Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Czesc, czy sa na tym forum jakies mamy którym dzieci choruja tak czesto jak moj syn?
Moj synek ma 9 lat odkąd poszedl do szkoly choruje tak czesto ze mam juz dosc wybral chyba juzwszystkie mozliwe leki na uodpornienie i nic choruje praktycznie 2 razy w miesiacu za kazdym razem dostaje antybiotyk nie wiem juz co mam mu podawac na odpornosc .Latem jest tylko lepiej a jak zaczyna sie szkola jest zaraz chory zaraz cos zalapie dodam ze jest po rozszczepie wargi i podniebienia .jesli macie jaki sposob na odpornosc napiszcie cos
pozdrawiam cieplutko Monika
Moniko, na forum nie podajemy swoich prywatnych komunikatorów.
Pozdrawiam
Moderator
Offline
Popatrz na diete syna, moze brakuje w niej witaminy c? albo jakis innych skladnikow?
Hmm czasem przeziebienie wynika z nadgorliwosci niestety. Ubieranie dziecka za cieplo itd. uniemozliwia 'zahartowanie go'. Niech czasem pobiega po kaluzach czy rozepnie kurtke wczesna jesienia, tragednia sie nie stanie, a bedzie mial mozliosc wzmocinic odpornosc. Poza tym kontakt z innymi dziecmi na pewno sie przyczynia do chorowania, ale taka juz jest kolej rzeczy, czesc chorob po prostu trzeba przejsc.
Offline
mono powiem Ci, że też nieświadomie się do tego przyczyniłaś. Antybiotyki to leki przeciw bakteriom... a bakterie cwane bestie uodparniają się z czasem na antybiotyki, przez co harcować mogą dalej, mimo tego, że podajesz synowi następny antybiotyk. Im więcej antybiotyków tym gorzej, bo na więcej leków się one uodpornią. Jest też taka sprawa, że często jest tak, że przychodzi się z jakąś chorobą i lekarz od razu przepisuje antybiotyk. A choroby mogą być wirusowe albo bakteryjne. W przypadku tych pierwszych podanie antybiotyku jest w sumie bezcelowe. Lepiej już pieniądze wydawać na szczepienia. Koniecznie zaszczep syna na grypę i inne choroby też. I pamiętaj, że wirus grypy się szybko mutuje i należy się szczepić co roku!
Pozdrawiam.
Offline
Przeżyłam podobne momenty kilka lat temu!
Potem trafiłam na dobrego lekarza. Przed podaniem antybiotyku zlecił badania z antybiogramem i posiewem!
I to przyniosło efekty!
Wreszcie podany został właściwy antybiotyk + tran i preparat z aloesu.
To przyniosło oczekiwany efekt!
Dziś córka jest dorosła, ale do lekarza chodzi ze swoim antybiogramem, bo szereg antybiotyków wogóle jej nie pomaga, a alergia pogarsza jeszcze sytuację!
Dużo zdrowia życzę!
I... oczywiście mądrego lekarza!!!
Offline
lida47 napisał:
Przeżyłam podobne momenty kilka lat temu!
Potem trafiłam na dobrego lekarza. Przed podaniem antybiotyku zlecił badania z antybiogramem i posiewem!
I to przyniosło efekty!
Wreszcie podany został właściwy antybiotyk + tran i preparat z aloesu.
To przyniosło oczekiwany efekt!
Dziś córka jest dorosła, ale do lekarza chodzi ze swoim antybiogramem, bo szereg antybiotyków wogóle jej nie pomaga, a alergia pogarsza jeszcze sytuację!
Dużo zdrowia życzę!
I... oczywiście mądrego lekarza!!!
Lidia ma rację. Należałoby zrobić te badania bo w przeciwnym razie kolejne antybiotyki będą niszczyć system odpornościowy twojego dziecka. Niestety w dzisiejszych czasach lekarze nie przywiązują do tego większej wagi. Antybiotyk dobry na wszystko.Zwykłe przeziębienie, niewykryta alergia itp. Miałam w domu podobnie. Mam trójkę i średnia jest alergikiem a na swoje objawy przez rok dostawała antybiotyk. Dopiero wizyty u prywatnego lekarza i masa badań dały wyniki. Antybiogram w Niemczech jest wykonywany prawie u każdego dziecka i tam antybiotyk jest przepisywany w razie wyższej konieczności.
