nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

Witam wszystkich!

Postanowiłem napisać post na tym forum bo wariuję. Muszę się wygadać i zobaczyć całą sprawę oczami innych. Staram się myśleć racjonalnie, chociaż nie jest to proste. Oto moja historia:

Ja i moja już obecnie była dziewczyna jesteśmy rówieśnikami. Chodzimy razem na studia. Spotykamy się od około 2 lat i cały ten okres to dla mnie okres magiczny. Mam same dobre wspomnienia chociaż jak w każdym związku czasami były między nami różnice zdań. Teraz trwa okres sesyjny na studiach, mamy dużo nauki więc wspólnie postanowiliśmy skupić się na nauce ale oczywiście codziennie rozmailiśmy, spotykaliśmy się ale już rzadziej niż normalnie. Parę dni temu umówiliśmy się na spotkanie, na randkę. Bardzo się cieszyłem na to spotkanie bo dawno się nie widzieliśmy a teraz mogliśmy spędzić trochę czasu razem i przynajmniej na chwilę zapomnieć o obowiązkach. Niestety na dzień dobry usłyszałem "to koniec, nie wyszło nam" - dla mnie ogromny szok, brak zrozumienia. Moja Ukochana wychodzi z lokalu więc po dojściu do siebie wychodzę za Nią, doganiam Ją ale Ona zaczyna uciekać do taksówki krzycząc, że mnie nie kocha. Minął tydzień od tego zajścia bez kontaktu jakiegokolwiek, postanowiłem dać Jej odpocząć i samemu zebrać myśli.

Równo po tygodniu udało mi się z Nią spotkać, początkowo była zimna, oschła i nie chciała rozmawiać ale po pewnym czasie przestała taka być. Rozmawialiśmy przez pewien czas, dowiedziałem się, że powodem było kilka naszych spięć mających miejsce kilka miesięcy temu (za wszystko co złe od razu przepraszałem), wtedy zaczęła się zastanawiać, że coś się między nami psuło i jak powiedziała "coś zgasło". Ja nie czułem, żeby cokolwiek się psuło czy rozluźniało, kochałem Ją i nadal kocham tak samo mocno, bez jakiegokolwiek cienia wątpliwości. Codziennie wyznawaliśmy sobie miłość, nawet rano w dniu zerwania. Nie zauważyłem też z Jej strony jakiś znaków (nauka sprawiła, że mogła mnie chyba bardziej unikać), chociaż Ona sama mówi, że walczyła o ten związek (jak można samemu walczyć o związek? związek to dwoje ludzi i oboje muszą walczyć bo tylko to ma sens) i dawała mi szanse (jak można oczekiwać, że ktoś wykorzysta szanse nie wiedząc, że ma się poprawić?). Podczas tej rozmowy kilkukrotnie pytałem się czy mnie nie kocha - odpowiadała "uczucia to moja sprawa, sama sobie z nimi poradzę".

Następnego dnia pojechałem do Niej z kwiatami, chciałem przeprosić bo wiem, że nie jestem idealny ale nie miałem świadomości, że aż tak ją zraniłem. Otworzyła (kilka dni wcześniej nie otworzyła) ale nie była zadowolona z mojej wizyty, powiedziała, że nie ma dla nas szansy i znów powiedziała "nie kocham cię". Znów w nerwach. Jednak następnego dnia sama do mnie zadzwoniła z pytaniem dotyczącym studiów, nic bardzo ważnego. Pare dni później pomyłkowo wysłała smsa do mnie. Teraz znów kilka dni ciszy między nami. Szanuję Jej decyzję, chociaż Jej nie rozumiem dlatego nie dzwonię i nie pisze do Niej. Jutro się z Nią widzę i chce z Nią porozmawiać. Byliśmy szczęśliwi i naprawdę nie wiedziałem, że w jakiś sposób Ją zraniłem. Boję się, że postanowiła pójść za jakimś głosem rozsądku zagłuszając głos serca, ale sam nie wiem czy dobrze myślę. Co mam Jej jutro powiedzieć? Jak spróbować trafić do jej serca? Nie chce Jej nachodzić dlatego jutro będzie jedna z ostatnich szans przed wakacjami na rozmowę, być może ostatnią.

Wiem, że czas leczy rany. Ale wiem też, że jeśli się kocha to nadzieja umiera ostatnia. Ja naprawdę nie byłem świadomy tego, że Ją ranię - inaczej od razu zmieniłbym postępowanie. Jest najważniejsza, obecnie przechodzę ciężki okres, w którym próbuję wstać z kolan. Nie wiem co mam myśleć, proszę o jakiekolwiek spostrzeżenia i dobre rady. Musze zobaczyć tę sytuację z perspektywy osób trzecich. Nie chce mamić się nadzieją, że wróci. Wiem, że to Jej decyzja - ale jak trafić do Jej serca by przebić się przez zasadę "nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki"? Przecież w miłości nie ma miejsca na zasady, najważniejsze jest bicie serc...

Zobacz podobne tematy :
Odp: nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

A z jakiej rodziny pochodzi Twoja dziewczyna? Bo jeśli z alkoholowej albo w inny sposób patologicznej, to może to tłumaczyć jej unikanie bliskości.

3

Odp: nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

Pochodzi z dobrej rodziny. Wychowywała się bez taty, który zmarł gdy miała kilka lat. Nie mieliśmy problemów z bliskością, tylko teraz mówi że to już koniec. Nie wiedzialem ze zalazlem Jej tak za skore, nie klocilismy sie nigdy. Najwyzej milismy rozne zdania, czasami czlowiek w nerwach powiedzial kilka slow za duzo. Ale nigdy nie podnioslem glosu i nie obrazilem Jej.

4

Odp: nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

Jest ktoś nowy na jej horyzoncie...

5

Odp: nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?
nejtan napisał/a:

Pochodzi z dobrej rodziny. Wychowywała się bez taty, który zmarł gdy miała kilka lat. Nie mieliśmy problemów z bliskością, tylko teraz mówi że to już koniec. Nie wiedzialem ze zalazlem Jej tak za skore, nie klocilismy sie nigdy. Najwyzej milismy rozne zdania, czasami czlowiek w nerwach powiedzial kilka slow za duzo. Ale nigdy nie podnioslem glosu i nie obrazilem Jej.

Mogłeś być nie wiadomo jak cudowny, ale jeżeli jej uczucia, co do Twojej osoby, wygasły to nic nie wskórasz.
A tak to właśnie wygląda.
Wyciąganie brudów z przed kilku miesięcy to tylko śmieszne argumentowanie.
Jej uczucia się wypaliły.
Przykro mi.

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-27 21:13:14)

Odp: nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

Cóż...  Trzeba przepalić te miłość w sercu...  Shinead o'conor nothing compares to you... Przygotuj się do tego,  że miłość do końca nie zgaśnie...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie chce zmuszać do miłości ale co robić gdy nadal kocham Ją kocham?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024