Witajcie, jestem w kropce i nie wiem już co robić.Nazywam sie Piotr, ma 28lat.Jakiś miesiąc temu znalazłem na sympati dziewczyną którą kiedyś w czasach chodzenia do technikum poznałem przez koleżanke z klasy.Kilka razy sie widzieliśmy dzięki mojej koleżance, pogadaliśmy i potem kontakt sue urwał.Ale zapamiętałem ją jako wesołą, inteligentną dziewczyne.
Teraz kiedy odnalazłem ją na sympatii postanowiłem odrazu do niej napisać.Ucieszyła sie, zaczeliśmy pisać sms, i chatować na facebooku.Dzwoniliśmy do siebie, gadaliśmy godzinami.W końcu po trzech dniach kiedy wracała z imprezy zaprosiła mnie do siebie do domu.Nieco podchmielony poszedłem do niej, wypiłem kawę, porozmawialiśmy a następnie poszliśmy do jej koleżanki po dzieci.Tak, ona ma dwójke dzieci, każde ma swojego ojca.Ale o tym nie będe pisał...
Potoczyło sie potem wszystko bardzo szybko, ja sie zakochałem i po 10 dniach wyznałem jej miłość.Zaczełem spędzać u niej noce, przeważnie noce bo pracowałem na drugą zmiane i wracałem po 23.Już po 4 dniach uprawialiśmy seks, ona tak na prawdę pokazała mi co to jest prawdziwy seks.Wtedy też wyznała mi miłość.Była bardzo zadowolona ze mnie jako faceta w łóżku, wręcz doprowadzałem ją do takich orgazmów jakich wcześniej nie przeżywała.Ale nie o seks tu chodzi... przez moją prace nie mogliśmy sie za czesto widzieć w ciągu dnia.W ciągu tego miesiąca zaledwie dwa weekendy spędziliśmy aktywnie na powietrzu.Szczególnie dzień dziecka wypadłu udanie, zabraliśmy dzieci na lody i do kina.Ona była bardzo zadowolona, w ciągu tego dnia z samego rana uprawialiśmy seks chyba 4 razy.Ciągle wyznawała podczas seksu że seks z miłości to jest to co najlepsze.
Już w trzecim tygodniu zaczeły sie problemy.Zauważyłem że jej bardzo szybko kończą sie pieniędze z alimentów i opieki.Jak brakowało jedzenie w lodówce to mówiła na głos tak bym ja słyszał że nie ma pieniędzy dla dzieci na jedzenie, nie ma na wyjazdy nad morze kiedy jest ciepło.Byliśmy z dwa razy na zakupach ale po jakimś czasie zaczęłem sie zastanawiać dlaczego to ja mam już po niecałym miesiącu łożyć na nie swoje dzieci.Ona to zauważyła, jakiś czas temu miała z bratem jechać do lekarza, dzień wcześniej gdy wróciłem w nocy z pracy wyskoczyła nagle bym dał jej 100zł bo musi mieć na wache dla brata i jakieś jedzenie dla dzieci.Ja zareagowałem ostro, zapytałem dlaczego tak nagle zawsze wyskakuje, powiedziałem że w niecałe 2tygodnie straciłem na nich prawie 1000zł.Zrobiła mi awanture i powiedziała że nie tak wyobrażała sobie związek.Że dużo przeszła i chce stabilizacji.Były też inne zgrzyty, m.in nie podobało jej sie to że mam bardzo dobry kontakt z rodzicami.Ja jestem jedynak i wg niej mamisynek i ona twierdzi że w przyszłości będą o to zgrzyty.
Kolejny problem, kilka razy kiedy mieliśmy pójść na spacer ona chciała sie wystroić, szpile, legginsy i zamiastać pupą na mieście.Mówie do niej, ubierz se trmapki bo fajnie w nich wyglądasz, pasują do legginsów a on że lubi podobać sie facetom i lubi się stroić.Mówię jej że najważniejszym facetem jestem ja i to mi ma sie podobać.Dzisij mi to wypomniała i stwierdziła że w przyszłości chce z niej zrobić kure domową.... paranoja.
Od momentu kiedy zrobiła awanture o te 100zł za każdym razem udaje wieczorem że jest zmęczona, nie chce sie kochać.Skończyło sie pisanie czułych sms, przebywanie na FB i pisanie z każdego miejsca, informowanie o wszystkim.A przed wczoraj kiedy powiedziała że tak naprawde nie wie czy mnie kocha to kopara mi opadła.W przeciągu 3 dni ona nagle sie odkochała, dzisiaj powiedziała że nawet przestałem ją pociągać.Z rana poprosiła bym posmyrał ją po pleckach, po pupce a pół godziny po tym powiedziała że jej nie pociągam...
O 17 zadzwoniłem do niej bo wpadłem na pomysł by spędzić długi weekend i wyjechać na domki nad morze.Ona po chwili mówi że mam nie planować bo nie wie tak naprawde czy chce ze mną być.Co ja mam w takim razie robić? takie sytuacje to normalka u kobiet, może mam jej dać troche czasu, dać nam czasu, zrobić przerwe? Czy poprostu skończyć to i sie nie męczyć? Tyle że ja nie dam rady skończyć, cały czas przypomina mi sie sielanka sprzed 3 tygodni, współne wyznawanie miłości kilka razy dziennie, seks po kilka razy w ciągu dnia.Ja ją kocham i nie wyobrażam sobie końca tego związku, a jeszcze jakbym zobaczył ją z innym facetem to nie ręcze za siebie.Z góry dzięki za pomoc, sorry za ortografie