Inna sprawą jest wzmocnienie odporności. Ja za namową koleżanki zaczełam używać baniek lekarskich bezogniowych i daje to duże efekty. Koszt zakupu to ok. 80 zł, a sama możesz ten zabieg wykonać i na pewno dziecku nie zaszkodzi a jestem pewna że pomoże.
Offline
Miałam ten sam problem ze swoimi dziećmi,antybiotyk za antybiotykiem...niestety tak leczą nasi lekarze,nikt nie doszukuje się przyczyn tak częstego chorowania.Wszystko skończyło się aż trafiłam do lekarza alergologa,wspaniała Pani doktor która leczenie zaczyna od wykonania podstawowych badań:morfologia,mocz,kał na obecność pasożytów,no i oczywiście testy.....Okazało się że moje dzieci są uczulone ale tylko na bylicę i to w minimalnym stopniu a to nie mogło być przyczyną tak częstych zachorowań.U syna badanie na jaja pasożytów wykazało że ma glistę ludzką,byłam przerażona ale lekarka uspokoiła mnie że to u dzieci bardzo często się zdarza i może być przyczyną zmniejszonej odporności,miała rację po wleczeniu glisty syn przestał chorować.
Natomiast u córki potrzebne było wprowadzanie leków uodparniających,przez trzy lata jesienią brała Broncho-vaxom,już po pierwszej dawce była ogromna różnica,po następnej moje dziecko przestało chorować zupełnie.
Dlatego radzę Ci udaj się z synem do lekarza alergologa,być może choruje na tle alergicznym,no i podstawowe badania......
Offline
witam przykro mi ale to co czytam przyprawia mnie o dreszcze. co to znaczy że dziecko ciągle choruje a ty pozwalasz je faszorować chemią na prawo i lewo?? no przepraszam ale co jest dla ciebie wazniejsze- własny syn czy szybka „kuracja” i święty spokój?? w takim tempie wykończysz jego uklad odpornosciowy przed osiemnastką. szlag mnie trafia jak widzę ze ktoś podchodzi do własnego dziecka jak do worka z mięsem..
Offline
mono napisał:
Czesc, czy sa na tym forum jakies mamy którym dzieci choruja tak czesto jak moj syn?
Moj synek ma 9 lat odkąd poszedl do szkoly choruje tak czesto ze mam juz dosc wybral chyba juzwszystkie mozliwe leki na uodpornienie i nic choruje praktycznie 2 razy w miesiacu za kazdym razem dostaje antybiotyk nie wiem juz co mam mu podawac na odpornosc .Latem jest tylko lepiej a jak zaczyna sie szkola jest zaraz chory zaraz cos zalapie dodam ze jest po rozszczepie wargi i podniebienia .jesli macie jaki sposob na odpornosc napiszcie cos
pozdrawiam cieplutko Monika
Moniko, na forum nie podajemy swoich prywatnych komunikatorów.
Pozdrawiam
Moderator
zacznij podawac dziecku probiotyki i tran/tylko nie durny aktimel takie w tabletkach np nutriplant,fisiofloritd,oprocz tego sok z aloesu ,na poprawe poczekasz ok 3 miesiecy ale warto bo dziala lepiej niz durne leki uodparniajace
procz tego polecam propolis,ale probiotyki to postawa zwlaszcza ze dziecko wybralo juz duzo antybiotykow i napewno ma mocno skasowana flore bakteryjna
Offline
Słowik napisał:
witam przykro mi ale to co czytam przyprawia mnie o dreszcze. co to znaczy że dziecko ciągle choruje a ty pozwalasz je faszorować chemią na prawo i lewo?? no przepraszam ale co jest dla ciebie wazniejsze- własny syn czy szybka „kuracja” i święty spokój?? w takim tempie wykończysz jego uklad odpornosciowy przed osiemnastką. szlag mnie trafia jak widzę ze ktoś podchodzi do własnego dziecka jak do worka z mięsem..
