Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Witajcie!
Napisałam "męża", ale nie jest to jeszcze mój mąż pełnoprawny smile Choc często tak go nazywam, więc mogę tutaj czasem tak o nim pisac.
Ślub mamy dokładnie za 1,5 roku.
Mamy po 25 lat. Kochani, chciałam prosic Was o pomoc, ponieważ jestem w kropce, i trochę juz zaczyna mnie ta sytuacja dobijac.
Wyjaśnie od początku. Mieszkam z narzeczonym 3 lata. Mieszkamy w domu jego rodziców. Jest to dom, gdzie są 2 piętra. Na dole mieszkają teściowie, na górze my. Problemu by zupełnie nie było, gdyby nie fakt, że mój przyszły mąż ma jeszcze brata. Ogólnie historia jest dosyc długa, ale postaram się krótko wyjaśnic. Brat mojego narzeczonego, kiedy brał ślub z obecną żoną, otrzymał od rodziców pieniądze na wesele oraz działkę pod budowę domu. Miał się wybudowac, a mieszkanie miało pozostac na mojego narzeczonego. Ale sprawa się skomplikowała, i brat mojego ukochanego nie ma pieniędzy a wręcz ma długi, i nie jest w stanie domu wybudowac. Mieszka teraz w domu swojej żony, ale jest to etap przejściowy, gdyż tamto mieszkanie jest malutkie, i niedługo ma się tam wprowadzic rodzina żony mojego szwagra. Więc oni planują powrót do nas, na "nasze" piętro. Pisze w cudzysłowie, gdyż oczywiście wszystko w tym domu jest moich teściów, którzy co prawda są wspaniałymi ludzmi. Natomiast ja, wraz z przyszłym mężem, nie wyobrażam sobie mieszkac w 3 pokojach z bratem męża i jego rodziną - żoną i dwójką dzieci.
Kombinowałam z narzeczonym na różne sposoby - namawiałam go na wynajem, ale on twierdzi że należy mu się mieszkanie tutaj i nie będzie płacił za coś, co nie jest jego. Budowa domu - w naszym przypadku kompletnie odpada - nie stac nas po prostu na to. Kupno mieszkania, również.
Ale jest opcja, aby zagospodarowac strych domu. Bardzo poważnie o tym myślałam, gdyż strych jest powierzchniowo duży, i myślę że technicznie jest możliwa adaptacja tego strychu w osobne mieszkanie, kompletne, czyli z łazienką, kuchnią, sypialnią, salonem. Jest to do zrobienia, na to było by nas stac ostatecznie. Mój narzeczony też o tym kiedyś myślał. A teraz? Próbuje go zachęcic, abyśmy chociaż przyprowadzili projektanta i konstruktora, którzy wszystko ocenią, zrobią projekt. Namawiam go, abyśmy porozmawiali z teściami - oni są tutaj najważniejsi w tym wszystkim, wiem, że na pewno będą chcieli nam pomóc. Kolejna sprawa, zrobili byśmy to na własny koszt - więc  nikt nie byłby pokrzywdzony, czyż nie jest tak? Każdy byłby zadowolony. Najgorsze jest to, że tak naprawdę niewiadomo dokładnie, kiedy brat z żoną i dziecmi wrócą. Ale wiem że to nastąpi. Chciała bym już zaraz po ślubie zabrac się za to! Ale narzeczony? Choc to super facet, robotny, ogarnięty, to w tym temacie jakby bujał w obłokach. ja chce już dzialac, a on na zasadzie - jakoś to będzie. A on też nie chce za nic w świecie mieszkac ze swoim bratem na kupie - sami wiecie na pewno jak takie życie wygląda - nie da się. Jak go namówic, aby zorganizował się szybciej? Jak go w ogóle na to namówic? bo on twierdzi, że brat jego to już dostal wiele, a jemu należy się właśnie to mieszkanie, i on żadnego strychu robic nie będzie... ale ileż można tak tkwic i liczyc zawsze na coś? zamiast brac sprawy w swoje ręce i niczym i nikim się nie przejmowac? Mam wrażenie że przez to zaczynamy się od siebie odalac....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

czy Twój przyszły ma przepisany na siebie ten dom,czy tam jakąś częśc?
jeśli nie to najpierw to uregulujcie zanim weźmiecie się za jakieś remonty

