Jakie znacie dobre i niedrogie leki uspokajające? Dobrze by było żeby też pomagały w zasypianiu ale chyba tak jest przy większości. Nie chce żadnych lekkich ziołowych, potrzebne mi mocne i skuteczne na duży stres i nerwy
Na duży stres i nerwy to polecam psychologa i to jest jak najbardziej poważna rada. Najważniejsze to się uspokoić od środka, a nie poprzez tabletki, bo to droga do nikąd.
Dokąd sytuacja u Ciebie w domu się nie poprawi , to żadne leki Ci nie pomogą . Co z tego że nałykasz się czegoś na uspokojenie , a w domu nadal będzie alkohol i awantury . Na Twoim miejscu , kiedy oni się awanturują włączyłabym muzykę na fuul .
Niby tak ale już nie umiem się zrelaksować
pracuje dorywczo 10 godzin dziennie póki co i około 11 godzin jestem poza domem więc jest dobrze tylko, że wracam tu przecież. Chcialabym chociaż na chwilę się uspokoić i dlatego szukam czegoś na uspokojenie
Niby tak ale już nie umiem się zrelaksować
pracuje dorywczo 10 godzin dziennie póki co i około 11 godzin jestem poza domem więc jest dobrze tylko, że wracam tu przecież. Chcialabym chociaż na chwilę się uspokoić i dlatego szukam czegoś na uspokojenie
Wiesz ja brałem leki uspokajające. To świństwo uzaleznia jak cholera, wię sie nie mieszaj w to. Póxniej będziesz brała przy nawet lekkim stresie. Nie wystarczy póxniej jedna tabletka a bedziesz brała więcej i wiecej. W końcu sie do nich przyzwyczaisz i tez nie będziesz mogła zasnąć. W ciągu dnia będziesz chodzic zmulona i taki będzie tylko tego efekt. Ja juz to odstawiłem i znalazłem inne sposoby radzenia sobie ze stresem
sophie2 napisał/a:Niby tak ale już nie umiem się zrelaksować
pracuje dorywczo 10 godzin dziennie póki co i około 11 godzin jestem poza domem więc jest dobrze tylko, że wracam tu przecież. Chcialabym chociaż na chwilę się uspokoić i dlatego szukam czegoś na uspokojenie
Wiesz ja brałem leki uspokajające. To świństwo uzaleznia jak cholera, wię sie nie mieszaj w to. Póxniej będziesz brała przy nawet lekkim stresie. Nie wystarczy póxniej jedna tabletka a bedziesz brała więcej i wiecej. W końcu sie do nich przyzwyczaisz i tez nie będziesz mogła zasnąć. W ciągu dnia będziesz chodzic zmulona i taki będzie tylko tego efekt. Ja juz to odstawiłem i znalazłem inne sposoby radzenia sobie ze stresem
Podziel się tymi sposobami .
7 2014-06-23 00:32:42 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-06-23 00:50:44)
http://www.netkobiety.pl/t69093.html
Myslalam, ze w tym temacie już wszystko zostało napisane i powiedziane
Zakładanie na nowo takiego samego tematu spodziewając się "cudownych" rad, ale takich jakich ty oczekujesz ,a nie takich jakie otrzymałaś i po raz kolejny zapewne tez tu otrzymasz jest jest bezcelowe i to do niczego nie prowadzi
Dziewczyno weź w końcu się za siebie raz a porządnie, a nie marnujesz siebie i nie raczysz nawet wziąć pod uwagę rady jakie tobie zostały udzielone
Patrz ile minęło od tamtego tematu!!zrobiłaś cos w kierunku doradzanego specjalisty? najwyraźniej NIC ,bo nadal w jak byłaś uparta na pigułki ( w ciemno) tak do tej pory bez konsultacji z specjalistą tutaj znów się radzisz i prosisz o to samo -nie eksperymentuj, jesteś nieodpowiedzialna wręcz, do tego bardzo młoda,szanuj swoje zdrowie, bierz pod uwagę i do rozumu to co tobie się życzliwie poleca , ale najwyraźniej dotrzeć do ciebie w dobrej wierze idzie nijak
Wiem ,że wiek nastoletni rządzi się własnymi prawami, pójście po linii najmniejszego oporu to nic nowego,lecz jakieś granice są, na pewno nie może to być kosztem własnego zdrowia
Mocnych nie ziołowych pigułek bez wizyty u specjalisty nie kupisz bo są to leki na receptę, oczywiście możesz to obejść tylko po co? Leczenie się na własną rękę to kiepski pomysł, źle dobrane leki mogą potęgować zły nastrój.
