Mam bardzo ciezka sytuacje i nie wiem jak sobie z nia poradzic.
Wyjechalismy z mezem za granice 15 lat temu, 11 lat temu odwiedzili nas moi rodzice, przyjechali na 2 miesiace.
Niestety te odwiedziny zmienily wszystko, maz nie chce z moja mama rozmawiac przez telefon, nie chce zeby oni znowu przyjechali nas odwiedzic.
Mowi, ze w czasie ostatniej wizyty moja mama byla bardzo wymagajaca i chciala zeby wszystko ktos za nia robil.
Moi rodzice maja juz ponad 70 lat i boje sie, ze nie bedziemy mogli spedzic razem zbyt duzo czasu a przeciez jest taka mozliwosc.
Meza rodzice sa dalej w Polsce i z nimi tez nie rozmawiamy ani nie widujemy sie zbyt czesto.
Ostatnia rozmowa na temat przyjazdu moich rodzicow skonczyla sie wielka klotnia
i ultimatum, ze jesli oni przyjada to maz wyjezdza w tym czasie do Polski.
Jak znalesc polubowne rozwiazanie?
"Mowi, ze w czasie ostatniej wizyty moja mama byla bardzo wymagajaca i chciala zeby wszystko ktos za nia robil" - poważnie, to jest jedyny powód, dla którego dał Twoim rodzicom niemal zakaz odwiedzin? Śmieszne. Zrozumiałabym, gdyby poważnie jakoś zawinili, że nie chce się z nimi widywać, ale to?
Nie wiem, ja jestem osobą, której ciężko narzucić czyjąkolwiek wolę, więc po prostu zaprosiłabym rodziców, a jeśli partner chciałby wyjeżdżać w tym momencie - jego prawo. Ale nie ograniczałabym spotkań z rodzicami przez jakieś widzimisię partnera. Jeżeli tak mu przeszkadza to, że Twoja mama chciała ee... żeby za nią coś robić, to nie musiał się podporządkowywać, ale nie może zabraniać jej wizyt.
No a jeżeli rozwiązanie "zrobię jak zechcę i Ty zrób, jak zechcesz" jest zbyt drastyczne dla Ciebie to może hm... nie możesz sama odwiedzić rodziców?
Twój mąż jest lekkim egoistą, myśli o sobie żeby czasem mu korona z głowy nie spadła jak poda teściowej herbatę ( bo jakoś tego usługiwania nie określiłaś chyba Twoja mama aż tak wiele nie wymagała ), nie myśli że mogą to być Twoje ostatnie chwile spędzone z rodzicami bo są w podeszłym wieku, i należy ich szanować bez względu na to jacy są. Spróbuj jakoś dojść z nim do porozumienia bo kłócąc się tylko sobie zaszkodzicie, a może Ty miałabyś możliwość wyjazdu do rodziców?
11 lat żywi urazę? To teściowa musiała mu masakrycznie zaleźć za skórę, albo Twój mąż jest pamiętliwym pieniaczem.
Nawet jeśli już, to kto skakał nad Twoją mamą? Domyślam się, że nie on. ![]()
To są ludzie w starszym wieku i nie dziwię się, że mogli potrzebować pomocy, do tego byli w obcym miejscu i w obcym kraju. Mieli prawo czuć się niekomfortowo.
A z rodziną męża dlaczego nie utrzymujecie kontaktu? Może mąż chce Ci zabronić kontaktu z Twoimi rodzicami z zazdrości, jak on swoich nie spotyka to i Ty nie bądź lepsza. ;(