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Lena, oczywiście że na razie nie ma żadnego podziału, tak jak pisałam, cały dom jest na teściów. Ja to dobrze wiem, tylko właśnie chce, aby zasiąsc wspólnie z jego rodzicami, i porozmawiac bardzo powaznie o tym - i wtedy ustali się wszystkie sprawy związane z formalną częścią. Tylko faktycznie trzeba usiasc i na spokojnie pogadac o tym z jego rodzicami, ustalic, powiedziec im przede wszystkim, że to nasza decyzja i jesteśmy tego pewni. Bo mam wrażenie, że jego rodzice trochę będą sie tego obawiac, gdyż raczej nie beda wierzyc, ze strych mozna w ogóle przemienic w mieszkanie - dlatego konieczna jest rozmowa, aby im wyjasnic całą sytuację. Wiem że to głupie, ale naprawde nie wiem, jak go naklonic do działania... chciała bym, aby po ślubie juz zaczac dzialac.

4 Ostatnio edytowany przez freckles_laura (2014-07-30 20:20:21)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Nie rozumiem dlaczego to wy macie iść na strych, a brat w wasze miejsce. Może niech brat sobie ten strych wykończy, zwłaszcza że swoje od rodziców dostał. Działkę ma, więc moze ją odsprzedać i za to sobie urządzić strych po swojemu, a może wybudować przybudówkę czy kondygnację. Skoro wy już tam mieszkacie, to nie wiem czemu mielibyście ustępować.
Inna sprawa to ambicja twojego faceta. Niby dorosły, a ciągle mieszka z rodzicami. A gdzie jakieś dążenie do samodzielności, jakiegoś własnego kąta? Całe życie ma zamiar żyć z mamusią, a nie na swoim?Może gdybyś mu wjechała na ambicję to wziąłby się za siebie, a nie żył z roszczeniową postawą że "mu się należy".

5

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

my mamy zrobione mieszkanie na poddaszu,dało się wink
ogólnie jak duży jest ten dom?
myslę że Twój mąż sam w koncu przystanie na zrobienie tego poddasza,jak brat z rodziną zwali się na głowę

jak go nakłonić?
nie wiem,u mnie trochę inna sytuacja była,dom na męża przepisany więc robił co chciał
po za tym u nas opcja była taka że albo robi mieszkanie na poddaszu ,albo wracamy do mojego mieszkania które jest w bloku
a że on blokowisk nie cierpi to wyszło na to pierwsze

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Droga Lauro, właściwie w swojej odpowiedzi zawarłaś wszystko smile Mój narzeczony jest roszczeniowy właśnie z tego względu, co opisałaś, że dlaczego on ma wynosic się z tego mieszkania, skoro jego brat już sporo dostał, a on nic. Druga kwestia, wiesz, dążyc do własnego kąta, to różnie z tym bywa, bo tak jak pisałam, kompletnie nas nie stac na kupno mieszkania czy budowę domu. Kolejna kwestia, pytasz dlaczego jego brat nie urządzi sobie strychu - bo to jednym słowem leń i nierób - przepraszam za te słowa ale to prawda. On popadł już dawno w długi, a jego żona tylko na to liczy, aby przyjsc do mieszkania i zasiąsc na laurach - coś ty, oni za nic w świecie nie zaadaptują strychu! Są zbyt wygodni na to. Wolą przyjsc na gotowe. Już nie raz troszeczkę o tym wspominaliśmy, to kręcili nosami. Więc wiem dobrze jak jest. Więc ja, stwierdziłam, że nie będziemy na nikogo się oglądac i oczekiwac tego czy tamtego! Tylko sami urządzimy sobie własne gniazdko. Ja chce do tego dążyc, mój przyszły mąż - na pewno też! Tylko niestey on jest bardzo upartym człowiekiem, nie lubi ustępowac. Dlatego ciężko mi z nim rozmawiac na ten temat, bo tak jak pisałam, jest on wściekły, że brat już tyle dostał, a on jeszcze ma wydawac kasę na mieszkanie....

7

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Moje zdanie jest takie, że lepiej żyć skromnie ale na swoim. Pieniądze na remont strychu w domu rodziców wolałabym wydać na urządzenie choćby małego mieszkanka, ale z dala od rodziny. Zwłaszcza tej rodziny, skoro masz takie mniemanie o bracie i jego żonie. Pomyśl, że z tym leniem będziecie żyć pod jednym dachem i będzie między wami dochodzić do kłótni. Syn marnotrawny wraca i ma dostać miejsce gdzie wy mieszkacie - to nie wróży dobrze.
Zawsze możecie całkiem zrezygnować z mieszkania w tym domu i dostać spłat od rodziców - jakąś część wartości domu.

