Witam wszystkich.
Straciłam dwie ciąże. Jedną w 21 tygodniu, drugą w 12. Obie obumarły. Robiłam badania genetyczne drugiej ciąży, szukając przyczyny poronienia i wyszło, że dziecko miało Zespół Downa. Co było przyczyną poronienia pierwszej ciąży - nie wiem.
Lekarze sugerowali nam zrobienie badania kariotypu, by wykluczyć lub potwierdzić translokację chromosomową (czyli mutację genetyczną). Mamy umówioną wizytę na październik. A ja się panicznie boję, że okaże się, iż któreś z nas jest nosicielem tej translokacji, a tym samym przekreśli to nasze szanse na posiadanie dziecka. Zdrowego dziecka... a my bardzo pragniemy mieć dzieci.
Miał ktoś z Was do czynienia z translokacją chromosomową? Czy mimo tego, próbowaliście nadal starać się o dziecko? Czy mimo nosicielstwa dzieci rodziły się zdrowe?