Brak małżeńskiego współżycia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak małżeńskiego współżycia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

Temat: Brak małżeńskiego współżycia

Jesteśmy razem z żoną 3 lata po ślubie, i już zupełnie przestaliśmy ze sobą uprawiać seks. Problem z chęcią jest wyłącznie po stronie żony, ponieważ ja mam ogromną ochotę na nią. Starałem się już chwytać wszystkich metod aby nią nakłonić do tego ale bez skutku. Co grosza nawet prośbą o szczera rozmowę na ten temat nie wchodzi w rachubę. Za każdym razem jak poruszam ten temat to ona nie chce o tym rozmawiać, tłumacząc nie bo nie.
Niedawno nastąpił jednak pewien przełam w tej sytuacji. Przypadkowo sprawdzając coś w jej telefonie (za jej pozwoleniem żeby nie było) otworzyłem przeglądarkę internetową a tam był link do ostrego filmu erotycznego. Strasznie mnie bo rozbiło bo żona zawsze była przeciwna seksowi analnemu, a tu okazuje się że takie rzeczy ogląda. Nic wielkiego można pomyśleć, bo sam takie rzeczy lubię oglądać. Bardzo mnie to wybiło ponieważ sądziłem że problem leży zupełnie gdzie indziej i że chodzi raczej o to że żona stała się aseksualna. A tu naglę dowiaduje się że ma potrzeby seksualne.
W związku z tym co zobaczyłem zacząłem ją przepytywać i okazuje się że ma potrzeby i się masturbuje. Pytając czemu nie może ze mną normalnie uprawiać seksu znowu spotkałem się z oporem i ścianą milczenia. Podrążyłem jednak temat i wyznała mi że nie lubię jak ją dotykam, stąd brak kontaktu. Zapytałem, że mogę coś zmienić, a ona na to że nie mam na to wpływu i tylko do niej zależy czy to się zmieni.
Sam już nie wiem co o tym myśleć, czy znowu się wycofać i liczyć na to że się przełamie czy też już się poddać i myśleć o rozstaniu. Nie chce się rozstawać, bo lubię moją żonę, ale nie wiem co robić. Dłużej już nie zniosę odstawienia na boczny tor.
Brakuje mi tej seksualnej bliskości.
Dodam jeszcze że żona tuż po ślubie zdradziła mnie z kolegą z pracy, był to krótki epizod, nie znam wszystkich faktów, ale na pewno była mocno w nim zauroczona. Nie rozstaliśmy się wtedy, nie wie czemu., Może było tuż po ślubie i sądziliśmy że wszystko się naprawi, ale jest coraz gorzej. Barak seksu jest tego skutkiem.
Wiem, że napiszecie że robi mnie w balona, albo coś w tym stylu, ale może ktoś ma podobne doświadczenia...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-08-04 09:34:47)

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Szykuj papiery rozwodowe i szukaj innej kobiety.
Inaczej stracisz nerwy, czas a i tak nic nie zyskasz.

3

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Tu nie ma co ratować, żona nie lubi Twojego dotyku, nie chce się z Tobą kochać.
To się raczej nie zmieni, a przecież jej nie zmusisz.

Przypuszczam, że to może brać się z tego, że ona wcale już nie chce z Tobą być, stąd niechęć w sferze seksu.
Jak wyglądają Wasze relacje poza łóżkiem? Jesteście zgranym małżeństwem?

4

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

tak wszyscy ci dobrze mowia, do tego ten romans który miała zona

5

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Poza seksem, wszystko raczej normalnie funkcjonuje. Spędzamy ze sobą czas, chodzimy do kina, jeździmy razem na wakacje, jesteśmy mili dla siebie. Nie okazujemy jednak już sobie czułości. Żona nie chce się przytulać, więc ja również nie inicjuje tego kontaktu. Tacy po prostu mile odnoszący się do siebie ludzie, którzy całują się raz na dzień tylko po przyjściu z pracy i też to jest wymuszone.
Powiem szczerze, że chociaż mam 32 lata to mam już dość zawirowań emocjonalnych, chcę trochę normalności i stabilizacji. Jak sobie pomyślę, że mam się teraz wyprowadzać rozwodzić, tłumaczyć całej rodzinie o co chodzi, a wiem że to spadnie na moje barki, bo żona nie będzie umiała powiedzieć otoczeniu czemu się rozstajemy, to mam dość.