niestety ale nasi lekarze nie maja w tym interesu by dzieci nie chorowaly,lobby frmaceutyczne jest tak silne ze chyba nikomu nie trzeba tu niczego uswiadamiac,trzeba szukac metod alternatywnych na wlasna reke niestety,poza tym latwiej jest zapisac antybiotyk/kolejny/niz naprawde pomoc dziecku w budowaniu odpornosci ,ale po co przeciez jak bedzie zdrowe to nie przyjdziesz z nim do lekarza,wiesz to nie w interesie jego by twoje dziecko nie c=horowlao ,on zapisuje tylko leki ktore ma w rozpisce od przedstawiciela firmy farmaceutycznej
Offline
słowik ochłon troche... Nikt tu nie zneca nad dzieckiem. Jesli juz to chyba raczej wina lekarza. Jestem matką od kilkunastu lat i NIGDY nie zdazylo mi sie podczas wizyty w przychodni, żeby przy przeziębieniu czy anginie robiono mojej corce jakiekolwiek testy... Zawsze było to samo: dziendobry-gdzie boli-antybiotyk-dowidzenia... Skad przepraszam matki takie jak ja mają wiedziec, że nalezy się upominac o robienie jakichś testów? To my konczylysmy medycyne??
Offline
To pokazuje tylko jaki mamy poziom edukacji społecznej w Polsce. W Niemczech czy Francji jest to nie do pomyślenia żeby przepisywać jakiekolwiek mocniejsze leki bez wcześniejszych testów, np. quickvue do wykrywania paciorkowców. A u nas każdy się boi o co kolwiek nawet spytać lekarza, bo cały czas pokutuje przeświadczenie, że on robi nam łaske, że w ogóle przyjmuje..
Offline
GotujMi napisał:
To pokazuje tylko jaki mamy poziom edukacji społecznej w Polsce. W Niemczech czy Francji jest to nie do pomyślenia żeby przepisywać jakiekolwiek mocniejsze leki bez wcześniejszych testów, np. quickvue do wykrywania paciorkowców. A u nas każdy się boi o co kolwiek nawet spytać lekarza, bo cały czas pokutuje przeświadczenie, że on robi nam łaske, że w ogóle przyjmuje..
dokladnie sznowny pan doktor ktory jednego dnia przepisuje 30 dzieci ten sam antybiotyk ,oczywiscie antybiogram to dla niego kosmos,bo przeciez nie po to sa antybiotyki o szerokim spektrum ,nie wazne ze niszczy sie naturalna odpornosc dziecka ,co tam jestes tylko pacjentem tzn klientem
Offline
ludzik37 napisał:
Słowik napisał:
witam przykro mi ale to co czytam przyprawia mnie o dreszcze. co to znaczy że dziecko ciągle choruje a ty pozwalasz je faszorować chemią na prawo i lewo?? no przepraszam ale co jest dla ciebie wazniejsze- własny syn czy szybka „kuracja” i święty spokój?? w takim tempie wykończysz jego uklad odpornosciowy przed osiemnastką. szlag mnie trafia jak widzę ze ktoś podchodzi do własnego dziecka jak do worka z mięsem..
niestety ale nasi lekarze nie maja w tym interesu by dzieci nie chorowaly,lobby frmaceutyczne jest tak silne ze chyba nikomu nie trzeba tu niczego uswiadamiac,trzeba szukac metod alternatywnych na wlasna reke niestety,poza tym latwiej jest zapisac antybiotyk/kolejny/niz naprawde pomoc dziecku w budowaniu odpornosci ,ale po co przeciez jak bedzie zdrowe to nie przyjdziesz z nim do lekarza,wiesz to nie w interesie jego by twoje dziecko nie c=horowlao ,on zapisuje tylko leki ktore ma w rozpisce od przedstawiciela firmy farmaceutycznej
Niestety to prawda, dla lekarzy ważniejsze są koncerny farmaceutyczne i co mogą na tym ugrać. Sama byłam świadkiem w aptece jak przedstawicielka firmy farmaceutycznej przeglądała recepty (co jest chyba nielegalne) i robiła dokładne statystki. Z rozmowy wywnioskowałam, że ma układy we wszystkich tutejszych aptekach w zamian za "gratisy", sprawdza czy lekarz przepisuje dany lek. Moja koleżanka jest lekarzem pediatrą i co jakiś czas dostaje zaproszenia na "konferencje" w ciepłych krajach średnio trwające dwa tygodnie z osobą towarzyszącą, w zamian za przepisanie określonej ilości danego leku.... Smutne ale prawdziwe.
