Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

Temat: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Witam

Jestem Basia i mam 25 lat, z charakteru jestem silną introwertyczką, już od dziecka zauważyłam że bardziej skupiam się na myśleniu niż emocjach i mam jakąś taką potrzebę wiedzy o otaczającym świecie w porównaniu do rówieśników. W szkolę nigdy nie miałam problemów z ocenami, nie byłam ani ścisłowcem ani humanistką, po prostu ze wszystkiego mi dobrze szło, do dziś pamiętam wiele rzeczy np. potrafię rozwiązywać zadania z matematyki itp. Problem jest taki że wszyscy dookoła gadają że jestem chora psychicznie, że coś ze mną nie tak, fakt już w liceum wychowawczyni mówiła mojej mamie że coś ze mną jest nie tak: nie potrafię zżyć sie z ludźmi, trzymam dystans emocjonalny, bujam w obłokach, chodzę na autopilocie itp. udałam sie  do psychologa, zrobiła test MBTI, oraz eneagram no i okazało sie że mam dość rzadki typ osobowości: INTJ, ponadto psycholog powiedziała mi że mam bardzo dużą tendencję do myslenia, przez co moge się wydawać mało emocjonalna a wg. eneagramu 5w4  więcej o INTJ tutaj:http://socjonika.pl/starastrona/index.php?strona=intj , oraz tutaj:
http://www.16personalities.com/intj-personality
Pani psycholog prawie nakrzyczała na moją mamę że nie powinna kazać mi tu przychodzić że mam po prostu taki charakter.
Kupiłam sobię nawet książkę żeby poznać siebie no i w 100% się zgadzam z tymi opisami. Nawet dziś wszyscy dookoła mnie obgadują, rówieśnicy z czasów liceum też, kilka razy jeden próbował mnie poderwać ale ja odmówiłam bo wolę być singlem   
Obecnie studiuję inżynierię materiałową i pracuję, postanowiłam sobie że bedę niezależna tak żeby wiedzieć że moje jest tylko moje, może to nie jest najlepsze rozwiązanie, zauważyłam że wiele ludzi zazdrości mi tego co osiągnęłam tylko nie mogą zaakceptować rozwiązań dzięki którym to osiągnełam. Tak patrząc z boku różnie się od większości ludzi, gdyż nie żyję tu i teraz, martwię się co będzie za 10 lat,  potykam się o drzwi, zapominam gdzie położyłam klucze, chodze na autopilocie, z kolei inni żyją chwilą i zwracają uwagę na takie bzdury jak np. przyszycie guzika do marynarki.
Jestem hetero ale nie mam faceta bo mi nie jest potrzebny, wszystkie decyzję podejmuję za pomocą logiki i rozsądku(analizuję, wyciągam wnioski), nie emocji, paru facetów po nieudanym podrywie nazwało mnie od zimnych suk, żę nie zachowuję się jak kobieta tylko robot bez uczuć. Wychowywałam sie w normalnej rodzinie, mam 2 braci, rodzicom bardzo zależało abym w życiu coś osiągneła, zaspokajali moje potrzeby emocjonalne, jednak martwiło ich to że już od dziecka wolałam bawić się sama no może max 1-2 osobami.

Trochę mi jest przykro że ludzie nie rozumieją tak oczywistych rzeczy, nie wiem czy im to tłumaczyć ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Po co im tłumaczyć , zazdrośni się nie zmieniają . Jesteś młoda , zdolna , kiedyś napewno trafisz na prawdziwych przyjaciół .

3

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Ale co jest dla Ciebie tak naprawdę problemem?
To, że znajomi postrzegają Cię jako zimną i zdystansowaną czy Twoja słaba umiejętność nawiązywania bliższych kontaktów z ludźmi czy jeszcze coś innego? To wbrew pozorom osobne problemy. smile

4

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Miałam podobnie, nigdy nie byłam u psychologa, ja po prostu nie potrzebują towarzystwa ludzi żeby czuć się dobrze (nie mylić z nie lubieniem), duża ilość osób gderających mi nad uchem mnie męczy. Też słyszałam że jestem jakaś dziwna bo wolałam sobie rysować, czytać niż biegać po korytarzu. Taki Twój urok, pytanie czy przeszkadza Ci to że taka jesteś czy to że ludzie gadają.

Ludzie zawsze będą gadać i zawsze znajdzie się powód do obrobienia komuś zadka, albo będziesz zbyt towarzyska, albo za mało, za gruba, za chuda, za zimna, za ciepła, ludziom nie dogodzisz wink

5

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Basiu, z tobą naprawdę wszystko w porządku. W przyszłości znajdziesz pokrewne dusze, a jeśli zawrzesz przyjaźnie, będą one trwałe. Kierowanie się logiką i rozumem wyjdzie ci tylko na dobre.
Mężczyźni unikają takich jak ty, bo nie dasz sobą manipulować, ale znajdzie się i to nie jeden, który doceni taką osobowość.

PS. Opis twojej osobowości brzmi jak opis charakteru szalonego naukowca.

6

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

mi to nie przeszkadza, tylko wkurzają mnie opinie ludzi na mój temat.

7

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

To miej je wiesz gdzie wink Mnie też to wkurzało, nie raz było mi przykro, ale cóż taka jestem.

8

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

A tam zaraz chora psychicznie - po prostu oryginalna, a wszystko co oryginalne jest lepsze - jak toffik... To był żart oczywiście, ale wiem że kolega który dostał tutaj bana - to na tym teście wyszło mu to samo INTJ. Także może poszukaj sobie bardziej introwertycznych znajomych, którzy zrozumieją twój tok myślenia.

9

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Nie każdy jest ekstrawetrtykiem i nie musi być. Ludzie na szczęście są bardzo różni. Ważne jest to co sama o sobie myślisz i o ile jesteś ze sobą szczęśliwa, nie widzę powodu by się martwić.