8

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

w sumie remont poddasza to też minimum 50 tysięcy
powiem Ci szczerze że po jakimś czasie doszlismy do wniosku że lepiej było postawić dom obok

tak więc jesli już upierasz się na to poddasze,to tylko jak sprawy bedą formalnie załatwione
ale musisz wiedzieć że byc moze w przyszłości czekają was problemy z powodu wspólnego zamieszkiwania w jednym domu z bratem meża

9 Ostatnio edytowany przez Przyszła żona (2014-07-30 20:54:52)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

ale właśnie adaptacje strychu chcemy po to, aby były to zupełnie osobne mieszkania. łączyła by nas tylko i wyłacznie klatka schodowa. I to mi kopletnie nie przeszkadza. Miała bym własny kąt - i nic by mnie nie obchodziło. Zamknęła bym się w swoim mieszkaniu i tyle. Tak jak pisałam, orientowałam się już, jakie są ceny mieszkań. Najtańsze to 120 tysięcy złotych, i w dodatku bardzo małe. A umeblowanie? A w tym przypadku dom jest duży powierzchniowo, teraz nie powiem ci dokładnie ile ma metrów, ale ma duże pokoje i duży przedpokój. Strych jest naprawdę spory, jest też wysoki więc spokojnie nie trzeba by było podnosic dachu, bo z tego co się orientuje, normy są zachowane. Wiesz, tak jak pisze, wspólny dach by nas nie łączył, każdy miał by swój własny "sufit". I druga sprawa, mój narzeczony nie chce mieszkac w bloku. Mieszka tu całe życie, tu się wychował, jest tu naprawdę pięknie, zdala od zgiełku miasta, piękny ogród, w sam raz dla przyszłego dziecka, uwielbiamy grille na świeżym powietrzu ze znajomymi i z teściami. Szczerze, nie chce stąd odchodzic. Już się przywiązałam do tego miejsca, tu mamy znajomych, rodziców. To, że mieszkali byśmy w jednym budynku, nic dla mnie nie znaczy. najważniejsze że każdy miałby własne odrębne mieszkanie.


lena, ale koszty adaptacji mieszkania to maksymalnie 100 tysięcy, a budowa domu? Też się orientowaliśmy, malutki domek 80 metrów to koszt minimum 200 tysięcy złotych przy dobrych wiatrach. To aż drugie tyle. Też myśleliśmy aby wybudowac domek obok tego, który jest, ale to zbyt ogromne koszty, niestety taka prawda... a strych, pal licho, to jeszcze damy radę.
lena, jak to u was wyglądało, ile obecnie macie metrów na tym poddaszu? i czy to jest kompletne mieszkanie, czy tylko czesc?

10

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Prędzej  bym sobie w łeb strzeliła niż ładowała pieniądze w dom, w którym będzie mieszkał jakiś  synek-pasożyt wraz z rodzinką.

Przecież za rok czy dwa on może przestać zupelnie dokładać się do rachunków a wy i tak się go nie pozbedziecie - przecież jego rodzice nie wyrzucą wlasnych wnuków na ulicę...

11

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

mamy ok 80 metrów odliczając skosy
wszytko mamy swoje ,kuchnia ,łazienka,itp
jedyne co wspólne to wejście do domu
u nas jest na tyle dobrze tak jak pisałam że dom jest cały mojego meza,mimo to tescie mają cały dól dla siebie
remont w 2006 r pochłonął coś ponad 60 tysięcy
ale my wymienialiśmy dach,trzeba było okna wstawić,założyc centralne,w sumie trzeba było zrobić wszystko


ja bym sie jednak obawiała tego remontu u was,bo brat jaki jest to wiesz,tak więc żeby kiedys nie było że zostaniecie z większymi długami niż budowa nowego domu,albo niedaj Boże jeszcze zostaniecie eksmitowani przez braciszka
dopóki nic nie jest na papierze,nie ma co się ładować,i dopóki jest wizja że braciszek tam zamieszka

