróbuj sobie odpowiedzieć.
Facet ma własną działalność gospodarczą, dodatkowo studiuje zaocznie (dokształca się), czyli dba o swoją przyszłość po to, aby za te pare lat zapewnić godną przyszłość sobie i ewentualnie swojej rodzinie/przyszłej żonie. Pogadaj z nim, żeby chociaż jeden/dwa wieczory w tygodniu mógł poświęcać Tobie. Powiedz, że rozumiesz, że ciężko pracuje i ma wiele zajęć, ale że Ty też go potrzebujesz. A koleżankami się nie przejmuj. Powinnaś być dumna, że Ty w przyszłości może będziesz dobrze ustawiona, a one być może dalej będą mieszkały w pokoju na stancji bez większych perspektyw. Ale to Twoja decyzja.
Rolnik po studiach a co to takiego a ze mną byś miała problem bo jestem Górnikiem ?? Masz 27 lat a decydują za ciebie koleżanki a to że mieszka z rodzicami to normalne bo dostanie tą całą schedę po rodzicach i nie może się wyprowadzić tak to już jest z rolnikami ale nie wiem co w tym złego.
zostaw go bo taki fajny facet zasługuje na normalna dziewczyne, która się go nie wstydzi
a tak a propo to uważasz ze rolnik równa się nieinteligentny
to ja cie ocenie jako pusta lale miastową, która czuje się lepsza bo jest wielka pania urzedniczka:) i co miło ci? oceniasz ludzi sterotypowo, wazniejsza dla ciebie jest opinia koleżanek, ciekawe czy one zastanawiają się czy spodoba sie tobie ich partner
zostaw go bo gdzie taki rolnik, ,,gorszy,, od ciebie do takiej paniusi
ktoś napisał ze bycie rolnikiem jest ciekawe i oryginalne, ![]()
w kraju typowo rolniczym, he he
Rolnik po studiach a co to takiego a ze mną byś miała problem bo jestem Górnikiem ?? Masz 27 lat a decydują za ciebie koleżanki a to że mieszka z rodzicami to normalne bo dostanie tą całą schedę po rodzicach i nie może się wyprowadzić tak to już jest z rolnikami ale nie wiem co w tym złego.
On już jeden kierunek ma, a za rok skończy drugi prawo i nie rozumiem dlaczego pracuje w taki sposób czyli na roli gdzie nie potrzeba mu takiego wykształcenia mógłby spokojnie pracować gdzieś w biurze i mieć więcej czasu. Widać to też np wtedy jak odstaje od swoich kolegów ze wsi gdzie oni są w miare zwyczajni i spontaniczni inaczej się zachowują a on nie palnie żadnej głupoty, zanim coś powie to się zastanowi nie ma w nim właśnie tej spontaniczności, nieprzewidywalności. Natomiast dalej odpowiadając na twoje pytanie on już dostał kiedyś to gospodarstwo od rodziców i to rodzice mieszkają teraz u niego do śmierci, czyli nawet jeśli kiedyś chcielibyśmy być razem to musiała bym mieszkać z jego rodzicami dom ma duży chyba trzy piętra a mieszkają w trójke albo wynając mieszkanie bo ma blisko do miasta i to jedyna możliwość wtedy mieszkania razem.
Koleżanki wiem że nie decydują ale jak opowiadają o swoich facetach może nie mają ich na wysokich stanowiskach natomiast żadnej z nich nie zajmuję się grzebaniem w ziemi. niektórych też pracują w fabrykach wychodzą rano i wracają po południu czasem ich szef opieprzy. Rolnik kojarzy się większości z wiochą i jakimś prostym człowiekiem natomiast nawet na imprezie w towarzystwie gdzie jedna mówi mój np przedstawiciel handlowy druga doradca finansowy trzecia headhunter, a twój to wpadam w takie trochę zakłopotanie i uczucie nie wiem niższości czy coś podobnego.