Zresztą nie polegałabym na testach internetowych. Wg nich to ja jestem ENTJ i powinnam twardo rządzić jakąś korporacją, a w rzeczywistości wcale nie lubię nikim komenderować, a ambicji mam tyle co kot napłakał big_smile

10

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Jesteś tak zwanym nerdem smile Ale to nic złego. Zwyczajnie powinnaś się obracać w środowisku ludzi, którzy podzielają Twoje zainteresowania i poziom wiedzy i chęci wiedzy smile Wszystko z Tobą ok.

11

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Zrobiłam sobie test z linka, który mi podałaś i wyszedł mi typ INFJ big_smile big_smile big_smile


A jeśli chodzi o diagnozę choroby psychicznej, to może ją postawić dobry lekarz psychiatra, a nie koleżanki czy mama.


Dodam jeszcze, że w liceum i w rodzinie (matka i Babcia, bo ojciec ma inne podejście) byłam uważana za zimną, zdystansowaną, aspołeczną, nietypową, trudną - tyle, że miałam dobre oceny i nie wchodziłam w konflikt z prawem.


Nie każdy musi być ekstrawertykiem - w szczególności w dzisiejszym świecie, gdzie ludzie wywnętrzają się na FB czy Instagramie.

12

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Ja się nie opieram na teście z neta, tylko czytałam o tym co mi psycholog powiedział.

13

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Ja się nie opieram na teście z neta, tylko czytałam o tym co mi psycholog powiedział.

Rozumiem, ale muszę się w 100% zgodzić z tym, co tam jest napisane - do mnie pasuje idealnie. U psychologa byłam kiedyś, z podobnymi "problemami" co Ty, z tym, że byłam wtedy starsza i na sugestię ew. choroby psychicznej ten się zaczął śmiać.


Basia_25 napisał/a:

nie potrafię zżyć sie z ludźmi, trzymam dystans emocjonalny, bujam w obłokach, chodzę na autopilocie

Moja wychowawczyni mówiła o mnie dokładnie to samo, dodawała wieczne uwagi o byciu aspołeczną, natomiast dawała mi spokój z uwagi na oceny.



Basia_25 napisał/a:

paru facetów po nieudanym podrywie nazwało mnie od zimnych suk,

Ja usłyszałam nawet, że jestem "kobiecą (w sensie urody) lesbą" - także po nieudanym podrywie big_smile

14

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Mysle, ze sporej ilosci kobiet wyszłoby INFJ bo w koncu protagonistką jest matka teresa big_smile troche pasywnosci, zamknięcia i zbyt duze liczenie sie z innymi.

15 Ostatnio edytowany przez Basia_25 (2014-07-23 16:23:47)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Do Teo, nie obrażaj mnie, nerd to ktoś kto interesuje się naukami ścisłymi, jest nie przystosowany do życia itp. To że ja mam inny charakter, inne zainteresowania i nie interesują mnie pierdoły jak większości ludzi to nie znaczy że mam być obrażana,  potrafię nawiązywać kontakty z ekstrawertykami i introwertykami pod warunkiem że mają taki sam światopogląd i zainteresowania jak ja tylko problem jest taki że takich osób jest bardzo mało.

16

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
thepass napisał/a:

Mysle, ze sporej ilosci kobiet wyszłoby INFJ bo w koncu protagonistką jest matka teresa big_smile troche pasywnosci, zamknięcia i zbyt duze liczenie sie z innymi.

To tylko dowodzi, że absolutnie NICZEGO nie zrozumiałeś z definicji tego typu.

BTW: sławnym przedstawicielem tego typu jest także Władimir Putin, to tak dla opozycji z Matką Teresą (która nb. miała żelazny charakter)

TEO:

INFJ nie są nerdami, uwierz na słowo smile

17 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-23 16:31:55)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

A czy Ty nie mylisz INFJ z INTJ?

Bo w temacie jest INTJ i o nim mowiła Teo jako nerdach - Putinie, jak i autorce tematu.
A juz INFJ to Teresa i rada od portalu, by bardziej skupić sie na sobie niz innych.

18 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-07-23 16:34:27)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
thepass napisał/a:

A czy Ty nie mylisz INFJ z INTJ?

Nie mój drogi, nie mylę, podobnie jak autorka wątku.


Ja nigdzie nie napisałam, że Matka Teresa była tym typem smile. Napisałam, że jest nim Car Wszechrosjii...

19

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Mi wyszło INTP, przy czym introverted mam full zielony pasek a reszta minimalnie idzie w jedną stronę.

20

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Mi wyszło I - 85%, N-75%, T-80%, J-56%

21

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Do Teo, nie obrażaj mnie, nerd to ktoś kto interesuje się naukami ścisłymi, jest nie przystosowany do życia itp. To że ja mam inny charakter, inne zainteresowania i nie interesują mnie pierdoły jak większości ludzi to nie znaczy że mam być obrażana,  potrafię nawiązywać kontakty z ekstrawertykami i introwertykami pod warunkiem że mają taki sam światopogląd i zainteresowania jak ja tylko problem jest taki że takich osób jest bardzo mało.

No, ale dystans do siebie leży i kwiczy widzę... nerd/kujon/sztywniak w pojęciu ogólnym - tak Cię znajomi postrzegają, jaką ta uczącą się tylko i nie imprezującą.

22 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-07-23 22:21:40)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Beyondblackie napisał/a:

Zresztą nie polegałabym na testach internetowych. Wg nich to ja jestem ENTJ i powinnam twardo rządzić jakąś korporacją, a w rzeczywistości wcale nie lubię nikim komenderować, a ambicji mam tyle co kot napłakał big_smile

Ja wg tego jestem INFP - co mnie trochę smuci, bo cenię osoby o innych cechach charakteru których ja widocznie nie posiadam.

A nerd już dawno przestał być określeniem pejoratywnym, nawet modne jest nim być i dałabym sobie warkocz uciąć że Teo nie chciała Cię w ten sposób obrazić.

