Dlaczego inaczej? Jak czytałam trochę o filmie, to właśnie twórcy nie skupiają się na wątku historycznym, a bardziej na pokazaniu losów kilku bohaterów, którzy zostali wrzuceni w wir tych wydarzeń. Po obejrzeniu trailera można mieć naprawdę wysokie oczekiwania. Szkoda, że trzeba czekać do połowy września, no chyba że ktoś się załapie na pokaz na Stadionie warszawskim 30 lipca :-) tutaj jest zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=tbBfsUX9O9g
Ja myślę podobnie, czas odbrązowić pomniki, albo przynajmniej zostawi je w spokoju, bo przecież szczególnie w Powstaniu Warszawskim walczyli bardzo młodzi ludzie, niekiedy jeszcze dzieci, których nikt by do wojska nie wziął, a tam nie było zakazów i każdy kto czuł się polakiem bez względu na wiek, chciał walczy i giną, bo oni mieli tego świadomość i to jeszcze bardziej potęgowało umiłowanie wolność i chęć walki. Bardzo czekam na ten film i wiem, że bardzo go przeżyję (sądząc po tm jak mocno odebrałam już same zwiastuny)
Czytalam gdzies, ze powstancy ogladali juz ten film i wydali bardzo pozytywne recenzje. Mysle, ze to mowi samo za siebie.
Dokładnie. Najlepszą recenzją dla tego filmu są słowa powstańców, którzy twierdza, że wydarzenie w których oni brali udział są blisko wydarzeń ukazanych w filmie. Może nie jest to 'pozytywne' zjawisko, przypominanie Powstańcom tamtej tragedii jednak czy może być lepsza rekomendacja tego filmu?
Ogólnie super gest ze strony Komasy z tym pokazaniem filmu Powstańcom bo dzięki temu obchodzy rocznicy Powstania były pełniejsze. Komasa ogólnie ma swój własny język filmowy więc na pewno konfrontacja tak ważnego dla nas tematu z być może trochę inną,świeższą formą filmową może być ciekawa i zaskakująca.może to i lepiej,że premiera we wrześniu to więcej młodzieży szkolnej zobaczy ten film;)
Dokładnie. Najlepszą recenzją dla tego filmu są słowa powstańców, którzy twierdza, że wydarzenie w których oni brali udział są blisko wydarzeń ukazanych w filmie. Może nie jest to 'pozytywne' zjawisko, przypominanie Powstańcom tamtej tragedii jednak czy może być lepsza rekomendacja tego filmu?
Ten pokaz byl hołdem, piekny gest:)
Jestem bardzo ciekawa tego filmu, bo czytałam wywiady z młodym reżyserem i jego kilkuletni zamysł, przygotowanie do realizacji, dobór nieznanych aktorów i cała ta filozofia wskazuje, że film nie może być gniotem.
Ogólnie super gest ze strony Komasy z tym pokazaniem filmu Powstańcom bo dzięki temu obchodzy rocznicy Powstania były pełniejsze. Komasa ogólnie ma swój własny język filmowy więc na pewno konfrontacja tak ważnego dla nas tematu z być może trochę inną,świeższą formą filmową może być ciekawa i zaskakująca.może to i lepiej,że premiera we wrześniu to więcej młodzieży szkolnej zobaczy ten film;)
Dokładnie, Komasa ma swój styl, dzięki któremu jego bohaterowie filmowi nie są papierowi, a fabuła jak najbardziej jest wciągająca. Dlatego też o Miasto44 mogę być spokojna. Widziałam nawet że wyszła książka o tych wydarzeniach przedstawionych w filmie. Ja mimo wszystko jednak wybiorę się do kina :-)
olembrrra napisał/a:Ogólnie super gest ze strony Komasy z tym pokazaniem filmu Powstańcom bo dzięki temu obchodzy rocznicy Powstania były pełniejsze. Komasa ogólnie ma swój własny język filmowy więc na pewno konfrontacja tak ważnego dla nas tematu z być może trochę inną,świeższą formą filmową może być ciekawa i zaskakująca.może to i lepiej,że premiera we wrześniu to więcej młodzieży szkolnej zobaczy ten film;)
Dokładnie, Komasa ma swój styl, dzięki któremu jego bohaterowie filmowi nie są papierowi, a fabuła jak najbardziej jest wciągająca. Dlatego też o Miasto44 mogę być spokojna. Widziałam nawet że wyszła książka o tych wydarzeniach przedstawionych w filmie. Ja mimo wszystko jednak wybiorę się do kina :-)
ksiazka to tez dobry pomysl, mysle, ze wszystkie chwyty dozwolone jesli chodzi o przypomnienie tamtych zdarzen:)
wyszli z założenia,że książka jest dobrym rozszerzeniem filmu. nie da się wszystkiego przedstawić w formie czysto filmowej.poza tym promowanie historii w ten sposób staje się bardziej kompleksowe. poza tym nie każdy ma szansę pójść do kina a książkę można znaleźć chociażby w bibliotece.