Ale jakie to ma znaczenie z czym komu się co kojarzy skoro już jedno zdanie opisu tego faceta cały stereotyp burzy?
Jeśli nie może Ci przejść przez gardło słowo "rolnik' to nazwij jego pracę uprawą kwiatków, prowadzeniem gospodarstwa, własną działalnością czy jak tam chcesz. No i weź pod uwagę, że ta dramatyczna chwila przedstawienia kolezankom zawodu Twojego faceta nastąpi tylko raz - przecież na kazdym spotkaniu nie będą pytały czym się zajmuje.
Dlaczego się nie przeprowadzi i nie zmieni pracy? Bo widocznie woli być panem swojego losu niż czyimś pachołkiem z wdzięczną nazwą zawodu. Tyle, że to jest prawdziwy problem dla waszego związku - Ty nie akceptujesz jego pomysłu na życie, on swojego życia nie zmieni. Ty z kolei się na wieś nie nadajesz więc może należy wykorzystać to, że znacie się tak krótko i nie zacieśniać relacji, która nie ma przyszłości?
Cześć dziewczyny czytam to forum od dłuższego czasu ale w końcu nie wytrzymałam i muszę was zapytać o zdanie na temat mojego faceta bo to trochę dziwna sytuacja.
zdanie na temat tego faceta?
prosze bardzo
zaradny, inteligentny i "normalny " facet, ktory wie czego chce i daje sobie rade w tej dzungli.
Dziwna sytuacja ?
owszem , dziwne jest, ale Twoje podejscie do niego.
daj mu spokoj i zostan w swoim sosiku wraz z kolezankami i laleczkami sie jeszcze pobaw. Bo w dom nie radze.
Nie wydaje mi się, że bycie rolnikiem to wiocha. Jeśli naprawdę chcę z kimś być, to to jaki ma zawód chyba nie jest tak istotne. No chyba, że prowadzi klub nocny
Zwłaszcza jeśli facet jest inteligenty, oczytany jak piszesz, nie jest chamem itd. Ileż jest facetów z wypasionym wykształceniem, którym wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumy, a w rzeczywistości są zwykłymi prostakami.
Masz bardzo pracowitego faceta, a to,że jak Ty to nazywasz jest "rolnikiem" nie powinno go przekreślac. Bo czasem właśnie taki facet pracujący na gospodarstwie ma w sobie więcej szacunku, inteligencji i dobrego zachowania niz nie jeden facet z miasta(przepraszam jeżeli kogos uraziłam). A Tobie jeżeli na nim naprawdę zalezy to nie powinnaś wstydzic się tego czym on się zajmuje, bo facet jest zaradny, a to w dzisiejszych czasach naprawdę bardzo dobra cecha.
Co do tego,że mało spedzacie czas-nie myslałaś by czasem z nim przy tych kwiatkach "pogrzebac", zawsz to jakas odskocznia od miasta od Twoich codziennych obowiazków no i co najważniejsze spędzicie razem trochę więcej czasu. Nie trzeba nigdzie jeżdzic by razem spędzic czas. Po drugie skoro ma gospodarstwo, a jest lato może warto "pobawic" sie w biwak, rozłożyc namiot, rozpalic ognisko, niby nic a jak przyjemnie może byc:)
Skoro to gospodarstwo jest juz jego, a i rodzice pewnie w wieku w ktorym trzeba im pomagać to nie łudz sie ze sie wyprowadzi. Po prostu ma juz swoje zobowiazania i priorytety, ty tego nie poprzestawiasz (zreszta po co). Raczej zastanów się czy chciałabyś z nim tam zamieszkać i czy wyobrażasz sobie życie na wsi z dojazdami do pracy. Znajdziesz odpowiedz czy widzisz przyszłosc tego zwiazku.