6

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Tak to wygląda. Zaczynający się brak ochoty na sex ze strony żony, to na 99% początek jej rozmyślania na temat rozstania.

7

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Zapytałem ją ostatnio czy chce się rozstać, odpowiedź była jednak wymijająca - "A czy ja się chce rozstać?". Nie wiem na co ona czeka, że ją zdradzę, ale sam odejdę wówczas będzie miała wytłumaczenie? Że sobie palnę ze zgryzoty w łeb albo się rozpije?
Chciałbym aby się to pozytywnie zakończyło, ale leży to zupełnie poza moim zasięgiem. Czemu ludzie wciąż bawią się w doktora i na siłę starają się leczyć chore związki.

8

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

A bo przeważnie jedna ze stron kocha i zależy jej na tym związku.

9

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Wiesz, czasem przyjaźń zastępuje miłość i na miłość nie ma już miejsca.
Tak chyba jest u Was.
Powiedz jej, że myślisz o rozwodzie. Może coś ją ruszy.

10

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Nie mam nic przeciwko związkowi opartemu o przyjaźń. Jest znacznie dojrzalsza niż miłość, z tym,i całymi jej zawarowaniami. Ale podstawa to spełnienie w związku, jeżeli brakuje w nim fundamentalnych elementów, takich jak seks to prędzej czy później ludzie szaleją.

11

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Nie mam nic przeciwko związkowi opartemu o przyjaźń. Jest znacznie dojrzalsza niż miłość, z tym,i całymi jej zawarowaniami. Ale podstawa to spełnienie w związku, jeżeli brakuje w nim fundamentalnych elementów, takich jak seks to prędzej czy później ludzie szaleją.

No tak, ale miłość, to również seks. U Was seksu nie ma. Zero.
Nie rozumiem, jak można z kimś być, kochać i nie chcieć seksu? Nie potrafię sobie tego wyobrazić.

Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to to, że może zrobiłeś coś kiedyś w łóżku, co ją zabolało lub dotknęło w inny sposób.
Ale nie wiem... Musielibyście poważnie pogadać, ale jeśli ona nie chce, to na siłę nie zrobisz nic.

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Przykra sprawa.Ożeniłeś się z kobietą, która nic do Ciebie nie czuje poza sympatią i jakimś tam przywiązaniem. Gdyby było inaczej to by w romans się nie wdała krótko po ślubie i seks by chętnie z Tobą uprawiała przynajmniej od czasu do czasu. Myślę , że ona też nie czuje się wcale dobrze w tej sytuacji. Jedyna twoja wina, że wcześniej się nie zorientowałeś. Raczej tylko rozstanie ma tu sens.

13

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Rozmawiałem z nią jeszcze przed ślubem, czy rzeczywiście chcę wychodzić za mąż i zapewniała wówczas że tak. Dopiero po ślubie zaczęło się psuć. Pewnie często się tak zdarza i nie ma co płakać, bo takie jest życie. Ale wybiło mnie to całkiem z rymu życia i nie umieć się poskładać. Jak przystało na faceta to ja muszę podjąć decyzję i wziąć na siebie wszystkie konsekwencje, łącznie wytłumaczeniem w jakiś przyzwoity sposób rodzinie powodu rozstania.
Najgorsze jest to, że był ślub kościelny i chociaż nie jestem jakiś praktykujący to łamanie przysięgi małżeńskiej jest dla mnie trudne.

14

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Pal sześć rodzinę, nikomu się nie musisz tłumaczyć.
To Twoje życie, musisz dbać o swoje szczęście.

Dzieci nie macie?

15

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Bez dzieci. Ciężko je zrobić gdy się nie uprawia seksu.

16

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Bez dzieci. Ciężko je zrobić gdy się nie uprawia seksu.

Ale to akurat dobrze, że nie macie. Będzie łatwiej się rozstać.

17

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Czy rozstanie to jedyne wyjście? Może namówić żonę na wizytę u jakiegoś seksuologa, a jeżeli to nie pomoże to wówczas zagrozić rozstaniem.

