Myślę o rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Myślę o rozwodzie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Myślę o rozwodzie

Mam 32 lata, 3letnią córkę i kolejne dziecko w drodze. Mamy z mężem kredyt hipoteczny na dom i mąż dobrał jeszcze jeden kredyt gotówkowy. Ja jestem nauczycielką więc zarabiam ile zarabiam. Mąż pracuje z tatą, prowadzą firmę z koparkami, mają swoją żwirownię i jakoś to leci. NIe układa się od bardzo dawna, ciągle jestem poniżana i wyśmiewana przez męża. Nie umię wyobrazić sobie dalszego życia już z nim. Wymyśla mi kochanków na każdym kroku, uważa że dziecko nie jest jego i zaraz po porodzie robi badania DNA. Nigdy go nie zdradziłam! Nagaduje na mnie do swoich rodziców, a z moimi nie mogę nawet się spotkać bo od razu mam awanturę. Wszystkim opowiada że ma lenia żonę, że tylko on buduje dom z rodzicami bo oni dają pieniądze i pomagają a moi nic mi nie dali. Tak to prawda, nie dostałam pieniędzy od swoich rodziców, ale skąd mają wziąć. Sami rowadzą gospodarstwo rolne, nawet jak mają zarbione pieniądze to napewno nie zabiorę im tego, bo mój mąż nie umie pewnych rzeczy zrozumieć. Zaczął buntwać 3letnią córkę rzeciwko mnie, każe jej powtarzać że "matka jest czubem" "chora psychicznie", "że jedna babcia jest super a druga jest zła". Nie mogę już tego znieść, nie da się z nim dogadać, musi być tak jak on chce, kompletnie nie patrzy na moje uczucia. Chcę odejść ale jak to zrobić zeby dzieci nie ucierpiały. Jakie prawa mam przed sądem? Czy jest możliwy rozwód bez wyciągania brudów jeśli oddam mu cały majątek? czy może zabrać mi dzieci? Co zrobiłybyście na moim miejscu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Myślę o rozwodzie

hej, no nie wesoło
a ja Tobie zadam ... pytania - jaki masz pomysł na swoje życie ?
jest źle ... ale dziecko drugie, w drodze
przecież to twoje życie ... kto je za ciebie, przeżyje ?

3

Odp: Myślę o rozwodzie

Po pierwsze, to... jak mogłaś decydować się na drugie dziecko, kiedy jest tak źle?!

Na Twoim miejscu bym zebrała dowody na poniżanie Twojej osoby przez męża. Jakbym już je zebrała, to wzięłabym dzieci i wyprowadziła się. Może na początek do rodziców? I złożyłabym pozew rozwodowy z orzeczeniem o JEGO winie. Nie zabierze Ci dzieci, nie ma takiego prawa.

4

Odp: Myślę o rozwodzie
kasiahania napisał/a:

Chcę odejść ale jak to zrobić zeby dzieci nie ucierpiały.

nie ma takiej możliwości...
zawsze cierpią - można tylko to cierpienie minimalizować

5

Odp: Myślę o rozwodzie

Zanim weźmiesz rozwód, to mogą cię spotkać jeszcze inne kłopoty. Jak finansowe. Macie kredyt hipoteczny wspólnie, chcesz byc w opłakanym stanie jak Ci wejdzie komornik.
Najpierw rozwiąż problem finansów, zanim podejmiesz decyzję rozwodu.
Co do jego zachowania to jest głupie, jeśli nie ma dowodów na oskarżenia to niech nie mówi, jeśli buntuje dziecko, to chyba znim jest coś nie tak, jego psychika siadła już dawno. Pewnie raty za kredytu go dobijaja i wyżywa sie na rodzinie a dokładnie na tobie.
Jeśli on zasłania się domem, że go buduje to niech sobie go buduje, tylko musisz się odpisać od kredytów.
Jeżeli cię poniża, to siebie on, bo jesteście małżeństwem. Nie mniej powiedz mu, jeśli twoje towarzystwo mu nie odpowiada, to się wyprowadź do rodziców z dziećmi. Załóż sprawę o alimenty.

6

Odp: Myślę o rozwodzie
in_ka napisał/a:
kasiahania napisał/a:

Chcę odejść ale jak to zrobić zeby dzieci nie ucierpiały.

nie ma takiej możliwości...
zawsze cierpią - można tylko to cierpienie minimalizować

Bardziej będą cierpieć, jak będą widziały ojca poniżającego matkę.