Tak z innej beczkie: moja mama też wykonywała zawód stricte biurowy, gdy mieszkalismy w Wwie. Po tym jak przeprowadzilismy sie do małego miasteczka zaczeła swój ogródek, jakieś warzywka potem zarejestrowała działalność ... i mówi, że warto było. Tylko, że moja mama nie lubi siedziec w miejscu, bez przerwy ją nosi po tym ogrodzie a praca biurowa była dla niej męką. Wiec co kto lubi ![]()
Facet ideal. Wyksztalcony, zaradny, kasiasty, przystojny i oczytany a Ciebie boli, ze jest rolnikiem, chociaz tak do konca nie jest.... Co do zawodu zawsze mozesz mowic, ze ma mala wlasna firme czy cos w tym stylu, co do spedzania czasu to pogadaj z nim, ze np chcialabys mu troche pomoc przy tym interesie. U Was najwiekszym problemem bedzie kwestia zamieeszkania tutaj nie ma za bardzo miejsca na kompromis.
ja jak miałam 20 lat to sie wyprowadziłam od rodziców i jakoś powoli usamodzielniałam, mieszkam z koleżanką ale samej trudno było mi wynająć mieszkanie we Wrocławiu, pracuje w biurze w małej firmie i dostałam awans na specjalistę czyli awansuje rozwijam się zawodowo, z nim raczej nie popracuje przy tych kwiatkach i warzywach bo on z reguły też mało co przy nich pracuje wsiada w ciągnik i czasem go nie ma pół dnia, ma kilka osób którzy przy tym pracują bo ta ciężarówka prawie taka wielka jak tir i wraca wsiada w nią wieczorem i wraca rano. Nie wiem może mam inne wyobrażenie o rodzinie oderwaniu się od rodziców i życiu samodzielnie
Może jest lepiej ustawiony ode mnie, natomiast nie może on znaleść dla mnie więcej czasu żeby np gdzieś razem pojechać bo ciągle jeździ ciężarówką i rozwozi te swoje kwiatki po hurtowniach a w weekendy studiuje zaocznie na uniwersytecie. Jakoś sama nie wiem nie mogę się przekonać do sytuacji w której ktoś ma stały etat i wychodzi rano do pracy wraca po południu i ma czas dla drugiej osoby natomiast on pracuje czasem całe dnie i jeszcze w nocy jeździ.
Masz małą wiedzę o świecie i polskich realiach. W urzędach oczywiście, pracuje się do 15-16, ale Ty się kiedyś zastanawiałaś jak wygląda praca innych ludzi? Bo widzę, że dla Ciebie to jakieś nierealne, że ludzie mogą pracowac po 10-12 godzin dziennie. Jak on śmie w ogóle pracowac całe dnie i nie miec czasu dla drugiej osoby. Następnym razem się zapytaj, czy facet pracuje w urzędzie, bo tylko taki Ci odpowiada. Praca 8godzin dziennie 5 razy w tygodniu + weekendy wolne. Myślałam, że w wieku 27 lat masz jakieś pojęcie o pracy.
Z rolnikami to lepiej uważać - zajrzyj do wątku "przeprowadzka z miasta na wieś" i poczytaj , to ci się od razu odechce rolnika.
24 2014-08-15 18:01:44 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-08-15 18:02:03)
scarvive ale tam jest tylko wycinek rzecywistosci jaka jest na wsi, to tak jakby napisac ze każdy kierowca ciezarowki zdradza zone z tirówkami, jest prosty i chamowaty,
znasz realia wsi czy tylko z tego watku?
Koleżanko ale ty masz siano w głowie jak lubisz spontaniczność to z koleżankami do Wrocka na disco tam jest dużo spontanicznych chłopaków w BMKach którzy Cie tak zadowolą że następnego dnia beczkę okrakiem przejdziesz. Takiej jak ty princessie zawsze coś nie będzie odpowiadać ma mało czasu bo taka Polska ludzie muszą zapierd*** po 12 godzin i więcej a teraz jeszcze masz sezon to chyba logiczne że ma mało czasu. Wiązanie się z rolnikiem to wyzwanie ponieważ jak ma duża gospodarkę to od rana do wieczora musi to ogarniać więc on nie jest dla takiej damulki z miasta jak ty.