Co do psychologów to mają w większości do dyspozycji te same narzędzia, więc wynik testu byłby pewnie ten sam - ewentualne rozwinięcie i porady mogłyby być inne. Np. jak zwalczać negatywne cechy osobowości - w moim przypadku rozrzutność czy bałaganiarstwo.

23

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Do Teo, nie obrażaj mnie, nerd to ktoś kto interesuje się naukami ścisłymi, jest nie przystosowany do życia itp. To że ja mam inny charakter, inne zainteresowania i nie interesują mnie pierdoły jak większości ludzi to nie znaczy że mam być obrażana,  potrafię nawiązywać kontakty z ekstrawertykami i introwertykami pod warunkiem że mają taki sam światopogląd i zainteresowania jak ja tylko problem jest taki że takich osób jest bardzo mało.

Basia TEO od bardzo dawna i bardzo duźo tutaj nie jednej osobie pomogła , napewno nie chciała Cie obrazić . Pozdrawiam

24

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Według tego testu jestem prawdziwym artystą.
Nosz wreszcie mam to na piśmie! big_smile

25

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

heheh mamy ten sam typ osobowosci wg testu  tongue ja tez sie nieraz w zyciu nasluchalam ze dziwna jestem, do tego jestem bi i umiem pisac obiema rekami rownie dobrze smile aha kocham psy i koty wink po równo, i tak zawsze myśle ze ktoś na tym świecie musi być dziwny :d a że nam to przypadło w udziale to juz trudno, długo miałam problemy w związkach ale teraz mam męża który mnie kocha i akceptuje taką jaką jestem i Ty pewnie też kiedyś trafisz, nie piszesz ile masz lat, ale pewnie jeszcze dużo czasu przed Tobą, pozdrawiam

26

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

A ja jestem na oko totalnym przeciwieństwem autorki tematu i też mnie zawsze mieli za wariatkę. Jestem raczej ekstrawertyczna, zbyt szczera, śmieję się za głośno, lubię nosić melonik i męskie kapelusze, swego czasu paliłam fajkę i cygara, nie pogadacie ze mną raczej o najnowszych trendach w modzie ani nie poplotkujecie o celebrytach, bo wisi mi to koło pióra, za to równie swobodnie porozmawiam o parzeniu herbaty jak o seryjnych zabójcach. Nijak nie jestem typem nerda (chociaż oceny w szkole miałam w miarę w porządku, a podstawówce to nawet bardzo dobre), a też zawsze byłam raczej outsiderem.

Ogólnie, Basiu, masz 2 opcje - albo się zmienić i dostosować do wymagań ludzi, albo mieć to w nosie, być jaka chcesz a ich olać. Ja wybrałam to drugie, po drodze ludzie też się znaleźli. Inna sprawa, że jak chcesz ludzi w swoim otoczeniu, to musisz się na nich i ich potrzeby otworzyć. Póki nie chcesz, nei widzę problemu.

Niezależnie od wyboru faktycznie warto popracować nad dystansem do siebie, bo też wydaje mi się, że Twoja reakcja na słowo "nerd" była przesadzona.

27

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Na pewno się nie dostosuje gdyż:
- w porównaniu do innych ludzi ze swojego otoczenia mam całkiem inne spojrzenie na świat, zainteresowania gdybym się dostosowała do nich, to by oznaczało, że nie działam w zgodzie sama ze sobą,
- jeśli ktoś mnie nie akceptuje taką jaka jestem to mnie to nie obchodzi, nie będę mieć przez to depresji, faktem jest, że relacje między ludźmi są najlepsze wtedy gdy maja podobne osobowości i zainteresowania, przeciwieństwa mogą sie fascynować ale tylko do pewnej granicy oraz rzadko sie przyciągają gdyż występuje konflikt(mówiła mi o tym pani psycholog),
powiedziała mi też tak jak Wy, że jeśli chcę mieć dobre relacje z ludźmi o innych typach osobowości, powinnam zejść ze swojego poziomu oraz dostosować się w pewien sposób do nich, dla mnie jest to trudne gdyż tak jak wcześniej napisałam, działałabym nie zgodnie ze swoja preferencją, no i męczyłabym sie.

Wolę jednak szukać osób nie tylko takich samych jak ja, ale też podobnym do mnie, teoretycznie są takie, p praktycie może byc to trudne bo na pewno jest ich mało.

28

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Na pewno się nie dostosuje gdyż:
- w porównaniu do innych ludzi ze swojego otoczenia mam całkiem inne spojrzenie na świat, zainteresowania gdybym się dostosowała do nich, to by oznaczało, że nie działam w zgodzie sama ze sobą,
- jeśli ktoś mnie nie akceptuje taką jaka jestem to mnie to nie obchodzi, nie będę mieć przez to depresji, faktem jest, że relacje między ludźmi są najlepsze wtedy gdy maja podobne osobowości i zainteresowania, przeciwieństwa mogą sie fascynować ale tylko do pewnej granicy oraz rzadko sie przyciągają gdyż występuje konflikt(mówiła mi o tym pani psycholog),
powiedziała mi też tak jak Wy, że jeśli chcę mieć dobre relacje z ludźmi o innych typach osobowości, powinnam zejść ze swojego poziomu oraz dostosować się w pewien sposób do nich, dla mnie jest to trudne gdyż tak jak wcześniej napisałam, działałabym nie zgodnie ze swoja preferencją, no i męczyłabym sie.

Wolę jednak szukać osób nie tylko takich samych jak ja, ale też podobnym do mnie, teoretycznie są takie, p praktycie może byc to trudne bo na pewno jest ich mało.

Ale jest jedna sprawa: biorąc pod uwagę Twoją reakcję na uwagę Teo, czy sposób pisania widać, nie masz dystansu do samej siebie. I wybacz, nieważne od tego, jak oczytana jesteś i jak nietypowy typ osobowości posiadasz, nie czyni to Ciebie lepszą od innych.