Offline
foggia napisał:
ludzik37 napisał:
Słowik napisał:
witam przykro mi ale to co czytam przyprawia mnie o dreszcze. co to znaczy że dziecko ciągle choruje a ty pozwalasz je faszorować chemią na prawo i lewo?? no przepraszam ale co jest dla ciebie wazniejsze- własny syn czy szybka „kuracja” i święty spokój?? w takim tempie wykończysz jego uklad odpornosciowy przed osiemnastką. szlag mnie trafia jak widzę ze ktoś podchodzi do własnego dziecka jak do worka z mięsem..
niestety ale nasi lekarze nie maja w tym interesu by dzieci nie chorowaly,lobby frmaceutyczne jest tak silne ze chyba nikomu nie trzeba tu niczego uswiadamiac,trzeba szukac metod alternatywnych na wlasna reke niestety,poza tym latwiej jest zapisac antybiotyk/kolejny/niz naprawde pomoc dziecku w budowaniu odpornosci ,ale po co przeciez jak bedzie zdrowe to nie przyjdziesz z nim do lekarza,wiesz to nie w interesie jego by twoje dziecko nie c=horowlao ,on zapisuje tylko leki ktore ma w rozpisce od przedstawiciela firmy farmaceutycznej
Niestety to prawda, dla lekarzy ważniejsze są koncerny farmaceutyczne i co mogą na tym ugrać. Sama byłam świadkiem w aptece jak przedstawicielka firmy farmaceutycznej przeglądała recepty (co jest chyba nielegalne) i robiła dokładne statystki. Z rozmowy wywnioskowałam, że ma układy we wszystkich tutejszych aptekach w zamian za "gratisy", sprawdza czy lekarz przepisuje dany lek. Moja koleżanka jest lekarzem pediatrą i co jakiś czas dostaje zaproszenia na "konferencje" w ciepłych krajach średnio trwające dwa tygodnie z osobą towarzyszącą, w zamian za przepisanie określonej ilości danego leku.... Smutne ale prawdziwe.
wlasnie dlatego powinnismy szukac metod alternatywnych,antybiotyk to ostatecznosc,naprawde ,ja na wlasnej skorze doswiadczylam ile zla moga one wyrzadzic ,niestety tak jak napisalam nie jestesmy juz pacjentami jestesmy klientami lekarzy......najwarzniejsze jest zadbac o podniesieni odpornosci
Offline
U mnie pomogło hartowanie ale to trzeba przeprowadzić latem i odnieśliśmy sukces.
Antybiotyki pomagają ale wyjaławiają organizm i dziecko wtedy bardzo szybko łapie przeróżne choróbska .
Tak było w Naszym przypadku dziecko chorowało Ja odchodziłam od zmysłów i przez przypadek trafiłam do lekarza który cierpliwie wytłumaczył na czym to polega ,
Dziecko trzeba kąpać w normalnej temperaturze i po takiej kąpieli zanurzać rączki i nóżki raz w ciepłej raz w letniej wodzie potem w letniej i zimnej i tak przez miesiąc ale latem bo zimą może złapać następną infekcję .
Od 14 lat moje dziecko ma tylko katarek i nic po za tym,a tez faszerowano ją zastrzykami tabletkami i coraz silniejszymi antybiotykami .Mój lekarz zawsze powtarza że jak będziemy brać antybiotyki bez konkretnego powodu to co będziemy brać jak będziemy mieli 50 lat wtedy nić nie pomoże żaden specyfik.
---------------------------
Tamara
Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2009-09-30 10:21:29)
Offline
madziorala napisał:
słowik ochłon troche... Nikt tu nie zneca nad dzieckiem. Jesli juz to chyba raczej wina lekarza. Jestem matką od kilkunastu lat i NIGDY nie zdazylo mi sie podczas wizyty w przychodni, żeby przy przeziębieniu czy anginie robiono mojej corce jakiekolwiek testy... Zawsze było to samo: dziendobry-gdzie boli-antybiotyk-dowidzenia... Skad przepraszam matki takie jak ja mają wiedziec, że nalezy się upominac o robienie jakichś testów? To my konczylysmy medycyne??
madziorala żeby wiedzieć podstawowe rzeczy o leczeniu nie trzeba kończyć medycyny. trzeba być po prostu odpowiedzialną matką. jesli to zwykła infekcja wirusowa to żadna chemia nie jest potrzebna. wystarczy łóżko, witaminy i ciepłe napoje. niestety zdobycie nawet podstawowej wiedzy w tym temacie wśród Polaków okazuje się wysiłkiem ponad ich mozliwości..
