Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?
Kocha = nie krzywdzi... czyż nie??
Jak kobieta uważa, że zdradza to zdradza. Niektorzy pozwalaja sobie na rozne takie "wybryki".
Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?
może kochać i zdradzać, zależy od osobowości, znam jednego co zdradził pomimo, że kochał
dzień dzisiejszy napisał/a:Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?może kochać i zdradzać, zależy od osobowości, znam jednego co zdradził pomimo, że kochał
nie wierze
poza tym mówisz kochał, więc to skończone chore coś było ![]()
nie wierze w sensie jak można kochać druga osobę i zdradzić
hmmm
ja też kochałem (tak mi sie przynajmniej wydawało) a zdradziłem z alkoholem, to znasz dwóch ![]()
teraz porzuciłem kochankę, ale miłości coś nie moge znaleść w tej mojej ukochanej ![]()
dzień dzisiejszy napisał/a:Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?może kochać i zdradzać, zależy od osobowości, znam jednego co zdradził pomimo, że kochał
A kobietę też znasz ?
Np gdyby twoja żona zdradzała i kochała by cię to co wtedy ? ![]()
7 2014-07-29 23:01:21 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-07-29 23:08:00)
nie wierze
poza tym mówisz kochał, więc to skończone chore coś było
nie wierze w sensie jak można kochać druga osobę i zdradzićhmmm
ja też kochałem (tak mi sie przynajmniej wydawało) a zdradziłem z alkoholem, to znasz dwóchteraz porzuciłem kochankę, ale miłości coś nie moge znaleść w tej mojej ukochanej
To teraz się wydało żeś na pewno psychiczny przemocowiec. Przyznaj że należysz do zdradzających I stopnia to jest tych co zwalają winę zdrady na osobę zdradzoną. Zdradzający II stopnia tylko się nie przyznają ale gdy się wyda to odchodzi albo podkula ogon. Zdradzacze III stopnia od razu się przyznają i w razie czego honorowo biorą rozwód z własnej winy.
rozumiem kochać i zdradzić raz....bo alkohol np....
ale czy kocha jeśli cały czas spotyka się z kimś innym
pytam...bo zastanawiam się czy to możliwe, że ją kocha zdradzając cały czas...zawiłości męskiej psychiki, których nie ogarniam
nie chce żadnej oceny którejś ze stron....
tylko odpowiedzi czy to możliwe ???
Raczej nei kcoha ponieważ wie że czyni ból drugiej osobie raczej jest to wygodnictwo i przyzwyczajenie, egoizm.
kochanka, wciąż ta sama
wraca do niej jak bumerang, czasami zarzekając się ,że to koniec...ale mija czas i wraca do tej samej od lat nastu
nawet się kiedyś zaśmiałam i powiedziałam do niego, że ta kochanka to jego miłość życia, bo wciąż do niej wraca... ![]()
11 2014-07-29 23:44:19 Ostatnio edytowany przez krych23 (2014-07-29 23:45:26)
...czy kocha?
A co to jest milosc?
Niestety, wiele osob ja myli z ...
Wierze, ze istnieja pary, ktore darza sie zdrowa, zbalansowana miloscia.
Nie chce mi sie wiecej pisac gdy widze w watku sterte gownianego egoizmu, wygodnictwa i calej reszty z worka pt "chora milosc".
Mówić, ze sie kocha a kochac to dwie rozne kwestie.Milosc sie udowadnia w czynach i milosc to uczciwosc i wieronosc (chyba, ze pary ustalają to inaczej).Dla mnie wiec,ten kto zdradza notorycznie i wciaz wraca do ,,swojej" kobiety jest egoistą bo mysli o sobie i swoich potrzebach
Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?
Myślę że nigdy jej nie kochał. Stawiam na przypadkową ciążę i szybki ślub. Potem opieka nad matką swojego dziecka zamiast miłości swojego życia.
Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?
Według mnie to nie była miłość. Może zakochanie, zauroczenie, albo najzwyklejsze przyzwyczajenie połączone z profitami takimi jak ciepłe legowisko i domowy full serwis. A może po prostu leczył sobie facet kompleksy. Ale miłości w tym jakoś nie znajduję. Opieka nad kimś nie zawsze równa się miłość.
