Powiem tak, byliśmy razem 4 lata raz układało się lepiej raz gorzej. Pracowałam na czarno i studiowałam . Mieszakliśmy w jego mieszkaniu . Po tych czterech latach powiedział, że ma dosyć mojego bałaganiarstwa, i tego że pracuje na czarno. Kazał mi się wyprowadzić powiedział , że może to mnie zmotywuje do podjęcia normalnej pracy i porzadku. Powiedział,że długodojrzewał do tej sytuacji. Dodam że miedzy nami jest 15 lat róznicy ja mam 25 on 40. Mieszkam teraz u rodziny, mielismy sie nie spotykac, ale to jest silniejsze ode mnie. Spotkałam się z nim zatem po cichu przed rodziną i światem na przytulanie i seks. Było nam cudownie w nocy . Całował mnie przytulał jak nigdy. Tak bardzo go kocham , jestem rozbita, bardzo chce powrotu . MArze o tym aby był zawsze ze mną. Jest moją miłoscią i sensem życia. Jak mam zrobić aby to jeszcze naprawić
. Jestem totalnie załamana i rozbita:(. Bardzo chciałabym aby wrócił. Proszę o jakąś radę czy do takich zwi,azków czy myślicie , ze jemu chodzi tylko o seks?
Witam. Po przeczytaniu Twojego postu nasunęły mi się następujące wnioski:
1. Duża różnica wieku, a tym samym różny bagaż doświadczeń i rozdźwięk w zapatrywaniach na role każdego z Was w związku. Myślę, że Twój partner miał dość odgrywania roli ojca niefrasobliwej partnerki, która ma już w końcu te swoje 25 lat i dzieckiem już nie jest.
2. Obecnie spotykacie się potajemnie, co znaczy, że Twoja rodzina nie akceptowała związku z dużo starszym mężczyzną i to pewnie "po przejściach". Wyszło na ich, teraz trudno się przyznać, że "nauka idzie w las".
3. Jeśli nadal się spotykacie i jest Wam dobrze, partner może uważać, że lepiej pozostawić Wasze relacje w obecnej postaci. Tobie to nie wystarcza, więc musisz mu pokazać, że się zmieniasz. Znajdź stałą, legalną pracę, popracuj nad swoim wygodnictwem i "domowym" lenistwem. Nie dla niego, a dla siebie. Czas spoważnieć.
Pozdrawiam.
Masz racje - to co piszesz jest rzeczywiście bardzo mądre.
Chciałabym przestać płakać wziąć się w garść,muszę ukończyć studia,znaleść pracę.
Widzę,że piszesz z męskiego punktu widzenia a to bardzo pomocne.
Kocham go , chcę się zmienić, zastanawiam się tylko jak wyjść z tego marazmu i przysłowiowego doła.
Jestem rozkojarzona niczego nie mogę się podjąć, tak bardzo pragnę jego bliskości.
Naprawdę darzę go wielkim uczuciem i tak bardzo bym chciała widzieć dla nas przyszłość, jednak jeżeli nie będzie nam to pisane, będe musiała pogodzić się z tym rozstaniem. To mężczyzna po rozwodzie, wydawało mi się, że wie jaką parnterkę chce. A tu wyszło jak wyszło:(.
Jeżeli jeszcze tu zaglądasz:
Oczywiście, chodzi mu o seks. Przecież go pociągasz! I nic w tym złego nie widzę. Z Twojego pierwszego postu wynika, że jemu na Tobie zależy, tylko musiał coś zrobić, by Tobą wstrząsnąć, skoro ignorowałaś jego wcześniejsze sygnały, że Twoje zachowania nie odpowiadają jego wizji Waszego związku.
Postaraj się może, przez jakiś czas, przestać się z nim kontaktować. To powinno dać mu do zrozumienia, że nie ma nad Tobą pełni władzy. Wówczas sam zacznie szukać kontaktu, bo przeważnie tak to działa. I wtedy przyjdzie czas na poważną rozmowę o Waszym związku. Czego od siebie oczekujecie i jak widzicie Waszą wspólną przyszłość.
Pozdrawiam.
Po prostu znudziłaś się staremu zboczeńcowi i Cię wywalił z domu jak starą zużytą szmatkę, która się znudziła. A te teksty o twoim bałaganiarstwie i pracowaniu na czarno to tylko wymówka, żeby się Ciebie pozbyć. Przecież PRACUJESZ, co z tego że na czarno? każdy mądry człowiek wie jak teraz ciężko z pracą na umowie o pracę. Daj sobie spokój z dupkiem i nie rób z siebie szmaty spotykając się z nim na seks. Facet kompletne zero, naprawdę nie masz za kim płakać i nie wkręcaj sobie głupot, że to miłość Twojego życia. Potraktował Cię jak psa, który się znudził i którego można wywalić z domu na zbity pysk. Obrzydliwy podstarzały 40letni ramol, nie dość, że leci na sporo młodsze (bo rówieśniczki są dla niego stare i brzydkie i w ogóle śmierdzą fujj), to jeszcze wywala taką z domu pod byle pretekstem. Znając życie pewnie ma na oku jakąś 20latkę, bo Ty już mu się przejadłaś, ale ewentualnie seksem nie pogardzi. Dziewczyno daj se spokój, naprawdę ![]()
Kazał ci się wynieść, bo nie jest zainteresowany związkiem z tobą, ale na seksik od czasu do czasu się nadajesz. Szkoda że go kochasz... Szanuj się, nie daj się, skoro nie chce z tobą być, to nie, nie daj się tak traktować.