wyszli z założenia,że książka jest dobrym rozszerzeniem filmu. nie da się wszystkiego przedstawić w formie czysto filmowej.poza tym promowanie historii w ten sposób staje się bardziej kompleksowe. poza tym nie każdy ma szansę pójść do kina a książkę można znaleźć chociażby w bibliotece.
nie pomyslalam o tym w ten sposob:)
Jak ktoś obejrzy film i mu się spodoba, to może będzie chciał więcej i wtedy sięgnie po tę książkę. Dla mnie każda forma promowania czytelnictwa jest dobra, szczególnie wśród młodych ludzi.
wyszli z założenia,że książka jest dobrym rozszerzeniem filmu. nie da się wszystkiego przedstawić w formie czysto filmowej.poza tym promowanie historii w ten sposób staje się bardziej kompleksowe. poza tym nie każdy ma szansę pójść do kina a książkę można znaleźć chociażby w bibliotece.
wydaje mi się że książka jest uzupełnieniem narracji której w filmach nie ma jak przedstawić żeby nie brzmiało jak bajka.
jednak w książce łatwiej napisać co ktoś czuje niż to zagrać tak żeby było zrozumiałe a nie wyglądało zbyt "teatralnie".
nie nazwała bym tego rozszerzeniem filmu ale jego uzupełnieniem, bo jednak warto poznać i książkę i film.
14 2014-09-21 17:54:14 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-09-21 22:30:39)
Jeśli chodzi o książkę Daviesa- to ona jest zgoła o czymś zupełnie innym niż film!
Xwoman- co masz myśli pisząc,że trzeba odbrązowić pomniki?
Widziałam film wczoraj i coś takiego co zostało pokazane zmieni człowieka na całe życie jeśli w tym uczestniczył. Nawet jako obserwator.A jeśli próbował walczyć to dla mnie- szacun po prostu. Wydaje mi się, że tak klepiesz za innymi o tym odbrązowianiu nie bardzo mając pojęcia co i dlaczego.
Ten film to rąbanka. Realistyczna do bólu oczu.Pisząc rąbanka mam na myśli nadmiar bodźców: wybuch czołgu i latające kawałki ciał,krew z ciał oblewająca uciekających ludzi,sceny strzałów i krew brzyzgająca na ściany,ludzi,podłogi,góry układane z nagich zwłok,które się palą...
Coś takiego zapada na pewno w pamięć widza a jak zapada w pamięć tych obok których się to dzieje to nawet boję się myśleć.
Czytałam trochę recenzji,że film nie zasługuje na pokazywanie tak ważnych wydarzeń historycznch.
A przecież on pokazuje sympatie,miłości młodych ludzi,którym przyszło żyć w takim czasie.Nie prosili o to,chcieliby normalnie spędzić młodość.Ale mieli trudniej bo codziennie widzieli śmierć swoich bliskich,znajomych i codziennie nie mieli pewności czy doczekają jutra.
Powstanie jest tłem-potwornym- ale tłem.
Powstanie jest tłem-potwornym- ale tłem.
które było prawdą i realem tamtych czasów ...
gojka102 napisał/a:Powstanie jest tłem-potwornym- ale tłem.
które było prawdą i realem tamtych czasów ...
Nie twierdzę,że było inaczej. A co chciałaś przez to powiedzieć ?
że to tło ma dla mnie znaczenie największe
Ciekawa jestem tego filmu, wybieram się w środę.
Film na pewno obejrzę bo jestem niesamowicie ciekawa kolejnego już obrazu powstania. A tymczasem oglądam na TVP Czas honoru, nowe odcinki są właśnie o powstaniu i muszę przyznać że się niesamowicie wciągłam nawet odwiedziłam Muzeum Powstania Warszawskiego. I muszę Wam powiedzieć że naprawdę warto to miejsce odwiedzić. Ono potrafi zmienić postrzeganie przez nas całego Powstania.