http://www.netkobiety.pl/t69093.html
Myslalam, ze w tym temacie już wszystko zostało napisane i powiedziane
Zakładanie na nowo takiego samego tematu spodziewając się "cudownych" rad, ale takich jakich ty oczekujesz ,a nie takich jakie otrzymałaś i po raz kolejny zapewne tez tu otrzymasz jest jest bezcelowe i to do niczego nie prowadzi
Dziewczyno weź w końcu się za siebie raz a porządnie, a nie marnujesz siebie i nie raczysz nawet wziąć pod uwagę rady jakie tobie zostały udzielone
Patrz ile minęło od tamtego tematu!!zrobiłaś cos w kierunku doradzanego specjalisty? najwyraźniej NIC ,bo nadal w jak byłaś uparta na pigułki ( w ciemno) tak do tej pory bez konsultacji z specjalistą tutaj znów się radzisz i prosisz o to samo -nie eksperymentuj, jesteś nieodpowiedzialna wręcz, do tego bardzo młoda,szanuj swoje zdrowie, bierz pod uwagę i do rozumu to co tobie się życzliwie poleca , ale najwyraźniej dotrzeć do ciebie w dobrej wierze idzie nijak![]()
Wiem ,że wiek nastoletni rządzi się własnymi prawami, pójście po linii najmniejszego oporu to nic nowego,lecz jakieś granice są, na pewno nie może to być kosztem własnego zdrowia
chodzi o teki uspokajające a nie na depresję więc jest różnica, a brałam kiedyś i były nawet ok tylko że na mały stres. Do specjalisty ze stresem? I co mi powie? Przepisze leki sam! Więc po co iść skoro samemu można kupić bez recepty, zamieszania i wydawania kasy na lekarzy
blue83- jakie to sposoby?
mortisha napisał/a:http://www.netkobiety.pl/t69093.html
Myslalam, ze w tym temacie już wszystko zostało napisane i powiedziane
Zakładanie na nowo takiego samego tematu spodziewając się "cudownych" rad, ale takich jakich ty oczekujesz ,a nie takich jakie otrzymałaś i po raz kolejny zapewne tez tu otrzymasz jest jest bezcelowe i to do niczego nie prowadzi
Dziewczyno weź w końcu się za siebie raz a porządnie, a nie marnujesz siebie i nie raczysz nawet wziąć pod uwagę rady jakie tobie zostały udzielone
Patrz ile minęło od tamtego tematu!!zrobiłaś cos w kierunku doradzanego specjalisty? najwyraźniej NIC ,bo nadal w jak byłaś uparta na pigułki ( w ciemno) tak do tej pory bez konsultacji z specjalistą tutaj znów się radzisz i prosisz o to samo -nie eksperymentuj, jesteś nieodpowiedzialna wręcz, do tego bardzo młoda,szanuj swoje zdrowie, bierz pod uwagę i do rozumu to co tobie się życzliwie poleca , ale najwyraźniej dotrzeć do ciebie w dobrej wierze idzie nijak![]()
Wiem ,że wiek nastoletni rządzi się własnymi prawami, pójście po linii najmniejszego oporu to nic nowego,lecz jakieś granice są, na pewno nie może to być kosztem własnego zdrowiachodzi o teki uspokajające a nie na depresję więc jest różnica, a brałam kiedyś i były nawet ok tylko że na mały stres. Do specjalisty ze stresem? I co mi powie? Przepisze leki sam! Więc po co iść skoro samemu można kupić bez recepty, zamieszania i wydawania kasy na lekarzy
blue83- jakie to sposoby?
