WITAM:)
Chciałam się podzielić z Wami moimi obawami...wydaje mi się ,że mój chłopak zaczyna mną manipulować
Zaczynając od początku...
Jestem z nim 2 lata, od 8 miesięcy razem mieszkamy i od tej chwili się popsuło.Chodzi głównie o domowe obowiązki on oczekuje ode mnie ,że będę sprzątać , gotować i chodzić do pracy jednocześnie mam robić to wszystko z uśmiechem na twarzy. Na początku rzeczywiście sprzątałam,ale aktualnie mamy jeden wielki burdel w domu.Stwierdziłam ,że nie będę tego sama robiła .Jeśli zwracam mu uwagę , on mówi że nie będzie sprzątał sam i możemy to zrobić kiedy oboje będziemy w domu. Dobra to się zgadzam z tym tylko czemu ja mam swoje wolne dni poświęcać na sprzątanie kiedy on jak ma wolne to leży cały dzień i gra na komputerze...oczekuje ,że będę gotować codziennie ( rozumiem kiedy mam wolne i 1 zmiany w pracy) kiedy mam 2 mówi żebym rano ugotowała.
Kiedyś w ogóle się nie denerwował a teraz byle co i się czepia mnie , podnosi głos i przeklina. Ostatnio zaczął mnie nawet obrażać.
Wystarczy że coś zrobię nie tak albo powiem i już jest foch.Na dodatek twierdzi że to ja jestem straszną egoistką,zle się zachowuje i ciągle go prowokuje żeby tak się zachowywał.Każe mi ciągle przepraszać ,
Ogólnie jest to dobry chłopak ,wierny i opiekuńczy tylko nie potrafię zrozumieć o co mu chodzi próbuje sobie ''mnie wychować '' czy jak.