Dobry film, porządnie zrobiony, niezłe aktorstwo (wreszcie nie było Karolaka, Sochy, Muchy ....), trochę zbyt hollywoodzka fabuła, ale to dobrze, bo obraz ma szansę na siebie zarobić. Właściwie powinien go obejrzeć, każdy młodzik, któremu wydaje się, że wojna to przysłowiowa bułka z masłem. Ogromny plus dla Komasy, za to, że pokazał cały bezsens i tragedię tego powstańczego zrywu.
Dobry film, porządnie zrobiony, niezłe aktorstwo (wreszcie nie było Karolaka, Sochy, Muchy ....), trochę zbyt hollywoodzka fabuła, ale to dobrze, bo obraz ma szansę na siebie zarobić. Właściwie powinien go obejrzeć, każdy młodzik, któremu wydaje się, że wojna to przysłowiowa bułka z masłem. Ogromny plus dla Komasy, za to, że pokazał cały bezsens i tragedię tego powstańczego zrywu.
Nie fabuła hollywoodzka ( w ilu to książkach o powstaniu,w wierszach nawet jest mowa o miłości,strachu o bliską osobą i chęci zamknięcia świata w ramionach ukochanej/ukochanego) - raczej sceny i efekty specjalne nieco hollywoodzkie.
I nie każdy młodzik powinien to obejrzeć.Obejrzeć też powinni ci co trąbią o tym "odbrązowieniu" powstańców- pytani lub nie.
Skania napisał/a:Dobry film, porządnie zrobiony, niezłe aktorstwo (wreszcie nie było Karolaka, Sochy, Muchy ....), trochę zbyt hollywoodzka fabuła, ale to dobrze, bo obraz ma szansę na siebie zarobić. Właściwie powinien go obejrzeć, każdy młodzik, któremu wydaje się, że wojna to przysłowiowa bułka z masłem. Ogromny plus dla Komasy, za to, że pokazał cały bezsens i tragedię tego powstańczego zrywu.
Nie fabuła hollywoodzka ( w ilu to książkach o powstaniu,w wierszach nawet jest mowa o miłości,strachu o bliską osobą i chęci zamknięcia świata w ramionach ukochanej/ukochanego) - raczej sceny i efekty specjalne nieco hollywoodzkie.
I nie każdy młodzik powinien to obejrzeć.Obejrzeć też powinni ci co trąbią o tym "odbrązowieniu" powstańców- pytani lub nie.
Może powinnaś jeszcze raz ten film obejrzeć, bo widać, że poza wątkiem romantycznym al'a Titanic nic z niego nie zrozumiałaś?
gojka102 napisał/a:Skania napisał/a:Dobry film, porządnie zrobiony, niezłe aktorstwo (wreszcie nie było Karolaka, Sochy, Muchy ....), trochę zbyt hollywoodzka fabuła, ale to dobrze, bo obraz ma szansę na siebie zarobić. Właściwie powinien go obejrzeć, każdy młodzik, któremu wydaje się, że wojna to przysłowiowa bułka z masłem. Ogromny plus dla Komasy, za to, że pokazał cały bezsens i tragedię tego powstańczego zrywu.
Nie fabuła hollywoodzka ( w ilu to książkach o powstaniu,w wierszach nawet jest mowa o miłości,strachu o bliską osobą i chęci zamknięcia świata w ramionach ukochanej/ukochanego) - raczej sceny i efekty specjalne nieco hollywoodzkie.
I nie każdy młodzik powinien to obejrzeć.Obejrzeć też powinni ci co trąbią o tym "odbrązowieniu" powstańców- pytani lub nie.Może powinnaś jeszcze raz ten film obejrzeć, bo widać, że poza wątkiem romantycznym al'a Titanic nic z niego nie zrozumiałaś?
Może mi wytłumaczysz co oznacza "fabuła hollywoodzka" ?
Hollywoodzko zdecydowanie zrobiony jest film i to w najlepszym znaczeniu. Polecam.
Jestem juz po seansie i musze powiedziec, ze robi wrazenie... Aktorzy zagrali swietnie, bardzo autentycznie. Film na pewno na dlugo zostaje w glowie, a te efekty specjalne tylko poteguja wrazenie.
Ja w końcu też się wybieram w tym tygodniu na ten film. Napiszę na pewno jakie miałam wrażenia po obejrzeniu:)
Film jest rewelacyjny. Aż sama jestem zdziwiona, ale przeszedł moje oczekiwania. Może były dosyć obniżone, bo sceptycznie podchodzę do polskich filmów o tej tematyce, jednak wrażenia były niesamowite. Wartościowa treść w pięknej formie. Pan Komasa pokazał klasę.