18

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Zdrada, teraz brak seksu, świadczy to o tym, że byłeś chyba dla niej jakimś oparciem, dawałeś jej bezpieczeństwo, i dlatego chciała ślubu, pewnie seksu predzej się zmuszała a teraz, to już całkiem ma to gdzieś, całą relacje między wami. Zdradziła, nie odeszłeś pewnie teraz jest bardziej pewna siebie, że nie odejdziesz, ale pytanie po co być z taką kobietą skoro możesz mieć lepszą, którą będziesz poiciągał na maksa i która już Cię nie zdradzi. Wyjdzie raz., po co masz się męczyć do końca swych dni.

19

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Czy rozstanie to jedyne wyjście? Może namówić żonę na wizytę u jakiegoś seksuologa, a jeżeli to nie pomoże to wówczas zagrozić rozstaniem.

To zależy. Jeśli ona Cię kocha, to warto próbować.
Jeśli nie, to nie ma sensu. Porozmawiaj z nią.

20

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Czy rozstanie to jedyne wyjście? Może namówić żonę na wizytę u jakiegoś seksuologa, a jeżeli to nie pomoże to wówczas zagrozić rozstaniem.

Ona powiedziała Ci wprost że nie lubi twojego dotyku to jak tu mówić o seksie jak ona nawet czułości nie lubi. A zdradę już jej wybaczyłeś? Możecie udać się do seksuologa ale raczej on jej do seksu z Tobą nie zmusi. Boję się że ona Cię nie kocha, i w ogóle nie chce bliskości z Tobą, i rodziny raczej też nie chce założyć.

21

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
zagubiona4994 napisał/a:
otello32 napisał/a:

Czy rozstanie to jedyne wyjście? Może namówić żonę na wizytę u jakiegoś seksuologa, a jeżeli to nie pomoże to wówczas zagrozić rozstaniem.

Ona powiedziała Ci wprost że nie lubi twojego dotyku to jak tu mówić o seksie jak ona nawet czułości nie lubi. A zdradę już jej wybaczyłeś? Możecie udać się do seksuologa ale raczej on jej do seksu z Tobą nie zmusi. Boję się że ona Cię nie kocha, i w ogóle nie chce bliskości z Tobą, i rodziny raczej też nie chce założyć.

Zgadzam się, też mi się wydaje, że ona Cię po prostu nie kocha. Dlatego zdrada i brak seksu.
Nie da się poskładać życia i relacji z kimś, kto tego nie chce. A bycie małżeństwem tylko na papierze - jak długo Cię to zadowoli, jak długo wytrzymasz?

Masz prawo do szczęścia, tak samo, jak Twoja żona. Skoro razem nie jesteście szczęśliwi, to po co się męczyć? Problem nie zniknie, będzie narastał.

22

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Otello, powiem wprost.

Jesteś rogaczem!

Żona ma kochanka na boku. Nie lubi Twojego dotyku, bo chce być wierna tamtemu. Ot i tyle. Poszukaj prywatnego detektywa, zbierz dowody zdrady i zadbaj o rozwód z orzeczeniem jej winy.


Powiedz, czy przypadkiem nie jest tak, że Ty ją utrzymujesz? Zapewniasz jej wygodne życie? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było...
Wiesz jak to jest, dojnej krowy nikt się nie pozbywa ot tak sobie...

23

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Zgadzam się z poprzednikami - po co Ci taka kobieta, dla której nie jesteś facetem??

24

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
netmisiek napisał/a:

Otello, powiem wprost.

Jesteś rogaczem!

Żona ma kochanka na boku. Nie lubi Twojego dotyku, bo chce być wierna tamtemu. Ot i tyle. Poszukaj prywatnego detektywa, zbierz dowody zdrady i zadbaj o rozwód z orzeczeniem jej winy.


Powiedz, czy przypadkiem nie jest tak, że Ty ją utrzymujesz? Zapewniasz jej wygodne życie? Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było...
Wiesz jak to jest, dojnej krowy nikt się nie pozbywa ot tak sobie...

Jasnowidzem jesteś?

25

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Spokojnie @Cynicznahipo, spodziewałem się takich wpisów. Niestety niektórym wydaje się, że jak walą z grubej rury to są mądrzejsi.
Nie utrzymuje swojej żony, obydwoje zarabiamy wystarczająco aby wygodnie żyć.