Nie chcesz się dostosowywać? To się nie dostosowuj, nie ma przymusu, ale licz się z tym, że w pewnym momencie zaczniesz mieć problemy, chociażby w pracy - bo jeśli w taki sposób będziesz reagować i będziesz tak nieelastyczna, to prędzej czy później Cię "wygryzą" - wybitne primadonny bywają bardzo męczące we współpracy...

29

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Tam piszesz coś w tym stylu, że chcesz najpierw stworzyć sobie bazę, żeby potem być niezależna itd. W każdym razie, tak to zrozumiałam z twojej wypowiedzi. Tak naprawdę jest to bardzo trudne, wiem ze swojego doświadczenia.

30

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
batszeba napisał/a:
Basia_25 napisał/a:

Na pewno się nie dostosuje gdyż:
- w porównaniu do innych ludzi ze swojego otoczenia mam całkiem inne spojrzenie na świat, zainteresowania gdybym się dostosowała do nich, to by oznaczało, że nie działam w zgodzie sama ze sobą,
- jeśli ktoś mnie nie akceptuje taką jaka jestem to mnie to nie obchodzi, nie będę mieć przez to depresji, faktem jest, że relacje między ludźmi są najlepsze wtedy gdy maja podobne osobowości i zainteresowania, przeciwieństwa mogą sie fascynować ale tylko do pewnej granicy oraz rzadko sie przyciągają gdyż występuje konflikt(mówiła mi o tym pani psycholog),
powiedziała mi też tak jak Wy, że jeśli chcę mieć dobre relacje z ludźmi o innych typach osobowości, powinnam zejść ze swojego poziomu oraz dostosować się w pewien sposób do nich, dla mnie jest to trudne gdyż tak jak wcześniej napisałam, działałabym nie zgodnie ze swoja preferencją, no i męczyłabym sie.

Wolę jednak szukać osób nie tylko takich samych jak ja, ale też podobnym do mnie, teoretycznie są takie, p praktycie może byc to trudne bo na pewno jest ich mało.

Ale jest jedna sprawa: biorąc pod uwagę Twoją reakcję na uwagę Teo, czy sposób pisania widać, nie masz dystansu do samej siebie. I wybacz, nieważne od tego, jak oczytana jesteś i jak nietypowy typ osobowości posiadasz, nie czyni to Ciebie lepszą od innych.


Nie chcesz się dostosowywać? To się nie dostosowuj, nie ma przymusu, ale licz się z tym, że w pewnym momencie zaczniesz mieć problemy, chociażby w pracy - bo jeśli w taki sposób będziesz reagować i będziesz tak nieelastyczna, to prędzej czy później Cię "wygryzą" - wybitne primadonny bywają bardzo męczące we współpracy...

Słuszna uwaga. Umiejętność obcowania i współistnienia z różnymi ludźmi jest trudna, ale potrzebna. Nikt Ci nie każe przyjaźnić się ze wszystkimi naokoło, wychodzić na piwo co piątek i umawiać sie na durne ploteczki. Ale zwykła grzeczność i życzliwość jest wskazana. To, że ktoś mniej wie, czym innym się interesuje, nie oznacza, że jest gorszy.

31

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Ja nie mówie że ktoś jest gorszy, tylko jest taka rzecz ktora mnie spotkała że jak coś więcej wiedziałam i udzielałam jakąś radę to byłam w oczach tej osoby jakimś wrogiem jakbym naruszyła jej autorytet oraz tak jakbym nie powinna wiedzieć więcej niż ona, jestem grzeczna tylko ludźie mnie inaczej odbierają gdyż mam inną opinię niż oni, zauważyłam że większość jest podobna do siebię i może przez to oni lepiej się dogadują ze sobą.
Kolejnym problemem było to że kilka osób pytało się kiedy się ożenię, ja powiedziałam że najchętniej wolałabym być singlem albo w na kocią łapę, jak to się niektórzy mówią, i co miałabym wyjść za mąż po to żeby zamknąć im gęby a ja byłabym nieszczęśliwa? To dowodzi temu że nie mogę żyć po swojemu, więc ludzie są nietolerancyjni w stosunku do mnie.

32

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Ja nie mówie że ktoś jest gorszy, tylko jest taka rzecz ktora mnie spotkała że jak coś więcej wiedziałam i udzielałam jakąś radę to byłam w oczach tej osoby jakimś wrogiem jakbym naruszyła jej autorytet oraz tak jakbym nie powinna wiedzieć więcej niż ona, jestem grzeczna tylko ludźie mnie inaczej odbierają gdyż mam inną opinię niż oni, zauważyłam że większość jest podobna do siebię i może przez to oni lepiej się dogadują ze sobą.
Kolejnym problemem było to że kilka osób pytało się kiedy się ożenię, ja powiedziałam że najchętniej wolałabym być singlem albo w na kocią łapę, jak to się niektórzy mówią, i co miałabym wyjść za mąż po to żeby zamknąć im gęby a ja byłabym nieszczęśliwa? To dowodzi temu że nie mogę żyć po swojemu, więc ludzie są nietolerancyjni w stosunku do mnie.

O to chodzi m.in z tym dostosowaniem się do nich, jak powiedziałam że chcę tak a nie inaczej to potraktowano mnie jak wroga, ale gdybym podzielała ich zdanie a sama byłabym nieszczęśliwa to byłoby dobrze???

33

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

To co napisalam pod kwadratem powinno byc w środku

34

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

To co napisalam pod kwadratem powinno byc w środku

Oj zamieszałaś trochę z tymi postami - można je po prostu edytować, zwłaszcza że nikt wtedy jeszcze nie odpowiedział.

I może wyda ci się że sobie przeczę ale udzielę ci "dobrej rady" - ludzie w normalnym życiu nienawidzą tzw. "dobrych rad". Staraj sie ich unikać. Nikt nie lubi być pouczanym a trzymanie języka za zębami to bardzo użyteczna sztuka. I to zdecydowanie nie twój typ osobowości nie pozwala ci jej opanować, bo myślę że ekstrawertycy mają w tym względzie gorzej. Zapewne nie spodobała Ci się moja dobra rada, ale cóż.