Komasa świetnie poprowadził narrację w filmie, bez ideologicznej hucpy, ale za to przerażająco dosadnie i realistycznie. Duże grono bohaterów,w którym każdy jest ważny. Moim zdaniem siłą tego filmu jest również świetne aktorstwo co nie było takie oczywiste ponieważ cała ekipa jest bardzo młoda. Komasa oddał wielki hołd Powstańcom tworząc ten film.
Mi najbardziej podoba sie to, ze Komasa odbrazowil Powstancow. Pokazal ludzi takimi jacy sa, z ich wadami, rozterkami. Nie stworzy super bohaterow, pokazal brzydka i odarta z moralnosci, wartosci twarz wojny...
No tak, nawet nie potrzebował kreować aktorów na superbohaterów - bez tego, każdy człowiek, który obejrzy film ma obraz Powstańców, jako ludzi WIELKICH. Odważnych, walczących, poświęcających siebie dla idei.
UWAGA SPOJLER!
Według mnie film byłby naprawdę dobry, gdyby nie te dziwne, nie pasujące do całości "wstawki" (moje prywatne zdanie) - slow motion podczas pocałunku w ostrzale wirujących pocisków, dupstep podczas sceny seksu, stroboskop w kanałach, czy chociażby sposób ukazania śmierci Kamy (no na litość boską, dziewczyna dostaje pociskiem z czołgu i wbrew temu, co można się spodziewać całkiem przytomnie idzie z nią pogadać jeszcze przez dłuższą chwilę
) Bardzo podobała mi się gra Biedronki - bez dwóch zdań zasłużyła na Złotego Lwa.
Jak najbardziej zachęcam, jednakże osobiście po wyjściu z kina miałam mieszane uczucia i tak chyba pozostanie.
UWAGA SPOJLER!
Według mnie film byłby naprawdę dobry, gdyby nie te dziwne, nie pasujące do całości "wstawki" (moje prywatne zdanie) - slow motion podczas pocałunku w ostrzale wirujących pocisków, dupstep podczas sceny seksu, stroboskop w kanałach, czy chociażby sposób ukazania śmierci Kamy (no na litość boską, dziewczyna dostaje pociskiem z czołgu i wbrew temu, co można się spodziewać całkiem przytomnie idzie z nią pogadać jeszcze przez dłuższą chwilę
) Bardzo podobała mi się gra Biedronki - bez dwóch zdań zasłużyła na Złotego Lwa.
Jak najbardziej zachęcam, jednakże osobiście po wyjściu z kina miałam mieszane uczucia i tak chyba pozostanie.
ale wiesz że te sceny w slow-mo są tak naprawdę w ich głowach?
dlatego właśnie warto książkę przeczytać ![]()
33 2014-10-02 15:05:57 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2014-10-02 15:07:35)
ale wiesz że te sceny w slow-mo są tak naprawdę w ich głowach?
dlatego właśnie warto książkę przeczytać
A to ja nie wiedziałam, że do filmu za grube miliony,trzeba dodatkowo wydać bogato ilustrowaną książkę żeby widz mógł zrozumieć.
Niebywałe... ![]()
Bardzo dobry film. Świetnie zrobiony od strony efektów specjalnych (np. nakładane zdjęcia dawnej Warszawy) przez akcję; nie ma niepotrzebnych scen, wszystko ma swoje miejsce, film jest "wypełniony". Aktorzy świetni. Oglądałam "making of" i stąd dowiedziałam się, że każdy szczegół, włącznie z framugami drzwi rozwalających się budynków, kolorami ścian, ubraniami, ozdobami był dokładnie zaprojektowany. Na pewno będę powracać do tego filmu. A tym, którzy nie oglądali, bardzo polecam. Zadziwiające jest zarówno nastawienie młodych ludzi do przeprowadzenia powstania (reakcja chłopaków, na głos zbliżającego się frontu. Scena w jeziorze) jak i klasy społeczne biorące udział w powstaniu; Biedronka i Kama pochodzą z dwóch różnych środowisk. Przedsiębiorczość i determinacja Biedronki, tak.... godna Złotego Lwa ![]()
Film dobry na raz. Historii niewiele, efekty specjalne przesadzone (szczytem był wybuch bomby gdzie ludzie od eksplozji przelatywali kilkadziesiąt metrów a potem odzyskiwali przytomność) Miałem nadzieję że pokażą barbarzyństwa RONA i dywizji grenadierów Dirlewangera ale nie było nawet o nich wzmianki. Ogólnie przereklamowany przeciętniak.
Naprawdę wzruszający film moim zdaniem.