26

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Jak dla mnie masz kilka wyjść:
1. Próbować to zmienić wszelkimi sposobami jakie Ci przyjdą do głowy.
2. Zaakceptować taki stan rzeczy .
3. Poszukać kochanki.
4. Odejść od niej.

27

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Ona nie chce seksu bo pewnie ktoś inny ją zaspokaja.
Zdradziła cię raz to szanse że znów ma romans są niestety bardzo duże.
Nie lubi twojego dotyku, zmusza się nawet do głupiego całusa jak wracasz z pracy, dla mnie to nie ma sensu.
Pogadaj z nią, choć powinieneś jej powiedzieć że chcesz rozwodu, może ją coś ruszy.

28

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Otello.

Pozbierajmy fakty o których SAM napisałeś:

- Po trzech latach od ślubu przestaliście się kochać.
- Problem z chęcią występuje tylko po stronie żony.
- Twoje starania, najróżniejsze, nie dały żadnego efektu.
- Nie możesz z nią na ten temat rozmawiać, a jej argument sprowadza się do "nie, bo nie".
- Za Twoimi plecami ona spełnia swoje seksualne potrzeby, między innymi o seksie analnym, masturbując się przy tym, o czym Ci powiedziała. Jednak Tobie seksu odmawia.
- Ona nie lubi, kiedy jej dotykasz.
- Niedługo po ślubie ona Cię zdradziła.
- Nie okazujecie sobie czułości, bo jej to przeszkadza.

Co sam napisałeś o sobie:
- Brakuje Ci seksu, bliskości, namiętności, spokoju.
- Chcesz stabilności i emocjonalnej dojrzałości.
- Nie chcesz się tłumaczyć rodzinie, z jakiego powodu nastąpił by rozwód.

I na koniec pytasz:
"Czemu ludzie wciąż bawią się w doktora i na siłę starają się leczyć chore związki"


Czego więc oczekujesz? Sam zadałeś pytanie i sam sobie na nie odpowiedziałeś.
Wybacz, w mojej ocenie albo jesteś internetowym trollem, albo wyjątkową życiową niedojdą. Przepraszam, ale tak Cię w tej chwili odbieram.

Co chcesz ratować? O co chcesz walczyć? Twoje małżeństwo to tylko sformalizowane bycie razem, w którym nie ma najważniejszych elementów, które mogą je scalać? Po co Ci dyskusja na forum? Jakich odpowiedzi oczekujesz? 

Skoro chcesz je ratować, to działaj! Po pierwsze dowiedz się czy ona chce coś zmienić, czy tak jak jest, jej pasuje? Jeśli ona zechce zmian, to są poradnie! Psycholog, seksuolog, terapia małżeńska. Masz kilka opcji.

Myślisz, że ktoś na forum poda Ci magiczne zaklęcie, po którym nagle całe życie Ci się poukłada, tak jak być tego chciał?


cynicznahipo
Czy po przeczytaniu powyższego sądzisz, ze trzeba być jasnowidzem, by określić, co może być nie tak w związku?

29

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Spokojnie @Cynicznahipo, spodziewałem się takich wpisów. Niestety niektórym wydaje się, że jak walą z grubej rury to są mądrzejsi.
Nie utrzymuje swojej żony, obydwoje zarabiamy wystarczająco aby wygodnie żyć.

Ja jestem spokojna.
Głupotą jest twierdzenie, że na sto procent ma kochanka. Może tak być, to jedna z opcji, ale od razu uznać to za pewnik? Głupota.

30

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Kochanka nie ma, bo aż takim "trollem internetowym" nie jestem aby tego nie zauważyć. Prawda jest taka, że nie liczy się moimi potrzebami. Do mnie zatem należy czy się rozstać, by być może znaleźć sobie kogoś kto się tak nie będzie zachowywał.
Być może odbierasz mnie @netmisiek jak jakąś niedojdę, ale pamiętaj że łatwo być sędzią w nie swojej sprawie.