12 Ostatnio edytowany przez Przyszła żona (2014-07-30 21:19:16)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Iceni, ale w tym domu, nie wiem jak to dokładnie ując, ale jest podział "liczników". Można tak to napisac. Rodzice mają rachunki na siebie za prąd i wodę na dole, drugie rachunki na osobne liczniki na mieszkanie co teraz jesteśmy w nim my, są też na nich, z racji tego, że to ich dom, ale płacimy je my z narzeczonym. Gdyby braciszek się wprowadził, niech sobie płaci. My byśmy mieli swoje liczniki, swoją butle z gazem, swoją wodę. Druga sprawa, teściowie są dosc ostrymi ludzmi w tej kwestii - popełnili błąd, jak sami mówią, że tyle synowi dali. Ale też nie dali by sobie wejsc na głowę szwagrowi. Mimo że to ich syn i wnuki, to teściowie nie są naiwnymi ludzmi. Teściu to człowiek, który bardzo pilnuje płacenia regularnie rachunków, itp. Sądze nawet, że nie miałby serca do nich, nawet ze względu na wnuki, gdyby zadłużyli w jakikolwiek sposób dom, i "wyprosił" by ich z domu. Ah, długa ta historia, bo mogła bym wam wiele opowiedziec, ale nie chce odbiegac od tematu. Prosiłam was o to, abyście poradziły mi, jak męża namówic na szybkie załatwianie spraw związanych ze strychem - a to, czy któraś z was chciała bym tak mieszkac, czy nie, to kwestia charakteru, decyzji. Wy byście nie chciały, ja chce.

Edit:
Lena, ale jak pisałam, dom cały czas jest teściów. Teściu mieszka tu od urodzenia, dom z pokolenia na pokolenie, teściu nigdy w życiu nie pozwoliłby na to, żeby dom zadłużyc. Druga sprawa, dom nie jest brata. Przynajmniej teraz. Nawet po śmierci teściów, będzie miał 1/2 tego domu. Więc jakim prawem miałby swojego brata eksmitowac w jakikolwiek sposób? A strych to właśnie super rozwiązanie, bo byłby już zalegalizowany na mojego męża. Jak już pisałam, nie mam zamiaru budowac domu, nie stac nas na to, nawet w snach. To zbyt ogromne, nierealne dla nas sumy.

13 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-07-30 21:23:39)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

wiesz ale ja też nie dziwię się Twojemu męzowi,braciszek dostał coś tam,przehulał to,teraz wy macie wypad zrobić bo on nie ma gdzie iść
a niech on idzie i remontuje sobie to poddasze
to ze są osobne liczniki itp,to raczej do rzeczy nic nie ma,dom jest jeden póki co na jednego własciciela pewnie stoi

Edit:
ja nie mówiłam o eksmisji gdzie brat wywala brata,tylko takiej że brat długów takich narobi że nie będziecie w stanie ich spłącić i wtedy to komornik was eksmituje

14 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-07-30 21:27:52)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Uważam, że to fatalny pomysł, z całym szacunkiem.
A jak szwagier przekabaci rodziców i to on odziedziczy dom, z którego Was następnie wykopie?

Nie ładowałabym ani grosza w dom, do którego nie mam żadnych praw. I w życiu nie chciałabym mieszkać z takim pasożytem i nierobem, jakim jest Twój szwagier.


Jak przekonać męża do podjęcia złej decyzji? Nie wiem. Przedstaw mu argumenty ''za''. Ale mnie by to absolutnie nie przekonało, bo jest ich mega mało.


Pamiętaj, że dom należy do teściów, co zrobisz, jeżeli się nie zgodzą na Twoją propozycję? Zostaniesz w tym domu i będziesz mieszkała na trzech pokojach z czwórką innych osób? Mam wrażenie, że też jesteś troszkę wygodnicka, a na szwagra narzekasz. Nie pasuje, to się wyprowadźcie i tyle.

15

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

a nie masz możliwości zamieszkac w swoim domu rodzinnym, i tam zrobić taki generalny remont?

16 Ostatnio edytowany przez Przyszła żona (2014-07-30 21:33:33)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

no dokładnie Lena, narzeczony jest o to wściekły. I pomimo że teściowie nie są z tego zadowoleni, na pewno dadzą im drugą szansę. Widzisz sama, jakie to skomplikowane. Tutaj główną rolę grają teściowie - powinni już dawno zrobic odpowiedni rząd. Zebrac wszystkich i powiedziec, że mój narzeczony zostaje tutaj, a brat ma remontowac strych. Ale tego nie zrobili. Pewnie sami wiedzą, że on może co jedynie życ od 10 tego do 10 tego, i że strychu do końca życia nie wyremontuje. Ale my tu na forum możemy sobie tak pisac i pisac, gdybac, że coś powinno byc tak i tak. Ale powiedz lena sama, czy to coś zmieni? Czy nie lepiej zrobic tak, jak ja tego chce - abyśmy sami zajęli się tym cholernym strychem, i mieli na wszystko wyje.....? Abyśmy w milczeniu po prostu zajęli się sobą? Bez klótni? I tak w końcowym efekcie wyszli byśmy na tym lepiej - przynajmniej nikt nigdy nie zarzucił by nam, że oczekiwaliśmy gotowego.

