Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Mam 23 lata wlasnie za kilka dni bronie prace licencjacka, jestem w 3 miesiacu ciazy. Po poronieniu w koncu sie udalo. Niektorzy mowia ze jestem mloda i szkoda ze tak szybko ciaza bo nie zdazylam sie wybawic tylko ze ja pragnelam byc mama, kocham dzieci i wiem ze bede dobra mama.
Fasolka to moje najwieksze szczescie i jedyne jakie mam bo ojciec dziecka niby sie cieszy ale od samego poczatku tego zwiazku bylo cos nie tak. Z jednego toksycznego zwiazku przeszlam w wybuchowo-toksyczny. Po miesiacu sielanki, przytulen i caluskow zaczely sie pierwsze klotnie. Awantury...ja spragniona milosci(rodzice po rozwodzie,ciagle klotnie w domu) chcialam milosci jak z bajki i byla przez 2 dni a potem tydzien klotni. Balam sie cokolwiek powiedziec, gdziekolwiek isc, z kims sie spotkac bo wiedzialam ze beda klotnie. Wtedy jestem wyzywana od najgorszych,ze przecie jakbym go nir zdenerwowala swoim zachowaniem to nie byloby klotni i nie musialabym znow ryczec...

Nie mam za bardzo z kim o tym porozmawiac bo juz tyle razy zalilam sie siostrze, przyjaciolce , mowilam ze odejde a i tak wracalam (durna) po przeprosin ach, milych slowkach.

Juz nie jestem ta sama Kasia-wariatka jaka wszyscy znali bo przy nim sie tak nie zachowuje("znow sie wydurniasz, jak chcesz z siebie robic durnia to prosze"). Zrezygnowalam z przyjaciol, spotkan, nawet siostry ktora do tej pory ma do mnie dystans i wcale jej sie nie dziwie...
Teraz jestem w ciazy, szukam wozkow, mysle jak urzadzic kacik dla maluszka a P( ojeciec dziecka) oglada mecze, no tak czas mundialu, nie czuje wsparcia, jestem na zwolnieniu i mam siedziec na tylku.

Wiecznie czekam na te dwa dni w ktorych bedzie dobrze...wiem  ze samej mi bedzie lepiej, nie bedzie placzu po nocach, klotni w dzien i w nocy bo nawet obudzic mnie potrafi zeby na mnie krzyczec.

Jestem za dobra i wierze w kazde jego slowo ale gdy powiedzialan sobie dosc i ze nie bede mila, nie bede sie ja starac zeby bylo dobrze to juz jest TRAGICZNIE...nikomu tego nie zycze bo ciaza to ma byc czas radosci! Pamietajcie!

Przepraszam ze literowki ale pisze na telefonie bo chwilowo ucieklam zeby sie odstresowac i mam chwile dla siebie i na to by pomyslec smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Jeszcze nie odeszłaś tak? jak Cie zwiazek niszczy to lepiej faktycznie byc samemu sobie spokojnie zyc z dzieckiem.Szkoda tylko, ze troche nie poczekałaś, nie zobaczylas jaki faktycznie egzemplarz Ci sie trafil...
no i zdrowka zycze dla was:)

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Jestem na tyle naiwna ze mysle ze sie cos zmieni. I przez jakis czas rzeczywiscie tak jest a potem bum ! Wszystko ze zdwojona sila sad nie wiem co man robic...a moze jednak sie zmieni, jak sobie dam radesama z dzieckiem, co pomysli jego rodzina bo jestem wspaniala aktorka i kazdy mysli ze u nas jest jak w bajce...

4

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Nie zmieni, chyba ze na gorsze smile

5 Ostatnio edytowany przez Limeryk85 (2014-06-26 16:53:48)

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Nie powinnaś się przejmować tym, co pomyślą sobie inni. Twój partner znęca się nad Tobą psychicznie ... i to się nie zmieni , chociażbyś nie wiem jak bardzo tego pragnęła...Dlaczego jeszcze nie odeszłaś? Z prostego powodu : bo jego zachowanie jest wieczną sinusoidą a Ty z upragnieniem czekasz na te 2 " miodowe dni" , kiedy to Twój partner przywdzieje koszulkę " Super mężczyzny " i będzie takim, jakim go sobie wymarzyłaś... Niestety potem wszystko wróci do swej "patologicznej normy" a Ty będziesz żyła tęsknotą i wspomnieniem 2 dni wyciętych z kalendarza, które przecież kiedyś muszą nadejść. Czy warto się tak męczyć? Pozdrawiam

6

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

A samej sobie masz coś do zarzucenia?