31

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Zapytałem ją ostatnio czy chce się rozstać, odpowiedź była jednak wymijająca - "A czy ja się chce rozstać?". Nie wiem na co ona czeka, że ją zdradzę, ale sam odejdę wówczas będzie miała wytłumaczenie? Że sobie palnę ze zgryzoty w łeb albo się rozpije?
Chciałbym aby się to pozytywnie zakończyło, ale leży to zupełnie poza moim zasięgiem. Czemu ludzie wciąż bawią się w doktora i na siłę starają się leczyć chore związki.

No właśnie, a czy Ty się chcesz rozstać? Ona czeka, aż to rozstrzygniesz sam i zdecydujesz,czy się zgadzasz na taki stan rzeczy czy nie.

Gdyby nie chciała się rozstać, powiedziałaby o tym.


Ciekawe czy się zgodziłaby się  na terapię. Albo czy Ty zgodziłbyś  się? Na pewno ten związek zdrowy nie jest.

32

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Na terapię to można się wybrać jak dwie osoby chcą. Tutaj żona nie chce, a co więcej - jej właściwie wszystko jedno, czy z nią jesteś czy nie.

Moim zdaniem czas na działanie było już dawno temu, przy zdradzie ze strony żony, tylko Ty panicznie chciałeś poukładanego życia i nawet Cię to nie zabolało jakoś strasznie. Wiesz jak mało facetów wybaczyłoby żonie zdradę?

Moje pytanie brzmi - czy Ty ją w ogóle kochasz? Bo napisałeś "nie chcę się rozstawać, bo LUBIĘ żonę". A żonę powinno się coś więcej niż lubić smile

W ogóle cały ten związek to jakaś farsa. Żonę kompletnie nie pociągasz seksualnie, chociaż pociąg ma, tyle że nie do Ciebie. A Ty jesteś takim typem, że w sumie to Ci wszystko jedno czy ona Cię kocha czy nie, ważne żeby seks był i dalej będzie ok.

Jak dla mnie nie ma czego ratować. Więc albo rozwód, albo znajdź sobie kochankę (bo żona kochanka zapewne już ma, ewentualnie woli porno) i dalej tkwijcie w tym martwym małżeństwie.

33 Ostatnio edytowany przez inez11 (2014-08-04 17:05:01)

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Wszyscy tak najeżdżają na małżonkę, a może założyciel wątku jest zwyczajnie kiepski w te klocki i dlatego ona nie chce seksu z nim? Ja ją potrafię zrozumieć.

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
inez11 napisał/a:

Wszyscy tak najeżdżają na małżonkę, a może założyciel wątku jest zwyczajnie kiepski w te klocki i dlatego ona nie chce seksu z nim? Ja ją potrafię zrozumieć.

A ja nie, bo ja kobieta jest dobra w te klocki to i tak weźmie co swoje. Wierz mi, przy odpowiedniej partnerce nawet dupa wołowa może zamienić się w tygrysa.Tak z doświadczenia.;)
Nie wbijaj autora wątku w kompleksy i tak mu jest przykro i ciężko.

35

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Znamy tylko wersję autora, warto by było poznać wersję małżonki wink

36

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
inez11 napisał/a:

Znamy tylko wersję autora, warto by było poznać wersję małżonki wink

Napisz to samo w wątkach gdzie to żony/partnerki sie żalą, na mężów/partnerów.

Znowu nagonka na faceta ehh.

37

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Dzięki @Szarlotkanagoraco za wstawienie się za mną. Odpowiadając więc na ten zarzut powiem tylko, że kobiety z którymi byłem przed małżeństwem, a było ich trochę, nie narzekały na moje zdolności. Zakładam więc, że raczej nie o to chodzi. Chociaż teraz nie wiem już co o tym myśleć, skoro żona jest w stanie oglądać ostre porno i a wobec mnie być seksualna. Może rutyna, wciąż ten sam parter ze swoimi namiętnościami. A może kolega z którym zdradziła był lepszy.. Takich rzeczy mogę sobie wiele wkręcać, ale czy o to chodzi? CHyba nie.
W sądzie mówi się na to pewnie niezgodność charakterów.
Czy ją kocham? Po takim czasie zobojętnienia z jej strony, byłoby chyba dziwne abym pałał do niej wielką miłością. Na pewno staram się ją rozumieć jako człowieka, ale jako mąż nie umiem wybaczyć odstawienia mnie na boczny tor.