Jedyne rozwiązanie to takie że sobie odpuść i go zostaw a z koleżankami ruszaj na podboje i się wyszalej.
Z rolnikami to lepiej uważać - zajrzyj do wątku "przeprowadzka z miasta na wieś" i poczytaj , to ci się od razu odechce rolnika.
Przecież rolnik/farmer to prawie kryminalista, a na pewno pijak, psychopata i dzieciorób...
Do Autorki, przecież Ty uważasz go za kogoś gorszego od siebie, więc po co fałszywy podziw jaki to on super nie jest??
dziewczyna sama widzi sprzeczność bo zawsze myslala ze rolnik to ktoś gorszy i niezaradny a tu poznala fajnego faceta, tylko jak wytlumaczyc koleżankom ze to rolnik:) może zataic? a rodzinie powiesz czy ich zdanie az tak się nie liczy?:)
Z rolnikami to lepiej uważać - zajrzyj do wątku "przeprowadzka z miasta na wieś" i poczytaj , to ci się od razu odechce rolnika.
Przeczytałam i właśnie takie wyobrażenie wsi miałam i moje znajome też takie mają że wszędzie brud i śmierdzi, matka wykłóca się o synka i gotują na wspólnej kuchni. On ma w domu tylko kota psa i pare kur którymi matka się zajmuje a ojciec chodzi gdzieś po górach. Tyle że u niego sytuacja jest inna dom ma odnowiony całe podwórko czyste tylko troche jest nieporządku w tej hali gdzie pracują i nawet jeśli moje wyobrażenie się zmieniło to przecież moje znajome dalej takie mają i odbierają je jak ja na początku. Z drugiej strony może też trochę się boję bo w sumie nie wiele posiadam
eee tam nie przejmuj sie opiniami koleżanek to Ty z nim będziesz nie one... Jeśli Ci na nim zależy to dlaczego miała bys sobie go odpuszczać ze wzgledu na to co powiedzą koleżanki
No jak to dlaczego? Bo jest rolnikiem przecież.
Ach, i w dodatku nie chce przeprowadzić się i rzucić dotychczasowego życia dla osoby, z którą spotyka się od 4 miesięcy. Cham i prostak. Jak on śmie!
![]()
Tak wygląda rolnik !!! autorko musisz uważać ![]()
https://www.youtube.com/watch?v=hGQhnGVIZ5c
Jak słucham tego przerobionego disco to mam ochotę jechać na zabawę potańczyć ![]()
31 2014-08-15 21:41:54 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-15 21:44:13)
Albo to, chłop ze wsi to człowiek je ze wsi. Lubimy agrowczasy to kupie se kiełbasy. I co na to poradzic buroki trzeba sadzic. A jak na razie to ide zrywac bazie.
https://www.youtube.com/watch?v=Dx8Di6dqeLY
rzadko udzielam się na tym forum, ale nie wytrzymałem, dziewczyno wieś z Twoich wyobrażeń to była taka 15-20 lat temu! Teraz na wsi, jeszcze jak jest w pobliżu dużego miasta, można zrobić fajny biznes. Gość widać, że ma głowę na karku uczy się, zatrudnia ludzi, pewnie na bieżąco wszystko rozwija i udoskonala! Ale dla Ciebie to nic nie znaczy bo przecież co to za praca na wsi. Pomyśl logicznie po co ma się przeprowadzać do miasta, żeby chodzić i szukać pracy, nawet jak znajdzie to jestem pewien, że zarobki będzie miał dużo niższe niż teraz. Nie mówiąc już o tym, że ktoś mu będzie rozkazywał co ma robić. Niestety, tak to już jest, z reguły jak się działa na swoim to te 8h może być za mało i trzeba zasuwać 10-12h. Nie masz co się łudzić, że zostawi to wszystko i zamieszkacie razem w mieście. Co do pytania, myślę że taki związek nie ma sensu dla Ciebie priorytety to 8h pracy, mieszkać w mieście (nieważne, że w ciasnym bloku) a i najważniejsze opinia koleżanek.