7 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-06-26 17:06:08)

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

jestem starą mężatką wink
i powiem tak - jak zmieniać, to im wczesnej tym lepiej...bo o wiele łatwiej

nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ludzie się nie zmieniają - zmieniają i to nawet bardzo...tylko musi byś chęć na te zmiany i to sam człowiek siebie zmienia być może pod wpływem innych ludzi bądź sytuacji ale zmienia się sam

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...
k.a.p napisał/a:

A samej sobie masz coś do zarzucenia?

Mam. To ze nie wiem czy ja umiem sie jeszcze starac. Ja nawet zarty juz odbieram jako atak...

9

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Dlatego obie strony są winne takiej relacji. Jak siebie nie poprawisz to zawsze takich przyciągniesz. Ba, nawet umocnisz ich złe zachowania.
Tak sie rodzą toksyki.

10 Ostatnio edytowany przez kasia_przepelniona_milosc (2014-06-26 17:35:17)

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Czyli jak mialaby ta zmiana wygladac? Tak sie podporzadkowac zeby nie bylo klotni? Bo klotnie zaczynaja sie wtedy gdy chce isc na urodziny siostry lub odwiedzic kuzynke z moja 3 letnia chrzesnica...

To sa oczywiscie dwa przyklady z wieeeelu.

11

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Kasiu, nie wiem. Nie chcę Cię w żaden sposób urazić. Ale czy Ty nie jesteś troszkę hmmm....nadwrażliwa.....przewrażliwiona.....wrażliwa.... ??

12 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-26 17:43:22)

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

+ niepewna siebie, uległa, nieasertywna? To nie jest zmiana "na już".

Tego sie juz nie uratuje, bo on przyjął, że masz mu byc posłuszna. Masz byc jego własnością i najlepiej niczego nie wymagac. Wszystko bedzie juz Twoją winą. Kazda zmiana bedzie dla niego szokiem, wiec bedzie tragicznie. Jestes spragniona milosci, ale chcesz jej od ludzi ktorzy nie potrafią jej dawać i nie w ten sposob jaki chcesz. Musialby byc to opiekunczny, empatyczny i wrazliwy osobnik. A tacy jakich chcesz sa silni, wycofani, chłodni, niedostepni, kontrolujący. Wszystko od nich dostaniesz, tylko nie to czego chcesz. I nie bedzie lepiej, nigdy. Nie z nim i nie z podobnymi do niego. Na początku nie ma zbyt duzo wymagan, nie znacie się dobrze, on nie wie na ile sobie moze pozwolic i wtedy nastepuje przełamanie "ideału". Miesiac czasu to bardzo szybko, jak na takie reakcje (no chyba, ze od razu zamieszkaliscie ze soba).

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Wiem. I tak dziekuje ze mi ktos odpisuje, moja rodzina juz odpuscila. Wszyscy ode mnie z rodziny widza jaki jest i tylko gdy sie cis dzieje proponuja pomoc ale ja i tak glupia koza wracam. Jego wlasna mama stwierdzila ze nie wie czemu on taki jrst i traktowal tak wszystkie swoje poprzednie partnerki dlatego mowi ze jest po mojej stronie...jwdynie tescie wiedza jak jest bo przez dluzszy czas u nich mieszkalismy ale teraz jak jestesmy ba "swoim" sluch o mnie zaginal...

14

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Byłam w podobnej sytuacji i stwierdzam iz nie zmieni sie nic,przykro mi to pisac ale taka jest prawda.
Mój ex nosił mnie na recach obiecywal złote góry i wszystko legło w gruzach...teraz nie ma nic,zostawil mnie w polowie ciazy i ma wylane na wszystko,4 miesiac to był najgorszy czas kiedy powiedzial ze nie chce z nami byc...Okropne uczucie i poki nie jest za pozno daj sobie spokoj a sama sobie poradzisz smile Ja mam 24 lata,2 tygodnie do porodu i jestem najszczesliwsza mama na swiecie smile Robilam sobie nadzieje ze jeszcze bedzie dobrze,ale juz teraz tego nie robie bo to najgorsze co moze byc...
Pomysl o sobie i o dziecku to najwazniejsze !
Forum mi bardzo pomoglo smile
3maj sie !

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Prawie...mieszkalismy od siebie ponad 120km wiec czesto przyjezdzalismy do siebie(domow rodzicow) i tak potem on nie chcial przyjezdzac do nnie wiezaczelam przyjezdzac do niego i zosyalam

16

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Stawia warunek - Ty sie godzisz.
Ty stawiasz warunek - on robi sprzeciw, obwinia itd sporo takich psychicznych manipulacji.

