Rok temu(pierwszy raz w maju a drugi raz w lipcu) straciłem przytomność w domu. Dwukrotnie przed tym piłem alkohol i było upalnie. Za pierwszym razem mieszal alkohol z proszkami na ból zęba, a za drugim razem w lipcu nie. Równiez wielokrotnie brałem tabletki nasenne(chciałem skończyć ze sobą) mam min 12 kg niedowagi. W tamtym okresie miałem duzo stresów. Badanie ekg serca i ekg głowy nic nie wykazały. Czy powodem utraty przytomnosci mógł byc alkohol? A moze to przez stres lub niedowage? Czy ktos sie zetknął z tym lub ma równiez takie doświadczenie ?
Są różne rodzaje omdleń. Stres jest jedną z częstszych ich przyczyn. Dodatkowo, jak piszesz Twój organizm jest nieźle wyczerpany- niedożywienie, alkohol. To wszystko mogło się na siebie nałożyć, o ile ,jak piszesz, nie jesteś chory na coś innego(np.serce, niedociśnienie) Skąd u Ciebie ta niedowaga? Dbasz o siebie? Jak się odżywiasz? Leczysz się na coś?
3 2014-07-23 01:28:33 Ostatnio edytowany przez PIT (2014-07-23 01:30:37)
Są różne rodzaje omdleń. Stres jest jedną z częstszych ich przyczyn. Dodatkowo, jak piszesz Twój organizm jest nieźle wyczerpany- niedożywienie, alkohol. To wszystko mogło się na siebie nałożyć, o ile ,jak piszesz, nie jesteś chory na coś innego(np.serce, niedociśnienie) Skąd u Ciebie ta niedowaga? Dbasz o siebie? Jak się odżywiasz? Leczysz się na coś?
Jak pisałem wcześniej z sercem jest Ok. Jest podejrzenie ze mi po prostu skoczyło ciśnienie ale nie wiem. Gdy jestem w dołku psychicznym mało jem, oprócz alkoholu pale(8-10 papierosów dziennie) z tego co mi mówiono byłem nieprzytomny dwukrotnie ze 20 minut.
Robisz same nierozsądne rzeczy - stąd omdlenia.
Po pierwsze musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy zależy mi na zdrowiu?. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, musisz przystąpić do działania. Regularne, racjonalne odżywiania. Ja swego czasu walczyłam ze zbędnymi kilogramami. Stosowałam głodówki, chore diety, a wszystko to odbiło się mi z nawiązką. Byłam słaba, miałam złe samopoczucie jak i w ogóle nic mi się nie chciało. Do tego moje ciało wyglądało jak flak. Kilka lat temu po pewnym kryzysie wzięłam się za siebie na serio. Postawiłam na sport i dobre jedzenie. Uwierz mi takie rozwiązanie się opłaca. Poczujesz się o wiele lepiej. Czasem ciężko jest rzucić wszystko na raz. Jeżeli chcesz wziąć się w garść wyznaczaj sobie cele. Nie musi to być totalny obrót 180st, bo szybko się wypalisz. Drobnymi krokami, ale zawsze do przodu. jak coś pisz, jeśli będę mogła, chętnie Ci pomogę.
Nie zależy mi ani na zdrowiu ani na życiu.
Nie zależy mi ani na zdrowiu ani na życiu.
Dlaczego?
8 2014-07-24 00:20:09 Ostatnio edytowany przez PIT (2014-07-24 00:21:17)
PIT napisał/a:Nie zależy mi ani na zdrowiu ani na życiu.
Dlaczego?
Od dobrych 8 lat mysle tylko o samobójstwie. Zawsze gdy myślałem że bedzie lepiej tak nie było.
Lalka lalka napisał/a:PIT napisał/a:Nie zależy mi ani na zdrowiu ani na życiu.
Dlaczego?
Od dobrych 8 lat mysle tylko o samobójstwie. Zawsze gdy myślałem że bedzie lepiej tak nie było.
Dlaczego myslisz o samobojstwie?
PIT napisał/a:Lalka lalka napisał/a:Dlaczego?