Offline
Wszystko pięknie, tylko chyba nie w publicznej służbie zdrowia. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby lekarz z nieprywatnej kliniki w ogóle wiedział o co chodzi. A tym bardziej miał pod ręką jakieś testy..
Offline
Witam, mój syn z racji alergii właściwie na wszystko też często chorował..przestałam latać obsesyjnie po lekarzach,wywalałam go na dwór czy deszcz,snieg,wiatr pół godzinki byliśmy na dworze, odkąd uprawia sport - choroby zaczynaja się i kończa na katarze w okresie jesiennym podaje tran z rekina i rewelacja.Niestety w z alergią gorzej.
Offline
Bez sensu jest chyba pisanie o Francji i Niemczech. Wiadomo, że na zachodzie jest lepiej ale my zyjemy w Polsce i musimy mierzyc się z naszymi (niewesołymi) realiami. Mnie intersuje, czy w naszym kraju tego typu testy sa w ogóle gdziekowliek dostepne? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć..
Offline
Mam troje dzieci i każde z nich ma zrobiony antybiogram. Fakt, robiłam prywatnie, ale trzeba poszukać jakie są wskazania do zrobienia tego typu badania na koszt NFZ.
Offline
oliwka_z_chilii napisał:
Wszystko pięknie, tylko chyba nie w publicznej służbie zdrowia. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby lekarz z nieprywatnej kliniki w ogóle wiedział o co chodzi. A tym bardziej miał pod ręką jakieś testy..
oliwka_z_chilii lekarz nie jest panem bogiem. To nie jest tak że masz się zgodzić żeby leczył twoje dziecko tym co akurat ma pod reką.. nawet jeśli nie mają tego testu w konkretnej przychodni to jeśli kilka matek dziennie będzie sie o niego upominać to przychodnia w końcu się w niego zaopatrzy. Tu chodzi o zdrowie naszych dzieci więc natarczywosci nigdy za wiele... trzeba tylko trochę oleju w głowie!
Offline
Opisze moją historie . Gdy byłam mała ciągle łapałam infekcje i ciągle przy tym lekarz zapisywał antybiotyk i teraz po tylu latach brania tego świństwa nabawiłam się różnych chorób . Znalazłam taką stronkę :http://www.bioslone.pl/mikstura ( o miksturze oczyszczającej )niedawno i zaczęłam to pić , i przysięgam ze gdyby nie mikstura to chyba bym sie wykończyła z tymi chorobami . Teraz gdy piję już 4 miesiące miksturę mam święty spokój z astmą , alergią i wiele innych schorzeń które nadal są, ale wiem że pomału sie wyleczę ponieważ mikstura odbudowuje wszystkie nadżerki, guzy , polipy , torbiele itp. Ja jestem tego żywym dowodem . Mój synek też pije miksturę i nie ma już takich silnych alergii i astma jest u niego jakby niewidoczna . Tak naprawdę to toksyny w naszym organizmie powodują szereg chorób i jeżeli nie odchorujemy infekcji wirusowych to nigdy nie będziemy zdrowi !!! Synek nie choruje odkąd pije miksturę chyba że to jest efekt oczyszczania to trzeba niestety odchorować, ale nie bierze antybiotyków i dzięki temu ma wzmocnioną odporność . Tran jak najbardziej jest wskazany na odporność ale odradzam całkowicie antybiotyki chyba że jest zagrożenie życia dziecka . Jeżeli dziecko ma wysoką temp. to należy podawać dużo płynów, a nie leki które blokują naturalne procesy naprawcze organizmu ,a do tego trzeba zbijać temp. poprzez letnie( nie za zimne) okłady na brzuch , to dużo zdziała . Mój synek tak się wyleczył z infekcji i teraz ma podwyższoną odporność .