Pragnąłbym zauważyć, iż istnieją psychologiczne metody walki ze stresem. Dużo zdrowsze/bezpieczniejsze od tych farmakologicznych.
mortisha napisał/a:http://www.netkobiety.pl/t69093.html
Myslalam, ze w tym temacie już wszystko zostało napisane i powiedziane
Zakładanie na nowo takiego samego tematu spodziewając się "cudownych" rad, ale takich jakich ty oczekujesz ,a nie takich jakie otrzymałaś i po raz kolejny zapewne tez tu otrzymasz jest jest bezcelowe i to do niczego nie prowadzi
Dziewczyno weź w końcu się za siebie raz a porządnie, a nie marnujesz siebie i nie raczysz nawet wziąć pod uwagę rady jakie tobie zostały udzielone
Patrz ile minęło od tamtego tematu!!zrobiłaś cos w kierunku doradzanego specjalisty? najwyraźniej NIC ,bo nadal w jak byłaś uparta na pigułki ( w ciemno) tak do tej pory bez konsultacji z specjalistą tutaj znów się radzisz i prosisz o to samo -nie eksperymentuj, jesteś nieodpowiedzialna wręcz, do tego bardzo młoda,szanuj swoje zdrowie, bierz pod uwagę i do rozumu to co tobie się życzliwie poleca , ale najwyraźniej dotrzeć do ciebie w dobrej wierze idzie nijak![]()
Wiem ,że wiek nastoletni rządzi się własnymi prawami, pójście po linii najmniejszego oporu to nic nowego,lecz jakieś granice są, na pewno nie może to być kosztem własnego zdrowiachodzi o teki uspokajające a nie na depresję więc jest różnica, a brałam kiedyś i były nawet ok tylko że na mały stres. Do specjalisty ze stresem? I co mi powie? Przepisze leki sam! Więc po co iść skoro samemu można kupić bez recepty, zamieszania i wydawania kasy na lekarzy
blue83- jakie to sposoby?
Acha..to jak myslalam i przypuszczałam , nie dotarło i nie dotrze nic do ciebie
Szkoda mojego i innych czasu ,aby w ogóle cokolwiek tutaj tobie pisać, czy powtarzać się, ty wiesz swoje i dalej brniesz w swoje ślepo zakłamanie rzeczywistości.
Po to masz rozum ,aby go używać, najwyraźniej zbędny dodatek do twojej anatomii
sophie2 napisał/a:mortisha napisał/a:http://www.netkobiety.pl/t69093.html
Myslalam, ze w tym temacie już wszystko zostało napisane i powiedziane
Zakładanie na nowo takiego samego tematu spodziewając się "cudownych" rad, ale takich jakich ty oczekujesz ,a nie takich jakie otrzymałaś i po raz kolejny zapewne tez tu otrzymasz jest jest bezcelowe i to do niczego nie prowadzi
Dziewczyno weź w końcu się za siebie raz a porządnie, a nie marnujesz siebie i nie raczysz nawet wziąć pod uwagę rady jakie tobie zostały udzielone
Patrz ile minęło od tamtego tematu!!zrobiłaś cos w kierunku doradzanego specjalisty? najwyraźniej NIC ,bo nadal w jak byłaś uparta na pigułki ( w ciemno) tak do tej pory bez konsultacji z specjalistą tutaj znów się radzisz i prosisz o to samo -nie eksperymentuj, jesteś nieodpowiedzialna wręcz, do tego bardzo młoda,szanuj swoje zdrowie, bierz pod uwagę i do rozumu to co tobie się życzliwie poleca , ale najwyraźniej dotrzeć do ciebie w dobrej wierze idzie nijak![]()
Wiem ,że wiek nastoletni rządzi się własnymi prawami, pójście po linii najmniejszego oporu to nic nowego,lecz jakieś granice są, na pewno nie może to być kosztem własnego zdrowiachodzi o teki uspokajające a nie na depresję więc jest różnica, a brałam kiedyś i były nawet ok tylko że na mały stres. Do specjalisty ze stresem? I co mi powie? Przepisze leki sam! Więc po co iść skoro samemu można kupić bez recepty, zamieszania i wydawania kasy na lekarzy
blue83- jakie to sposoby?