no szlag mnie trafia jak czytam jej posty!
a zeby nie było offtopu podpowiem i doradzę: zostaw go w cholere. nie zasłużył sobie ten biedny facet na Ciebie autorko...
hans9123 napisał/a:Rolnik po studiach a co to takiego a ze mną byś miała problem bo jestem Górnikiem ?? Masz 27 lat a decydują za ciebie koleżanki a to że mieszka z rodzicami to normalne bo dostanie tą całą schedę po rodzicach i nie może się wyprowadzić tak to już jest z rolnikami ale nie wiem co w tym złego.
On już jeden kierunek ma, a za rok skończy drugi prawo i nie rozumiem dlaczego pracuje w taki sposób czyli na roli gdzie nie potrzeba mu takiego wykształcenia mógłby spokojnie pracować gdzieś w biurze i mieć więcej czasu. Widać to też np wtedy jak odstaje od swoich kolegów ze wsi gdzie oni są w miare zwyczajni i spontaniczni inaczej się zachowują a on nie palnie żadnej głupoty, zanim coś powie to się zastanowi nie ma w nim właśnie tej spontaniczności, nieprzewidywalności. Natomiast dalej odpowiadając na twoje pytanie on już dostał kiedyś to gospodarstwo od rodziców i to rodzice mieszkają teraz u niego do śmierci, czyli nawet jeśli kiedyś chcielibyśmy być razem to musiała bym mieszkać z jego rodzicami dom ma duży chyba trzy piętra a mieszkają w trójke albo wynając mieszkanie bo ma blisko do miasta i to jedyna możliwość wtedy mieszkania razem.
Koleżanki wiem że nie decydują ale jak opowiadają o swoich facetach może nie mają ich na wysokich stanowiskach natomiast żadnej z nich nie zajmuję się grzebaniem w ziemi. niektórych też pracują w fabrykach wychodzą rano i wracają po południu czasem ich szef opieprzy. Rolnik kojarzy się większości z wiochą i jakimś prostym człowiekiem natomiast nawet na imprezie w towarzystwie gdzie jedna mówi mój np przedstawiciel handlowy druga doradca finansowy trzecia headhunter, a twój to wpadam w takie trochę zakłopotanie i uczucie nie wiem niższości czy coś podobnego.
i tutaj mamy paradoks,facet jest rolnikiem ,ale to tobie słoma z butów wystaje!!
a nie przyszlo ci do glowy ze on kocha to co robi,ze to jego ,,ojcowizna,, ze tak został wychowany,ze te jego kwiatki które rozwozi to sens jego zycia,
facet musi być naprawdę wartościowy,2- gi kierunek,praca na roli ,a dla równowagi trafila mu się pusta panna ,,z różowymi ,,tipisami ,ale tym tylko jest od niego lepsza ze prezesowi kawe parzy,a w wieku 27 lat zapewniam cie ze zadnej kariery nie zrobilas,
taaa a najmądrzejsze sa teksty o koleżankach,to jest twój nawazniejszy problem na dzień dzisiejszy ,jak rozumiem,
zostaw ty tego chłopaka dla jego dobra ,po co ci ,,wieśniak,,który w dodatku jeździ ciezarowka,nikomu go nie przedstawisz ,bo jeszcze w gumiakach przyjdzie,daj se spokoj
a mamie co powiesz ,ze na morgach będziesz mu pomagać,znajdziesz sobie jakiegoś lowelasa z korpo a co nie stać cie,ty na stanowisku,on na stanowisku,a na wyjazdach integracyjnych jakies rogi,taki ,,wieśmak,,przyzwyczajony do jakiś wartości to cie nawet porządnie zdradzić nie będzie umial
Oj dziewczyny, niektórym to się w tyłkach poprzewracało. Rolnik nie powinno kategoryzować. Chłopak skończył studia, zaczyna drugie. a jakby skończył tylko rolnictwo i nie miał gospodarstwa, to przecież też jest rolnik. tylko że z wykształcenia.