35

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

hymm też mam 5 ze skrzydłem w 4ce ;-P

36 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2014-07-24 14:42:52)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

a ja nie jestem facetem tylko automatem - też bez uczuć   - wg mojej ex. Kiedyś sie tym przejmowałem a teraz mam na to wywa...lone. Nikogo nie będę zmuszał żeby przebywał ze mną. Ludzie są rożni i tyle. Tylko ci mniej standardowi mają nieco mniej znajomych ale też nie potrzebują ich zbyt dużo czyli luzik.

***********
no tak mi też wyszło INTJ - czyli się zgadza smile

37

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Nie bardzo rozumiem, jak mi ktoś udziela jakichś rad to jestem otwarta na to i staram się doskonalić na przyszłość a nie krytykować tą osobę, co innego gdyby ta osoba nie miała racji a coś mi wtykała niepotrzebnie.

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

A tak w ogóle to w końcu jaka jesteś ?
Pytam bo masz taki post :
"Jestem Basia mam 25 lat z charakteru jestem emocjonalna, żywiołowa, spontaniczna(ESFP wg MBTI) "
który stoi jakby w sprzeczności smile

39 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2014-07-24 16:12:29)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Mi też wyszło chyba 5 w 4 albo 4 w 5... nie pamietam dokladnie bo dosc dawno robilam ten test big_smile
Ogólnie to za dużo mysle i bujam w obłokach. Mało jest rzeczy które w 100% absorbowały by moją koncentrację i uwagę, na tyle by nie mysleć podczas danej czynności o niebieskich migdałach:D

A jednak w towarzystwie buzia mi sie nie zamyka, sypie zartami, wydurniam się itd. Więc moze tych testów nie należy brać jako wyrocznię big_smile

40

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Nie bardzo rozumiem, jak mi ktoś udziela jakichś rad to jestem otwarta na to i staram się doskonalić na przyszłość a nie krytykować tą osobę, co innego gdyby ta osoba nie miała racji a coś mi wtykała niepotrzebnie.

Widzisz, Ty nie masz z tym problemów, ale inni ludzie w większości mają. Zwykle ludzie gadają, zeby się wygadać, a nie po to, aby słuchać rad i pouczeń. Dopóki nie usłyszysz bezpośredniego pytania : "Co o tym myślisz?", "Doradź mi coś", to się nie wypowiadaj.

Moja rada - żenią się faceci smile

41 Ostatnio edytowany przez kb (2014-07-24 20:09:52)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Ciekawy test. Ja uzyskałem "INFP" - a czy jest jakieś narzędzie, które pozwala na porównanie tego wyniku z tym, jak myślą o mnie inni?

A dziwny jestem zdecydowanie. Jednym się to podoba, innym nie smile

42

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Problemem nie jest Twoje otoczenie, a tym bardziej nie "wyjątkowy" typ osobowości, ale normalne chamstwo wobec innych i jakieś narcystyczne zapatrzenie w siebie.

Ludzie nie dlatego reagują negatywnie bo jesteś na jakimś "poziomie", tylko dlatego, że ich pouczasz, strofujesz i traktujesz protekcjonalnie. Sorry, ale to mało kogo kręci.

43 Ostatnio edytowany przez innyswiat (2015-02-06 23:56:00)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Witam
Ja tez jestem typ INTJ
Kiedys wypozyczylem ksiazke o typach osobowosci.
Wiele z tego co opisuje autorka pasuje tez do mnie.
Poza tym mam podobne przemyslenie, tylko bardziej skraje.
Podobnie tez reaguje na ograniczonych ludzi.
Staram sie miec tzw wszechstronny umysl, otwarty, nieograniczony. Jestem idealistom i perfekcjonistom...ale i rozsadek jednoczesnie. 
Autorko napisz do mnie jak przeczytasz moja odpowiedz...
Czuje sie troche samotny, bo jestem chyba sam na swiecie... brak mi bratniej duszy wsrod ludzi.
Moj mail to poznajmnie28malpao2.pl
Pozdrawiam...
tez szukam ludzi o podobnych pogladach, robie nawet strone do tego...
Potrzebuje robic cos kteatywnego,w zyciu, w swiecie a tylko z takimi jak ja moge to robic... tak mysle? smile

44 Ostatnio edytowany przez amelinion (2015-07-19 22:06:54)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Też mi wyszedł typ INTJ [Introvert(88%)  iNtuitive(12%)  Thinking(72%)  Judging(19%)], mamy na dodatek ten sam enneagram. big_smile
Także cechuję się analitycznym sposobem patrzenia na świat; od dziecka fascynowały mnie komputery, lasery, elektroniczne bajery. Mam także w swojej głowie autopilota. Traktuję go jako pomocne oprogramowanie wyręczające mnie podczas gdy mój umysł zajęty jest głębokim rozmyślaniem. Czasami ten autopilot lekko szwankuje i zdarza się, że uderzam ramieniem o drzwi lub spowoduje kolizję z jakimś innym obiektem.

Miło jest znaleźć kogoś takiego jak Ty. smile

45 Ostatnio edytowany przez Govannen (2015-09-30 01:00:17)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
thepass napisał/a:

Mysle, ze sporej ilosci kobiet wyszłoby INFJ bo w koncu protagonistką jest matka teresa big_smile troche pasywnosci, zamknięcia i zbyt duze liczenie
sie z innymi.

Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania. Bzdurą jest rzekomy typ osobowości Matki Teresy, bzdurą jest również przekonanie na temat INFJ.
Osoby z tym typem osobowości myślą logicznie i wręcz analitycznie, przy czym są bardzo empatyczne i zdolne do introspekcji. Mitem jest przekonanie o chęci zbawienia świata za wszelką cenę. Typ INFJ jest zbliżony do INTJ, lecz różni się lepiej rozwiniętą inteligencją emocjonalną.
Aż zęby bolą od czytania takich głupot.

