Dzisiaj zacząłem się zastanawiać po jakim czasie od rozstania weszliście w nowy związek? Czy był udany i ile trwał? Czy nie było tak, że porównywaliście nową osobę do Ex? Czy nie był to związek tylko, aby zapomnieć o Ex?
Każdy wchodzi w nowe relacje indywidualnie. Moja koleżanka miesiąc po rozwodzie, a z 3 od rozstania z mężem spotykała się z innym, dziś ze sobą mieszkają, minęły 4 lata. Dla mnie było to zapchanie pustki po mężu, teraz niby jest miłość, ale o byłym wciąż gada. Ja bym w ten sposób nie potrafiła. Po rozstaniu prowadziłam dużą selekcję, by nie się sparzyć po raz kolejny.
Czy się porównuje? Hmm, mój przypadek -tak (bo znałam męża od nastolatki). Nie można wiązać się z kimś , by zapomnieć ex, to bezsens. Trzeba dać sobie czas na żałobę, na odchorowanie tego co było, dopiero potem myśleć o czymś nowym, stałym.
Czy się porównuje? Hmm, mój przypadek -tak (bo znałam męża od nastolatki). Nie można wiązać się z kimś , by zapomnieć ex, to bezsens. Trzeba dać sobie czas na żałobę, na odchorowanie tego co było, dopiero potem myśleć o czymś nowym, stałym.
Też tak uważam. Myślę, że jak za szybko się wejdzie w nowy związek to można tylko skrzywdzić drugą osobę, albo i tak nic z tego nie będzie.
Porównania są na pewno. Ja również jak spotykam inne dziewczyny to od razu porównuję.
no to Marku poznasz głębiej moja historię, a mianowicie jej początek. Byłam w związku ok. 4 lata. Skończył się on dla mnie tak, że facet odszedł. To był moj pierwszy facet i pierwszy długi związek- poważny. Byłam młoda, przybita, niedoceniona, wiec aby zapomnieć chodziłam na imprezy o pozawalam owych ludzi, umawiałam się na kawę (wiedziałam, ze tamten związek skończył się bezpowrotnie wiec, pewnie dlatego umiałam) itp. Po 2 miesiącach od rozstania poznałam faceta, zaczęłam się z nim spotykać, i tak wyszło, że pokochałam go i 4 lata minęły
Więc nie ma reguły, czy szybko, czy poźniej. To przychodzi samo, ale fakt nie szukałam partnera na dłuższy związek i nie spodziewałam się, że taki mi sie trafi tak szybko. Na początku bałam się, ze uczucia do niego są tak jakby "odgrzanymi" uczuciami do byłego. Czy porównywałam..hym, nie da się tego uniknąć, generalnie chyb awybieramy podobne typy swoich partnerów, ale obecny był dużo bardziej mi bliski i dopasowany do mnie niż były. Fakt...prawie rok mineło, zanim powiedziałm mu kocham i byłam tego pewna w 100%
Więc otówrz sie na świat i na nowe relacje, ale nie szukaj, miłośc przyjdzie sama ![]()
i zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami...trzeba dać sobie czas na wszystko, ja poczułam że mogę spotykac i poznawac innych, bo poprzedni mnie skrzywdził, a z kolejnym obydwoje byliżby ostrożni, długo bez deklaracji, bo też był po trudnym związku i nie chcelismy sibie ranić, ale miłośc była silniejsza i już później nie mogliśmy się jej opierać:)