38 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-08-04 18:04:59)

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Jak żona nie chce się nawet przytulać to znaczy, że nie o seks chodzi, tylko o emocje. Z jej strony brak uczuć.
O Tobie i tak dobrze świadczy, że analizujesz co jest nie tak, a nie, jak większość panów w takiej sytuacji korzystasz z pierwszej nadarzającej się okazji, żeby braki małżeńskie nadrobić na boku.

39

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

A czy to nie jest to samo u kobiety?

40

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Jak sobie to wszystko czytam to sprawa wydaje mi się beznadziejna.

41 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-08-05 09:14:54)

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

Jak sobie to wszystko czytam to sprawa wydaje mi się beznadziejna.

Niestety, mnie też wydaje się beznadziejna.
Wydaje mi się, że tak jak ktoś wcześniej pisał, ona wyszła za Ciebie nie z miłości.
Nie zmusisz jej do miłości i do seksu również.
Ona Ciebie nigdy nie kochała i myśle, że się Ciebie brzydzi.
Dlatego tak szybko Ciebie zdradziła.
To tylko kwesta czasu kiedy trafi na swojego faceta i będzie pozamiatane.
Szkoda czasu.

42 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-05 19:45:47)

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Otello, powiem Ci jak było u mnie. Po ślubie jesteśmy dwa lata i generalnie pożycie układało się dobrze. Kochaliśmy się może nie codziennie, ale te 8-10 razy w miesiącu. Satysfakcjonowało mnie to, było dobrze. Ale zaczęły się niesnaski, nieporozumienia, odejścia, awantury, godziliśmy się seksem a jakże. Po kolejnej wyprowadzce, straciłem pracę i nie miałem gdzie mieszkać. Kochaliśmy się ostatnio w czerwcu, ogień jak zwykle, ale kiedy w lipcu zaprosiła mnie do siebie, po 22 dniach prawie milczenia, nie było już seksu, ani pocałunków, były pieszczoty, ale też nie było spania razem. Buziaki w czółko, buziaki w policzek po powrocie z pracy, po 13 dniach wyszedłem. Stwierdziłem, że nie chcę być z żoną, jeśli tak mnie traktuje.
Nie da się tworzyć związku, kiedy brakuje sfery erotycznej, to bez sensu, jak związek emerytów. Seks jak to mówią, to 50% udanego związku smile
Odejdź i nie trać czasu, bądź facetem, ona Cię nie kocha, nieważne czy kogoś ma, czy nie, ale na pewno do Ciebie nic już nie czuje.
Ja tak zrobiłem, po 19 dniach zaczyna mi wypisywać smsy, na razie błahe, ale poczekamy, czy kogoś ma, nie wiem. Ale dla mnie życie bez seksu z żoną, nie ma sensu. Szkoda życia.

43

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
Meteor napisał/a:

Stwierdziłem, że nie chcę być z żoną, jeśli tak mnie traktuje.

A może ona ma takie samo zdanie? Jak Ty ją traktujesz?

44

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Szczera rozmowa i postawienie sprawy jasno, powinno przynajmniej wyjaśnić sprawę. Najgorzej jest jak nie wiadomo o co chodzi a druga osoba nie chce tego powiedzieć. Ja mam właśnie taką sytuację. Nie wiem nawet jaki ma interes w tym aby nie mówić o co chodzi. Nie utrzymuje jej, nie jest ode mnie zależna. Nie wiem, może czeka aż sam odejdę aby mieć czyste ręce i mówić, że to ja odszedłem. Jak będzie to tak dłużej trwało to albo całkiem już się znienawidzę, albo odejdę.

45 Ostatnio edytowany przez Meteor (2014-08-06 09:52:28)

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
inez11 napisał/a:
Meteor napisał/a:

Stwierdziłem, że nie chcę być z żoną, jeśli tak mnie traktuje.