46 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-30 16:03:11)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Basia_25 napisał/a:

Witam

Jestem Basia i mam 25 lat, z charakteru jestem silną introwertyczką, już od dziecka zauważyłam że bardziej skupiam się na myśleniu niż emocjach i mam jakąś taką potrzebę wiedzy o otaczającym świecie w porównaniu do rówieśników. W szkolę nigdy nie miałam problemów z ocenami, nie byłam ani ścisłowcem ani humanistką, po prostu ze wszystkiego mi dobrze szło, do dziś pamiętam wiele rzeczy np. potrafię rozwiązywać zadania z matematyki itp. Problem jest taki że wszyscy dookoła gadają że jestem chora psychicznie, że coś ze mną nie tak, fakt już w liceum wychowawczyni mówiła mojej mamie że coś ze mną jest nie tak: nie potrafię zżyć sie z ludźmi, trzymam dystans emocjonalny, bujam w obłokach, chodzę na autopilocie itp. udałam sie  do psychologa, zrobiła test MBTI, oraz eneagram no i okazało sie że mam dość rzadki typ osobowości: INTJ, ponadto psycholog powiedziała mi że mam bardzo dużą tendencję do myslenia, przez co moge się wydawać mało emocjonalna a wg. eneagramu 5w4  więcej o INTJ tutaj:http://socjonika.pl/starastrona/index.php?strona=intj , oraz tutaj:
http://www.16personalities.com/intj-personality
Pani psycholog prawie nakrzyczała na moją mamę że nie powinna kazać mi tu przychodzić że mam po prostu taki charakter.
Kupiłam sobię nawet książkę żeby poznać siebie no i w 100% się zgadzam z tymi opisami. Nawet dziś wszyscy dookoła mnie obgadują, rówieśnicy z czasów liceum też, kilka razy jeden próbował mnie poderwać ale ja odmówiłam bo wolę być singlem   
Obecnie studiuję inżynierię materiałową i pracuję, postanowiłam sobie że bedę niezależna tak żeby wiedzieć że moje jest tylko moje, może to nie jest najlepsze rozwiązanie, zauważyłam że wiele ludzi zazdrości mi tego co osiągnęłam tylko nie mogą zaakceptować rozwiązań dzięki którym to osiągnełam. Tak patrząc z boku różnie się od większości ludzi, gdyż nie żyję tu i teraz, martwię się co będzie za 10 lat,  potykam się o drzwi, zapominam gdzie położyłam klucze, chodze na autopilocie, z kolei inni żyją chwilą i zwracają uwagę na takie bzdury jak np. przyszycie guzika do marynarki.
Jestem hetero ale nie mam faceta bo mi nie jest potrzebny, wszystkie decyzję podejmuję za pomocą logiki i rozsądku(analizuję, wyciągam wnioski), nie emocji, paru facetów po nieudanym podrywie nazwało mnie od zimnych suk, żę nie zachowuję się jak kobieta tylko robot bez uczuć. Wychowywałam sie w normalnej rodzinie, mam 2 braci, rodzicom bardzo zależało abym w życiu coś osiągneła, zaspokajali moje potrzeby emocjonalne, jednak martwiło ich to że już od dziecka wolałam bawić się sama no może max 1-2 osobami.

Trochę mi jest przykro że ludzie nie rozumieją tak oczywistych rzeczy, nie wiem czy im to tłumaczyć ?

Tak na marginesie. Jesli facet po nieudanym podrywie nazywa kobiete zimna suka a nie byl z nia przeciez wczesniej to jest ktos niewiele warty, taki mend, gówno po prostu, które ma małe poczucie wartości, które buduje kosztem kogoś innego. No bo jak coś takiego można powiedzieć poznając kogoś? Ktoś nowo poznany może nie odpowiadać nam zachowaniem, charakterem i wtedy po prostu nie idziemy w to, bo ludzie są różni. Ale żeby obrażać kogoś kto nie spełnia naszych oczekiwań na etapie poznawania, to jednak trzeba być niezłym chamidłem. Z drugiej strony to kryterium wybiórczości pozwala Ci odrzucać takich nic nie wartych facetów liczących na szybki efekt. Nawet jeśli tylko takich do tej pory spotykałaś. Strata jest więc żadna.

Być może kiedyś jak trafisz na swego to będziesz siedziała, ze to ten. Jednak związku na samym rozumiem zbudować sie nie da. Potrzebne są uczucia, emocje a nawet kłotnie. Oczywiscie mozna wymagac pewnego poziomu kultury co moze zminimalizowac sytuacje kłotni. Masz tez chyba jakis obraz zwiazku (np. rodzicow) co tez moze wplywac na Twoje decyzje zyciowe odnosnie zwiazku. Moze to byc odrzucenie zwiazku wogole (jesli rodzicow bym nieudany) albo szukanie odpowiedniego wg. moze niesprecyzowanych kryteriuw (bo rodzicow byl udany a mnie nie interesuje byle co).

Beyondblackie napisał/a:

Problemem nie jest Twoje otoczenie, a tym bardziej nie "wyjątkowy" typ osobowości, ale normalne chamstwo wobec innych i jakieś narcystyczne zapatrzenie w siebie.

Ludzie nie dlatego reagują negatywnie bo jesteś na jakimś "poziomie", tylko dlatego, że ich pouczasz, strofujesz i traktujesz protekcjonalnie. Sorry, ale to mało kogo kręci.

Dokładnie, powinnaś Beyondblackie jak najczęściej odnosić powyższe do siebie smile I rowniez to co wyzej jest napisane o facetach bo postępujesz tutaj dokladnie tak samo.
A jesli ktos sie interesuje soba, chce siebie zrozumiec to nie oznacza to automatycznie narcyzmu. Szkoda ze brakuje Ci inteligencji zeby to zrozumiec.