Pragnąłbym zauważyć, iż istnieją psychologiczne metody walki ze stresem. Dużo zdrowsze/bezpieczniejsze od tych farmakologicznych.
jakie sposoby?
Sophie, ja już gdzieś Ci pisałam, że nie dasz sobie rady z tym sama. To, co Ciebie dotyka, to nie tylko stres.
Masz również poważne zaburzenia osobowości oraz zaburzenia odżywienia. Ziołowe tabletki NIC nie dadzą.
Nie wygłupiaj się i poszukaj pomocy u specjalisty.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:sophie2 napisał/a:chodzi o teki uspokajające a nie na depresję więc jest różnica, a brałam kiedyś i były nawet ok tylko że na mały stres. Do specjalisty ze stresem? I co mi powie? Przepisze leki sam! Więc po co iść skoro samemu można kupić bez recepty, zamieszania i wydawania kasy na lekarzy
blue83- jakie to sposoby?
Pragnąłbym zauważyć, iż istnieją psychologiczne metody walki ze stresem. Dużo zdrowsze/bezpieczniejsze od tych farmakologicznych.
jakie sposoby?
Muzyka relaksacyjna, spacer po lesie. Z pewnością dobry psycholog zaproponowałby Ci jeszcze wiele alternatywnych rozwiązań.
sophie2 napisał/a:Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Pragnąłbym zauważyć, iż istnieją psychologiczne metody walki ze stresem. Dużo zdrowsze/bezpieczniejsze od tych farmakologicznych.
jakie sposoby?
Muzyka relaksacyjna, spacer po lesie. Z pewnością dobry psycholog zaproponowałby Ci jeszcze wiele alternatywnych rozwiązań.
niestety już nic nie dają mi tego typu rozwiązania ![]()
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:sophie2 napisał/a:jakie sposoby?
Muzyka relaksacyjna, spacer po lesie. Z pewnością dobry psycholog zaproponowałby Ci jeszcze wiele alternatywnych rozwiązań.
niestety już nic nie dają mi tego typu rozwiązania
To chyba widzisz, że potrzebujesz pomocy specjalisty?
sophie2 napisał/a:Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Muzyka relaksacyjna, spacer po lesie. Z pewnością dobry psycholog zaproponowałby Ci jeszcze wiele alternatywnych rozwiązań.
niestety już nic nie dają mi tego typu rozwiązania
To chyba widzisz, że potrzebujesz pomocy specjalisty?
ale to nie jest nic poważnego więc powinny leki wystarczyć
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:niestety już nic nie dają mi tego typu rozwiązania
To chyba widzisz, że potrzebujesz pomocy specjalisty?
ale to nie jest nic poważnego więc powinny leki wystarczyć
Zaburzenia nerwicowo-depresyjne i anoreksja to jest według Ciebie nic poważnego?
Naprawdę idź do psychiatry.
sophie2 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:To chyba widzisz, że potrzebujesz pomocy specjalisty?
ale to nie jest nic poważnego więc powinny leki wystarczyć
Zaburzenia nerwicowo-depresyjne i anoreksja to jest według Ciebie nic poważnego?
Naprawdę idź do psychiatry.
lekarze są do dupy, jak nie da się im kasy to olewają sprawę
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:ale to nie jest nic poważnego więc powinny leki wystarczyć
Zaburzenia nerwicowo-depresyjne i anoreksja to jest według Ciebie nic poważnego?
