Od tygodnia ciągle płaczę...
Kolejne rozczarowanie znowu nie dostałam pracy, a spełniałam wszystkie wymagania i wydawało mi się, że powinno być ok.
Nie wiem już co dalej, chciałabym myśleć o przyszłości ale nie mogę. Nie daję sobie rady sama ze sobą. Dziwne, ale mam wrażenie, że tutaj tez zostanę zignorowana.
2 2014-08-05 13:02:01 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-08-05 13:03:45)
Dziwne, ale mam wrażenie, że tutaj tez zostanę zignorowana.
Ciekawe masz wrażenia.
Dotąd założyłaś o SOBIE 5 wątków i w prawie każdym Ci odpisano. W jednym DO§? OBFICIE nawet.
Sama zaś przez parę lat wykonałaś raptem 16 wpisów i raczej NIE W CUDZYCH wątkach... INNI Cię nie interesują WCALE? To czemu żądasz by owi inni interesowali się TOBĄ?
Co do pracy. Może warto COŚ zmienić? Rzekł Einstein: "szaleństwem jest robić wciąż to samo i OCZEKIWAĆ odmiennych REZULTATÓW"
Nie na samych bankach i administracji świat się kończy. Założę się, że i w innych placówkach w twoim zawodzie zatrudniają ![]()
Jesteś wykształcona, nie głupia i ponoć się podobasz. Naprawdę myślisz, że siedząc i CZEKAJĄC, bądź jedynie narzekając cokolwiek zmienisz?
Pozdrawiam i życzę SZERSZEGO spojrzenia na świat ![]()
Dobrze jest oceniać kogoś nie wiedząc nic o tej osobie.
Co do braku pracy, trzeba to przeżyć żeby móc zrozumieć drugą osobę. Po pedagogice bez znajomości bardzo ciężko coś znaleźć, ale co ja mogę o tym wiedzieć przecież szukam dopiero od roku i to nie tylko w swoim zawodzie.
Dobrze jest oceniać kogoś nie wiedząc nic o tej osobie.
NA Pedagogice uczą NIE OCENIAĆ osób a postępowanie. Też ją kończyłam ![]()
A co MAM wiedzieć ponadto co sama o sobie napisałaś, hę? Wnioskować, jak widać potrafię ![]()
Po pedagogice UPARŁAŚ się pracować w banku bądź administracji? I dziwisz się brakowi efektów...
POLEMIZOWAŁAM jedynie z twym niesprawiedliwym (co by było do udowodnienia) wnioskiem: "Dziwne, ale mam wrażenie, że tutaj tez zostanę zignorowana"
I kto tu kogo ocenia. "Zbadałam" temat zanim oceniłam... zachowanie - nie osobę ![]()
Pocieszę Cię - dziś na stronie tytułowej stoi "jak byk":
http://biznes.onet.pl/praca/rok-na-bezrobociu,18493,5650880,5451429,42,1,news-detal
Można więc parafrazując piękną panią vive-premier rzec: "SORRY - taki.../ie mamy czasy" ![]()
Tym niespełna rokiem w szukaniu, trzymasz się normy.
Powodzenia
cześć takasobie, wyobraź sobie, że ja też jestem po pedagogice i to pracy z doradztwem zawodowym:)licencjat, mówili nam swego czasu, że to zawód z przyszłością...... mam 39 lat i nigdy w tym zawodzie nie pracowałam, bo....no właśnie. W chwili obecnej też szukam pracy i wierzę Ci, że nie jest łatwo!! Do tego /pisałam już na innych wątkach/ zmagam się z depresją i nerwicą + inne choroby somatyczne.Podobnie jak Ty jestem w rozsypce, leżę, płaczę i się dołuję wszystkim. Przez ostatnie dwa lata dorywczo sprzątam....ale się do tego nie przyznaję, bo nie ma do czego/niskie poczucie wartości nie pozwoliło oscylować wyżej w szukaniu pracy-przecież się do niczego nie nadaję/ Chodziłam na terapię, biorę leki, raz jest lepiej a raz gorzej /teraz jest to gorzej/ Wiedz, że nie jesteś sama, że takich ludzi jak my w tym kraju jest dużo więcej. zgodzę się, że po znajomości praca jest /wiem to z przykładów/ Cóż mogę radzić....cierpliwości i może wizytę u psychologa?pozdrawiam
Od tygodnia ciągle płaczę...
Kolejne rozczarowanie znowu nie dostałam pracy, a spełniałam wszystkie wymagania i wydawało mi się, że powinno być ok
a poprosiłaś o feedback po rozmowie żeby dowiedzieć się co było nie tak? To bardzo ważne, aby uczyć się na błędach w rozmowach kwalifikacyjnych.