Basia_25 napisał/a:

Ja nie mówie że ktoś jest gorszy, tylko jest taka rzecz ktora mnie spotkała że jak coś więcej wiedziałam i udzielałam jakąś radę to byłam w oczach tej osoby jakimś wrogiem jakbym naruszyła jej autorytet oraz tak jakbym nie powinna wiedzieć więcej niż ona, jestem grzeczna tylko ludźie mnie inaczej odbierają gdyż mam inną opinię niż oni, zauważyłam że większość jest podobna do siebię i może przez to oni lepiej się dogadują ze sobą.
Kolejnym problemem było to że kilka osób pytało się kiedy się ożenię, ja powiedziałam że najchętniej wolałabym być singlem albo w na kocią łapę, jak to się niektórzy mówią, i co miałabym wyjść za mąż po to żeby zamknąć im gęby a ja byłabym nieszczęśliwa? To dowodzi temu że nie mogę żyć po swojemu, więc ludzie są nietolerancyjni w stosunku do mnie.

Dokładnie. Często ludzie prezentują taką małomiasteczkową kulturę co nie oznacza, że są gorsi. Po prostu jako masa działają inaczej dlatego wiele będzie zależało tu od środowiska. W środowisku, w którym toleruje się i akceptuje a nawet docenia indywidualnośc problemu nie ma. Problem jest w środowisku, które nie toleruje indywidualizmu. Oni się czują dobrze ze sobą ale nie czują się dobrze jak się ktoś wyróznia, ma inne zdanie poparte argumentami (bo to zmusza do myslenia), itp. Z drugiej strony nie mozna sie izolowac a ludzi mozna traktowac z wyrozumialoscia. Nawet jak mowisz otwarcie co myslisz to jest to traktowane zle. Bo ludzie sa uwiezieni w swoich schematach zycia a Ty z nich wyszlas.

Oczywiscie ze zycie samemu ma swoj koszta ale jest to efektem Twojej wlasnej doroslej decyzji. Pewnie wielu krytykujacych Ci tego zazdrosci. Ja nie ale rozumiem taki wybór.

47 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-30 16:02:05)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

.

48 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-30 16:36:49)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

.

49

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
elya napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Problemem nie jest Twoje otoczenie, a tym bardziej nie "wyjątkowy" typ osobowości, ale normalne chamstwo wobec innych i jakieś narcystyczne zapatrzenie w siebie.

Ludzie nie dlatego reagują negatywnie bo jesteś na jakimś "poziomie", tylko dlatego, że ich pouczasz, strofujesz i traktujesz protekcjonalnie. Sorry, ale to mało kogo kręci.

Dokładnie, powinnaś Beyondblackie jak najczęściej odnosić powyższe do siebie smile I rowniez to co wyzej jest napisane o facetach bo postępujesz tutaj dokladnie tak samo.
A jesli ktos sie interesuje soba, chce siebie zrozumiec to nie oznacza to automatycznie narcyzmu. Szkoda ze brakuje Ci inteligencji zeby to zrozumiec.

maniek_z_maniek,  smile db piszesz, zdziwiłam sie tym co napisała Beyondblackie. Niestety zwykle ludzie sa skłonni lecieć z nurtem bo inni kogos atakują to sie dołączają, nie wiedzac sami dlaczego.
Basia, te osoby po prostu maja ubogie słownictwo, jak mówia "psychicznie chory" to oni przez to rozumieja : introwertyczny albo skryty lub nie zwracający na nich uwagi. Może oni Ciebie atakuja werbalnie bo im sie nie podoba, że za nimi nie latasz? Tak sobie głośno domniemywam. W ogóle  znaleźli choc jedna rzecz w Twoim zachowaniu która porównali do psychicznego? Ja nie widzę, z tego co pisałas.

Dokładnie. Czasami obserwuje tutaj taką psychike tłumu albo tow. wzajemnej adoracji. Cechą np. Beyondblackie jest to, że bardzo często nie mając nic nowego do powiedzenia powiela po prostu wypowiedzi innych uzytkowników. Natomiast używanie epitetów, okreslen negatywnych bez uzasadnienia raczej swiadczy o braku kultury. Zwracalem jej na to uwage poniewaz w taki bezmyslny sposob atakowala rowniez mnie ale bez efektu.  Niektorzy bowiem sa niereformowalni ale jednoczesnie maja wysokie mniemanie o sobie. A przeciez wszyscy jestesmy ludzmi, mozemy sie mylic, popelniamy bledy, itp. Nic jednak nie razi jak taki jakis zupelny brak wyrozumialosci. Oczywiscie taka osoba robi to dal podbudowania wlasnego samopoczucia ale dzieje sie to kosztem innych.

50 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-09-30 16:55:21)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Beyondblackie napisał/a:

Nie każdy jest ekstrawetrtykiem i nie musi być. Ludzie na szczęście są bardzo różni. Ważne jest to co sama o sobie myślisz i o ile jesteś ze sobą szczęśliwa, nie widzę powodu by się martwić.

Elya, czytaj ze zrozumieniem. Ja nie napisałam, że dobrze jest, iż ludzie nazywają ją nienormalną. Wręcz przeciwnie, na poprzedniej stronie stwierdziłam, że ludzie są różni. Są ekstrawertycy, są introwertycy i nie ma nic NIENORMALNEGO w tym. Fakt, że Autorka jest raczej wycofana w siebie nie jest niczym złym- taki ma po prostu charakter.

W cytowanej przez Mańka wypowiedzi odniosłam się raczej do tego co później Autorka o sobie pisała, że jaki ten jej charakter jest niespotykany i specjalny, co szczerze mówiąc zgrzytnęło mi nieprzyjemnie, bo przecież ona się nas pytała dlaczego ludzie odnoszą się do niej jakoś dziwnie. Osoba, której zwisa i powiewa opinia ludzka takich pytań nie zadaje. Natomiast osoba, która uważa się za szczególną, wybraną, na jakimś kosmicznym "poziomie" (cytuję ten poziom za Basią), z którego za żadne skarby nie zejdzie by spotkać się ze zwykłymi śmiertelnikami, zadaje takie pytania by zwrócić na siebie uwagę i utwierdzić się w swojej zajebistości, w stylu "nikt mnie nie rozumie, bo nikt nie jest takim geniuszem jak ja".