Naprawdę idź do psychiatry.lekarze są do dupy, jak nie da się im kasy to olewają sprawę
Gadasz bzdury. Po prostu nie chce Ci się tego zmieniać. Lubisz ten stan użalania się nad sobą i bycia pępkiem świata.
Jak chcesz, to się męcz dalej. Przecież to Twoje życie i zdrowie.
sophie2 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Zaburzenia nerwicowo-depresyjne i anoreksja to jest według Ciebie nic poważnego?
Naprawdę idź do psychiatry.lekarze są do dupy, jak nie da się im kasy to olewają sprawę
Gadasz bzdury. Po prostu nie chce Ci się tego zmieniać. Lubisz ten stan użalania się nad sobą i bycia pępkiem świata.
Jak chcesz, to się męcz dalej. Przecież to Twoje życie i zdrowie.
mylisz się, nie lubię tego. U mnie trudno o wizytę u lekarza poza tym trzeba mieć na to kasę. A na takie drobne problemy nie trzeba wizyt
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:lekarze są do dupy, jak nie da się im kasy to olewają sprawę
Gadasz bzdury. Po prostu nie chce Ci się tego zmieniać. Lubisz ten stan użalania się nad sobą i bycia pępkiem świata.
Jak chcesz, to się męcz dalej. Przecież to Twoje życie i zdrowie.mylisz się, nie lubię tego. U mnie trudno o wizytę u lekarza poza tym trzeba mieć na to kasę. A na takie drobne problemy nie trzeba wizyt
BZDURY gadasz. Pomoc można otrzymać bez problemu, wystarczy chcieć. Ty nie chcesz. Dlatego szukasz wymówek.
Wizyta na NFZ nic nie kosztuje. I Ty nie masz drobnych problemów. I doskonale o tym wiesz.
Cyniczna mi już brak słów na ta dziewczynę co ona wypisuje. Na to wychodzi ,ze bardziej pozostałym tutaj zależy na jej zdrowiu niż samej zainteresowanej, a raczej bohaterce tematu, bo zainteresowana jakąkolwiek rada i pomocą to ona nie jest
Daj spokój i spasuj, mi się już dawno skończyła cierpliwość, ileż można pisać cos co napotyka się z oporem i w nieskończoność odrzucaniem, bo wszyscy są glupi , tylko tutaj autorka najmuuundrzejsza, nie da sobie przegadać nijak. To samo z twoimi radami ,również lekceważone.
Nie chce słuchać, trudno, niech dalej brnie w swoje irracjonalne absurdy ,tylko niech nie skomle jaka ja bidna ,poszkodowana
Cyniczna mi już brak słów na ta dziewczynę co ona wypisuje. Na to wychodzi ,ze bardziej pozostałym tutaj zależy na jej zdrowiu niż samej zainteresowanej, a raczej bohaterce tematu, bo zainteresowana jakąkolwiek rada i pomocą to ona nie jest
Daj spokój i spasuj, mi się już dawno skończyła cierpliwość, ileż można pisać cos co napotyka się z oporem i w nieskończoność odrzucaniem, bo wszyscy są glupi , tylko tutaj autorka najmuuundrzejsza, nie da sobie przegadać nijak. To samo z twoimi radami ,również lekceważone.
Nie chce słuchać, trudno, niech dalej brnie w swoje irracjonalne absurdy ,tylko niech nie skomle jaka ja bidna ,poszkodowana
Chyba masz rację...
Oczywiście, że NFZ jest DARMOWY... ba, nawet gwarantuje Ci DARMOWĄ dwuletnią terapię u specjalisty. Wystarczy ruszyć cztery litery i wziąć odpowiedzialność za swoje życie bo nikt tego za Ciebie nie zrobi.
Czyli nikt nie zna leków uspokajających żadnych. Wiem dobrze, że powinnam iść do lekarza itd. ale póki co szukam takich leków bo nawet jak teraz pójdę do lekarza, czekac na wizytę będę kilka miesięcy
Idz do lekarza pierwszego kontaktu. Tez ma odpowiednia wiedze. Wizyte masz w dniu zgloszenia lub nastepnym, chyba ze chcesz jakiegos konkretnego lekarza, ktory ma zajete wszystkie terminy.
