Witam, mam siostrę starszą o 2 lata. Siostra to osoba toksyczna, bardzo kłótliwa, lubiąca intrygi i sytuacje "z napięciem". Ja zawsze byłam spokojna, wolę spuścić głowę i milczeć. Od zawsze siostra była faforyzowana przez matkę. Do mnie mama zbliża się tylko jak pokłóci się z siostrą. A właściwie kiedy to siostra zrobi jej awanturę. A awantury robi np. o to że mama posiedziała u mnie 2 godzinki zamiast jednej, zamiast siedzieć i zabawiać jej dzieci i sprzątać jej w mieszkaniu. I później karze mamę za jej "przewinienia" np. poprzez uniemożliwianie jej kontaktów z wnukami.
Wtedy mama do mnie dzwoni i się żali, ale jak tylko się pogodzą, ja idę w odstawkę. Jak już ja zadzwonię do mamy, to słyszę tylko co tam u mojej siostry słychać i jaka ona jest wspaniała.
Od jakiegoś czasu mam depresję, miałam gorszy dzień i chciałam w końcu komuś o tym powiedzieć. Zadzwoniłam do mamy i przez łzy opowiedziałam o tym jak się czuję. A ona mi chłodno odpowiedziała że nie wie jak mi pomóc i żebym przestała wymyślać. Próby przekazania jej tego jak się czuję gdy tak faworyzuje siostrę kończą się awanturą. Mama nie jest w stanie znieść krytyki i uważa że niesprawiedliwie ją oskarżam.
Przez takie faworyzowanie od dziecka, siostra myśli że wszystko jej wolno, jest zazdrosna i gdy tylko ma okazję rzuca mi kłody pod nogi, oczernia przed znajomymi i zawsze pokazuje "kto tu rządzi".
Jest mi bardzo przykro, ale nic nie mogę na to poradzić. Sama mam córkę i nie wyobrażam sobie jak można w ten sposób odpychać swoje własne dziecko a drugie wystawiać na piedestał.
Faworyzowanie, dotyczy już teraz nie tylko mnie i siostry ale także naszych dzieci, co sprawia że kroi mi się serce. Mama nie lubi mojego dziecka bo jak sama powiedziała moja córka jest "głupio-mądra". Ostatno wzięła moją i siostry córkę na spacer. Córce siostry kupiła zabawkę, a na drugą, dla mojego dziecka już niestety nie starczyło pieniędzy. Natomiast jak moja córka ma urodzinki i już musi coś jej kupić, to dzieci siostry też dostają prezenty, no bo "przecież byłoby im przykro".
Pogodziłam się już z tym że matka jest niereformowalna i nic z tym nie zrobię. Siostry unikam, bo mam dość jej intryg i awantur. Ale nieststy żal w sercu jest ogromny.