A może ona ma takie samo zdanie? Jak Ty ją traktujesz?

inez11 pytasz jak ją traktuję? Jest dla mnie nadal najważniejszą osobą pod słońcem, zrobiłbym dla niej wszystko, ale ma bardzo trudny charakter, prowokowała kłótnie o byle powód i doprowadziła tym nawet do kilkukrotnego pobicia mnie. Wybaczałem, wracaliśmy do siebie. Ale to temat na inny wątek. Polecam poczytać mój, który stworzyłem w innym dziale. Powinienem odejść już dawno, ale kocham ją, to ona wyprowadzała się dwukrotnie, ale zawsze wracaliśmy do siebie. Nie jest tak, że jak ludzie się rozstają, to winnym zawsze jest facet.
Samo stwierdzenie kończące temat, że nie chcę być z nią, skoro przygarnęła mnie tylko z odpowiedzialności i na koniec w kłótni jeszcze dodała, że się z kimś spotyka, co powinienem Twoim zdaniem zrobić? Błagać o wybaczenie, za winy których nie zrobiłem? Przepraszałem ją już w kwietniu za wszystko, co rzekomo zrobiłem, za moje niedociągnięcia, pogodziliśmy się, aż mnie znowu pobiła w czerwcu, bo zwróciłem uwagę jej dziecku - grzecznie - że nie powinno się w ten sposób do mnie odzywać. Różni są ludzie, różni są mężczyźni i różne są kobiety.
Czy dobrze zrobiłem nie wiem, ale żałuję, że się nie odzywam do niej, bo kocham ją wciąż, ale błaganie o miłość, kiedy druga strona Cię nie chce, czego jawnym objawem był brak zbliżeń, nie ma sensu. Poczułem się odrzucony.
Przecież, kiedy dwojga osób się kocha, rozmawiają o tym, nawet jeśli jest to trudne, bo chcą być razem. Ja w to wierzyłem do teraz, ba nadal w to wierzę i liczę, że się odezwie. Naiwne to już, ale miłość nie przechodzi ot tak.

46

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Takie coś piszą dzisiaj w jednym z internetowych serwisów: "Zdaniem specjalistki ds. związków i seksu, dr Kristen Mark, im dłużej trwa relacja, tym większa szansa, że partner nam się znudzi. Nic szczególnie odkrywczego, dużo ciekawsze jest wyliczenie czynników, które mogą tę nudę generować. I tak, jednym z takich czynników, wymienianych przez czytelników GoodInBed, jest zamieszkanie razem (15,6 proc.) i zawarcie małżeństwa (13,8 proc.). Stajemy się dla siebie zwyczajni, znika poczucie wyjątkowości chwil spędzanych razem."
Pytam się zatem w kontekście wszystkich wypowiedz w tym wątku, czy za każdym razem gdy już wypali się żar w związku, bądź ludzie przestają patrzeć na siebie jak dawniej, to zawsze zgodnie z waszą sugestią trzeba się rozstawać? Ile razy ten schemat się powtórzy? To irytujące założenie, że kolejna osoba która poznamy będzie tą wyjątkową i jedyną na całe życie.
Usłyszałem kiedyś taką wypowiedź starszego człowieka, który zapytamy czemu ludzie dawniej się tak rzadko rozwodzili. Jego odpowiedź brzmiała, że dawniej jak się coś psuło to się tego nie wyrzucało tylko starało naprawić.

47

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
otello32 napisał/a:

czy za każdym razem gdy już wypali się żar w związku, bądź ludzie przestają patrzeć na siebie jak dawniej, to zawsze zgodnie z waszą sugestią trzeba się rozstawać?

Niekoniecznie trzeba się rozstawać. Flirt, mały romansik na boku potrafi bardzo odświeżyć wink Ale mało kto się do tego przyzna.

48

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Taak romansik na boku odświeżyć... raczej zarzucic nowe uczucia na inną osobe, a potem jak sie skonczy, nie wypali to wrocic jak gdyby nigdy nic.