Od dobrych 8 lat mysle tylko o samobójstwie. Zawsze gdy myślałem że bedzie lepiej tak nie było.
Dlaczego myslisz o samobojstwie?
Bo mam coś nie tak z głową. Różnie sie od innych ludzi i mam wszystkiego dosyć.
Idz do lekarza. Idz na terapie.moze pomoga tabletki. Samobojstwo to okropna zecz,zla,tchorzliwa,inni umieraja a chcieli by zyc.wez sie chlopaku za siebie.masz 21 lat zycie przed Toba,tylko sobie pomoz albo lekarzowi pozwol.moze masz problemy psychiczne.zawsze jest wyjscie.
Idz do lekarza. Idz na terapie.moze pomoga tabletki. Samobojstwo to okropna zecz,zla,tchorzliwa,inni umieraja a chcieli by zyc.wez sie chlopaku za siebie.masz 21 lat zycie przed Toba,tylko sobie pomoz albo lekarzowi pozwol.moze masz problemy psychiczne.zawsze jest wyjscie.
Wystarczy zmiana otoczenia a nie terapia.
Lalka lalka napisał/a:Idz do lekarza. Idz na terapie.moze pomoga tabletki. Samobojstwo to okropna zecz,zla,tchorzliwa,inni umieraja a chcieli by zyc.wez sie chlopaku za siebie.masz 21 lat zycie przed Toba,tylko sobie pomoz albo lekarzowi pozwol.moze masz problemy psychiczne.zawsze jest wyjscie.
Wystarczy zmiana otoczenia a nie terapia.
Wiec zmien.
14 2014-07-24 21:22:31 Ostatnio edytowany przez PIT (2014-07-24 21:23:22)
PIT napisał/a:Lalka lalka napisał/a:Idz do lekarza. Idz na terapie.moze pomoga tabletki. Samobojstwo to okropna zecz,zla,tchorzliwa,inni umieraja a chcieli by zyc.wez sie chlopaku za siebie.masz 21 lat zycie przed Toba,tylko sobie pomoz albo lekarzowi pozwol.moze masz problemy psychiczne.zawsze jest wyjscie.
Wystarczy zmiana otoczenia a nie terapia.
Wiec zmien.
Moja droga. Jeżeli nie dowiem sie co mi jest i kim tak naprawde jestem wszystko sie bedzie powtarzać. Niby mądrości nabiera sie z wiekiem, bierze sie z doświadczenia. Im wiecej przeżyłeś tym lepiej sie orientujesz z tym co powineneś zrobić w danej sytuacji. A ja jestem m coraz bardziej głupszy...
Nie zależy mi ani na zdrowiu ani na życiu.
To po co się nas pytasz, skąd te omdlenia, skoro Ci nie zależy?
Zawracanie tyłka...
Jak masz potrzebę, by ludzie zwrócili na Ciebie uwagę, to wyróżnij się czymś pozytywnym, a nie próbą samobójczą.
Bo Ty umrzesz (jak dobrze pójdzie), a inni będą żyli dalej i z czasem zapomną, że w ogóle istniałeś.
Dlatego poradzilam Ci terapie lub wiZyte u lekarza. Byc moze masz jakies zaburzenia,stad Twoja niesmialosc,obawa przed ludzmi,wstyd i roKminianie. Przypominasz mi z tego co pisales bliska mi osobe ktora ma wlasnie takie problemy. Zacznij z tej strony,jak wyleczysz psychike to i sie inne zeczy unormuja. Poza tym nikt mormalny przez 8 lat nie mysli o samobojstwie.
Dlatego poradzilam Ci terapie lub wiZyte u lekarza. Byc moze masz jakies zaburzenia,stad Twoja niesmialosc,obawa przed ludzmi,wstyd i roKminianie. Przypominasz mi z tego co pisales bliska mi osobe ktora ma wlasnie takie problemy. Zacznij z tej strony,jak wyleczysz psychike to i sie inne zeczy unormuja. Poza tym nikt mormalny przez 8 lat nie mysli o samobojstwie.