28 2014-06-29 17:04:31 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-07-01 00:47:30)
Czyli nikt nie zna leków uspokajających żadnych. Wiem dobrze, że powinnam iść do lekarza itd. ale póki co szukam takich leków bo nawet jak teraz pójdę do lekarza, czekac na wizytę będę kilka miesięcy
NIE MA TAKICH LEKÓW. Nie ma cudownej pigułki na anoreksję.
Już nie mogę czytać Twojego wulgaryzm. Jakby Ci zależało, to możesz iść do szpitala. Na pogotowie. Tam mówisz, że potrzebujesz pomocy psychiatrycznej i tyle. Lekarz do Ciebie przyjdzie w ciągu parunastu minut. Skoro tak wielkim problemem jest poczekanie dnia lub dwóch.
Do psychiatry nie czeka się miesięcy.
29 2014-06-29 20:53:33 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-07-01 00:49:20)
sophie2 napisał/a:Czyli nikt nie zna leków uspokajających żadnych. Wiem dobrze, że powinnam iść do lekarza itd. ale póki co szukam takich leków bo nawet jak teraz pójdę do lekarza, czekac na wizytę będę kilka miesięcy
NIE MA TAKICH LEKÓW. Nie ma cudownej pigułki na anoreksję.
Już nie mogę czytać Twojego wulgaryzm. Jakby Ci zależało, to możesz iść do szpitala. Na pogotowie. Tam mówisz, że potrzebujesz pomocy psychiatrycznej i tyle. Lekarz do Ciebie przyjdzie w ciągu parunastu minut. Skoro tak wielkim problemem jest poczekanie dnia lub dwóch.Do psychiatry nie czeka się miesięcy.
Od kilku miesięcy tutaj jątrzy ten swój problem o jakim mowa była w pokrewnym jej temacie i już dawno co najmniej z 2-3wizyty jak nie więcej by miała zaliczone u specjalisty ( choćby psychiatra), no ale lepiej siedzieć na d...pie i nic nie robic tylko biadolić ,a czas ucieka i dni tygodnie, miesiące lecą na lamentowaniu
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:Czyli nikt nie zna leków uspokajających żadnych. Wiem dobrze, że powinnam iść do lekarza itd. ale póki co szukam takich leków bo nawet jak teraz pójdę do lekarza, czekac na wizytę będę kilka miesięcy
NIE MA TAKICH LEKÓW. Nie ma cudownej pigułki na anoreksję.
Już nie mogę czytać Twojego pieprzenia. Jakby Ci zależało, to możesz iść do szpitala. Na pogotowie. Tam mówisz, że potrzebujesz pomocy psychiatrycznej i tyle. Lekarz do Ciebie przyjdzie w ciągu parunastu minut. Skoro tak wielkim problemem jest poczekanie dnia lub dwóch.Do psychiatry nie czeka się miesięcy.
Od kilku miesięcy tutaj jątrzy ten swój problem o jakim mowa była w pokrewnym jej temacie i już dawno co najmniej z 2-3wizyty jak nie więcej by miała zaliczone u specjalisty ( choćby psychiatra), no ale lepiej siedzieć na d...pie i nic nie robic tylko biadolić ,a czas ucieka i dni tygodnie, miesiące lecą na lamentowaniu
na anoreksję? Ja szukam leków na uspokojenie nerwów w bardziej stresujacych sytuacjach. Nie prosiłam nikogo o rady typu "idź do lekarza" tylko pytałam o dobre leki na uspokojenie, jak widać chyba nie czytacie ze zrozumieniem
31 2014-06-30 11:19:58 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-06-30 11:21:17)
mortisha napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:NIE MA TAKICH LEKÓW. Nie ma cudownej pigułki na anoreksję.