Zawsze tak buduje sie niezdrowy związek, bez kompromisu i współczucia. Jedna osoba daje, jedna bierze. Jedna jest dominująca, a druga uległa. I albo obu stronom to pasuje, albo się ucieka.

17

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

My sie specjlenie wyprowdzilismy razem o 150 km od rodzicow i przez pierwsze półtorej miesiaca moze było w miare oki a pózniej to był horror ciagle płakałam,on wychodził...bo twierdzil ze to przez ciaze taka jestem...
nie wytrzymałam kiedy powiedział mi ze to jednak nie ma sensu,przyjechali po mnie rodzice a ja byłam tak wykonczona ciaglym zamartwianiem ze to wszystko pojdzie w diabły a ja byłam taka dobra i tak sie starałam,na nic...Wygladalam jak po 2 miesiecznym lezeniu w szpitalu...do takiego stanu dopprowadzil mnie moj ex...płaczem i proszeniem zeby było ok...
Teraz milczy i nie ma z nim kontaktu a ja odrzyłam,tryskam energia,rozpieszczam sie z Malenstwem jak tylko moge i w koncu wygladam jak prawdziwa szczesliwa mama smile Nie wiem co byloby gdybym z nim zostalam i ciagle miala nadzieje,chyba bym nie przetrwała tej ciazy normalnie a nie chce myslec o dziecku jakie znerwicowane by sie urodziło,a juz nie mowie o tym ile mi odebral nerwow w najwazniejszym czasie mojej ciazy...
takze Ty tez to dobrze przemysl !

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Ja nie stawiam warunkow tylko prosze ale i tak odrazu jest krzywy wzrok i wiem ze nic z tego. A gdy czasem sie wylamie i pojade do taty to jest klotnia prez tydzuen

19

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

miałam identycznie ! hmm

20

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

To się odbywa cyklami, prawda?
Nie ma znaczenia, czy przemoc jest fizyczna, czy "tylko" psychiczna, schemat jest ten sam. Taki:
http://www.niebieskalinia.pl/edukacja/podstawowe-informacje-o-przemocy/wybrane-informacje-i-artykuly/4046-cykl-przemocy-w-rodzinie

Zastanów się czy taki dom chcesz dla swojego dziecka. Czy chcesz żeby wychowywało się w takich warunkach, bo mamusia ma słabość do przemocowego tatusia i wszystko mu wcześniej czy później wybaczy.
Czy wolisz żeby miało poczucie bezpieczeństwa, dzięki któremu wyrośnie na normalnego człowieka, a nie na osobę, która swoje dzieciństwo będzie musiała w dorosłym życiu leczyć u psychologów na kozetkach - bo z takim tatusiem i wybaczającą mu mamusią jest to bardzo prawdopodobne.

21

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Witaj! jestem w takiej samej sytuacji jak Ty . Z jednego toskycznego związku weszłam w kolejny jeszcze gorszy. To co opisujesz tak jakbym czytała swoją historię. Mysle ze moglybysmy pogadac wesprzec sie jesli tylko chcesz pozdrawiam!

22

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Kasiu mam wrażenie, że twoje życie to taka powtórka życia rodziców. Nie masz wrażenia, że historia się powtarza? Że zafundujesz swojemu dziecku to co tobie zafundowali rodzice? Chcesz tego?
Wiesz to jak DDA dorosłe dzieci alkoholików. Dziewczyny z takich rodzin wybierają partnerów z takimi samymi problemami. Powielają dokładnie te same błędy co ich rodzice zamiast przeciąć tę spiralę.
Myślę, że dobrze by było gdybyś poprosiła o pomoc psychologa. Jak dobrze trafisz pomoże ci spojrzeć na to z innej perspektywy.

23

Odp: Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...
kasia_przepelniona_milosc napisał/a:

Jestem na tyle naiwna ze mysle ze sie cos zmieni. I przez jakis czas rzeczywiscie tak jest a potem bum ! Wszystko ze zdwojona sila sad nie wiem co man robic...a moze jednak sie zmieni, jak sobie dam radesama z dzieckiem, co pomysli jego rodzina bo jestem wspaniala aktorka i kazdy mysli ze u nas jest jak w bajce...

Hymm, idź do psychologa, bo widzę tu dobry grunt do wyhodowania sobie nerwicy lub depresji. Nie można udawać, być aktorką, bać się swojego partnera. To zwykle odbija się na psychice.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jestem w upragnionej ciazy i wiem że powinnam odejść...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024