Możesz coś wiecej powiedzieć o tej bliskiej ci osobie ?
18 2014-07-24 21:38:48 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-07-24 21:42:37)
Prosze; wstyd,wyalienowanie od najmlodszych lat zbytnia wrazliwosc na to wszystko zapiajanie alkoholem by sie osmielic , bo lubil, punkowe klimaty, potem trawsko , dla wyluzowania potem alhoholizm ,depresja,nerwica na to wszystko alkohol.potem psychoza/ schizofrenia i paranoja, mania przesladowcza, ze cale zycie go gnoili,przesladowali, ze sledza itp.. Mysli samobojcze tez. Zbytnia nadwraLiwosc,wstydliwosc, plus alkohol,narkotyki.. To sie zle moze skonczyc. Oprocz tego bardzo zdolny muzycZnie, manualnie facet,oczytany i bardzo inteligentny
Inteligentny i oczytany. No to jest różnica miedzy mna a nim.
Inteligentny i oczytany. No to jest różnica miedzy mna a nim.
No nie wiem, Ty raczej nie brzmisz jak prymityw. Myślę, że masz potencjał, tylko troszkę za bardzo się użalasz nad sobą..
A i jeszcze jedno... Niskie poczucie wlasnej wartosci. To tez masz.nie? Nie brzmisz jak debil. Troche wiary w siebie chlopaku.
To mają być słowa pocieszające ?
Tak. Wina nie w Tobie personalnie a w glowie wiec do doktora marsz;)
Tak. Wina nie w Tobie personalnie a w glowie wiec do doktora marsz;)
I tak wiem że jestem niedorozwinięty. No ale dobrze...
Sprobuj sie podciagnac. Zacznij czytac,cwiczyc pamiec. Nie mozna tak o sobie mowic. Napewno masz wiele innych pozytywnych cech. Pisales ze lubisz zwierzaki, ja tez
znaczy ze jeste wrazliwym czlowiekiem a to wielki plus i pozytywna cecha. Nad reszta pracuj i nie mow o sobie zle bo wtedy inni tez tak beda mowili. Jak maja inni cie szanowac,lubic,cenic jak ty sam tego nie robisz?...
Sprobuj sie podciagnac. Zacznij czytac,cwiczyc pamiec. Nie mozna tak o sobie mowic. Napewno masz wiele innych pozytywnych cech. Pisales ze lubisz zwierzaki, ja tez
znaczy ze jeste wrazliwym czlowiekiem a to wielki plus i pozytywna cecha. Nad reszta pracuj i nie mow o sobie zle bo wtedy inni tez tak beda mowili. Jak maja inni cie szanowac,lubic,cenic jak ty sam tego nie robisz?...
To że lubisz zwierzaka można sie domyślić po twoim dolnym opisie. Ciekawe czy byś tak mówiła w realnym życiu(w cztery oczy)
Nie rozumiem zbytnio..co bym mowila?
Nie rozumiem zbytnio..co bym mowila?
To co mi piszesz.
A czemu nie?
A czemu nie?
Nie wiem... Może byś pomyślała że nie warto po tym jak byś sie nie mogła dogadać ze mną.
Powiedziala bym swoje a co bys zrobil z ta wiedza to juz Twoja sprawa;)
Powiedziala bym swoje a co bys zrobil z ta wiedza to juz Twoja sprawa;)
Fajnie. Miałbym dojrzała kolezankie w realu.
Po czym wnioskujesz ze " dojrzala" ze co ze stara?
;)
Po czym wnioskujesz ze " dojrzala" ze co ze stara?
;)
Po charakterze pisma. O wiek cie pytać nie będę.
Nie..po charakterze niemozliwe bo go nie widzisz;) bardziej po sposobie pisania i " radach" chyba.. No tak jak bylam w Twoim wieku tak nie pisalam. Tak jak juz to gdZies pisales madrosci i oglady nabywa sie z wiekiem;)
Bardzo proszę, aby nie odchodzić od głównego tematu wątku. Od tej pory off-top będzie usuwany; przypominam, że jest on sprzeczny z Regulaminem Forum.