Witam wszystkich,
niedawno wróciłam od fryzjera i non stop ryczę jak bóbr...
Chciałam włosy ciemne z jasnymi refleksami (trochę jak ombre).
Fryzjerka rozjaśniła mi wszystkie włosy od ucha do końca i jedno pasmo z lewej strony od przedziałku i z drugiej strony od przedziałku (tak, że te rozjaśnione dwa pasma okalają twarz).
Wyszło... coś tak okropnego... Te dwa pasma od przedziałku mam żółto rude co wygląda okropnie.
Reszta włosów jest ciemno ruda a od ucha w dół mam blond. To nie wygląda jeszcze tak tragicznie ale te pasma przy twarzy.... Miałam je rozjaśnione a potem położoną farbę.
Czy da się to naprawić?
Poradźcie mi jak mam się tego pozbyć, proszę!
Mój naturalny kolor włosów to brąz. Po tych rozjaśnianiach boję się, że gdybym zafarbowała wszystkie włosy na ciemny brąz od razu (np już jutro) to włosy wypadłyby mi, pokruszyłyby się lub zafarbowały na zielony, różowy itp.
Farby loreala są bardzo kryjące i pytanie czy te wszystkie włosy mogę zafarbować już jutro po tych rozjaśniaczach?
Czy np odczekać 2 tygodnie i wtedy pofarbować się tym lorealem?
Jutro mam wizytę u fryzjera na poprawkę chociaż tych dwóch pasm po bokach twarzy i boję się czy nie wypadną mi przez to włosy...
Dziewczyny, jestem w takiej rozpaczy, że nawet nie zdajecie sobie sprawy.
Nigdy, przenigdy nie widziałam czegoś tak OHYDNEGO na włosach co mam ja..
Jakiś ten fryzjer był lichy, że Ci zafundował takie atrakcje. Nie rób nic sama. Idź do fryzjera, na pewno da się uratować sytuację. Nie sądzę żeby włosy Ci wypadły. Jednak na pewno będą długo osłabione. Musisz im zrobić jakąś porządną kurację. Też poradziłabym się fryzjera w tej sprawie. Ja swoje włosy, po zdjęciu koloru (co dało im nieźle popalić) odżywiałam szamponem i odżywką z keratyną. Nie wiem ile prawdy w ich dobroczynnym działaniu, jednak włosy są po 2 miesiącach w całkiem niezłej formie.
Margolinka idę jutro do fryzjera by to poprawić ale po prostu boję się, że zaczną mi wypadać po koloryzacji. I to jeszcze koloryzjacji po rozjaśniaczu...
Te dwa pasma mają kolor takiego zgniłego żółtka. Strasznie rzuca się to w oczy.
Nadal ryczę i nie wiem jak ten rozjaśniacz przyciemnić do ciemnego brązu...