Tego to nie zrozumiem, niby czemu rolnik to ma być człowiek drugiej kategorii... zastanów się dziewczyno nad tym, co czujesz do tego chłopaka, ale podejrzewam, że mało, skoro przeszkadza ci to, gdzie mieszka i czym się zajmuje.
Takie to milosci. Trzeba kalkukowac, no i najwazniejsze co ludzie powiedzą.
A ja bym spojrzała na niego z innej strony - przedsiębiorca, ma własną firmę, z której się utrzymuje, dom, stać go na mieszkanie poza miastem - to dziś luksus w wielu przypadkach, bo moi znajomi się we Wrocławiu gniotą w kawalerkach z dzieckiem i psem, na kredyt 30-letni i zero perspektywy na coś więcej...
Fantastyczny facet - z zasadami, dobrze żyje z rodzicami, ale na dyskotekę takiego nie weźmiesz...bo wstyd?
Zastanów się, czego byś chciała, autorko, od życia i czy jesteś gotowa na takiego mężczyznę.. I może się jeszcze dobrze rozejrzyj wśród swoich znajomych.. ile oni są warci, jeśli imponuje im bycie przedstawicielem handlowym bardziej, niż własny interes - wypracowany choćby i po 10 godz. dziennie
38 2014-08-18 16:34:02 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-08-18 16:50:19)
dokładnie tak LUSIJU:) to jej słoma wystaje z butów, a tekst o rogach swietny, samo sedno,
taka kobieta na takim stanowisku z rolnikiem by była?:)
naprawdę ciężko zrozumieć dlaczego ten chłopak mieszka z rodzicami, tym bardziej ze ma tu swój biznes, a nie wynajmuje mieszkania w miescie:)
zresztą nie dla każdego mieszkanie w bloku jest celem w zyciu,
Witam! Czytając powyższe odpowiedzi mam wrażenie, że nie wszyscy wiedzą "z czym" związane jest życie na wsi. Facet jest inteligentny, oczytany, robi 2 kierunek. Skoro taki super, to dlaczego w wieku 32 lat jeszcze nie znalazł sobie "swojej Pani"? Nie wydaje Ci się Autorko dziwne, że taki SUPER Gość nie został do tej pory usidlony przez kobietę? Dla mnie jest to co najmniej zastanawiające!!!
Jeśli zastanawiasz się co zrobić, to dobrze przyjrzyj się jego rodzinie. Być może mamusia odpowiednio "selekcjonuje" kandydatki na męża. Jeśli zdecydujesz się związać z tym człowiekiem będziesz musiała zamieszkać razem z jego rodzicami. Zapewne są oni przesymatyczni, nie wtrącają się, ogólnie do rany przyłóż... Osobiście dałabym sobie spokój. Ja też wyszłam za fantastycznego człowieka - rolnika. Co prawda nie po studiach... no ale poukładanego, inteligentnego. Jak przeprowadziliśmy się do niego okazało się, że najwięcej do powiedzenia to miała jego mamusia (z pozoru przemiła kobieta). Po bliższym poznaniu okazało się, że spokojnie odnalazłaby się w średniowiecznej wsi ze swoimi poglądami. Ostatecznie rozwiodłam się z mężem, który nie potrafił sam decydować o swoim życiu.
Sprawdź go dokładnie, popytaj znajomych kim jest, jakie poglądy mają jego rodzice. Być może jestem w błędzie, ale skoro w tej chwili nie ma dla Ciebie czasu, to gwarantuję Ci, że po ślubie będzie miał go jeszcze mniej... Niestety - smutna rzeczywistość!!! Życzę szczęścia w podjęciu właściwej decyzji!!!