Już nie mogę czytać Twojego pieprzenia. Jakby Ci zależało, to możesz iść do szpitala. Na pogotowie. Tam mówisz, że potrzebujesz pomocy psychiatrycznej i tyle. Lekarz do Ciebie przyjdzie w ciągu parunastu minut. Skoro tak wielkim problemem jest poczekanie dnia lub dwóch.Do psychiatry nie czeka się miesięcy.
Od kilku miesięcy tutaj jątrzy ten swój problem o jakim mowa była w pokrewnym jej temacie i już dawno co najmniej z 2-3wizyty jak nie więcej by miała zaliczone u specjalisty ( choćby psychiatra), no ale lepiej siedzieć na d...pie i nic nie robic tylko biadolić ,a czas ucieka i dni tygodnie, miesiące lecą na lamentowaniu
na anoreksję? Ja szukam leków na uspokojenie nerwów w bardziej stresujacych sytuacjach. Nie prosiłam nikogo o rady typu "idź do lekarza" tylko pytałam o dobre leki na uspokojenie, jak widać chyba nie czytacie ze zrozumieniem
Nie uspokoisz nerwów, dopóki nie ogarniesz swoich pozostałych problemów zdrowotnych.
Nie ma pigułki na receptę, która Ci w tym pomoże. Potrzebujesz terapii. I leków, jeśli lekarz tak zdecyduje.
Nie idąc do specjalisty odbierasz sobie szansę na normalne życie.
I tak, na anoreksję! W innym wątku pisałaś, że na nią chorujesz. Więc albo kłamiesz, albo jesteś po prostu głupiutka i nie rozumiesz, że powinnaś się leczyć.
P.S I jeśli ktokolwiek ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, to jesteś to Ty. NIE MA leków bez recepty, które by Ci pomogły w obecnej sytuacji.
sophie2 napisał/a:mortisha napisał/a:Od kilku miesięcy tutaj jątrzy ten swój problem o jakim mowa była w pokrewnym jej temacie i już dawno co najmniej z 2-3wizyty jak nie więcej by miała zaliczone u specjalisty ( choćby psychiatra), no ale lepiej siedzieć na d...pie i nic nie robic tylko biadolić ,a czas ucieka i dni tygodnie, miesiące lecą na lamentowaniu
na anoreksję? Ja szukam leków na uspokojenie nerwów w bardziej stresujacych sytuacjach. Nie prosiłam nikogo o rady typu "idź do lekarza" tylko pytałam o dobre leki na uspokojenie, jak widać chyba nie czytacie ze zrozumieniem
Nie uspokoisz nerwów, dopóki nie ogarniesz swoich pozostałych problemów zdrowotnych.
Nie ma pigułki na receptę, która Ci w tym pomoże. Potrzebujesz terapii. I leków, jeśli lekarz tak zdecyduje.
Nie idąc do specjalisty odbierasz sobie szansę na normalne życie.I tak, na anoreksję! W innym wątku pisałaś, że na nią chorujesz. Więc albo kłamiesz, albo jesteś po prostu głupiutka i nie rozumiesz, że powinnaś się leczyć.
P.S I jeśli ktokolwiek ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, to jesteś to Ty. NIE MA leków bez recepty, które by Ci pomogły w obecnej sytuacji.
są takie skoro kiedyś już brałam tylko teraz muszę mieć silniejsze. A co do anoreksji nie jest już tak źle jak było kiedyś. Nie ma sensu ten wątek skoro każdy pisze wszystko oprócz leków
Cynicznahipo napisał/a:sophie2 napisał/a:na anoreksję? Ja szukam leków na uspokojenie nerwów w bardziej stresujacych sytuacjach. Nie prosiłam nikogo o rady typu "idź do lekarza" tylko pytałam o dobre leki na uspokojenie, jak widać chyba nie czytacie ze zrozumieniem
Nie uspokoisz nerwów, dopóki nie ogarniesz swoich pozostałych problemów zdrowotnych.