15 2014-08-05 10:19:59 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-08-05 10:23:04)
tenniedobry2 napisał/a:nie wierze
poza tym mówisz kochał, więc to skończone chore coś było
nie wierze w sensie jak można kochać druga osobę i zdradzićhmmm
ja też kochałem (tak mi sie przynajmniej wydawało) a zdradziłem z alkoholem, to znasz dwóchteraz porzuciłem kochankę, ale miłości coś nie moge znaleść w tej mojej ukochanej
To teraz się wydało żeś na pewno psychiczny przemocowiec. Przyznaj że należysz do zdradzających I stopnia to jest tych co zwalają winę zdrady na osobę zdradzoną. Zdradzający II stopnia tylko się nie przyznają ale gdy się wyda to odchodzi albo podkula ogon. Zdradzacze III stopnia od razu się przyznają i w razie czego honorowo biorą rozwód z własnej winy.
jest milion tez odnośnie ludzkich zachowań, a nie przewidujesz Zdradacze IV stopnia, gość który nie zwala winy zdrady, na drugą osobę, który ma świadomość że podwinięcie kity nic nie zmienia, a honor ma i chce to zmienic,
bo dla mnie HONOREM jest to w tym momecie że jedna i druga strona chce zmian, i sie na nie zgadza, i jest o co walczyć, bo nie mam 2 czy 4 letniego zwiazku, tylko 15 letni staż, 9 po ślubie,
nie mówie że się boję zmian w życiu, bo jestem ich świadomy,
i uwierz mam dość patrzenia w dół czy w tył, chce patrzeć do przodu
dokaldnie wiem że nie warto jest się poddawać, i dla samego uśmiechu dwójki dzieci, gotowy jestem na to,
jak walczylem na poczatku o udowodnienie winy żonie, bo głupi byłem, tak teraz walczę o to żeby się czuła na równi ze mną, żebyśmy mogli obok siebie normalnie iść przez życie
nie wezmę gumki i nie wymarze tego co było, to nie komputer DELETE, ale mam to co przede mną, i tego się będę trzymał
zgadzam się że można wszsytko zgeneralizować to szablonów, ale uwierz sa przypadki nei wytłumaczalne
podobno wyjątek jest potwierdzeniem reguły
pozdr
weż pod uwagę że ja o tym pisze z dystansem, w innym miejscu stoje niż rok temu, i jest mi dobrze z nowego miejsca,
tylko życie daje wkość, także myślę największy twardziel by sie juz kilkukrotnie też wyłamał, jest dużo w moim życiu związków przyczynowo - skutkowych, i kilka wątków,
generalnei eliminacja jednego ważnego wątku, zmienia dość powaznie przebiegi pozostałych ![]()
kochanka, wciąż ta sama
wraca do niej jak bumerang, czasami zarzekając się ,że to koniec...ale mija czas i wraca do tej samej od lat nastu
nawet się kiedyś zaśmiałam i powiedziałam do niego, że ta kochanka to jego miłość życia, bo wciąż do niej wraca...
I co on ci na to odpowiedział?
Wraca jak żona mu nie da albo kochanka zbyt głośno już jęczy, że seksu dawno nie miała, bo kochaś o niej zapomniał
Według mnie zdrada zaprzecza miłości. Choć bardziej nurtuje mnie inna kwestia: kobieta, która wie o zdradzie partnera, szuka w tym układzie uczucia... Toksyczne i nieco destrukcyjne.
Moze kochac i zdradzic, ale pod warunkiem, ze to byl jednorazowy wypadek przy pracy, tutaj tak nie jest, wiec kolo milosci to nawet nie lezalo.
Mam pytanie
do Panów, do Pań także jeśli mają takie doświadczenia
Mężczyzna zdradza kobietę, zaraz po tym jak ją poznał, jak była z nim w ciąży, jak urodziła dziecko...zdradza cały czas czy to możliwe, że ją kocha??? dba o nią, opiekuje się, broni jej...czy ją kocha?
czasami nie rozumiem kobiet, ale przez emocjonalność, jakąś zdolność empatii, rozumiem dużo...ale mężczyzn chyba wcale... Co myślicie na ten temat?
Zdecydowanie, nie! To wyłącznie spełnianie obowiązków wobec "przypadkowej", w jego odczuciu, żony i takoż, jeszcze bardziej "przypadkowego" dziecka, okraszone całkowitym brakiem szacunku dla nich. Pozdrawiam.
Zgadzam się - rokowania są złe, czas na zmiany.Jakie ?....serce ci podyktuje.