7

Odp: Myślę o rozwodzie
Cynicznahipo napisał/a:
in_ka napisał/a:
kasiahania napisał/a:

Chcę odejść ale jak to zrobić zeby dzieci nie ucierpiały.

nie ma takiej możliwości...
zawsze cierpią - można tylko to cierpienie minimalizować

Bardziej będą cierpieć, jak będą widziały ojca poniżającego matkę.

połączenie tych zdań jest zamieszaniem, dlatego doprecyzuję ...

rozbicie rodziny jest niemożliwe bez cierpienia dzieci i taka była moja myśl
oczywiście trwanie w patologicznej rodzinie a taką zdecydowanie jest rodzina, gdzie dochodzi do poniżania jest niewłaściwe dla dzieci

8

Odp: Myślę o rozwodzie
kasiahania napisał/a:

Mam 32 lata, 3letnią córkę i kolejne dziecko w drodze. Mamy z mężem kredyt hipoteczny na dom i mąż dobrał jeszcze jeden kredyt gotówkowy. Ja jestem nauczycielką więc zarabiam ile zarabiam. Mąż pracuje z tatą, prowadzą firmę z koparkami, mają swoją żwirownię i jakoś to leci. NIe układa się od bardzo dawna, ciągle jestem poniżana i wyśmiewana przez męża. Nie umię wyobrazić sobie dalszego życia już z nim. Wymyśla mi kochanków na każdym kroku, uważa że dziecko nie jest jego i zaraz po porodzie robi badania DNA. Nigdy go nie zdradziłam! Nagaduje na mnie do swoich rodziców, a z moimi nie mogę nawet się spotkać bo od razu mam awanturę. Wszystkim opowiada że ma lenia żonę, że tylko on buduje dom z rodzicami bo oni dają pieniądze i pomagają a moi nic mi nie dali. Tak to prawda, nie dostałam pieniędzy od swoich rodziców, ale skąd mają wziąć. Sami rowadzą gospodarstwo rolne, nawet jak mają zarbione pieniądze to napewno nie zabiorę im tego, bo mój mąż nie umie pewnych rzeczy zrozumieć. Zaczął buntwać 3letnią córkę rzeciwko mnie, każe jej powtarzać że "matka jest czubem" "chora psychicznie", "że jedna babcia jest super a druga jest zła". Nie mogę już tego znieść, nie da się z nim dogadać, musi być tak jak on chce, kompletnie nie patrzy na moje uczucia. Chcę odejść ale jak to zrobić zeby dzieci nie ucierpiały. Jakie prawa mam przed sądem? Czy jest możliwy rozwód bez wyciągania brudów jeśli oddam mu cały majątek? czy może zabrać mi dzieci? Co zrobiłybyście na moim miejscu?

Powiem Ci co ja zrobiłam...
Wystraszyłam się i uwierzyłam mężowi, "minimalizowałam" swe cierpienie i dzieci, bałam się bo przy dwójce i braku pracy (słabe możliwości zatrudnienia w wyniku sytuacji na rynku pracy w tym czasie),brak warunków lokalowych nie miałam dokąd pójść i za co się utrzymać. Mogłam porzucić dzieci lub czekać na odebranie ich z powodu niemożności zapewnienia warunków bytowych. Tak mijało 20 lat.
Raz na wozie raz pod wozem, ciągły niepokój, wahania nastrojów, obojętność ale ciągle z nadzieją, że coś z tego będzie, że warto dla dzieci, dla rodziny...

Czy warto?  Twój cyrk Twoje małpy. Możesz spróbować terapii... Możesz pewnie wiele rzeczy... Nie musisz czekać ale też nie ma się co spieszyć z podjęciem decyzji.
We mnie coś pękło na 20 rocznicę ślubu dostanę od męża rozwód, bez majątku co do długu pewna nie jestem, wszystkiego się po nim spodziewam. Tak jak w małżeństwie, wielka amplituda niepewności za cenę wolności. Nie wiem czy coś ze mnie zostanie.

9

Odp: Myślę o rozwodzie

Dziękuje Wam za odpowiedzi. Spakowałam się i odeszłam, nie wiem czy dam radę wytrwać w tej woli. Najgorsze że na samą myśl o tych poniżaniach chce mi  się ryczeć. Zawsze gdy widzi mnie płaczącą, albo zaczyna mnie nagrywać komórką, albo naśmiewać się zemnie że jestem jak matka, zakompleksiona i głupia.

10

Odp: Myślę o rozwodzie
kasiahania napisał/a:

Dziękuje Wam za odpowiedzi. Spakowałam się i odeszłam, nie wiem czy dam radę wytrwać w tej woli. Najgorsze że na samą myśl o tych poniżaniach chce mi  się ryczeć. Zawsze gdy widzi mnie płaczącą, albo zaczyna mnie nagrywać komórką, albo naśmiewać się zemnie że jestem jak matka, zakompleksiona i głupia.

Kasiu, spokojni... śmieje się kiedy Ty płaczesz? O czym to świadczy?Jesteś przy nadziei w trudnym dla Was czasie. Swoje odejście potraktuj jak wakacje. Odpoczywaj nie dręcz się i nie daj siebie dręczyć . Wróć na łono rodziny, otocz się życzliwymi Ci ludźmi a łatwiej przetrwasz ten trudny czas.
Podaruj go Sobie na ostateczne przemyślenia, w ciszy spokoju z dala od emocji które tak często są złym doradcą.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Myślę o rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024