49

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Otello32  ciężko napisać co masz zrobić,bałabym się brać na siebie taka odpowiedzialność ale napisze jak ja to widzę. Żona Cię zdradziła na początku małżeństwa wiec albo jest taka ze lubi ryzyko i numerki z innymi mężczyznami albo ten mężczyzna był dla niej kimś wyjątkowym.Teraz nie chce sie z tobą kochac albo ma jakieś problemy o których nie chce Ci powiedzieć,moze jest zmeczona lub przestałeś ja pociągać.A jeśli chodzi o to ze nie chce się przytulać pocałować nie lubi twojego dotyku,tego nie rozumie.Moge napisać ak to wyglądać ale moze nagnee fakty.Chciala wsiąść z tobą ślub bo byla wtedy w tobie zakochana poznala po ślubie mezczyzna który wywar na niej tak ogromne wrażenie ze cię z nm zdradziła,ty sie o tym dowiedziałeś czuła że źle zrobiła zdradzając męża i ze powinna wróci do ciebie i być z tobą do końca swoich dni tak jak przysięgała Ci.Ale moze tamten mężczyzna zmienił coś w nie moze sie w nim zakochana albo zrozumiala że Ciebie nie kocha,i dla tego nie ma ochoty okazywać tobie uczuć skoro Ciebie nie kocha ba nie chce byś ja dotykal ponieważ czuja pomylka nie czuję do Ciebie nic  I wydaje mi sie ze pozostawila tobie te decyzje do podjęcia mianowicie co dalej z waszym małżeństwem czy sie rostajecie byś to ty wziął całą odpowiedzialność na siebie ewentualnie żebyś to ty się tłumaczył dlaczego zostawiłeś żonę i sie rozwiodłeś.Porozmawiaj z żoną  ale tak szczerze nawet gdyby to byly by gorzka rozmowa,najgorsze co moze byc to tak żyć w zawieszeniu.Jesteś jeszcze mlody szkoda czasu  i zdrowia by tak żyć,czlowiek dopiero żyje gdy kocha i jest kochany a ni jak ty odpychany.Nie zjadłam wszystkich rozmów ani nie jestem jasnowidzem napisalam to co myślę, ktoś mi powiedział nie musisz kogoś słuchać ale warto wysłuchać POWODZENIA I TRZYMAJ SIE ????

50

Odp: Brak małżeńskiego współżycia
Lexpar napisał/a:
otello32 napisał/a:

Jak sobie to wszystko czytam to sprawa wydaje mi się beznadziejna.

Niestety, mnie też wydaje się beznadziejna.
Wydaje mi się, że tak jak ktoś wcześniej pisał, ona wyszła za Ciebie nie z miłości.
Nie zmusisz jej do miłości i do seksu również.
Ona Ciebie nigdy nie kochała i myśle, że się Ciebie brzydzi.
Dlatego tak szybko Ciebie zdradziła.
To tylko kwesta czasu kiedy trafi na swojego faceta i będzie pozamiatane.
Szkoda czasu.

Na 10000000% prawdziwe słowa.
Ja miałem tak w małżeństwie, więc wiem coś o tym jak to wygląda. Dlatego możesz spokojnie wystąpić o rozwód z jej winy.
Nie ma tutaj, że ją głoawa boli, czy dzieci, po prostu ma cię gdzieś.

51

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

BIG MAMA86 myślę, że jesteś najbliżej prawdy. Też tak do odbieram. Powiem tylko szczerze, że nie rozumiem dlaczego wszyscy od razu zakładają, że jedynym wyjściem jest rozstanie. A ślub? A słowa przysięgi? Własne szczęście jest najważniejsze, to takie bardzo dzisiejsze, wpisujące się w konsumpcyjny styl życia. Nie przeczę, że rozstanie to najlepsze rozwiązanie, ale dziwi mnie tylko to że nikt nie zasugerował aby walczyć o małżeństwo i w jaki sposób to robić.
Staram się rozmawiać z żoną na ten temat, ale mam utrudnione zadanie bo to osoba bardzo zamknięta w sobie. Dodam jeszcze, że wali mnie to że ktoś ocenia mnie jako "cipkę". Rzucić taki hasłem jest łatwo, zwłaszcza w internecie. Uważam że na większe uznanie zasługuje ktoś to stara się zmierzyć z problemem niż ten który wybiera prostsze rozwiązanie.

52

Odp: Brak małżeńskiego współżycia

Wszystko ładnie i pięknie, ale walczyć można jeśli obie strony są chętne. Chcą np znalezc kompromis, rozwiązanie. W takich przypadkach masz walke jednostronną, bo druga strona bardzo pokazuje jak jej nie zależy. W takich sytuacjach nie działają słowa walka, czy też staranie się. Przede wszystkim żona wybierała od początku proste rozwiązania, które tylko i wyłącznie zmierzaly ku temu by to jej było dobrze. Tylko.

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak małżeńskiego współżycia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024