Offline
fragma26 napisał:
Opisze moją historie . Gdy byłam mała ciągle łapałam infekcje i ciągle przy tym lekarz zapisywał antybiotyk i teraz po tylu latach brania tego świństwa nabawiłam się różnych chorób . Znalazłam taką stronkę :http://www.bioslone.pl/mikstura ( o miksturze oczyszczającej )niedawno i zaczęłam to pić , i przysięgam ze gdyby nie mikstura to chyba bym sie wykończyła z tymi chorobami . Teraz gdy piję już 4 miesiące miksturę mam święty spokój z astmą , alergią i wiele innych schorzeń które nadal są, ale wiem że pomału sie wyleczę ponieważ mikstura odbudowuje wszystkie nadżerki, guzy , polipy , torbiele itp. Ja jestem tego żywym dowodem . Mój synek też pije miksturę i nie ma już takich silnych alergii i astma jest u niego jakby niewidoczna . Tak naprawdę to toksyny w naszym organizmie powodują szereg chorób i jeżeli nie odchorujemy infekcji wirusowych to nigdy nie będziemy zdrowi !!! Synek nie choruje odkąd pije miksturę chyba że to jest efekt oczyszczania to trzeba niestety odchorować, ale nie bierze antybiotyków i dzięki temu ma wzmocnioną odporność . Tran jak najbardziej jest wskazany na odporność ale odradzam całkowicie antybiotyki chyba że jest zagrożenie życia dziecka . Jeżeli dziecko ma wysoką temp. to należy podawać dużo płynów, a nie leki które blokują naturalne procesy naprawcze organizmu ,a do tego trzeba zbijać temp. poprzez letnie( nie za zimne) okłady na brzuch , to dużo zdziała . Mój synek tak się wyleczył z infekcji i teraz ma podwyższoną odporność .
zgadzam sie n,ale co konkretnie pijecie ?aloes z woda ,oliwe i krople citroseptu do tego?czy plus cytryna?
to rzeczywiscie jest tak ze to cudo oczyszcza z toksyn,ale wazniejsze jest ze aloes ma wlasciwosci silnie imunostymulujace i na tym bardziej polega dzialanie tej miksturki ,wogole ja jestem fanka aloesu,to naprawde roslina na wszystko,polecam na ucho/stoswowalam kilka kropli 3 razy dziennie ale takiego bezposrednio z liscia a nie z butli/super dzialanie przy wypadaniu wlosow,na rozne problemy skorne
jak odpornosc sie odbuduje problemy znikna,zapotrzebowanie na antybiotyki tez zarazem,procz tego w oresie jesienno-zimowym polecam duza dawke wit c/niedawno dogrzebalam sie w necie opracowania naukowego w ktorym twierdzono ze daka dobowa 60mg jaka podaje wiekszosc zrodel to dawka ktora chroni tylko przed szkorbutem ,a dawka wlasciwa to ok 500mg ,wierzze w to ,w aptekach sa tabsy musujace wit c 1000,ale uwaga przy problemach z nerkam
Zrezygnowana co do alergii maluszka to zrob badania na posozyty /w 80 proc odpowiedzialne za alergie i nie daj sie splawic lekarzowi,wgoglaj sobie dr.Wartołowska ona pisze szeroko o tej zaleznosci ,pomogla wielu ludziom
Offline
Witajcie,
i ja dolacze sie do dyskusji.
Rzeczywiscie -najprosciej przepisac antybiotyk i sprawa zalatwiona.Ale czesto choroba jest wirusowa,na ktora w ogole antybiotyk nie dziala.Ale za to dobrze oslabi organizm i szybciej zapada sie na kolejna infekcje.No niestety,lekarze ida na latwizne kosztem zdrowia pacjentow.
Moge doradzic wykonanie antybiogramu,wcale nie trzeba miec przekazu od lekarza ,jesli pojdzie sie na bakteriologie np.Poza tym trzeba wykluczyc pasozyty (one tez wyjalawiaja organizm) i sprawdzic morfologie i w rozmazie ilosc limfocytow.
Najlepiej zastosowac srodki uodparniajace ,ktorych jest cala masa.
Ja i cala moja rodzina uzywamy Biomarine570, a ja jeszcze dodatkowo robie sobie kuracje Biostymina(preparat Aloesu)
Ostatnio edytowany przez mon61 (2009-10-03 09:21:36)
Offline
CZESC a co to za preparat Biomarine570 moj synek przetestowal juszwszyskie leki na udpornienie bylismy tesz w klinice 1 dnia ImiDZ i nic ma bardzo mala odpornosc. ja jusz chyba wszyskiego probowalam i wcale nie ide na latwizne zaliczylismy i alergologa i pulmonologa i nic .Jesli kogos taka sytulacja nie dotyczy i nie przechodzil tego nie zrozumie pozdrawiam
Offline