Nie ma pigułki na receptę, która Ci w tym pomoże. Potrzebujesz terapii. I leków, jeśli lekarz tak zdecyduje.
Nie idąc do specjalisty odbierasz sobie szansę na normalne życie.I tak, na anoreksję! W innym wątku pisałaś, że na nią chorujesz. Więc albo kłamiesz, albo jesteś po prostu głupiutka i nie rozumiesz, że powinnaś się leczyć.
P.S I jeśli ktokolwiek ma problem z czytaniem ze zrozumieniem, to jesteś to Ty. NIE MA leków bez recepty, które by Ci pomogły w obecnej sytuacji.
są takie skoro kiedyś już brałam tylko teraz muszę mieć silniejsze. A co do anoreksji nie jest już tak źle jak było kiedyś. Nie ma sensu ten wątek skoro każdy pisze wszystko oprócz leków
Nie ma silnych leków bez recepty. Nawet głupi pramolan jest na receptę. I nie wciskaj kitu.
I owszem, ten wątek nie ma sensu, bo Ty nie chcesz sobie pomóc.
Ja ostatnio "jadę" na : Rescue Remedy Spray
Jest bardzo łagodny dla organizmu, nie otępia a jednocześnie bardzo skuteczny w swoim działaniu.
Wystarczy psiknąć trzy razy na język i po około 15 minutach czuć działanie. polecam
Dobrze cię rozumiem sophie2. Ostatnio też tak miałam, potrzebowałam leku na uspokojenie. Pomógł, ale problemu nie rozwiązał. Taki lek jest dobry na wyciszenie. Ogólnie nie polecam leków, a brałam ich już sporo. Może być ciężko z odstawieniem. Obecnie radzę sobie bez nich. Leki na uspokojenie są straszne, otumaniają, chce się spać. Bywa, że zaczniesz zachowywać się jak nie ty. A nie chcesz przespać życia? Nie rób tego. Leki nie rozwiązują problemu. Raz cię uspokoją, ale jak mózg się przyzwyczai to będziesz potrzebowała więcej i więcej... a to droga na dno.
Nie wiem, czy to prawda co tu piszą, że masz anoreksję... Ale jeśli to prawda to zastanawiam się, czy nie potrzebne ci te tabletki do samobója...
Ja ostatnio "jadę" na : Rescue Remedy Spray
Jest bardzo łagodny dla organizmu, nie otępia a jednocześnie bardzo skuteczny w swoim działaniu.
Wystarczy psiknąć trzy razy na język i po około 15 minutach czuć działanie. polecam
w jakich cenach jest mniej więcej?
Dobrze cię rozumiem sophie2. Ostatnio też tak miałam, potrzebowałam leku na uspokojenie. Pomógł, ale problemu nie rozwiązał. Taki lek jest dobry na wyciszenie. Ogólnie nie polecam leków, a brałam ich już sporo. Może być ciężko z odstawieniem. Obecnie radzę sobie bez nich. Leki na uspokojenie są straszne, otumaniają, chce się spać. Bywa, że zaczniesz zachowywać się jak nie ty. A nie chcesz przespać życia? Nie rób tego. Leki nie rozwiązują problemu. Raz cię uspokoją, ale jak mózg się przyzwyczai to będziesz potrzebowała więcej i więcej... a to droga na dno.
Nie wiem, czy to prawda co tu piszą, że masz anoreksję... Ale jeśli to prawda to zastanawiam się, czy nie potrzebne ci te tabletki do samobója...
nie, bez przesady nie każdy kto ma jakiś problem zaraz po tym chce się zabić
Uspokoiłaś mnie. Mi tylko taka myśl przyszła na chwilę. Mam nadzieję, że uda ci się ten problem rozwiązać. Nie trać nadziei
Uspokoiłaś mnie. Mi tylko taka myśl przyszła na chwilę. Mam nadzieję, że uda ci się ten problem rozwiązać. Nie trać nadziei
raz jest lepiej raz gorzej ale póki co jakoś daje radę