Edit:
Cyniczna Hipo - bez przesady. Troszkę już zdążyłam poznac swoich przyszłych teściów. Nigdy w życiu nie zapisali by całego domu na szwagra. Musieli by chyba nieźle się nacpac. To są dobrzy ludzie, rozsądni, rozważni. Oni bardzo żałują, że tyle szwagrowi podarowali - plują sobie o to w brodę. Nie są na tyle głupimi ludzmi, aby przepisac nagle cały dom na jednego syna. A ten właśnie syn i tak ma już u nich przechlapane - widac to nawet w codziennych relacjach. Rodzice im nie ufają już w ogóle.

17

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Też bym zastanowiła się nad mieszkaniem pod jednym dachem z taką ilością osób... nawet jeśli było by to unormowane już prawnie. Swój własny kąt nawet mały ale z dala... I tak jak się mówi "Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu" smile

18

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?
Przyszła żona napisał/a:

no dokładnie Lena, narzeczony jest o to wściekły. I pomimo że teściowie nie są z tego zadowoleni, na pewno dadzą im drugą szansę. Widzisz sama, jakie to skomplikowane. Tutaj główną rolę grają teściowie - powinni już dawno zrobic odpowiedni rząd. Zebrac wszystkich i powiedziec, że mój narzeczony zostaje tutaj, a brat ma remontowac strych. Ale tego nie zrobili. Pewnie sami wiedzą, że on może co jedynie życ od 10 tego do 10 tego, i że strychu do końca życia nie wyremontuje. Ale my tu na forum możemy sobie tak pisac i pisac, gdybac, że coś powinno byc tak i tak. Ale powiedz lena sama, czy to coś zmieni? Czy nie lepiej zrobic tak, jak ja tego chce - abyśmy sami zajęli się tym cholernym strychem, i mieli na wszystko wyje.....? Abyśmy w milczeniu po prostu zajęli się sobą? Bez klótni? I tak w końcowym efekcie wyszli byśmy na tym lepiej - przynajmniej nikt nigdy nie zarzucił by nam, że oczekiwaliśmy gotowego.

Edit:
Cyniczna Hipo - bez przesady. Troszkę już zdążyłam poznac swoich przyszłych teściów. Nigdy w życiu nie zapisali by całego domu na szwagra. Musieli by chyba nieźle się nacpac. To są dobrzy ludzie, rozsądni, rozważni. Oni bardzo żałują, że tyle szwagrowi podarowali - plują sobie o to w brodę. Nie są na tyle głupimi ludzmi, aby przepisac nagle cały dom na jednego syna. A ten właśnie syn i tak ma już u nich przechlapane - widac to nawet w codziennych relacjach. Rodzice im nie ufają już w ogóle.

No ok, ale hipotetycznie - co zrobisz, jeśli się nie zgodzą na adaptację strychu?

19

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Abyśmy w milczeniu po prostu zajęli się sobą? Bez klótni? I tak w końcowym efekcie wyszli byśmy na tym lepiej - przynajmniej nikt nigdy nie zarzucił by nam, że oczekiwaliśmy gotowego.

Nie chcę namawiać do złego, ale jak raz pójdziecie na ustępstwo, to może się okazać że ta granica będzie co i raz przesuwana. Poza tym tak na zdrowy rozum, brat już swoją szansę miał i ją zmarnował. Jak będzie się męczył na strychu to już jego problem. Moim zdaniem teściowe powinni stanąc po waszej stronie jeśli mają najwięcej do powiezenia w kwestii domu.

20

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?
freckles_laura napisał/a:

Abyśmy w milczeniu po prostu zajęli się sobą? Bez klótni? I tak w końcowym efekcie wyszli byśmy na tym lepiej - przynajmniej nikt nigdy nie zarzucił by nam, że oczekiwaliśmy gotowego.

Nie chcę namawiać do złego, ale jak raz pójdziecie na ustępstwo, to może się okazać że ta granica będzie co i raz przesuwana. Poza tym tak na zdrowy rozum, brat już swoją szansę miał i ją zmarnował. Jak będzie się męczył na strychu to już jego problem. Moim zdaniem teściowe powinni stanąc po waszej stronie jeśli mają najwięcej do powiezenia w kwestii domu.

Nie najwięcej, tylko wszystko. To dom teściów, oni decydują.

