Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Eileen (2014-08-11 10:23:20)

Temat: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Ten wątek może brzmieć trochę jak scenariusz odcinka do Mody na Sukces czy wątek z Samosi, ale jako że mój takt mieści się zazwyczaj w łyżeczce do herbaty, to potrzebuję rady. tongue


Od wyprowadzki na studia mieszkam z przyjacielem z liceum, nazwijmy go [S]tanisław. Jakiś rok temu postanowiłam do nas, do stolycy tongue ściągnąć jeszcze jednego znajomego - [T]adeusza. [S] go poznał i nie miał nic przeciwko. Więc od roku właściwie wszyscy nasi wspólni znajomi wiedzą, że [T] wprowadza się do nas od jesieni.
No i tutaj pojawia się [Z]dzisław. Znamy go wszyscy, tyle że [S] słabo  - parę razy tylko go widział przez to, że [Z] pojawił się u mnie, a [T] zna go najlepiej - tak samo długo jak ja, ale najbliżej.

I teraz problem:
[Z] wymyślił, że wprowadzi się do nas. Spytał o to [T], który powiedział, że nie ma nic przeciwko, ale nie będzie mieszkał sam, więc właściwie nie ma nic do gadania. No i "ostrzegł" mnie, co [Z] planuje. Ja rozmawiałam z [S] i mamy takie samo zdanie - nie chcemy mieszkać z [Z]. Dla mnie to jest taka osoba, którą lubię dość, ale w małych dawkach, nie za często i która już po dłuższej rozmowie telefonicznej potrafi mnie zirytować jakimś głupim drążeniem tematu. [S] myśli to samo o jego lotności umysłu. [T] został o tym poinformowany, powiedział, że woli mieszkać z nami, niż z [Z], ale że nie ma serca mu odmówić.

No i teraz czekam, aż przyjdzie spytać mnie o zdanie w sprawie wspólnego mieszkania. Niby w takiej sprawie odmówić nie problem, ale to jest jednak wiek studencki, wiele osób mieszka z całkiem obcymi osobami, więc odmówić znajomemu - głupio. A znowu nie zamierzam mieszkać z kimś, z kim nie mam ochoty, tylko dlatego, że nie potrafię powiedzieć "nie". Więc jak mu odmówić tak, żeby nie poczuł się urażony?

Wszystkie kłamstewka wchodzą w grę, to stan wyższej konieczności. big_smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

A macie w ogóle miejsce, żeby ten gostek się wprowadzał?? Co wynajmujecie?

3

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Teraz jesteśmy na wakacjach w domach rodzinnych. We wrześniu planowaliśmy jechać na kilka dni i znaleźć mieszkanie 3-pokojowe, więc niby równie dobrze możemy szukać mieszkania 4-pokojowego, chociaż tych jest mniej.

4

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Jeżeli wszyscy się zgadzają, że nie chcecie Zdzisia, to zwyczajnie powiedz, że macie już zaklepane mieszkanie 3 pokojowe i tyle. Możesz też powiedzieć, że mieszkań 4 pokojowych jest mniej, są gdzieś na rogatkach miasta, a nie chcesz tam mieszkać. Możesz też powiedzieć, że bardzo go przepraszasz, ale 3 to taka optymalna liczba studentów mieszkających w jednym miejscu i zwyczajnie więcej będzie męczące, a po co psuć dobre relacje?
Możesz też mu powiedzieć, że lubisz go, ale nie aż tak aby z nim obcować codziennie XD

5

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

No właśnie o tym pierwszym myślimy, żeby powiedzieć, że jakieś mieszkanie już na nas właściwie czeka. Co do tego, że się zgadzamy - dwie osoby nie chcą Zdzisia, jedna nie ma nic przeciwko niemu, ale na hasło "ja zostaję ze Stasiem, a Ty możesz ze Zdzisiem", to stwierdził, że woli z nami.

6

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Wiesz, tak naprawdę to powinna się tłumaczyć osoba, która się zgodziła na to przed konsultacją z Wami.

7

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

On się nie zgodził za nas, powiedział, że on nie ma nic przeciwko, ale że nie będzie mieszkał sam, to tak naprawdę nie ma nic do gadania. Więc po prostu szykuję się na to spytanie mnie. Z drugiej strony wiem, że podobno się "napalił" na to mieszkanie z nami, że już sobie niby z ciekawości wysłał 2 CV... Nie wiem, jak się dowiedziałam, to się poczułam stawiana pod ścianą i mam coraz mniejszą ochotę na bycie taktowną - wyczuwam małą awanturkę i foszki, jeśli ostatecznie nie zapyta i uzna to za pewnik. Nie cierpię, jak się mnie do czegoś zmusza. >.<

8

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

No to bądź mądrzejsza i nie czekaj aż się zapyta tylko sama mu powiedz, skontaktuj się jakoś z nim, powiedz, że słyszałaś, że się szykuje do Was na mieszkanie, ale nie będzie to możliwe i mówisz mu to teraz, żeby w ostatniej chwili na lodzie nie został. Wtedy unikniesz większej kłótni, bo jak on się nie zapyta, a napali, to faktycznie wyląduje na lodzie, w prawdzie z własnej winy, ale wiadomo jak jest. Jak go poinformujesz za wczasu, że nie ma takiej możliwości to będzie sam sobie mógł coś znaleźć.

9

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?
Eileen napisał/a:

(...)[Z] wymyślił, że wprowadzi się do nas. Spytał o to [T], który powiedział, że nie ma nic przeciwko(...)
[T] został o tym poinformowany, powiedział, że woli mieszkać z nami, niż z [Z], ale że nie ma serca mu odmówić. (...)

[T] jest cwanym człowiekiem. Zamiast odpowiedzieć koledze, że tego typu decyzje podejmujecie wspólnie, wystawił waszą dwójkę. On wspaniały, za to Ty i [S] - wredni. Współczuję takiego współlokatora.

Jak odmówić wspomnianemu [Z]? Kłamstwo ma to do siebie, że wymaga bardzo dobrej pamięci i trzymania języka za zębami. Pomysł z odpowiedzią o zaklepanym mieszkaniu jest kiepski, gdy inni wiedzą, że mieszkania dopiero szukacie.
Jakie zatem wyjście? Popieram propozycję Teo:

Teo napisał/a:

(...)Możesz też powiedzieć, że bardzo go przepraszasz, ale 3 to taka optymalna liczba studentów mieszkających w jednym miejscu i zwyczajnie więcej będzie męczące, a po co psuć dobre relacje? (...)

Zlikwidowałabym tylko przepraszanie go, bo nie macie za co go przepraszać. To z pozoru błahe słowo - 'przepraszam' - wypowiedziane tylko po to, by osłabić fakt odmowy, często daje pole do dalszych nacisków i wbijania odmawiającego w poczucie winy. Po co to Tobie?

10

Odp: Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Dziękuję za odpowiedzi. tongue

Ja i moja wrażliwość wysłaliśmy go na drzewo, bo właściwie nie spytał, czy może, tylko czy już [T] mi mówił, że on się chce przyłączyć. tongue

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Niechciany potencjalny współlokator - jak odmówić koledze?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024