Maniek, na Forum jest to fakt znany, że jak się ktoś z Tobą nie zgadza, to wyzywasz go od chamów i ineligentnych inaczej, bo zawsze musi wyjść na Mańkowe. Widzę, że forma Ci nie podupadła tongue

51 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-30 17:09:35)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Beyondblackie, miałas rację:)  i autorka watku to troll, juz zgłosiłam ten wątek do zamknięcia. W ogóle to, co jej napisałas było bardzo sensowne.

Najpierw napisałam posta a potem sprawdziłam inne wątki tej dziewczyny i jak mozliwe jest, że na jedym watku jest bardzo towarzyska a na innym bardzo skryta?

52 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-09-30 17:16:18)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Elya, ja na Forum wszystkiego nie czytam, bo musiałabym tu siedzieć 24/dobę big_smile Dzięki za sprawdzenie.

Otóż Basia jest ekstrawertyczką, introwertyczką, ma chłopaka, nie ma chłopaka, podobno ma brata skrajnego introwertyka, o którego się martwi. Trafny wniosek Elya smile

53 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-30 17:51:01)

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
Beyondblackie napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie każdy jest ekstrawetrtykiem i nie musi być. Ludzie na szczęście są bardzo różni. Ważne jest to co sama o sobie myślisz i o ile jesteś ze sobą szczęśliwa, nie widzę powodu by się martwić.

Elya, czytaj ze zrozumieniem. Ja nie napisałam, że dobrze jest, iż ludzie nazywają ją nienormalną. Wręcz przeciwnie, na poprzedniej stronie stwierdziłam, że ludzie są różni. Są ekstrawertycy, są introwertycy i nie ma nic NIENORMALNEGO w tym. Fakt, że Autorka jest raczej wycofana w siebie nie jest niczym złym- taki ma po prostu charakter.

W cytowanej przez Mańka wypowiedzi odniosłam się raczej do tego co później Autorka o sobie pisała, że jaki ten jej charakter jest niespotykany i specjalny, co szczerze mówiąc zgrzytnęło mi nieprzyjemnie, bo przecież ona się nas pytała dlaczego ludzie odnoszą się do niej jakoś dziwnie. Osoba, której zwisa i powiewa opinia ludzka takich pytań nie zadaje. Natomiast osoba, która uważa się za szczególną, wybraną, na jakimś kosmicznym "poziomie" (cytuję ten poziom za Basią), z którego za żadne skarby nie zejdzie by spotkać się ze zwykłymi śmiertelnikami, zadaje takie pytania by zwrócić na siebie uwagę i utwierdzić się w swojej zajebistości, w stylu "nikt mnie nie rozumie, bo nikt nie jest takim geniuszem jak ja".

Maniek, na Forum jest to fakt znany, że jak się ktoś z Tobą nie zgadza, to wyzywasz go od chamów i ineligentnych inaczej, bo zawsze musi wyjść na Mańkowe. Widzę, że forma Ci nie podupadła tongue

He, he widzę, ze jak już nie masz argumentów to jak narzędziem posługujesz się KŁAMSTWEM o czym świadczy to, że zformułowania, których użycie mi zarzucasz, nie zostały użyte. To tylko przykre, że ludzie tak postępują wobec drugich.

Ale widzę, że masz poważny problem ze sobą. Jak na dłoni widać, że nie uznajesz inności. Wg. mnie określnie, że jak ktoś poszukuje odpowiedzi o sobie to oznacza ze nikt mnie nie rozumie, jestem geniuszem, itp. i wiekszosc okreslen, ktore nie padly jest na takim poziomie abstrakcji, ze zaczalalem sie zastanawiac czy nie jestes czasem jakas kuzynka Jackowskiego?

A co do formy. Widzisz, nie dla kazdego celem jest to co jest dla Ciebie, czyli bezkrytyczne obrazanie innych osob. Co jak na dloni wyszlo w tym watku. A jesli ktos trolluje nalezy to pokazac i dlaczego. Bo inaczej robi sie zalete z wlasnej glupoty, wyrazajacej sie w poczuciu wyzszosci nad kims innym. Psychologia mowi jednoznacznie, ze tacy ludzie maja ukryty problem z poczuciem wlasnej wartosci, ze musza od czasu do czasu to poczucie budowac kosztem kogos innego. A w internecie najlatwiej bo anonimowo. Zalosne to jest i tyle. Nie ma to nic wpolnego z chamstem i inteligencja inaczej (bo taki ktos moze byc wlasnie bardzo inteligetny). Ma to raczej wiele wspolnego z brakami w osobowosci (kazdy je ma i ja rowniez je mam) i duzo z zachowaniem malomiasteczkowego tlumu opisanym powyzej.

W sumie ciekawe czy jesli ktos pisze o swoich osobistych problemach w jakis sposob to sie to nadaje do moderacji czy moze straszenie moderacja jest wyrazem jakiejs takiej wlasnej niepojetej bezsilnosci, za wszelka cene bronieniem swojego obrazu?

[EDIT] Jak kasujecie treści swoich własnych postów to rzeczywiście trudno jest to wszystko zrozumieć wink

54

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Maniek, ja już nawet nie usiłuję zrozumieć O CO w Twoich elaboratach chodzi, bo człowiek gubi wątek po drugim zdaniu...

55

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
elya napisał/a:

Beyondblackie, miałas rację:)  i autorka watku to troll


Beyondblackie - łowca trolli?!

56

Odp: Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.
lewiatan napisał/a:
elya napisał/a:

Beyondblackie, miałas rację:)  i autorka watku to troll


Beyondblackie - łowca trolli?!

Lewiatan, Elya wyłapała trola. To jej się należy thumbs up smile Ja tylko zwróciłam uwagę na niekonsystencję twierdzeń Autorki w wątku.

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Znajomi uwazają że jestem psychicznie chora.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024