21

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Nie pakowałabym żadnej forsy gdzie nie ma papieru ze to nie moje,meza.
Wszystko pieknie ale wiadomo ze nie raz sprawy moga potoczyć sie inaczej niż by sie chcialo.
Najpierw papier ze to Twojego faceta a pozniej jakiś remont. Oczywiście pozniej ustosunkowanie sie wobec Ciebie. Bo wiesz wszystko pieknie ale żebyś pozniej Ty na lodzie nie została, wpakujesz kase w remont a facet powie do widzenia.

22

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?
cisowianka napisał/a:

Nie pakowałabym żadnej forsy gdzie nie ma papieru ze to nie moje,meza.
Wszystko pieknie ale wiadomo ze nie raz sprawy moga potoczyć sie inaczej niż by sie chcialo.
Najpierw papier ze to Twojego faceta a pozniej jakiś remont. Oczywiście pozniej ustosunkowanie sie wobec Ciebie. Bo wiesz wszystko pieknie ale żebyś pozniej Ty na lodzie nie została, wpakujesz kase w remont a facet powie do widzenia.

Ślub jest za 1,5 roku, a autorka mieszka u narzeczonego...
Dostosować się więc powinna do zdania i decyzji narzeczonego i jego rodziny. A jeśli nie, to zaprosić do siebie narzeczonego i wtedy decydować.

23

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Dostosować sie ? Chyba żarty sobie robisz. Jeśli wpakuję swoje pieniądze to chyba logiczne żeby i ja w jakiś sposób docenić m.in współwłaścicielem zrobić.

24 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-30 23:36:45)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

wlasnie o tym myslalam ze ewentualnie gdyby kiedyś przyszlo do tego, ze bededzisz chciała lub musiala się wyprowadzić to nie tylko z mezem bys decydowała o domie ale z rodzina męża, z jego bratem itd.
zresztą ty najmniej masz do decydowania o domie w tym momencie, nie macie nawet slubu, a tamten brat ma zone i dzieci i nawet przez to mu więcej rodzice zawsze dadza, pomoga
a autorka wpakuje swoje pieniądze, czas a nawet mogą się rozstać,
zresztą ani to tej dom, ani nawet narzeczonego, to o czym tu decydować dzielic

nie możesz wymuszać na nich ze ,,zamiast brac sprawy w swoje ręce i niczym i nikim się nie przejmowac? ,, bo ty masz najwięcej do stracenia, nie twoje wiec lepiej odpuść sobie

25 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-07-31 06:51:34)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Ja się też dziwię, że zamiast oszczędzać na wspólne gniazdko, wy idziecie na łatwiznę wiążąc swoja przyszłość z domem teściów. Zero samodzielności, zero ambicji, choć oczywiście każdy ma prawo żyć jak chce. Mieszkanie z teściami jest często opcją przejściową dla młodych małżeństw, na pierwsze 3-4 lata, ale zwykle nikt rozsądny nie wiąże przyszłości mieszkaniowej z nie swoją własnością, jeśli nie żyje w skrajnej biedzie.

A Ty, jeśli za 15 lat, twój przyszły mąż dojdzie do wniosku, że jednak nie jesteś kobietą jego życia, wyjdziesz z tego domu zupełnie goła.
Bez mieszkania, domu ani innej własności. Taka sytuacje zdarzają się bardzo często i warto jednak stąpać mocno po ziemi, bo w życiu różnie się układa.

26

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Ja to bym uwazała bo z takiego mieszkania kilku rodzin na kupie mogą wyjść niezłe problemy.Brat jest jak widac strasznie nieogarniety finansowo,nie chce mu sie nic robić, ma dlugi i tak po prostu wpakuje sie z dwojką dzieci bo swoje przepuscil a Ty teraz na rzesach stajesz zeby miec swoj kąt,ktory i tak bedzie watpliwy bo tescie rządza ostatecznie.Z ciekawosci-ile kosztuje takie przerobienie strychu?
ja to  bym meza postawila pod scianą, ze albo cos mysli,organizuje w miare mozliwosci albo ja sie wycofuje bo co to za polityka, ze Ty masz teraz kombinowac i sie martwic ale to moje zdanie, Ty zrobisz jak zechcesz.Ja to bym w ogole nie chciala mieszkac z rodzinami tak blisko wink

27

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Ja także nie dziwię się Twojemu męzowi.

Jestem z facetem i miał on w planach identyczną sytuację , którą tu opisujesz. Dom wielopokoleniowy , też ma brata i też nie wyobraża sobie mieszkania w mieście/w bloku. Chciał zrobić osobne wejście , kuchnie łazienkę itp , ale ja już od początku mówiłam , że na żadne mieszkanie w jednym domu z teściami nie pójdę , mimo że to na prawdę fajni ludzie. Na początku kręcił nosem , ale już zrozumiał i mamy inne plany - budowa domu obok , a w czasie budowy będziemy u nich mieszkać.

28 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-07-31 13:55:51)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

tak więc jeszcze raz ci radzę,przemysl to dobrze
lepiej zakasać rękawy i przez te 1,5 roku dażyć do tego aby zdobyć jak najwięcej pieniedzy i budować się nawet obok ale mieć swoje

mieszkając w jednym domu w 3 rodziny,prędzej czy później zaczną się problemy

będzie wam na głowę ciekło,braciszek powie że jemu nie cieknie i sobie sami dach wymieniajcie
będzie wam zimno,braciszek powie że jemu ciepło i dogrzewać nie będzie

mało to w telewizji takich konfliktów pokazują? a wszystko miało być takie piękne,
tak piękne jest w naszych marzeniach,a rzeczywistość okazuje się zupełnie inna

piszesz że 100 tys możesz wyłożyć na ten strych,naprawdę szczerze Ci mówię że nie warto
lepiej poczekać dorobić się trochę i postawić swój dom,nawet  mały ale swój
nie macie możliwości wyjechać na trochę za granicę zarobić? chociaż na część domu?

29

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?
Przyszła żona napisał/a:

koszty adaptacji mieszkania to maksymalnie 100 tysięcy, a budowa domu? Też się orientowaliśmy, malutki domek 80 metrów to koszt minimum 200 tysięcy złotych przy dobrych wiatrach.

Tylko te 200 tyś to inwestycja.Dom na pewno nie straci na wartości a spora szansa że zyska.
100 tyś włożone w remont to kasa utopiona- ani o grosz nie zwiększa wartości domu jako całości i jest nie do odzyskania.
  Ale to jałowe rozkminy.Ta adaptacja to jedynie mżonki autorki, skoro nawet słowem nie wspomina, jakoby narzeczony był zainteresowany taką zabawą.

30

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?
Przyszła żona napisał/a:

Witajcie!
Napisałam "męża", ale nie jest to jeszcze mój mąż pełnoprawny smile Choc często tak go nazywam, więc mogę tutaj czasem tak o nim pisac.
Ślub mamy dokładnie za 1,5 roku.
Mamy po 25 lat. Kochani, chciałam prosic Was o pomoc, ponieważ jestem w kropce, i trochę juz zaczyna mnie ta sytuacja dobijac.
Wyjaśnie od początku. Mieszkam z narzeczonym 3 lata. Mieszkamy w domu jego rodziców. Jest to dom, gdzie są 2 piętra. Na dole mieszkają teściowie, na górze my. Problemu by zupełnie nie było, gdyby nie fakt, że mój przyszły mąż ma jeszcze brata. Ogólnie historia jest dosyc długa, ale postaram się krótko wyjaśnic. Brat mojego narzeczonego, kiedy brał ślub z obecną żoną, otrzymał od rodziców pieniądze na wesele oraz działkę pod budowę domu. Miał się wybudowac, a mieszkanie miało pozostac na mojego narzeczonego. Ale sprawa się skomplikowała, i brat mojego ukochanego nie ma pieniędzy a wręcz ma długi, i nie jest w stanie domu wybudowac. Mieszka teraz w domu swojej żony, ale jest to etap przejściowy, gdyż tamto mieszkanie jest malutkie, i niedługo ma się tam wprowadzic rodzina żony mojego szwagra. Więc oni planują powrót do nas, na "nasze" piętro. Pisze w cudzysłowie, gdyż oczywiście wszystko w tym domu jest moich teściów, którzy co prawda są wspaniałymi ludzmi. Natomiast ja, wraz z przyszłym mężem, nie wyobrażam sobie mieszkac w 3 pokojach z bratem męża i jego rodziną - żoną i dwójką dzieci.
Kombinowałam z narzeczonym na różne sposoby - namawiałam go na wynajem, ale on twierdzi że należy mu się mieszkanie tutaj i nie będzie płacił za coś, co nie jest jego. Budowa domu - w naszym przypadku kompletnie odpada - nie stac nas po prostu na to. Kupno mieszkania, również.
Ale jest opcja, aby zagospodarowac strych domu. Bardzo poważnie o tym myślałam, gdyż strych jest powierzchniowo duży, i myślę że technicznie jest możliwa adaptacja tego strychu w osobne mieszkanie, kompletne, czyli z łazienką, kuchnią, sypialnią, salonem. Jest to do zrobienia, na to było by nas stac ostatecznie. Mój narzeczony też o tym kiedyś myślał. A teraz? Próbuje go zachęcic, abyśmy chociaż przyprowadzili projektanta i konstruktora, którzy wszystko ocenią, zrobią projekt. Namawiam go, abyśmy porozmawiali z teściami - oni są tutaj najważniejsi w tym wszystkim, wiem, że na pewno będą chcieli nam pomóc. Kolejna sprawa, zrobili byśmy to na własny koszt - więc  nikt nie byłby pokrzywdzony, czyż nie jest tak? Każdy byłby zadowolony. Najgorsze jest to, że tak naprawdę niewiadomo dokładnie, kiedy brat z żoną i dziecmi wrócą. Ale wiem że to nastąpi. Chciała bym już zaraz po ślubie zabrac się za to! Ale narzeczony? Choc to super facet, robotny, ogarnięty, to w tym temacie jakby bujał w obłokach. ja chce już dzialac, a on na zasadzie - jakoś to będzie. A on też nie chce za nic w świecie mieszkac ze swoim bratem na kupie - sami wiecie na pewno jak takie życie wygląda - nie da się. Jak go namówic, aby zorganizował się szybciej? Jak go w ogóle na to namówic? bo on twierdzi, że brat jego to już dostal wiele, a jemu należy się właśnie to mieszkanie, i on żadnego strychu robic nie będzie... ale ileż można tak tkwic i liczyc zawsze na coś? zamiast brac sprawy w swoje ręce i niczym i nikim się nie przejmowac? Mam wrażenie że przez to zaczynamy się od siebie odalac....

nie naciskaj go tak bo jeszcze cie zostawi, tak jakby zalezalo ci na majątku, smile
a te 100 tysięcy to wasze wspólne czy jego?
jakbym tyle miała to nie pchałabym się na chama do przyszłych tesciow, przepraszam ale tak to wygląda, inaczej gdybyście byli po slubie, a tak to bierze cie tam ktoś na poważnie? ustala ktoś z toba decyzje dotyczące tego domu? nie pisze tego zlosliwie, po prostu myslalam o tym i doszłam do takich wniosków,

31

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

3 rodziny w jednym domu?
to się po prostu nie uda
(mam 2 przykłady) jeden na razie w sądzie się toczy

32

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Już się nie odezwie, odpowiedzi się nie spodobały.

33

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

byc moze Cyniczna smile

ja jeszcze autorko proponuję,poczekaj aż brat wróci,pomieszkajcie razem,zobaczysz że pierwsza będziesz chciała uciec z tego domu

34 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-08-01 09:56:27)

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Ja mialam w sasiedztwie przypadek gdzie w jednym domu jednorodzinnym mieszkały 3 rodziny, razem w ,,najlepszym "okresie bylo tam 13 osob!potem babcia z dziadkiem zmarli ale za to porodzily sie dzieci smile nie muesze mowic, ze choc kazdy na swoim pietrze to dobrze tam nie bylo, jakie krzyki, alkohole, bieda etc...
teraz to juz nawet nie wiem bo sie wyprwadzilam ale troche sie przerzedzilo bo najmlodsi z dziecmi sobie poszli w swiat

35

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

W moich stronach osiedlali się wschodni repatrianci.Z racji wielkości niemieckich domów- po kilka rodzin w każdym.Naturalnie rodziny dobierały się wedle sympatii i pokrewieństwa.Nie znam przypadku żeby w którymkolwiek tam skomponowanym domu ktoś z kimś rozmawiał jeszcze.

36

Odp: Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Cyniczna Hipo - czytałam naprawdę bardzo wiele Twoich postów, sądziłam że jesteś osobą mega inteligentną i wszechstronną, że potrafisz podzielic się swoim doświadczeniem - to, że Ty jesteś tu codziennie, nie znaczy że ja akurat mam na to czas - więcc wyjaśniam - już od długiego czasu obserwuje forum, ale dopiero teraz odważyłam się napisac. Nie - wyobrazcie sobie że pracuje, i nie mam czasu zaglądac tu codziennie. Więc mylicie się - nie piszę nie dlatego, że odpowiedzi mi się nie spodobały, ale dlatego, że nie mam czasu. W każdym razie - dziękuje za wasze odpowoedzi, każdą biorę pod uwagę i każdą zawsze musze przemyslec. Daliście mi naprawdę wiele do myślenia! P)rzemyśle to na spokojnie i się odezwe. Bo wiem, że macie dużo racji - ale to pomału.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak namówic męża do adaptacji strychu na mieszkanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024